ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu 
Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. 
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS 


Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). 
więcej ->

 
 

Przekręt w koloratce


Już 15 osób jest na liście podejrzanych w aferze wydawnictwa Stella Maris (Gwiazda Morza) należącego do gdańskiej kurii metropolitarnej.

Jeden z pierwszych aresztowanych w tej sprawie, ks. Zbigniew B., osobisty kapelan metropolity gdańskiego arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, jest obecnie na wolności. Został wypuszczony z aresztu za kaucją. Zdegradowany z funkcji kościelnych, przebywa na rekolekcjach. Tłumacząc z kościelnego na polski - w miejscu wyznaczonym mu przez przełożonych.

Prokuratura oskarża podejrzanych o kombinacje podatkowe i kombinacje z fikcyjnymi umowami na co najmniej 60 mln zł. - To jednak nie kres postępowania - zastrzega rzecznik prasowy gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej Krzysztof Trynka. Nie wyjawia, kogo mogą objąć kolejne zarzuty. - Nie chcemy, żeby zakres śledztwa był zbytnio upubliczniony - dodaje. "Gazeta Morska", lokalny dodatek do "Gazety Wyborczej", spekuluje od kilku tygodni, że kolejnym podejrzanym może być również szef pomorskiego SLD i człowiek interesu Jerzy Jędykiewicz. Dotychczas nie postawiono mu żadnego zarzutu, nie był przesłuchiwany w prokuraturze jako świadek.

Jędykiewicz przyznaje, że jego firmy korzystały z usług kancelarii prawnej biznesmena Janusza B., który był pośrednikiem w lewych interesach Stella Maris. Twierdzi jednak, że nie wiedział, iż Janusz B. ma coś wspólnego z kościelnym wydawnictwem. Sekretarz generalny SLD Marek Dyduch mówi, że partia nie podejmie żadnych decyzji wobec szefa pomorskiego Sojuszu, dopóki nie zostanie mu udowodniony jakikolwiek udział w aferze. - Znam sprawę, ale sam jej nie rozstrzygnę. Czekam, aż wyjaśnią ją oficjalne organy - oświadczył nam Dyduch.

Nagłaśniane w mediach lokalnych nazwisko Jędykiewicza przyćmiło całą, niewygodną dla Kościoła aferę. W pomorskiej kurii nikt nie chciał z nami rozmawiać o sprawie. Ponoć wszyscy są zajęci - kolędują.

Afera wybuchła w 2002 r. Zaczęło się od pogłoski, że komornicy chcą wejść na konta i zająć majątek kurii, w tym limuzynę samego metropolity Gocłowskiego. Chodziło o windykację 700-800 tys. zł długu kościelnej firmy wydawniczej Stella Maris. Wydawnictwo było znane gdańszczanom ze sloganu "Drukujemy jak w niebie", który widniał na banerze falującym na Wieży Więziennej gdańskiej Katowni. Na rynku wydawniczym było zaś znane z tego, że nie wywiązuje się z płatności wobec dostawców i usługobiorców. Uchodziło to na sucho, bo szefem Stella Maris był ks. Zbigniew B., osobisty kapelan metropolity gdańskiego Tadeusza Gocłowskiego, szef fundacji św. Alberta, a zarazem dyrektor kościelnego Radia Plus w Gdańsku, członek licznych rad nadzorczych.

O tym, że w wydawnictwie są nieprawidłowości

KURIA WIEDZIAŁA

od chwili kontroli przeprowadzonej przez jej ekonomię (dział finansowy). O wynikach kontroli nie powiadomiła jednak cywilnej prokuratury, ograniczając się do zmian kadrowych w kierownictwie firmy. Problemy z wierzycielami załatwiono za pomocą wydanego 2 grudnia 2002 r. oświadczenia wikariusza generalnego kurii ks. dr. Wiesława Lauera, że "Kościół będzie wypełniał swoje zobowiązania gospodarcze, dla wykonania których powołane zostały osoby zawodowo przygotowane". W dokumencie stwierdzono też: "Nieprawdą jest jakoby podejmowane były działania windykacyjne ze strony banku; wręcz przeciwnie - w niedalekim czasie zawarta zostanie z tymże bankiem umowa o restrukturyzacji. Nie jest intencją Stella Maris unikanie odpowiedzialności wobec jakichkolwiek wierzycieli". Długów jednak nie spłacono, restrukturyzacja wydawnictwa skończyła się na rezygnacji kurii z pełnego właścicielstwa w plajtującej firmie i zwolnieniem ks. Zbigniewa B. z funkcji prezesa Stella Maris.

W pierwszych dniach stycznia 2003 r. biznesmen w koloratce wspólnie z b. dyrektorem wydawnictwa Tomaszem W. zostali aresztowani przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutem współudziału w wyłudzeniach od Skarbu Państwa co najmniej 60 mln zł. Krótko mówiąc - kościelne wydawnictwo było przykrywką dla wielkiej pralni pieniędzy i oszustw na podstawie fałszywej dokumentacji gospodarczej w podatkach od osób fizycznych, prawnych, VAT.

Skruszały w areszcie ks. Zbigniew B. przyznał, że od każdej nielegalnej transakcji przechodzącej przez Stella Maris kasował od 2 do 5 proc. prowizji. Transakcje aranżowali aresztowani w tym samym czasie gdyńscy biznesmeni - Janusz B. i Konrad K. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w latach 1998-2002 obaj przepuścili przez konta Stella Maris ok. 100 fałszywych faktur za rzekomo wykonane zlecenia doradcze, lobbingowe, pośredniczenie w podpisywaniu kontraktów, analizowanie prawnej zawartości umów cywilnoprawnych. Każda taka, tylko rachunkowa, usługa wyceniana była na kilka milionów zł. Wszystkie zostały rzetelnie wpisane w koszty działalności przedsiębiorstw i z każdej rzetelnie odpisywano miliony wolne od podatków. Kto uległ pokusie łatwego biznesu oferowanego przez Stella Maris trafia teraz

W KAJDANKACH ABW

do pokoju przesłuchań Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Lista podejrzanych objęła już m.in. Sylwestra M., właściciela firmy informatycznej Damos, Piotra K., b. doradcę nieżyjącej Franciszki Cegielskiej, prezydenta Gdyni, a potem ministra zdrowia w rządzie Jerzego Buzka, Bożenę K. z korporacji budowlanej Doraco.

Ale obaj biznesmeni powiązani ze Stella Maris świadczyli nie tylko oszukańcze usługi. Z ich pośrednictwa korzystały firmy, które twierdzą, że potrafią udokumentować rzeczywiście wykonane na ich rzecz zobowiązania. - Janusz B., nie kryjąc swoich dobrych kontaktów z kurią w Gdańsku-Oliwie, był znakomitym pośrednikiem. To z jego pomocą udało się nam wygrać warty 50 mln zł kontrakt w Koszalinie - mówił w wywiadzie dla Radia Gdańsk główny udziałowiec Doraco Andrzej Hass. - O tym, że istnieje wydawnictwo Stella Maris i o tym, że nasz kontrahent jest zamieszany w jego nieczyste interesy dowiedziałem się z prasy.

Podobnie utrzymuje szef stołecznej Energobudowy SA, udziałowiec kilku firm na Pomorzu, ale jednocześnie przewodniczący pomorskiego SLD - Jerzy Jędykiewicz. Gdańska mutacja "Gazety Wyborczej" - powołując się na "dwa poważne ?ródła" - twierdzi, że premier Leszek Miller polecił Jędykiewiczowi rezygnację z funkcji do końca stycznia. Szef pomorskiego Sojuszu nie ma zamiaru wycofywać się z działalności publicznej. Powiedział "TRYBUNIE", że z kościelnym wydawnictwem nie miał nigdy do czynienia. Przyznał, iż firmy, w których jest w zarządach, kilka razy korzystały z usług warszawskiej kancelarii Janusza B. Ale odbywało się to - jak utrzymuje - na normalnych i zgodnych z prawem zasadach handlowych. Komentować plotek nie chce, ale uważa, że w niewygodną dla Kościoła aferę chce się na siłę włączyć ludzi biznesu, związanych jak on i Hass z lewicą.

Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD, mówi, że partia nie będzie wykonywać

ŻADNYCH GWAŁTOWNYCH RUCHÓW

wobec Jędykiewicza. - Mam informacje o tej sprawie od półtora roku. Któryś ze świadków w prowadzonym śledztwie powoływał się na Jerzego Jędykiewicza. Pytaliśmy Jędykiewicza, czy stawiane mu zarzuty są adekwatne do rzeczywistości. Powiedział, że nie. Sprawa musi się toczyć tą drogą, którą się obecnie toczy. Nie ma powodów, by jakakolwiek struktura SLD zajmowała się tą sprawą - powiedział Dyduch. - Jędykiewicz potwierdza, że jego firmy miały interesy ze współpracownikami Stella Maris, podobnie zresztą jak inne firmy - m.in. kościelne. Sam arcybiskup jest w to zaangażowany. Sprawę powinny wyjaśnić organy ścigania. Ja tego nie rozstrzygnę. Jędykiewicz twierdzi, że nie naruszył prawa. Jeśli zostanie mu postawiony jakiś zarzut, zajmiemy stanowisko. Ale na razie nie ma zarzutu. W państwie demokratycznym wina musi być udowodoniona - podkreśla Dyduch.

Jak kuria arcybiskupia komentuje udział w aferze swojego ustosunkowanego podwładnego ks. Zbigniewa - nie wiadomo. O sprawie nikt tam rozmawiać nie chce. Jak się dowiedzieliśmy, zdegradowany z funkcji kościelnych, m.in. z probostwa w Sopocie, ks. Zbigniew B. jest obecnie na rekolekcjach. Nie tylko jemu uchylono areszt. Również pozostałe osoby podejrzane w tej aferze przebywają na wolności - dzięki kaucjom od 300 do 100 tys. zł, pod dozorami policyjnymi i z zakazami opuszczania kraju. (wsp. JRZ)

ZBIGNIEW WRÓBEL

7 styczeń 2004

http://trybuna.com.pl 

  

Archiwum

DO MEDIÓW W KRAJU I ZA GRANICˇ...
maj 3, 2006
Obejrzyj film "Terror Storm" w sieci
grudzień 26, 2006
Kormak za Prison Planet
Stanislaw Michalkiewicz
kwiecień 11, 2006
Gośka
Kto z miasta uczynił zadupie?
luty 6, 2006
Prezent urodzinowy - Politkowska
październik 10, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
Niewidzialna Unijna pomoc
grudzień 8, 2002
zaprasza.net
Papież złożył Polakom noworoczne życzenia
grudzień 29, 2002
PAP
Wywczasy
maj 19, 2008
Marek Jastrząb
Białoruskie metody w bełchatowskiej policji
maj 19, 2006
Marek Olżyński
Problem z definicją zboczenia
listopad 23, 2005
Marek Olżyński
Rozłam w NATO i odosobnienie USA
kwiecień 12, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
POLSKA - UNIA 2
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Ludzki odruch względem przestępców.
kwiecień 28, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Rzeczpospolita złodziei
luty 12, 2003
Artur Łoboda
Alkoholizm wśród młodzieży
listopad 28, 2006
Marek Komorowski
Zaginiona nie(!)poszukiwana ?
kwiecień 17, 2006
zn
Jeden z tysięcy karierowiczów ...
kwiecień 30, 2004
Czy atak na Iran spowoduje wybuch antysemityzmu na świecie?
grudzień 29, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Świąteczna choinka

grudzień 24, 2002
Popisy idiotów, czyli Obóz Wielkich Palantów
styczeń 19, 2006
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media