ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Na Skype - rozmowy nocą /z teki Teatru ESSE/ 
21 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Chazaria 
5 marzec 2011      Lech Keller
Norwegia - ten kraj wymiera 
2 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Kto i jakim sposobem? 
17 listopad 2016     
Lipcowy oddech 
7 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Iustitia 
23 lipiec 2025     
Rok 2024 
19 czerwiec 2024      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński METAFORY ZE SNU - część druga 
3 grudzień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
PiS chce znowu władzy 
5 październik 2009      Artur Łoboda
Kto wierzy w takie przypadki? 
18 kwiecień 2013      Artur Łoboda
1866 - powstanie zabajkalskie 
22 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Miliard dolarów na modernizację broni jądrowej 
23 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Kredyty hipoteczne i bezmózgi PiS 
29 grudzień 2016     
Z domu wariatów cały świat wygląda na nienormalny 
29 październik 2020      Artur Łoboda
Weryfikator  
22 czerwiec 2016      Artur Łoboda
WSZYSTKO LATA pomimo pandemii! 
10 sierpień 2020      Alina
Próba interpretacji sondaży poparcia politycznego Polaków  
10 listopad 2012      Artur Łoboda
Jakie są rzeczywiste przyczyny kryzysu światowego? 
17 sierpień 2011      Artur Łoboda
5G NARZĘDZIE ZDALNEGO ZABIJANIA : Artykuł naukowy ujawnia, że sygnały z telefonów komórkowych mogą aktywować uwalnianie biologicznych ŁADUNKÓW z tlenku grafenu wstrzykiwanego do organizmu 
24 październik 2023     
Koniec "tęczy" na Placu Zbawiciela 
27 sierpień 2015      Artur Łoboda

 
 

Kto tak naprawdę jest właścicielem Ameryki? Banki, miliarderzy i głębokie państwo


„Politycy są tam po to, żeby wmówić ci, że masz wolność wyboru.
Nie masz. Nie masz wyboru.
Masz właścicieli.
Oni są twoimi właścicielami.
Są właścicielami wszystkiego.
Są właścicielami wszystkich ważnych gruntów.
Są właścicielami i kontrolują korporacje.
Już dawno kupili i opłacili Senat, Kongres, izby stanowe, ratusze.
Mają sędziów w kieszeni i są właścicielami wszystkich dużych firm medialnych, więc kontrolują praktycznie wszystkie wiadomości i informacje, które docierają do ciebie…
Wydają miliardy dolarów rocznie na lobbing.
Lobbowanie, żeby dostać to, czego chcą.
Cóż, wiemy, czego chcą.
Chcą więcej dla siebie i mniej dla wszystkich innych…
To się nazywa amerykański sen, bo trzeba spać, żeby w to uwierzyć”.
George Carlin



Kiedy prezydent Trump rzucił pomysł  50-letnich kredytów hipotecznych , Amerykanom wciska się nową wersję amerykańskiego snu – takiego, którego tak naprawdę nigdy nie da się posiąść na własność, a który można jedynie wydzierżawić od banków, miliarderów i prywatnych inwestorów kapitałowych, którzy czerpią zyski z naszego wiecznego zadłużenia.
 
Nasuwa się więc pytanie: do kogo należy Ameryka?
 
Czy to rząd?
Politycy?
Korporacje?
Zagraniczni inwestorzy?
Naród amerykański?
 
Podczas gdy Państwo Głębokie dzieli naród i odwraca jego uwagę za pomocą polityki cyrkowej – chleba i igrzysk imperium – żelazna kontrola władzy przez państwo policyjne zapewnia kontynuację niekończących się wojen, niekontrolowanego wydawania pieniędzy i lekceważenia praworządności.
 
Tymczasem   Ameryka jest dosłownie kupowana i sprzedawana tuż pod naszymi stopami .
 
Weź pod uwagę fakty.

Posiadanie własnego domu – fundament stabilności klasy średniej – przekształca się w dożywotnią umowę najmu.
Samochody, domy, a nawet dyplomy ukończenia studiów stały się towarem kontraktowym w gospodarce opartej na zadłużeniu, gdzie przeciętna amerykańska rodzina służy jako zabezpieczenie zysków Wall Street.
 
To nie jest przypadek.

To naturalna ewolucja gospodarki, której celem jest wzbogacenie nielicznych kosztem ogółu.
 
Amerykański sen został przepakowany w usługę subskrypcyjną – iluzję własności podtrzymywaną zerowym wkładem własnym, drapieżnymi stopami procentowymi i drobnym drukiem, który pozostaje na całe życie.
 
To, co kiedyś nazywano „kupowaniem”, dziś jest po prostu wynajmowaniem przyszłości.
 

Z roku na rok tracimy coraz więcej ziemi na rzecz korporacji i zagranicznych interesów.  



Podczas gdy pojedynczy Amerykanie z trudem wiążą koniec z końcem, korporacje i zagraniczni inwestorzy po cichu skupują kraj kawałek po kawałku.
Zagraniczna własność gruntów rolnych w USA wzrosła do ponad  43 milionów akrów – milionów w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat.
Tymczasem duzi instytucjonalni właściciele nieruchomości i operatorzy wynajmu domów jednorodzinnych zgromadzili setki tysięcy domów w całym kraju.
Korporacje posiadają obecnie ogromne portfele, przekształcając potencjalnych nabywców po raz pierwszy w stałych najemców.
W rezultacie mamy kraj, w którym większa część naszej ziemi i schronienia jest kontrolowana przez podmioty, których głównym celem jest lojalność wobec akcjonariuszy, a nie społeczności.
 
Ta sama dynamika występuje we wszystkich branżach.
 

Tracimy coraz więcej naszych biznesów każdego roku na rzecz zagranicznych korporacji i interesów.  




Marki, które kiedyś definiowały amerykańską przedsiębiorczość — US Steel, Budweiser, Jeep i Chrysler, Burger King, 7-Eleven — teraz noszą międzynarodowe flagi.  
Chińskie firmy i inwestorzy wykupują również duże firmy spożywcze , nieruchomości komercyjne i mieszkaniowe  oraz inne przedsiębiorstwa.
Globalne konglomeraty wykupiły nazwy, z którymi dorastaliśmy: US Steel (obecnie należące do Japończyków); General Electric (należące do Chińczyków);  Budweiser  (Belgia); Burger King (Kanada); 7-Eleven (Japonia); Jeep, Chrysler i Dodge (Holandia); i  IBM  (Chiny). Amerykańska gospodarka stała się franczyzą światowych oligarchów.
 

Pogrążamy się coraz bardziej w długach, zarówno jako naród, jak i społeczeństwo.  


 
Dług stał się najbardziej dochodowym towarem eksportowym Ameryki.
Waszyngton pożycza biliony, których nie jest w stanie spłacić;
Wall Street pakuje naszą przyszłość w produkty, które może sprzedać; a gospodarstwa domowe dźwigają rekordowe długi.  
Dług publiczny  (kwota, którą rząd federalny pożyczył przez lata i musi spłacić) wzrósł do ponad  38 bilionów dolarów  za prezydentury Trumpa, co stanowi „najszybszą kumulację biliona dolarów długu poza pandemią COVID-19”.
Krótko mówiąc, rząd USA finansuje swoją egzystencję kartą kredytową, wydając pieniądze, których nie ma, na programy, na które go nie stać.
W obecnej gospodarce dług zastąpił wolność jako naszą walutę narodową.
 

Czwarta władza – rzekomy strażnik władzy – w dużej mierze połączyła się z państwem korporacyjnym.  




Niezależne agencje informacyjne, które miały pełnić rolę bastionów przeciwko rządowej propagandzie, zostały podporządkowane globalnemu przejęciu prasy, telewizji i radia przez korporacje.
Garstka korporacji kontroluje obecnie większość branży medialnej, a tym samym informacje przekazywane opinii publicznej.
Podobnie, skoro Facebook i Google mianowały się arbitrami dezinformacji, zmagamy się teraz z nowymi poziomami cenzury korporacyjnej, stosowanej przez podmioty, które w przeszłości zmawiały się z rządem, aby utrzymać obywateli w stanie bezmyślności, kagańca i niewiedzy.
 

Co jednak najważniejsze, rząd USA, dawno temu sprzedany tym, którzy zaoferowali najwięcej, działa teraz jako firma-wydmuszki dla interesów korporacyjnych.  




Nigdzie ten stan rzeczy nie jest bardziej widoczny niż w sfabrykowanym spektaklu, jakim jest polityka.
Wybory zmieniają oblicze, a nie system.
Członkowie Kongresu o wiele bardziej słuchają darczyńców niż obywateli, do tego stopnia, że  ​​dwie trzecie swojego czasu spędzają na zbieraniu funduszy .
Jak donosi Reuters, „oznacza to również, że  ustawodawcy często poświęcają więcej czasu na słuchanie obaw bogatych  niż kogokolwiek innego”.
 
W oligarchii, jaką jest amerykańskie państwo policyjne, nie ma znaczenia, kto wygra wybory prezydenckie, jeśli wszyscy będą odpowiadać przed tymi samymi akcjonariuszami.
 
Tyle w temacie spełniania amerykańskiego snu.

„My, ludzie” staliśmy się nową, stałą klasą niższą w Ameryce.

Jesteśmy zmuszani do wydawania pieniędzy na niekończące się wojny, które nas wyczerpują; pieniądze na systemy nadzoru śledzące nasze ruchy;
pieniądze na dalszą militaryzację naszej i tak już zmilitaryzowanej policji;
pieniądze, które pozwalają rządowi na przeszukiwanie naszych domów i kont bankowych;
pieniądze na finansowanie szkół, w których nasze dzieci nie uczą się niczego o wolności, a wszystko o tym, jak się podporządkować; i tak dalej, i tak dalej.
 
To nie jest sposób na życie.
 
Można by powiedzieć, że niewiele możemy z tym zrobić, ale nie jest to do końca prawdą.
 
Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić — domagać się przejrzystości, odrzucać kumoterstwo i korupcję, domagać się uczciwych cen i rzetelnych metod księgowych, położyć kres rządowym programom motywacyjnym, które stawiają zyski ponad ludźmi — ale będzie to wymagało od „nas, ludzi”, zaprzestania uprawiania polityki i zjednoczenia się przeciwko politykom i interesom korporacyjnym, którzy zamienili nasz rząd i gospodarkę w płatny faszyzm.
 
Niestety, tak bardzo uzależniliśmy się od polityki tożsamościowej, która szufladkuje nas na podstawie poglądów politycznych, że straciliśmy z oczu jedyną etykietę, która nas łączy: wszyscy jesteśmy Amerykanami.
 
Władze chcą, abyśmy przyjęli postawę „my kontra oni”, która utrzymuje nas bezsilnymi i podzielonymi.
Jednak, jak jasno wyrażam w mojej książce   „Battlefield America: The War on the American People”  i jej fikcyjnym odpowiedniku   „The Erik Blair Diaries” , jedynym istotnym „my kontra oni” jest „my, ludzie”, walczący z Deep State.
 
Amerykański sen miał obiecać szansę na rozwój, a nie niewolniczą pracę.

Jednakże w amerykańskim państwie policyjnym wolność sama w sobie jest pożyczona – i to z odsetkami.

Możemy nadal wynajmować nasze życie od nielicznych możnych, którzy czerpią zyski z naszego posłuszeństwa, albo możemy odzyskać prawdziwą własność — nad nami samymi, naszą pracą, naszym rządem i naszą przyszłością.

Dopóki mamy jeszcze jedno, wybór należy do nas.





Prawnik konstytucyjny i autor John W. Whitehead jest założycielem i prezesem Instytutu Rutherforda. Jego książka „Battlefield America: The War on the American People ” (SelectBooks, 2015) jest dostępna online na stronie www.amazon.com. Z Whiteheadem można się skontaktować pod adresem john@rutherford.org . Nisha Whitehead jest dyrektorem wykonawczym Instytutu Rutherforda. Informacje o Instytucie Rutherforda można znaleźć na stronie www.rutherford.org .
20 listopad 2025

John i Nisha Whitehead 

  

Komentarze

  

Archiwum

Młode idzie, stare jedzie
styczeń 3, 2003
Adam Zieliński
Jews killed Jews to create the state of Israel
maj 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kanty Okrągłego Stołu
czerwiec 28, 2003
Adam Sandauer
Prezydent odpoczywa służbowo
czerwiec 6, 2003
Dariusz Kucharski http://www.se.com.pl
Analogy
kwiecień 2, 2007
przysłał ICP
Ojczyzna
sierpień 11, 2003
Zbigniew Łabędzki
Polska wspiera Izrael
listopad 25, 2004
aaa
100 lat - nowy wiek emerytalny!
lipiec 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nie utopmy przyszłości w tej krwi
lipiec 16, 2003
Andrzej Kumor
Upadek Polski przez Michnikowczyzne
luty 18, 2008
ziemkiewicz
Podwójne święto, podwójna radość
listopad 12, 2005
Marek Olżyński
Domagają się wyniesienia Stalina na ołtarze
listopad 27, 2008
PAP
OFE
lipiec 14, 2008
Zdjęcia nowego fiata sprzedam. Za 600 zł
luty 12, 2007
INTERIA.PL
Świadectwo Polaków Anno Domini 2005 dla potomnych
sierpień 24, 2005
Globalna Korupcja
styczeń 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Retrospekcja, czyli rzecz o obłudnikach
kwiecień 4, 2006
Marek Olżyński
Odpowiednie potraktowanie "geniuszy biznesu"
lipiec 13, 2005
PAP
Rocznicowe "kłamstwo oświęcimskie"
styczeń 26, 2005
Przykład przyszedł z góry
sierpień 13, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media