ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
więcej ->

 
 

Judeochrześcijański Marek Jurek


Stały się ostatnio rzeczy niesłychane. Najpierw Parlament Europejski przyjął uchwałę potępiającą narastający rzekomo w Polsce „rasizm”, „ksenofobię”, „antysemityzm” i „homofobię”. Za tą uchwałą głosowała nie tylko wataha europejskich lewaków, lecz także wewnętrzni wrogowie Polski i Cywilizacji Łacińskiej, czyli posłowie z Polski do PE wybrani z list SLD, UW, SdPl i „Samoobrony”. Póki co, nikt nie postawił ich przed żadnym polskim sądem, ani przed plutonem egzekucyjnym. Napiętnujmy ich przynajmniej moralnie.

Myliłby się jednak ten, kto by stwierdził, że to koniec skandalu. To koniec afery w wymiarze międzynarodowym. Tu jednak zaczyna się skandal w polskim katolicyzmie. W tym momencie pozujący na przywódcę polskiego tradycjonalizmu religijnego Marek Jurek wysyła absolutnie żenujący list do PE w którym czytamy, że nie należy posługiwać się pojęciem „homofobia” – z czym trudno się nie zgodzić – gdyż wprowadzanie tego rodzaju słownictwa do debaty politycznej jest samo w sobie „aktem wykluczenia wobec całego judeochrześcijańskiego dziedzictwa moralnego Europy”.

Pojawiające się w liście określenie „judeochrześcijański” wywołało już w Polsce burzę w środowisku tradycjonalistów katolickich, o czym świadczy głośny tekst Jacka Bartyzela, potępiający ten „politycznie poprawny” postmodernistyczny bełkot w wykonaniu Marka Jurka. Wszyscy dobrze wiemy, że dziedzictwo kultury zachodniej nie ma charakteru „judeochrześcijańskiego”, lecz katolicki.

I nie należą do niego żadne schizmy w postaci protestantyzmu – które odpadły od Matki naszej Kościoła – ani te tradycje, które błędnie nie przystąpiły do Kościoła wtedy, gdy Jezus Chrystus go zakładał (judaizm). Jeśli chodzi o stosunki Kościół-żydzi, to były one od zawsze fatalne. I nie mogło być inaczej, skoro to owi „judeo” ukrzyżowali Chrystusa, dodając przy tym słynne słowa „krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27, 25).

Tej bezwzględnej, obiektywnej prawdy nie odwrócą żadne „ewangelie Judasza”. W tym sensie bezustanne narzekania Żydów na szerzący się w Europie antysemityzm w jakimś sensie nie są bezzasadne, gdyż Cywilizacja Łacińska powstawała nie w dialogu z judaizmem, lecz w konfrontacji z nim, podobnie jak i z islamem, a następnie z wolnomyślicielstwem. Nie było tu nigdy dialogu, ekumenizmu lecz bezpardonowa walka cywilizacji i religii o zwycięstwo.

Specyfika pojęcia „wartości” sprowadza się do tego, że mają one zawsze albo charakter absolutny, albo są wielce wątpliwe i relatywne. Wartości zawsze walczą, nigdy nie idą na kompromisy. Nie ma tedy żadnych ekumenicznych wartości „judeochrześcijańskich”, lecz wartości chrześcijańskie powstałe w konfrontacji ze światem „judeo”. Zbitka „judeochrześcijaństwo” to wymysł typowy dla katolickiego modernizmu.

Wspomnijmy w tym miejscu książkę Jeana Danielou „Teologia judeochrześcijańska”, której autor próbuje dowodzić, że istnieje nawet tytułowa teologia „judeochrześcijańska”. Ciekawe gdzie w tej teologii jest miejsce dla Chrystusa jako Zbawiciela?

Zastosowanie określenia „judeochrześcijański” przez jakiegoś szeregowego pisiaka nie wzbudziłoby niczyjego zainteresowania. Wiadomo wszak, że pisiaki, zwalczając tzw. salon, czynią to z pozycji małomiasteczkowego tradycjonalizmu, którego cechą charakterystyczną jest posługiwanie się intuicją, a nie intelektem, nie wspominając już o fachowej literaturze.

I gdyby to Przemysław Edgar Gosiewski napisał o „judeochrześcijaństwie”, to można by mu to wybaczyć, składając to na karb braku wiedzy i podświadomej podatności na slogany medialne idące ze strony znienawidzonego „salonu”. W mediach zaś „judeochrześcijañstwo” stało się rodzajem ekumenicznej religii 3 tysiąclecia. Marek Jurek jednak nie należy do tego środowiska.

Nie jest to „prostaczek”, człowiek „maluczki”, który nie ma pojęcia o religii i jest bardziej podatny na „liturgizację”, niż na refleksją nad pryncypiami religijnymi. Jeśli ktoś próbuje odgrywać przywódcę katolickiego tradycjonalizmu, to musi cokolwiek o katolicyzmie wiedzieć i każdy kto czytał lub słuchał Marka Jurka mówiącego na ten temat wie, że tak jest w istocie. Jest on poza tym otoczony wybitnymi znawcami Tradycji katolickiej, jak choćby Paweł Milcarek – nie tylko redaktor naczelny „Christianitas”, ale także etatowy doradca Marszałka Sejmu Marka Jurka.

Spotkałem się z poglądami, że Marek Jurek nie powinien być odsądzany od czci i wiary za swój bełkotliwy list o „judeochrześcijaństwie”, gdyż celem tego listu był protest wobec uchwały PE i został on wyrażony w języku zrozumiałym dla tego postmodernistycznego grona, które naprawdę wierzy w istnienie czegoś takiego jak „judeochrześcijaństwo”, gdyż tradycja europejska to dla niego mechaniczna mieszanka chrześcijaństwa, Grecji, Rzymu, judaizmu, islamu, kultury cygańskiej, słowiańskiej, germańskiej i stu jeszcze innych, gdzie każdy z prądów ma jednakowe znaczenie i trzeba go równie szanować, co czyni z Europy kulturowy tygiel bez ładu i składu.

Czy jednak naprawdę list Marszałka Sejmu został napisany językiem sztucznym, zideologizowanym, typowym dla PE, takim, aby siedzące tam półgłówki mogły go przeczytać ze zrozumieniem? Jeśli tak, to nie jest on skierowany do polskiego czytelnika i nie powinien być wychwalany w środowisku zbliżonym do Marka Jurka.

Przejd?my tedy do Pawła Milcarka - najbardziej zaufanego „prywatnego teologa” Marszałka Sejmu. Na prowadzonej przez siebie stronie internetowej http://www.christianitas.pl/c/wlasnymglosem/?id=16167 Milcarek opublikował przed paroma dniami niezwykle interesujący komentarz do listu swojego pracodawcy, czyli Marszałka Sejmu.

Zwracam wszystkim Czytelnikom uwagę na adres www, zawierający sformułowanie „wlasnymglosem”, co chyba dowodzi, że głos Pawła Milcarka rzeczywiście jest głosem własnym, jeśli nie jego, to jego prawodawcy. Wszak w sytuacjach uzależnienia finansowego i stosunku pracodawca-pracobiorca nie można nigdy być pewnym, czy autor o swoim szefie mówi to, co sam myśli, czy też to, co nakazał mu napisać i uzasadnić pryncypał.

W komentarzu Milcarka czytamy wzniosłą laudację na rzecz swojego pracodawcy i jego listu, w której wart przytoczenia jest następujący fragment: „List Marszałka Jurka zawierał także mocną dezaprobatę dla stosowania przez PE pojęcia „homofobii”. Marszałek nazwał to pojęcie neologizmem, przejętym przez obóz europejskiej lewicy od politycznych środowisk homoseksualnych.

Jeśli autorzy Rezolucji nazywają tak moralną dezaprobatę względem homoseksualizmu – pisał dalej Marszałek Jurek - to wprowadzanie tego rodzaju słownictwa do debaty politycznej jest samo w sobie aktem wykluczenia wobec całego judeochrześcijańskiego dziedzictwa moralnego Europy”. Zauważmy, że Paweł Milcarek – na własnej stronie internetowej, bez wątpienia skierowanej do czytelnika polskiego, a nie eurodeputowanych - ani słowem nie zająknął się nad stwierdzeniem o „całym judeochrześcijańskim dziedzictwem moralnym Europy”.

Nie mamy tu słowa o tym, że to bełkotliwe słownictwo zostało użyte wyłącznie po to, aby list ten był zrozumiały dla posługujących się postmodernistycznym językiem członków PE. Przeciwnie, Paweł Milcarek jest wyra?nie dumny z „chytrości rozumu” swojego pracodawcy i znakomitego merytorycznego uzasadnienia dla odpowiedzi zawartej w liście Marka Jurka.

W dalszej części tekstu czytamy nawet, że list Marszałka Sejmu to „bardzo istotny akt niezgody na wprowadzanie również do oficjalnego języka polityki pojęć, które w intencji jego promotorów i świadomych użytkowników mają faktycznie stygmatyzować i odrzucić całą biblijną tradycję zasad moralnych, łączących poprzez Dekalog świat chrześcijańskich i wcześniejszych, żydowskich pojęć moralnych”.

Ten fragment to swoisty intelektualny nokaut na tradycjonalizmie katolickim. Po pierwsze, gdzie tu jest „akt niezgody” na nowe, błędne pojęcia, skoro zwalczając błazeńskie słowo „homofobia” wprowadza się równie błędne słowo „judeochrześcijański”? O ile „homofobia” jest nadużyciem lingwistycznym, o tyle „judeochrześcijaństwo” jest błędem (herezją) teologicznym, polegającym albo na niewiedzy (to nie w przypadku Pawła Milcarka), albo na błędzie świadomym.

Wszak Kościół u swoich pierwocin zawzięcie walczył z tendencjami tzw. judaizującymi, których celem było stworzenie „judaizmu dla wszystkich ludzi”, łącznie z uniwersalnym nakazaniem obrzezania. Walkę tę potwierdza tzw. pierwszy sobór w Jerozolimie, opisywany przez „Dzieje Apostolskie” (15, 1-35), na którym tendencje te zostały stanowczo odrzucone.

Pisząc o jakiś „judeochrześcijańskich” tradycjach czy spuściznach, Paweł Milcarek świadomie – jest nazbyt wykształcony, aby o tym nie wiedział – wprowadza czytelników w błąd, byle tylko przypodobać się Marszałkowi Sejmu i napisać „glosę” do jego tekstu. Po drugie, gdzie autor cytowanego zdania widzi zbieżność zasad moralnych chrześcijaństwa i judaizmu? Sprawę tę ostatecznie wyjaśnił Feliks Koneczny w „Cywilizacji żydowskiej” i powszechnie jest wiadomo, że ortodoksyjny judaizm odrzuca uniwersalizm zasad moralnych typowy dla chrześcijaństwa.

Tekst Pawła Milcarka jest przełomowym momentem w historii środowiska religijno-politycznego skupionego wokół Marka Jurka. O ile jeszcze wybryki w rodzaju przyłączenia się do „GW” w ataku na Stanisława Michalkiewicza, czy listy do PE można by potraktować jako poniżającą grę polityczną tego środowiska, które usiłuje przetrwać w demoliberalnym otoczeniu, o tyle tekst Milcarka rozwiewa ostatnie wątpliwości.

Tekst ten nie był skierowany ani do PE, ani do demoliberalnego „salonu”, lecz został umieszczony na stronie internetowej czytywanej przez środowisko Marka Jurka. To sygnał, że tradycjonalizm katolicki jest już przeszłością, stanowi już zawadę w karierze politycznej tego środowiska, która wymaga pojednanie z „salonem”, a częścią tego „ralliement” jest akceptacja nie tylko słownictwa, ale i podstawowych pryncypiów „europeizmu”.


1 lipiec 2006

Adam Wielomski 

  

Archiwum

Ziemia, planeta ORANUSIAN?
styczeń 6, 2007
Marek Głogoczowski
Powstanie w Gettcie w Warszawie widziane z USA
kwiecień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Nowe Instrukcje
marzec 17, 2008
Artur Łoboda
Niebezpieczne zadłużenie
luty 10, 2003
Artur Kowalski http://www.naszdziennik.pl/
Green Day: petycja przeciw wojnie w Iraku
grudzień 1, 2002
Przyszedł Michnik do Sejmu
luty 10, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Co sie dzieje w tej Polsce ?
kwiecień 8, 2006
przeslala Elzbieta
ZOMO-owskie tradycje SDPL
czerwiec 15, 2004
Piotr Lisiewicz - Gazeta Polska
Korupcja
wrzesień 2, 2003
Wyjazd - rządowe rozwiązanie dla posła Giertycha?
lipiec 31, 2002
PAP
Jaką cenę ma pokój?
luty 10, 2003
IAR
Media milczą
luty 2, 2003
zaprasza.net
Filantopia i sznur
listopad 17, 2003
Artur Łoboda
Kiedy gangsterzy egzekwują prawo
styczeń 27, 2008
Interia.pl
Import guzików ze swastyką...
styczeń 11, 2007
tezlav von roya
We?my piły we własne ręce
grudzień 11, 2005
Mirosław Naleziński
Katalog wartości homo sapiens + agent 007 melduje
listopad 27, 2006
Marek Głogoczowski
Fakty powszechnie znane
styczeń 7, 2005
Artur Łoboda
Topienie jako tortura dozwolona przez rząd USA?
listopad 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Iluministyczna propaganda zwyrodnień
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media