ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

"Polish concentration camp" 
13 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
ZROZUMIEĆ WIELKI RE:SET - REZYLIENCJA I CYBERBEZPIECZEŃSTWO 
7 luty 2021      BaldTV
Piekło w raju, czyli tsunami z 2004 roku. Nagrania tych co przeżyli 
8 grudzień 2018      Alina
Korekcja cyfrowa 
7 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Symbole i zapożyczenia w sztuce  
28 październik 2016     
Polityczna Tusko - banda sama się pogrąża 
10 październik 2009      Artur Łoboda
Pora oprzytomnieć 
28 lipiec 2016      Artur Łoboda
Wirus i patent Eboli w rękach Monsanto i McDonald's. 
22 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Unieważnić Wybory na Prezydenta Polski ! 
6 lipiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
"Nagi antysemityzm" 
28 kwiecień 2019     
bardzo pouczająca rozmowa polskiego inżyniera ze szwedzkim biochemikiem 
3 styczeń 2021     
Kolejne kłamstwa na temat "grypy hiszpanki"  
11 grudzień 2020     
Zygmunt Jan Prusiński RÓŻOWE SCHODY - część druga 
13 kwiecień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Musimy się zaszczepić przeciwko szalonym antyracjonalistom 
14 sierpień 2020     
Polityka Prorodzinna w Polsce 
11 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Wywiad z Piotrem Glińskim 
4 październik 2012     
Tylko idiota mógł wymyślić projekt "narodowego auta elektrycznego"  
21 maj 2020     
List otwarty żydowskich rabinów w sprawie nowego polskiego prawa zabraniającego oskarżania Polski o nazistowskie zbrodnie wojenne  
9 marzec 2018     
Rząd amerykański zwraca swoją broń WOJENNĄ przeciwko OBYWATELOM 
2 wrzesień 2023     
"Nowoczesny Patriotyzm" wedle Komorowskiego 
27 grudzień 2012      Artur Łoboda

 
 

Kto tak naprawdę jest właścicielem Ameryki? Banki, miliarderzy i głębokie państwo


„Politycy są tam po to, żeby wmówić ci, że masz wolność wyboru.
Nie masz. Nie masz wyboru.
Masz właścicieli.
Oni są twoimi właścicielami.
Są właścicielami wszystkiego.
Są właścicielami wszystkich ważnych gruntów.
Są właścicielami i kontrolują korporacje.
Już dawno kupili i opłacili Senat, Kongres, izby stanowe, ratusze.
Mają sędziów w kieszeni i są właścicielami wszystkich dużych firm medialnych, więc kontrolują praktycznie wszystkie wiadomości i informacje, które docierają do ciebie…
Wydają miliardy dolarów rocznie na lobbing.
Lobbowanie, żeby dostać to, czego chcą.
Cóż, wiemy, czego chcą.
Chcą więcej dla siebie i mniej dla wszystkich innych…
To się nazywa amerykański sen, bo trzeba spać, żeby w to uwierzyć”.
George Carlin



Kiedy prezydent Trump rzucił pomysł  50-letnich kredytów hipotecznych , Amerykanom wciska się nową wersję amerykańskiego snu – takiego, którego tak naprawdę nigdy nie da się posiąść na własność, a który można jedynie wydzierżawić od banków, miliarderów i prywatnych inwestorów kapitałowych, którzy czerpią zyski z naszego wiecznego zadłużenia.
 
Nasuwa się więc pytanie: do kogo należy Ameryka?
 
Czy to rząd?
Politycy?
Korporacje?
Zagraniczni inwestorzy?
Naród amerykański?
 
Podczas gdy Państwo Głębokie dzieli naród i odwraca jego uwagę za pomocą polityki cyrkowej – chleba i igrzysk imperium – żelazna kontrola władzy przez państwo policyjne zapewnia kontynuację niekończących się wojen, niekontrolowanego wydawania pieniędzy i lekceważenia praworządności.
 
Tymczasem   Ameryka jest dosłownie kupowana i sprzedawana tuż pod naszymi stopami .
 
Weź pod uwagę fakty.

Posiadanie własnego domu – fundament stabilności klasy średniej – przekształca się w dożywotnią umowę najmu.
Samochody, domy, a nawet dyplomy ukończenia studiów stały się towarem kontraktowym w gospodarce opartej na zadłużeniu, gdzie przeciętna amerykańska rodzina służy jako zabezpieczenie zysków Wall Street.
 
To nie jest przypadek.

To naturalna ewolucja gospodarki, której celem jest wzbogacenie nielicznych kosztem ogółu.
 
Amerykański sen został przepakowany w usługę subskrypcyjną – iluzję własności podtrzymywaną zerowym wkładem własnym, drapieżnymi stopami procentowymi i drobnym drukiem, który pozostaje na całe życie.
 
To, co kiedyś nazywano „kupowaniem”, dziś jest po prostu wynajmowaniem przyszłości.
 

Z roku na rok tracimy coraz więcej ziemi na rzecz korporacji i zagranicznych interesów.  



Podczas gdy pojedynczy Amerykanie z trudem wiążą koniec z końcem, korporacje i zagraniczni inwestorzy po cichu skupują kraj kawałek po kawałku.
Zagraniczna własność gruntów rolnych w USA wzrosła do ponad  43 milionów akrów – milionów w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat.
Tymczasem duzi instytucjonalni właściciele nieruchomości i operatorzy wynajmu domów jednorodzinnych zgromadzili setki tysięcy domów w całym kraju.
Korporacje posiadają obecnie ogromne portfele, przekształcając potencjalnych nabywców po raz pierwszy w stałych najemców.
W rezultacie mamy kraj, w którym większa część naszej ziemi i schronienia jest kontrolowana przez podmioty, których głównym celem jest lojalność wobec akcjonariuszy, a nie społeczności.
 
Ta sama dynamika występuje we wszystkich branżach.
 

Tracimy coraz więcej naszych biznesów każdego roku na rzecz zagranicznych korporacji i interesów.  




Marki, które kiedyś definiowały amerykańską przedsiębiorczość — US Steel, Budweiser, Jeep i Chrysler, Burger King, 7-Eleven — teraz noszą międzynarodowe flagi.  
Chińskie firmy i inwestorzy wykupują również duże firmy spożywcze , nieruchomości komercyjne i mieszkaniowe  oraz inne przedsiębiorstwa.
Globalne konglomeraty wykupiły nazwy, z którymi dorastaliśmy: US Steel (obecnie należące do Japończyków); General Electric (należące do Chińczyków);  Budweiser  (Belgia); Burger King (Kanada); 7-Eleven (Japonia); Jeep, Chrysler i Dodge (Holandia); i  IBM  (Chiny). Amerykańska gospodarka stała się franczyzą światowych oligarchów.
 

Pogrążamy się coraz bardziej w długach, zarówno jako naród, jak i społeczeństwo.  


 
Dług stał się najbardziej dochodowym towarem eksportowym Ameryki.
Waszyngton pożycza biliony, których nie jest w stanie spłacić;
Wall Street pakuje naszą przyszłość w produkty, które może sprzedać; a gospodarstwa domowe dźwigają rekordowe długi.  
Dług publiczny  (kwota, którą rząd federalny pożyczył przez lata i musi spłacić) wzrósł do ponad  38 bilionów dolarów  za prezydentury Trumpa, co stanowi „najszybszą kumulację biliona dolarów długu poza pandemią COVID-19”.
Krótko mówiąc, rząd USA finansuje swoją egzystencję kartą kredytową, wydając pieniądze, których nie ma, na programy, na które go nie stać.
W obecnej gospodarce dług zastąpił wolność jako naszą walutę narodową.
 

Czwarta władza – rzekomy strażnik władzy – w dużej mierze połączyła się z państwem korporacyjnym.  




Niezależne agencje informacyjne, które miały pełnić rolę bastionów przeciwko rządowej propagandzie, zostały podporządkowane globalnemu przejęciu prasy, telewizji i radia przez korporacje.
Garstka korporacji kontroluje obecnie większość branży medialnej, a tym samym informacje przekazywane opinii publicznej.
Podobnie, skoro Facebook i Google mianowały się arbitrami dezinformacji, zmagamy się teraz z nowymi poziomami cenzury korporacyjnej, stosowanej przez podmioty, które w przeszłości zmawiały się z rządem, aby utrzymać obywateli w stanie bezmyślności, kagańca i niewiedzy.
 

Co jednak najważniejsze, rząd USA, dawno temu sprzedany tym, którzy zaoferowali najwięcej, działa teraz jako firma-wydmuszki dla interesów korporacyjnych.  




Nigdzie ten stan rzeczy nie jest bardziej widoczny niż w sfabrykowanym spektaklu, jakim jest polityka.
Wybory zmieniają oblicze, a nie system.
Członkowie Kongresu o wiele bardziej słuchają darczyńców niż obywateli, do tego stopnia, że  ​​dwie trzecie swojego czasu spędzają na zbieraniu funduszy .
Jak donosi Reuters, „oznacza to również, że  ustawodawcy często poświęcają więcej czasu na słuchanie obaw bogatych  niż kogokolwiek innego”.
 
W oligarchii, jaką jest amerykańskie państwo policyjne, nie ma znaczenia, kto wygra wybory prezydenckie, jeśli wszyscy będą odpowiadać przed tymi samymi akcjonariuszami.
 
Tyle w temacie spełniania amerykańskiego snu.

„My, ludzie” staliśmy się nową, stałą klasą niższą w Ameryce.

Jesteśmy zmuszani do wydawania pieniędzy na niekończące się wojny, które nas wyczerpują; pieniądze na systemy nadzoru śledzące nasze ruchy;
pieniądze na dalszą militaryzację naszej i tak już zmilitaryzowanej policji;
pieniądze, które pozwalają rządowi na przeszukiwanie naszych domów i kont bankowych;
pieniądze na finansowanie szkół, w których nasze dzieci nie uczą się niczego o wolności, a wszystko o tym, jak się podporządkować; i tak dalej, i tak dalej.
 
To nie jest sposób na życie.
 
Można by powiedzieć, że niewiele możemy z tym zrobić, ale nie jest to do końca prawdą.
 
Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić — domagać się przejrzystości, odrzucać kumoterstwo i korupcję, domagać się uczciwych cen i rzetelnych metod księgowych, położyć kres rządowym programom motywacyjnym, które stawiają zyski ponad ludźmi — ale będzie to wymagało od „nas, ludzi”, zaprzestania uprawiania polityki i zjednoczenia się przeciwko politykom i interesom korporacyjnym, którzy zamienili nasz rząd i gospodarkę w płatny faszyzm.
 
Niestety, tak bardzo uzależniliśmy się od polityki tożsamościowej, która szufladkuje nas na podstawie poglądów politycznych, że straciliśmy z oczu jedyną etykietę, która nas łączy: wszyscy jesteśmy Amerykanami.
 
Władze chcą, abyśmy przyjęli postawę „my kontra oni”, która utrzymuje nas bezsilnymi i podzielonymi.
Jednak, jak jasno wyrażam w mojej książce   „Battlefield America: The War on the American People”  i jej fikcyjnym odpowiedniku   „The Erik Blair Diaries” , jedynym istotnym „my kontra oni” jest „my, ludzie”, walczący z Deep State.
 
Amerykański sen miał obiecać szansę na rozwój, a nie niewolniczą pracę.

Jednakże w amerykańskim państwie policyjnym wolność sama w sobie jest pożyczona – i to z odsetkami.

Możemy nadal wynajmować nasze życie od nielicznych możnych, którzy czerpią zyski z naszego posłuszeństwa, albo możemy odzyskać prawdziwą własność — nad nami samymi, naszą pracą, naszym rządem i naszą przyszłością.

Dopóki mamy jeszcze jedno, wybór należy do nas.





Prawnik konstytucyjny i autor John W. Whitehead jest założycielem i prezesem Instytutu Rutherforda. Jego książka „Battlefield America: The War on the American People ” (SelectBooks, 2015) jest dostępna online na stronie www.amazon.com. Z Whiteheadem można się skontaktować pod adresem john@rutherford.org . Nisha Whitehead jest dyrektorem wykonawczym Instytutu Rutherforda. Informacje o Instytucie Rutherforda można znaleźć na stronie www.rutherford.org .
20 listopad 2025

John i Nisha Whitehead 

  

Komentarze

  

Archiwum

Kto zna, kto widział?
luty 7, 2003
A@A
Nie dezerterzy
czerwiec 26, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Każda wojna dla każdej z walczących stron jest sprawiedliwa i toczy się w słusznej sprawie
marzec 28, 2003
/marek/
To już historia 1
"że i przed szkodą
i po szkodzie....głupi"

grudzień 5, 2002
leon - 19 wrzesień 2001
Chiny i Rosja jako niespodziewanie pogodzeni sąsiedzi
listopad 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zaproszenie - III WARSZAWSKA DROGA KRZYŻOWA
wrzesień 28, 2006
Głupi Jaś
październik 6, 2003
Marek Ludwikiewicz
Bush w 5. rocznicę wojny w Iraku: Wojna jest słuszna
marzec 21, 2008
marduk
Niemieccy intelektualiści potępiają zbrodnie amerykańskie
kwiecień 4, 2003
Żywot człowieka NIEpoczciwego czyli - Andrzej Olechowski
luty 26, 2003
Helena Rucz-Pruszyńska (2001)
Hipokryzja obrońców życia i praw człowieka
styczeń 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kolejny głos w sprawie 1968 roku
Ucieczka stalinowskich zbrodniarzy

maj 22, 2003
PAP
Bush na trudności w utrzymaniu permanentnej okupacji Iraku
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Sztuka oporu
listopad 27, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
Prymas: uczmy się miłości
kwiecień 11, 2004
PAP
Gdzie drwa rabią
grudzień 13, 2006
antyglobalista
11 listopada 2004
listopad 12, 2004
Artur Łoboda
Kongres Polski Suwerennej żyje!
grudzień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Exit From Iraq Should Be Through Iran
maj 31, 2007
William E. Odom
Opcja Zerowa. Sto lat za murzynami, pięć minut przed Żydami
marzec 6, 2008
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media