ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Polska. Tanio sprzedam lub wynajmę 
6 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Co naprawdę wydarzyło się w Berlinie?  
22 wrzesień 2020     
Spaliny same się filtrują, czyli genialne rozwiązanie procesu spalania - praktycznie bezemisyjne.  
17 grudzień 2018      Alina
NAZIŚCI RZĄDZĄ ŚWIATEM! 
9 maj 2024      Artur Łoboda
Domowa polityka :) 
30 marzec 2009      Alicja
Bliźniaki 
27 październik 2017     
Roman Śliwonik 
24 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Podwyższony poziom promieniowania elektromagnetycznego w Krakowie 
5 grudzień 2021     
Bosak w Olsztynie o tzw. podatku dennym 
23 czerwiec 2020      Alina
Po latach coraz bardziej aktualna. Piosenka "folksdojcz" 
22 styczeń 2016     
Uniwersalny Robot HAARP "pierze, gotuje, a jak trzeba to i w łóżku usługuje" 
7 wrzesień 2010      MG
Sygnały 
19 luty 2016      Artur Łoboda
O kulturze współczesnej 
24 grudzień 2012      Artur Łoboda
Dlaczego ludzie są teraz takimi dupkami? 
24 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Władysław Łukasik, były szef Agencji Rynku Rolnego, w rozmowie z Władysławem Serafinem, szefem kółek rolniczych 
17 lipiec 2012     
Kilka uwag o ekonomii 
15 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Za co tak nienawidzą PiS 
30 sierpień 2018      Artur Łoboda
Open letter to The New York Review – “My Europe” by Louis Begley On Brutality and Degradation in Poland ? 
26 marzec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Hańba PiS i Beaty Szydło! 
21 grudzień 2016      Artur Łoboda
BĄDŹCIE PRZEKLĘCI 
6 listopad 2014      www.trwanie.com

 
 

Doskonały przykład idący z Islandii

W Islandii doszło do absolutnie bezprecedensowego referendum - nie tylko w historii finansów międzynarodowych, ale i w historii świata w ogóle. Otóż, odrzucono układ z państwami-wierzycielami. Na dodatek już zatwierdzony przez parlament.

Ponad 93 proc. głosujących powiedziało "nie". Islandczycy postanowili odrzucić program zwrotu długów wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, które powstały z powodu niezbyt przytomnej działalności ich trzech prywatnych banków. W rezultacie nie tylko sektor bankowy ma teraz do czynienia z prawną i polityczną łamigłówką...

To, co się stało, media nazywają z reguły "aferą IceSave", choć właściwie w październiku 2008 r., miesiąc po spektakularnym upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers, który zapoczątkował panikę na nowojorskiej giełdzie i globalny kryzys finansowy, aż trzy największe islandzkie banki prywatne: Glitnir, Kaupthing i Landsbanki stały się niewypłacalne. IceSave był filią tego ostatniego, operującą na rynku brytyjskim i holenderskim. Wszystkie zostały z miejsca znacjonalizowane.

W roku 2006 internetowe reklamy IceSave obiecywały inwestorom 15 proc. zysku (w rzeczywistości między 6,5 proc. a 20 proc. - zależnie od produktu). Bank szybko znalazł więcej zagranicznych klientów niż liczy ludność macierzystej wyspy. Po pęknięciu finansowej "bańki" Islandia, w ramach gwarancji ustawowych, zadeklarowała zwrot wkładów swoim obywatelom, ale odmówiła tego samego klientom zagranicznym. Ich straty prywatne nie mogły - według rządu - zostać pokryte przez islandzkiego podatnika. Na początku 2009 r. Wielka Brytania użyła ustawodawstwa antyterrorystycznego, by zamrozić aktywa Landsbanki i - tak jak Holandia - szybko poratowała własnych obywateli zwracając im całość depozytów.

Oba kraje potraktowały ten zwrot jako pożyczkę udzieloną Islandii. Pod ich presją Rejkiawik zgodził się na układ przewidujący wypłatę niemal czterech miliardów euro do 2024 r. (mniej więcej 15 tys. euro na mieszkańca bez względu na wiek). W grudniu ubiegłego roku islandzki parlament zatwierdził go ustawą, ale prezydent Olafur Grimsson pod wpływem licznych obywatelskich protestów zawetował ją i zgodził się na referendum, które zamieniło się w plebiscyt przeciwko zasadzie "prywatyzacji zysków i socjalizacji strat". Po zwycięstwie "nie" prezydent nie owijał w bawełnę: "Zwykli ludzie, rolnicy, marynarze, lekarze, pielęgniarki i nauczyciele nie chcieli się zgodzić na ponoszenie konsekwencji działań nieodpowiedzialnych bankowców" - powiedział. Jednak dla wielu obserwatorów nie jest to takie proste. Buttonwood, znany felietonista "The Economist" kpił w żywe oczy: "Napisałem do mego banku, że przestaję spłacać moją kartę kredytową. Byłem za, ale zrobiliśmy w domu referendum i moja żona oraz kot głosowali przeciw. Sorry" - stwierdził.


Wielkim rzecznikiem deregulacji sektora finansowego wyspy był były dyrektor teatru i późniejszy premier David Oddsson. To on w latach 90. zaczął zapraszać na wyspę wielkiego ideologa neoliberalizmu i zwolennika skrajnej deregulacji Miltona Friedmana. Reykjavik z niemal rewolucyjnym entuzjazmem wszedł na drogę ultraliberalizmu, prywatyzując sektor bankowy w roku 2004. Jednocześnie znacznie ograniczono nadzór nad nim. Potem wszystko poszło podobnie jak w Stanach Zjednoczonych - "bańka" zaczęła rosnąć. Udzielanie kredytów bez wymagania zwyczajowych zabezpieczeń i działalność zagraniczna banków zrobiły z Islandii finansowego giganta: w październiku 2008 r. "napompowane" aktywa banków dziesięciokrotnie przekraczały roczny produkt krajowy brutto wyspy.

W roku 2004 Oddsson odszedł z rządu, by rok później zostać szefem islandzkiego banku centralnego. Po kilku następnych miesiącach islandzkie banki rozpoczęły działalność zagraniczną. Landsbanki stworzył IceSave, który zaczął intensywną reklamę... Bank ściągał kapitały na wyspę. Te pieniądze służyły m.in. poszerzaniu akwizycji w Europie, głównie w Wielkiej Brytanii i Holandii, ekspansja puchła niemal z dnia na dzień, w kontekście "krzyżowych udziałów" między przedsiębiorstwami - jedne posiadały drugie i na odwrót. Jeden z najbogatszych biznesmenów na wyspie, któremu banki przestały udzielać kredytów na kolejne zakupy przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii, po prostu kupił sobie bank, który go następnie kredytował...

Zaraz po ogłoszeniu wyników referendum władze islandzkie próbowały uspokoić wierzycieli. Ogmundur Jonasson, rzecznik rządzącej koalicji socjaldemokratów i zielonych stwierdził: "Islandia ma zamiar wypełnić swoje zobowiązania międzynarodowe. Domagamy się jednak wyjaśnienia i zdefiniowania tych zobowiązań przed niezależnym sądem - na to nie zgadzały się ani Wielka Brytania, ani Holandia, poparte przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Referendum było znakiem buntu przeciw metodom >>wspólnoty międzynarodowej<<. Umowę z Brytyjczykami i Holendrami trzeba będzie renegocjować. Muszą wysłuchać narodu, który chce stawić czoło swoim zobowiązaniom, ale w granicach prawa".

Jeszcze przed referendum Wielka Brytania i Holandia dały do zrozumienia, że mogą obniżyć swoje wymagania co do stopy procentowej swojej "pożyczki" - z 5,5 proc. do 2,75, ale Islandii chodzi o coś więcej, o interpretację europejskiej dyrektywy 94/19 w sprawie systemów gwarancji depozytów bankowych.

Islandia nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, tak jak Norwegia czy Lichtenstein. Bez tego członkostwa IceSave i inne banki islandzkie nie mogłyby prowadzić działalności w Londynie ani Amsterdamie. Reguły EOG wymagają gwarantowania rachunków bankowych tak samo, jak w krajach Unii.

Ale Europa i Islandia widzą to zupełnie inaczej. Według Unii dyrektywa zabrania różnicowania klientów banków według ich obywatelstwa - co wydaje się jasne przy pierwszej lekturze spornej dyrektywy. Islandia utrzymuje jednak, że z dyrektywy wynika, iż brytyjskie i holenderskie straty powinny być pokryte przez ich narodowe systemy gwarancji. Podkreśla poza tym, że IceSave, jako filia zagraniczna, podlegał przecież prawom krajów, w których gościł.

Po stronie Islandii stanął nieoczekiwanie szwedzki bank centralny, według którego dyrektywa 94/19 została bardzo źle zredagowana i wcale nie zmusza do tworzenia gwarancji opartych na pieniądzach podatników jednego państwa. Jeśli Islandczycy mają odpowiadać za brak nadzoru nad swoimi bankami, to powinni za nie odpowiadać również Brytyjczycy i Holendrzy, bo w końcu nie mieli nic przeciwko działalności zagranicznych banków, dopóki ich "szaleństwo" wydawało im się nieszkodliwe.


Paul Myners z brytyjskiego ministerstwa finansów jest nie mniej bezpośredni niż prezydent Islandii. Dla niego islandzkie "nie" znaczy, że "ten kraj nie chce być częścią międzynarodowego systemu finansowego, że nie chce mieć dostępu do wielonarodowej ani bilateralnej pomocy finansowej i nie chce być uważany za wiarygodne państwo, z którym warto robić interesy". Ocena ryzyka kredytowego dokonywana przez wyspecjalizowane agencje ratingowe Moody's, Standard&Poor's oraz Fitch Ratings w stosunku do Islandii poleciała oczywiście w dół.

Islandia nie może sobie teraz pozwolić na zbyt daleko idącą izolację. Zrujnowana przez upadek swoich finansów w roku 2008 została przecież uratowana przez międzynarodowe pożyczki - w pierwszym rzędzie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i krajów skandynawskich. Islandczycy zwrócili się do Unii - w lipcu zeszłego roku złożyli formalny wniosek o przyjęcie. Tymczasem Komisja Europejska - choć oficjalnie nie stawia przeszkód i nawet zgodziła się na negocjacje - dała do zrozumienia, że afera IceSave może zaszkodzić tym zamiarom. Co do kredytu 2,1 miliarda dolarów z MFW - organizacja odblokowała tylko dwie jego części, czekając z trzecią na decyzję swej rady nadzorczej. Brytyjczycy i Holendrzy zapowiadają, że zrobią wszystko, by nie przelewać tych pieniędzy. Nawet skandynawskie kredyty mogą się opóźnić.

W połowie marca rząd islandzki ogłosił, że na koniec 2009 r. dług publiczny wynosił już 78 proc. PKB, nie licząc "długu IceSave" wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, który sam stanowi 40 proc. PKB. Minister spraw zagranicznych Ossur Skarphethinsson powiedział, że nowe porozumienie z tymi krajami powinno być zawarte "w ciągu najbliższych tygodni". Islandia chciałaby zawrzeć je jak najszybciej, bo im bliżej wyborów w Zjednoczonym Królestwie i Holandii (w maju i czerwcu), tym może być trudniej, a potem, zanim uformują się następne rządy i zdecydują o polityce w tej sprawie, mogą upłynąć kolejne miesiące.

Znana figura islandzkich finansów Hannes Gissurarsson w artykule dla "Wall Street Journal" porównał poprzednie porozumienie do "arbitralnych reparacji" nałożonych na Niemcy po pierwszej wojnie światowej, ale świata finansów tym nie wzruszył. Europejscy prawodawcy nie przewidzieli kryzysu systemowego, to jest sytuacji, gdy padają wszystkie najważniejsze banki jakiegoś kraju i nie ma kto utrzymać funduszu gwarancyjnego, jak stało się w przypadku Islandii w 2008 r., ale jej nie uchroni przed płaceniem ani referendum, ani granie na "niedokładności" europejskich dyrektyw. Cały ten galimatias jest bardzo uważnie obserwowany przez rządy i instytucje finansowe małych krajów. W końcu nikt nie chciałby płacić podatków na rzecz zagranicy... Często już krajowe są wystarczająco bolesne.
24 kwiecień 2010

Jerzy Szygiel 

  

Komentarze

  

Archiwum

Kargul na urzędzie
maj 3, 2005
Witold Filipowicz
BÓG - HONOR - OJCZYZNA. PROGRAM WYBORCZY Polonijnego Stowarzyszenia Patriotów Narodu Polskiego
luty 25, 2003
Jan Ogonowski
Zagrożenie Polskich Parafii w Ameryce
grudzień 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Komu(ch) bije w dzwon
październik 18, 2005
Marek Olżyński, Polska Północna
LIBERAL = PHILOCRIMINAL
grudzień 6, 2008
Marek Glogoczowski
Dewaulacja dolara !
luty 14, 2003
Wszyscy posłowie przed komisje sejmowe
listopad 12, 2003
slawek
Żałoba i Wspomnienie
kwiecień 5, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Ekonomia na codzień czyli historie lokalne.
kwiecień 5, 2004
Jan lucjan Wyciślak
Zatupanie murów Jerycha
październik 8, 2003
Artur Łoboda
Zarzuty NIK wobec Saryusza-Wolskiego
styczeń 31, 2007
AFP
Pięć minut przed Żydami
marzec 7, 2008
Artur Łoboda
Wcześniejsze wybory - czyj to spryt?
maj 26, 2008
Dariusz Kosiur
Tzn, momencik, momencik...
maj 9, 2005
JurekS
Z poradnika agitatora
czerwiec 19, 2003
Andrzej Kumor
Schyłek Amerykańskiego Imperium?
luty 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Solidarność 25 lat w Instytucie
maj 28, 2005
Jerzy Kowalewski
Dyktatura łajdaków 2002
styczeń 2, 2003
przyjaciel portalu
Sprawa 4Media już w prokuraturze
luty 19, 2003
zaprasza.net
Wolny rynek w Iraku
kwiecień 11, 2003
IAR
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media