ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Mafijna konwencja wyborcza 
8 marzec 2015      Artur Łoboda
W Polsce bez zmian 
14 marzec 2017     
Lex Szyszko 
3 marzec 2017     
Nowe „partnerstwo” USA z Rosją 
20 marzec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Oby zawsze rozsądek zwyciężał 
22 lipiec 2011      Artur Łoboda
Współcześni Rycerze Polski 
3 sierpień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Grecja 
3 maj 2010      Goska
Bardzo złe dwa lata w polityce  
8 grudzień 2017     
Tesla Samochód Elektryczny  
16 padziernik 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Karły moralne i medialne 
3 grudzień 2013      Krzysztof Wojciechowski
Kret minister 
23 sierpień 2017     
"Eurosteptycyzm" 
4 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Prywatyzacja wojen USA 
23 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Pierwsze uwagi na temat Hamburga 
8 lipiec 2017     
Trockizm i neokonserwatyzm w USA 
22 styczeń 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Anty epitafium dla Paradowskiej 
29 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Cisza - która krzyczy 
23 marzec 2016      Artur Łoboda
Postkomuna w polskiej kulturze 
23 sierpień 2011      Artur Łoboda
Co może Prezydent Polski? 
7 maj 2015      Artur Łoboda
Mędrcy świata - Józef Świder 
23 grudzień 2016     

 
 

„Kwiaty Galilei” Izraela Szamira dostępne w języku polskim

Pierwsza, dobra wiadomość od Izraela Adama Szamira

http://www.israelshamir.net/Polish/Polish_Flowers_of_Galilee.pdf
http://www.israelshamir.net/Polish/Polish8.htm

W niedawno przetłumaczonej na język polski książce Izraela Szamira „Kwiaty Galilei” , nawet nie ukrywający się ze swymi filo-komunistycznymi nostalgiami autor zauważa "Rosyjski filozof, świętej pamięci Lew Gumilow, określał kraj, jako symbiozę jego ludu z krajobrazem."

To fakt. Polski pisarz i etnograf Huculszczyzny oraz Podola Stanisław Vincenz powtarzał za ateńskim filozofem Platonem, że dobrze zbudowane państwo to „wspólnota ludzi, bogów i Natury”. Także i ja pamiętam z młodości, że gdy w „złych komunistycznych” latach 1950-1960 przechadzałem się krakowskim plantami w okolicach ulicy Basztowej, to patrząc na fin-de-sieclowe gmachy przy tej ulicy zabudowane na przełomie XIX i XX wieku, odczuwałem sympatię do tych, którzy w ten sposób Kraków przed stu laty (czasy mojego dziadka) zbudowali.

Jednak moja sympatia "do ludzi w ogóle" bardzo szybko zaczęła gasnąć gdy 40 lat temu, jako tak zwany graduate student prestiżowego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, zacząłem stawiać pierwsze kroki w USA, poczynając od Nowego Jorku. Tego miasta bezduszne, z żelaznymi klatkami schodów przeciwpożarowych frontem do ulicy, gmachy z początku XX wieku zrobiły na mnie wrażenie, jakby ich budowniczy - oraz mieszkańcy - byli ogarnięci chorobą nienawiści człowieka do człowieka. I z tego pierwszego dnia pobytu w USA zapamiętałem biegnącą w samym centrum Manhattanu 7th Avenue, na której były zgrupowane sklepy specjalizujące się w sprzedaży kwiatów i innych roślin ozdobnych. Ta wypełniona wystawionymi na chodniki krzewami ulica wydała mi się być oazą wytchnienia wśród sztucznych wąwozów konkurujących w swej szpetocie, zupełnie pozbawionych zieleni bloków centrum New Yorku, z ich aż „tłustymi” od brudu ulicami pełnymi śmieci.

W pewnym momencie zauważyłem, że niektóre kwiaty na wystawie mijanego sklepu wydają się być sztuczne, z kolorowego plastyku. Zacząłem sprawdzać dotykiem liście krzewów eksponowanych na chodniku i w chwilę później już zrozumiałem, że cała ta "uspokajająca ducha" zieleń wokoło jest po prostu sztuczna, bez jakiegokolwiek życia. To nie tylko ja robiłem takie "odkrycia Ameryki", jako „rajskiej wyspy” umysłowej martwoty oraz sztuczności od Atlantyku aż po Pacyfik. W zasadzie cały rozwój cywilizacyjny, w którym USA bezwzględnie narzucają swój model "wolności" i „przedsiębiorczości”, to systematyczne wypieranie naturalnych przejawów radości życia przez ich "Hollywood-like", martwe od wewnątrz życia atrapy (patrz chociażby na nieudolnie odgrywane obecnie w naszym kraju „demokratyczne wybory” PL prezydenta).

Dopiero po kilkunastu latach, a w szczególności po pouczającej lekturze encykliki "Laborem exercens" zacząłem się orientować, że systematyczne podstawienie podróbki w miejsce autentyku, to nic innego jak tak zwany "plan boży" opisany w szczegółach nie tylko w księgach Starego Testamentu, ale i w nowotestamentowych listach "podstawionego apostoła" znanego jako Szaweł/Paweł z Tarsu. Gdyż właśnie na takich "podstawieniach" – czyli na najzwyklejszych poznawczych oszustwach – buduje się, od blisko już dwóch tysięcy lat, tak zwane judeo-chrześcijańskie imperia, z których jednym jest współczesny uzbrojony po zęby Izrael, opisywany przez mego kolegę Izraela Adama Szamira, dawniej z Nowosybirska, a obecnie (zimą) z Jaffy w Ziemi Świętej i (latem) ze szwedzkiego Kopparbergu.
By zacytować urywek jego właśnie przetłumaczonej na język polski książki, demonstrujący w jak oszukańczy sposób zrodził się, przed kilkudziesięciu laty, Nowy Izrael, czyli Ziemia Żydom przez „Boga” (ściślej Mojżesza) Obiecana:

"Jesteśmy mistrzami w sprzedaży iluzji, i dopóki są kupujący, będziemy dostarczać towar. W roku 1946 pod egidą ONZ do Palestyny przybyła grupa wybranych ludzi z całego świata. Przysłano ich w celu przygotowania podziału kraju. Oprócz innych miejsc, odwiedzili wysunięty najbardziej na południe kibuc Revivim na jałowej Negev. Natknęli się tam na piękną rabatę róż, anemonów i fiołków przed biurem kibucu. W sprawozdaniu, członkowie delegacji wyrazili zdumienie i oświadczyli: „Żydzi czynią pustynię kwitnącą, niech biorą Negev.”

"Gdy wyjechali, kibucowa dzieciarnia powyrywała zwiędłe już kwiaty z piasku. Kupili świeże kwiaty na rynku w Jaffie i zasadzili je, jako dekoracje dla gości z ONZ. Nauczyli się tego tricku od pracowników Zarządu Miasta Tel Awiwu, którzy wsadzili do piasku drzewa wokół budynku Zarządu, aby zrobić korzystne wrażenie na Winstonie Churchillu. To małe przedstawienie spowodowało, że Negev z jej dwustoma tysiącami Palestyńczyków została przekazana państwu żydowskiemu."

W sumie jest to niezły pomysł „podboju za pomocą podstępów” (‘by a deceit we make war’ – to program nie tylko Mossadu ale i CIA), jednak z definicji jest on na krótkich nogach. Zdolni bowiem ludzie (patrz I.A. Szamir) dość szybko zaczynają dostrzegać fałsz otaczającego ich świata – tak jak to w Polsce się dzieje dzisiaj z mitem "niosącej wolność Solidarności". (Skądinąd, jak to przypominał Andrzej Lepper, "Solidarité" to była korporacja/mafia kupców żydowskich we Francji przed stukilkudziesięciu laty, przeciw której zawiązała się, broniąca interesów francuskiego drobnomieszczaństwa, "L'auto-resistance" czyli pierwowzór naszej Samoobrony.)

++++++

„Kwiaty Galilei” jest to rzecz o Nowym Państwie Izrael widzianym od jego ludzkiego „wnętrza”. To uzbrojone obecnie nawet w broń nuklearną mini-mocarstwo jest prostą realizacją marzeń starotestamentowych proroków o „nowej ziemi i nowym niebie”, oraz o przypominającym wypchany drogimi kamieniami pancerny sejf bankowy Jeruzalem, które ma zapanować nad Całym Światem. To właśnie od inwokacji do tego wypchanego złotem „niebiańskiego Jeruzalem” z Objawienia św. Jana (21, 10), rozpoczął w centrum Warszawy sobotnią, 17 kwietnia br. kapłan (zdaje się „ekumeniczny biskup”) swą żałobną celebrację zwłok tragicznie zmarłego tydzień wcześniej (też nomen omen w szabat, czyli w sobotę) prezydenta PL w asyście jego małżonki oraz blisko stuosobowej „królewskiej świty”.

Na czym bowiem czar tego biblijnego „niebiańskiego Jeruzalem” przez św. Augustyna utożsamionego z civitas dei, z „miastem boga”, od wewnątrz swej, bezmyślnie wychwalanej przez Ojców Kościoła konstrukcji, polega? Wstępną odpowiedź na te zasadnicze dla zrozumienia „naszej” Cywilizacji pytania możemy znaleźć i w przetłumaczonej na język polski, już trzy lata temu książeczce Szamira „Pardes (raj) – studium kabały”, a od kilku dni także dostępnej po polsku w internecie kolejnej jego książce „Kwiaty Galilei”, przetłumaczonej, tak jak ta poprzednia w 2007 roku, przez pana Romana Łukasiaka z Wrocławia.

Najbardziej zwięzłą odpowiedź na to, jakżesz aktualne w okresie „globalizacji” pytanie o cel, jaki wskazuje biblijne „miasto na wzgórzu (Syjon)”, dał kolega I.A. Szamira, żyjący na emigracji w Londynie, urodzony w Izraelu muzyk i filozof Gliad Atzmon w trakcie swego krótkiego politycznego wystąpienia 19 maja br. w Atenach. W tym równie starożytnym jak Jerozolima mieście, w którym przed dwoma tysiącami lat lokalni filozofowie wyśmiali „misjonarską” mowę św. Pawła jako bełkot nawiedzonego bajarza, opowiadającego o jakiegoś trupa zmartwychwstaniu, saksofonista-filozof z Londynu przekazał niedawno „zbankrutowanym” Grekom taką oto wiadomość:

 (…) Historię zachodniej cywilizacji można opisać jaką ciągłą walkę miedzy Atenami a Jeruzalem. Między uniwersalnym a plemiennym. Między etycznym a rozbójniczym.

 Nasze osiągnięcia, określane terminem humanizmu, są wszystkie powiązane z Atenami. Jest interesującym, że Żydzi którzy mieli swój wkład w humanizm, tacy jak Jezus, Spinoza, Marks I wielu innych, byli ludźmi, którzy otwarli swe serca dla filozofii ateńskiej. Jezus, Spinoza oraz Marks zerwali z Jeruzalem.

 (…) Bunt przeciw Izraelowi oznacza walkę o powrót do życia Aten.

Niewątpliwie wszyscy 88 pasażerowie prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem byli entuzjastami – bądź nawet wojownikami – tego „niebiańskiego Jeruzalem”, którego kapłani od tysiącleci praktykują podstępną metodę podboju (i grabieży) za pomocą celebracji trupów – winnych/niewinnych ofiar pogańskich reżymów, których bogactwa lud boży „namyślał sobie” przywłaszczyć, zamieniając ludność podbitych krajów w swych rabów (patrz proroctwo Izajasza 60, 10-12 i 61, 5-6). Jak zaś „od wewnątrz” wyglądała – i wygląda – ta „podstawiona elita wolnej Polski” której kwiat zginął, z własnej głupoty, pod Smoleńskiem, to najlepiej poczytać w „Kwiatach Galilei”, przystawiając do stron tej znamiennej książki lustro z odbiciami postaci co bardziej wybitnych obecnie „polsko-amerykańsko-NATOwskich biznesmenów-patriotów”, od Zbiga Brzezinskiego, Adama Rotfelda oraz Józefa Szaniawskiego poczynając.

Druga, zła wiadomość od Izraela Szamira

Jednak do sytuacji jako-takiego powrotu do naiwnie (?) wielbionej przez Platona, Gumilowa i Vincenza homeostazy człowieka z Przyrodą droga jeszcze bardzo daleka. Chwilowo nawet w „niby socjalistycznej” Hiszpanii zakazano publikacji książek mego kolegi Szamira, a 12 maja br. Sąd w Barcelonie uznał, że wydawcę jego książek należy skazać na więzienie. (On 12.5 Barcelona court ruled that [among others] Israel Shamir's books should be burned, and the publisher imprisoned.) I to jest ta druga, zła wiadomość, którą swym czytelnikom rozesłał przed kilkoma dniami Izrael Adam Szamir.


22 maj 2010

Marek Głogoczowski 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Fahrenheit 9/11" z owacją na stojąco
maj 18, 2004
Ewa
Tragedia polskiego autokaru we Francji stała się zaczynem kolejnej manipulacji społeczeństwem.
lipiec 26, 2007
pnlp
Pomóżmy Komedzie Głównej Policji!
kwiecień 8, 2008
tłumacz
Wielka stypa w 25 - lecie strajków sierpniowych
sierpień 14, 2005
Artur Łoboda
"Widok sponiewieranych jeńców amerykańskich mobilizuje ten naród"
marzec 24, 2003
Piotr Mączynski
Czerwona gospodarka
czerwiec 24, 2003
przesłała Elżbieta
Gra w trójkąty (wajmarskie)
maj 10, 2003
P.
Jednosc wszystkich Polakow na calym swiecie
wrzesień 22, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Tysiąc za dziecko
luty 11, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów
styczeń 24, 2007
Zbigniew Jankowski
Bron geofizyczna
luty 9, 2005
Polan
Dług Polski
luty 27, 2006
Goska
Replika pokoju Anny Frank powstanie w... anglikańskiej katedrze w Liverpool
wrzesień 20, 2007
bibula
Hitler chciał namówić Polaków do wspólnego ataku na Sowiety
sierpień 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Superpanstwo wchodzi kuchennymi drzwiami
padziernik 16, 2007
Goska
Klient - nasz Pan…
listopad 28, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Żyd "ekskomunikowany" za uczestnictwo w teherańskiej konferencji na temat Holokaustu
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
UE rozumie sytuację na rynku rolnym (?)
czerwiec 26, 2002
PAP
Pax Americana
maj 25, 2003
Jacek Majchrowski – prezydent Krakowa
Manekinka
listopad 22, 2003
Andrzej Kumor
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media