ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Komorowski dla młodzieży 
13 maj 2015     
Janusze 
2 marzec 2020      Artur Łoboda
Znaj proporcję mocium Donatanie 
6 maj 2014      Artur Łoboda
lustrator ze skazą 
29 maj 2020      ~Stary UBek
Pozdrawiam Czytelników z Wesołego Miasteczka 
8 grudzień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Pani X. urządza swoje urodziny! /z teki Teatru ESSE/ 
31 styczeń 2014      Ewa Englert-Sanakiewicz
Wywyższenie krzyża 
6 marzec 2017      Paweł Ziółkowski
Powstań Ludzkości! 
10 grudzień 2021      Artur Łoboda
„Waszyngton pali mosty z Iranem” 
21 maj 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Facebook, Konfederacja, Kazachstan, cenzura i samoobrona 
6 styczeń 2022      Leszek Śmieszek
Termin „Holocaust” powinien być używany przez tych, którzy go przeżyli, a nie przez tych, którzy go zadali. Każda grupa może stać się sprawcą. 
27 październik 2024     
Szczepienia pełne kłamstw (1) 
4 marzec 2023     
Ewa Zajączkowska Hernik w Parlamencie Europejskim 
19 lipiec 2024      Artur Łoboda
Prof. Michel Chossudovsky o celach siewców pandemii 
10 sierpień 2020     
9 styczeń 2012 roku - co nam przyniesie przyszłość? 
9 styczeń 2012      Admin
Koalicja dla Polski 
8 październik 2020      Artur Łoboda
Antidotum 
26 maj 2013      Artur Łoboda
"Przeszedłeś przeziębienie? Możesz być odporny na Covid-19! NAJNOWSZE BADANIA" 
19 wrzesień 2020      hens
Stalinowska prawda historyczna Izraela 
18 luty 2018     
Na czym stoimy? 
29 październik 2019      Artur Łoboda

 
 

Rynek dzieł sztuki w Świecie Zachodu.
Czym jest piękno - czym jest sztuka? (3)

Platformowa Obywatelska uważa, że każda forma niszczenia polskiej kultury - jest usprawiedliwiona.
Opisany przez niejakiego "doktora" Mikołaja Iwańskiego "polski rynek sztuki współczesnej" jest taką wirtualną rzeczywistością - jak polskie huty stali, które najpierw doprowadzono do bankructwa, a potem rozdano obcym.

Wyjaśnię zatem czym jest: "rynek sztuki współczesnej" na tak zwanym Zachodzie, bo w Polsce taki nie istnieje.

Przed przeczytaniem tego artykułu proszę się zapoznać artykułami wstępnymi:

"Czym jest piękno – czym jest sztuka?" http://zaprasza.net/a.php?article_id=32339

"Czym jest piękno - czym jest sztuka? (2)" http://zaprasza.net/a.php?article_id=32508


W przeszłości wartość sztuki była równoznaczna z wartością przedmiotów "codziennego użytku". Albowiem aksjomatem życia było dążenie doskonałości w życiu doczesnym.
Wyjaśnić jednak należy, że przedmioty codziennego użytku bogatego mieszczaństwa, lub szlachty - były dla niższych klas przejawem wielkiego - niewyobrażalnego bogactwa .

Najlepszym przykładem są średniowieczne "pergaminy", a więc książki pisane ręcznie na pergaminie.
Były to najczęściej miniaturowe dzieła sztuki, bo na ogół bogato ornamentowane i ręcznie ilustrowane.
Ich wartość wynosiła nawet cenę kilku wsi.

Właśnie z racji bogatej ornamentacji, wiele przedmiotów codziennego użytku, było wytworami rzemiosła artystycznego - zaliczanego dziś do kategorii sztuki.

Dziewiętnastowieczny romantyzm - odwołując się do średniowiecznych tradycji - wywołał modę na zbieranie przedmiotów historycznych.
Z czasem moda ta rozwinęła się na wszystkie okresy historii i w taki sposób powstał ""rynek sztuki", bo zamożni ludzie tworzyli własne kolekcje.
Najlepszym przykładem jest kolekcja rodu Czartoryskich, jako jedna z nielicznych - ocalona w 1831 przed carskimi rabusiami.
Obejmuje ona zabytki od starożytnych - do współczesnych twórcom zbiorów.

I właśnie w tej kolekcji najlepiej widać - że przedmioty użytkowe są jednocześnie wielkimi dziełami sztuki.

Wraz z rewolucją naukową XIX wieku i rozwojem technologii, znacznemu ułatwieniu uległo tworzenie przedmiotów codziennego użytku - nawet tych bogato ornamentowanych.
A ich seryjność spowodowała, że utraciły walor dzieła sztuki.
Z drugiej strony - rodząca się klasa kapitalistów - chętnie odwoływała się do arystokratycznych zwyczajów. Wtedy nuworysze zamawiali sobie "nowoczesne" dzieła sztuki.
Dziś takie myślenie zaliczymy to do kategorii "wieśniactwa".
Cała dziewiętnastowieczna Łódź jest doskonałym przykładem takiej mentalności i dopiero upływ czasu spowodował, że inaczej zaczęto patrzeć na te kulturowe kicze.

Ogólnie można jednak uznać, ze o ile arystokracja ceniła zabytki kultury to kapitaliści woleli jej imitacje.

Ale dwudziesty wiek doprowadził do takich zmian na rynku sztuki, że cała kultura stanęła na głowie.

Nikt przede mną nie wyjaśnił przyczyny zmian w kulturze XX wieku, choć odpowiedź na to zjawisko jest tak prosta - jak ludzkość.

"Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze".

Coraz bogatsi kapitaliści i bankierzy dotknięci zostali skutkami kryzysu finansowego z 1907 roku.
Następnie skutkami Pierwszej Wojny Światowej i kryzysu z roku 1923.
Okazało się wtedy, że nienajlepiej ulokowali swoje zyski.
A gdy - w wyniku kolejnego kryzysu z 1928 roku - rządy Państw Świata przejęły pełną kontrolę nad zasobami złota, to możliwości bezpiecznego lokowania pieniędzy uległy dramatycznemu ograniczeniu.
Szukano więc alternatywnych rozwiązań.
I wtedy wytworzono sferę lokowania dochodów w przenośne zabytki kultury.
Na ogół były to przedmioty, które z racji małych rozmiarów łatwo było przewieźć.


Istniało jednak ryzyko, że nie każdy zgodzi się z wartością przedmiotu oferowanego przez sprzedającego.
I wtedy wytworzono coś - na kształt "agencji ratingowych", które poświadczą wartość wskazanego przedmiotu.
W ten sposób wytworzyła się instytucja "krytyka sztuki".


By mieć lepszą kontrolę nad rynkiem sztuki - krytykami sami mianowali się ludzie z tej samej nacji - co bankierzy i kapitaliści.
Od tego momentu zauważamy, że do kultury wprowadzonych zostaje wiele zjawisk całkowicie jej obcych, zgodnych z mentalnością żydowską.
Artystycznych prymitywistów mianuje się geniuszami tylko z racji przynależności do narodu przebranego.
Natomiast wybitnych artystów - nieżydów blokuje się i nie dopuszcza do wystawiania w muzeach ich prac.
(To było jedną z przyczyn buntu artystów niemieckich i ich przystąpienia do nazistów.)

Najważniejszym jednak zadaniem jest zachowanie płynności finansowej na rynku sztuki.
Dzięki temu ogromną furorę zrobiło malarstwo impresjonistów, które wpadło w ręce bankierów. W rezultacie doświadczyliśmy tego, że w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku sztuka impresjonistów była wyżej wyceniana finansowo - niż twórczość artystów Odrodzenia.
To "zasługa" krytyków sztuki, którzy pilnowali interesów swoich mocodawców.


Ale im wciąż było mało.
Potrzeby finansistów są nieograniczone. Przejęli więc pełną kontrolę nad rynkiem sztuki i zaczęli decydować o tym - co jest sztuką, a co nie jest.

Celem takiego działania było stworzenie nowej formy papieru zastawnego, czyli innej wersji akcji giełdowych.
Nikogo nie obchodziło, że przedmioty sprzedawane w galeriach nie mają żadnej wartości kulturowej.
Najważniejsze jest, że tak zwani "krytycy sztuki" w każdym momencie zaświadczą o jego wartości.

W wyniku takiej polityki "dziełami sztuki" mianowało się różnorakie bazgroły, a nawet zupełnie nie pomalowane płótna.

Dziś na tak zwanym "rynku sztuki" stosuje się takie same narzędzia jak w bankowości.

Aby uwiarygodnić kulturowe śmieci - wciskane odbiorcy łączy się je z rzeczywistymi dziełami sztuki.
Opisałem to w artykule "Plan zniszczenia polskiej kultury" http://zaprasza.net/a.php?article_id=31921
w którym nazwałem "derywatami kulturowymi" wszystko to - co prezentowane jest dziś w muzeach.

Derywaty to bankowe śmieci, które sprzedawały banki nieświadomym inwestorom - doprowadzając w efekcie do wielkiego kryzysu gospodarczego XXI wieku.
Doskonały przykładem jest Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, które obraz Matejki wystawia obok zwykłych śmieci.

W tak zwanym "świecie sztuki" doświadczamy obecnie oszustw kulturowych na niewyobrażalną skalę.

Każdy - kto jest promowany przez Żydów robi wielką karierę.
Na polskim podwórku widzimy bandę pomyleńców z kręgu tak zwanej "Krytyki Politycznej", wspieranych przez upośledzoną umysłowo Andę Rottenberg.

Jest ona pewna, że bezczelnością otworzy sobie każde drzwi.
Ale - jak głosi przysłowie "trafiła kosa na kamień".
Kilkanaście lat temu powiedziała - o jedno słowo za dużo.
Ja je odszyfrowałem i dzięki temu dowiadują się Państwo prawdy o współczesnej polityce wobec kultury.

Po kryzysie z 2008 roku - przedstawiciele agencji ratingowych stanęli w Stanach Zjednoczonych przed sądami, oskarżeni o oszustwa.
Wszyscy zgodnie tłumaczyli się, że przedstawiali tylko własne opinie - na które nikt nie musi się godzić, a nie wynik analizy finansowej.
Bo za błędną analizę grozi im odpowiedzialność karna, a do własnej opinii ma każdy prawo.

W Polsce ja jestem "sądem" dla pseudoautorytetów kulturowych - współuczestniczących w niszczeniu kultury Narodu Polskiego.
Zbieram ich nazwiska, by w niezawisłej Polsce odpowiedzieli za swoje zbrodnie wobec polskiej kultury.
Mozolnie tworzę listę degeneratów - z premedytacją niszczących kulturę polską.

Foto: Strona książki średniowiecznej vs "wybitne dzieło" Marka Rothko, którego największą kwalifikacją było to, że urodził się jako Marcus Rotkowitz, a więc pochodził z narodu, który zna "jedynie słuszną prawdę objawiona" na temat rynku sztuki.

Artysta i teoretyk kultury
Artur Łoboda
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu
9 luty 2014

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Teraz doradza Kaczyńskiemu
marzec 11, 2006
PAP
Terroryści Jej Królewskiej Mości
sierpień 25, 2006
Jacek Zychowicz
Dla kogo jest prawo?
kwiecień 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Symptomy
czerwiec 9, 2003
Artur Łoboda
W cieniu niewidzialnego słonia
luty 28, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Unia Europejska
marzec 23, 2005
Gregory Akko
Krowy są po to, aby je doić
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
Cyrk kabaretowy, kabaret cyrkowy
luty 8, 2003
Artur Łoboda
Obama - check Judicial Index
lipiec 31, 2008
przysłał ICP
Indeks ksiąg zakazanych
maj 5, 2008
Artur Łoboda
Przegląd notatek opublikowanych na www.gazeta.pl w dziale KRAJ przed południem
listopad 18, 2005
cywilizowany
Szumu medialnego ciąg dalszy
marzec 17, 2005
Mirosław Naleziński
157 mld USD - "dziura" w budżecie USA
sierpień 10, 2002
PAP
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło w maju o 2,8%
lipiec 22, 2002
PAP
Kolowrotek
październik 30, 2007
Sloneczny Zegar
"Wiosenny" XVII memoriał Jana Strzelczyka w Pięciu Stawach
kwiecień 21, 2005
Opracował Marek Głogoczowski
Jarmulka i prezydent
listopad 28, 2006
wielbiciel poezji
Były pracownik Optimusa przed prokuratorem. Protest Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
lipiec 7, 2002
PAP
Judasz z Warszawy
kwiecień 19, 2004
Artur Łoboda
Do Redakcji: Uwaga o protalu zaprasza.net
maj 24, 2006
Gosc
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media