|
O zdrowiu
|
|
Starożytni filozofowie dysponowali tylko narzędziem obserwacji otaczającego świata.
Mimo tego - niektórzy z nich doszli do fundamentalnych dziś odkryć.
Pitagoras jest ojcem współczesnej geometrii.
Ale byli też tacy jak Arystarch z Samos, który 1800 lat przed Kopernikiem przedstawił heliocentryczną budowę świata.
czy choćby Demokryt - który przedstawił teorię, że świat zbudowany jest z z niepodzielnych cząsteczek nazywanych kiedyś atomami.
Dziś mamy do dyspozycji ogromnie dużo narzędzi poznawczych, ale brakuje rozumu i logicznego myślenia.
Z powodu wprowadzenia w Polsce zamachu stanu - pod przykrywką fikcyjnej pandemii - dużo częściej zastanawiam się nad tematem zdrowia.
Moje poszukiwania poszły w dwóch kierunkach.
1. Prakseologia organizmu żywego.
2. Informatyka - jako odpowiednik umysłu ludzkiego.
Choroba to stan uszkodzenia pewnych organów człowieka.
Czy można ją zwalczyć "lekarstwami"?
Wyobraźmy sobie maszynę, która zaczyna szwankować.
Na przykład samochód - jako doskonałe porównanie.
Jeżeli wlejemy niewłaściwe paliwo, albo paliwo z wodą - to uszkodzeniu może ulec wiele części silnika.
Dodanie do paliwa "lekarstwa" na nic się nie zda, bo nie ma takiej siły - by naprawić szkody.
Jedynym wyjściem jest całkowita wymiana paliwa i ewentualne czyszczenie niektórych elementów silnika.
Dokładnie tak samo jest z organizmem żywym.
Źródłem większości chorób jest niewłaściwe odżywianie (paliwo) i leczenie zacząć należy od zmiany odżywiania.
(Podam tu banalny przykład. Osoby cierpiące na raka - najczęściej unikały pożywienia zawierającego cyjanek. A on zawarty jest w pestkach.
Ja lubiłem rozgryzać pestki i nigdy nie miałem problemów rakowych.)
Przenosząc porównanie zdrowia - na żywotność silników podam przykład właściwego odżywiania i smarowania silników, które należy dokonywać we właściwych interwałach.
Inną kwestią jest praca w ekstremalnych warunkach - jak przyczyna awarii zdrowia.
Porównując do silników podam przykład ogromnego przeciążenia - bądź pracy w bardzo wysokiej temperaturze - na którą te silniki nie zostały zaprojektowane.
Człowiek również nie został "zaprojektowany" na życie w wysokich temperaturach, ani na ogromny wysiłek fizyczny.
Z tego powodu sportowcy wyczynowi - bardzo często zostają kalekami - po zakończeniu kariery.
Czy więc "lekarstwa" mogą leczyć?
W motoryzacji istnieją dodatki do paliw i olejów, które przy niewielkich problemach mogą nieznacznie pomóc.
Istnieją trzy - główne typy tych dodatków: do paliwa, układu smarowania, układu chłodzącego.
Sam je stosuję i dlatego stwierdzam, że NIC NIE POMOŻE - gdy paliwo jest z wodą, albo do innego typu silnika.
Nic też nie pomoże - gdy olej jest zdegenerowany.
A temperaturę zamarzania płynu chłodniczego można nieznacznie obniżyć, ale nie da się tego zrobić z samą wodą.
Tak więc leczenie należy zacząć od zmiany "zasilania" organizmu pokarmem.
(Kolejny przykład: nadmiar soli w organizmie.
Sól jest niezbędna dla organizmów żywych. Zawiera wiele drogocennych minerałów - z których najgorszy to chlorek sodu.
Jeżeli ktoś - zamiast soli spożywczej używa trucizny nazywanej "sól warzona" - to brakuje mu w odczuciu pokarmu wystarczającej ilości minerałów - zawartych w soli kamiennej, albo soli morskiej.
Dosypuje więc do pożywienia coraz więcej trującego w nadmiarze chlorku sodu i w ten sposób zatruwa organizm.
Zarówno sól morska - jak też sól kamienna - przynoszą odczucie dużo większej "słoności" - niż chlorek sodu i ich niewielka ilość wystarczy do nasycenia. )
Wirusy
Kolejną kwestią - z którą się mierzę od dwóch lat to pytanie: czy wirusy istnieją?
Nikt nie dowiódł naukowo, że wirusy istnieją.
Jeżeli ktoś z Państwa zna pracę naukową dowodzącą niepodważalnie fakt istnienia wirusów - to chętnie się z nią zapoznam.
Otóż analizuję porównawczo działanie tak zwanych "wirusów komputerowych" i stwierdzam, że to wszystko - to jedno - wielkie oszustwo!
Wedle teorii tak zwanych "wirusologów" - wirusy - to fragment kodu RNA, albo DNA.
Ale nie są to organizmy żywe - więc nie mogą się rozmnażać.
Podobno w ich rozmnażaniu uczestniczy organizm żywy.
Porównałem to więc do informatyki...
Fragment kodu, który prześlemy do komputera nie zrobi ZUPEŁNIE NIC!
Po prostu zostanie zinterpretowany jako śmieć.
Aby szkodliwy kod zadziałał - musi być być stworzony SPECJALNIE pod jakiś człon oprogramowania i umieszczony precyzyjnie we właściwym miejscu!
W takim wypadku "twórca wirusa" musi doskonale znać oprogramowanie - które zamierza zaatakować i mieć fizyczny dostęp do kodu/komputera, który chce zainfekować.
Jest to fizycznie niemożliwe - chyba, że "atakujący" dostanie dostęp do urządzenia - na przykład przez szczepienia.
Zupełnie inaczej wygląda to w wypadku organizmów żywych - na przykład bakterii.
Porównuję je do kodów samowykonywalnych, a więc mikroaplikacji.
Te mogą usadowić się w żądanym miejscu i podmienić strukturę zdrowego kodu - wywołując szkody i tworząc własne "odchody".
Na obecnym etapie analizy uznaję, że to - co nazywane jest "wirusami" - jest odpadem procesów życiowych - na przykład skutkiem walki komórek organizmu w bakteriami, albo innym odpadem reakcji wegetatywnych.
A pojęcie wirusów stworzono tylko po to - by bezkarnie szczepić ludzi i tą drogą zarażać różnymi chorobami. Co w efekcie końcowym chcą zrzuci na karb rzekomych "wirusów".
Jest grudzień, a u mnie pięknie zakwitły kwiaty.
Rzecz w tym, że są to kwiaty z półkuli południowej - gdzie obecnie jest lato.
A więc życie na ziemi sterowane jest przez kosmos.
W tym kontekście przypomina się teoria pleomorfizmu - Antoine Bechamp'a, na podstawie której można uznać, że choroby i śmierć są zaprogramowane w organizmach żywych.
Aby jednak "natura" rozpoczęła proces samounicestwienia - musi otrzymać od organizmu "sygnał", że nastał na to czas.
Złe odżywianie i z tym związane uszkodzenie organów ewnętrznych - jest jednym z sygnałów.
Ogromne przeciążenie fizyczne i psychiczne - jest drugim z sygnałów.
Zniszczenie organizmu przez warunki środowiskowe - jest trzecim z sygnałów.
Bakterie są w procesie samodestrukcji TYLKO katalizatorem.
A istnienie wirusów NIGDY nie zostało udowodnione!
(Bardzo niezdrowe jest mieszkanie nad ciekami wodnymi - co potwierdzam własnym doświadczeniem.)
|
|
3 grudzień 2022
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Bez polemiki: Świat nie jest taki zły
kwiecień 29, 2007
Marek Olżyński
|
Poucza nas "człowiek złej woli", "manipulator"
kwiecień 30, 2004
PAP
|
Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz...
wrzesień 26, 2007
.
|
Społeczeństwo Izraela dało przyzwolenie. Szaron rozkazał zabić
styczeń 30, 2003
PAP
|
Czy Polska jest normalnym państwem?
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński
|
Która to jest kurwa?
lipiec 16, 2007
Artur Łoboda
|
Ślepa "wyrocznia"
Jan Nowak Jeziorański
listopad 19, 2002
Artur Łoboda
|
"Rzecznik praw dziecka" za 13,2 tysiąca
styczeń 4, 2003
|
Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela
czerwiec 29, 2004
Jakub Sakowicz
|
Winy i grzechy
lipiec 18, 2003
Krzysztof Szymański
|
"Egzekutorzy" czy gangsterzy?
luty 7, 2003
PAP
|
Pustynia Obłędowska
grudzień 9, 2003
Artur Łoboda
|
Belka nie jestem przeciwnikiem podatku liniowego, ale ja jestem
grudzień 23, 2002
Artur Łoboda
|
ODEZWA DO LICZYDŁA
grudzień 17, 2006
Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego
|
dukat
czerwiec 18, 2004
|
Święto Miłosierdzia w Łagiewnikach 30 marzec 2008
marzec 31, 2008
przesłała Elżbieta Gawlas
|
Oświata, czyli – jak iść piętami do przodu
luty 17, 2008
Marek Jastrząb
|
Wywiad przeprowadzony przez Wolf'a Blitzer'a z David'em Duke dla CNN.
13 grudzień 2006
grudzień 19, 2006
Tezlav von Roya
|
Wizyta i tak z opó?nioną tarczą
marzec 12, 2008
Gregory Akko
|
"Jestem Obywatelem USA a nie małpą!"
luty 8, 2004
antycenzor
|
|
|