ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

MHŻP realizuje starą strategię poniżania Polaków 
18 grudzień 2014      Artur Łoboda
dekowidyzacja Polski 
23 czerwiec 2021      Artur Łoboda
Brexit po roku 
27 grudzień 2021      Artur Łoboda
Na żywo - protest w Hadze przeciwko kowidowej wojnie 
14 marzec 2021      Ruptly
Zaczyna się spłacanie zobowiązań za karierę Tuska - zgoda na podwojenie cen energii elektrycznej, to zgoda na samobójstwo Polski 
15 grudzień 2018      Alina
Moja kuracja 
30 marzec 2020     
Fałszerstwo historyczne niemieckiej hołoty z Frankfurter Allgemeine Zeitung 
16 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Tego nawet Wolski nie przewidział 
2 listopad 2016      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część pierwsza 
29 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Post Scriptum do "Starego Listu" T. Kruczkowskiego z Grodna, wysłanego do portalu www.kresy24.pl 
18 luty 2010      MG
Kto sieje wiatr (1) 
22 listopad 2016      Artur Łoboda
Psucie Prawa przez koalicję PiS 
17 lipiec 2024      Artur Łoboda
Oto Mateusz Morawiecki! 
18 grudzień 2020     
Jakie będą tego skutki? 
27 kwiecień 2021     
Czym zawiniliśmy dobry Boże? 
24 kwiecień 2020     
Państwo superpolicyjne. Terror trwa. Jak długo jeszcze? 
23 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Kobietom z samolotu prezydenckiego Tu-154M 
15 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Syria 8 grudnia 2024 
8 grudzień 2024      Artur Łoboda
Israel first 
2 lipiec 2025      Artur Łoboda
Kupczenie śmiercią  
14 kwiecień 2010      Artur Łoboda

 
 

Doskonały przykład idący z Islandii

W Islandii doszło do absolutnie bezprecedensowego referendum - nie tylko w historii finansów międzynarodowych, ale i w historii świata w ogóle. Otóż, odrzucono układ z państwami-wierzycielami. Na dodatek już zatwierdzony przez parlament.

Ponad 93 proc. głosujących powiedziało "nie". Islandczycy postanowili odrzucić program zwrotu długów wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, które powstały z powodu niezbyt przytomnej działalności ich trzech prywatnych banków. W rezultacie nie tylko sektor bankowy ma teraz do czynienia z prawną i polityczną łamigłówką...

To, co się stało, media nazywają z reguły "aferą IceSave", choć właściwie w październiku 2008 r., miesiąc po spektakularnym upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers, który zapoczątkował panikę na nowojorskiej giełdzie i globalny kryzys finansowy, aż trzy największe islandzkie banki prywatne: Glitnir, Kaupthing i Landsbanki stały się niewypłacalne. IceSave był filią tego ostatniego, operującą na rynku brytyjskim i holenderskim. Wszystkie zostały z miejsca znacjonalizowane.

W roku 2006 internetowe reklamy IceSave obiecywały inwestorom 15 proc. zysku (w rzeczywistości między 6,5 proc. a 20 proc. - zależnie od produktu). Bank szybko znalazł więcej zagranicznych klientów niż liczy ludność macierzystej wyspy. Po pęknięciu finansowej "bańki" Islandia, w ramach gwarancji ustawowych, zadeklarowała zwrot wkładów swoim obywatelom, ale odmówiła tego samego klientom zagranicznym. Ich straty prywatne nie mogły - według rządu - zostać pokryte przez islandzkiego podatnika. Na początku 2009 r. Wielka Brytania użyła ustawodawstwa antyterrorystycznego, by zamrozić aktywa Landsbanki i - tak jak Holandia - szybko poratowała własnych obywateli zwracając im całość depozytów.

Oba kraje potraktowały ten zwrot jako pożyczkę udzieloną Islandii. Pod ich presją Rejkiawik zgodził się na układ przewidujący wypłatę niemal czterech miliardów euro do 2024 r. (mniej więcej 15 tys. euro na mieszkańca bez względu na wiek). W grudniu ubiegłego roku islandzki parlament zatwierdził go ustawą, ale prezydent Olafur Grimsson pod wpływem licznych obywatelskich protestów zawetował ją i zgodził się na referendum, które zamieniło się w plebiscyt przeciwko zasadzie "prywatyzacji zysków i socjalizacji strat". Po zwycięstwie "nie" prezydent nie owijał w bawełnę: "Zwykli ludzie, rolnicy, marynarze, lekarze, pielęgniarki i nauczyciele nie chcieli się zgodzić na ponoszenie konsekwencji działań nieodpowiedzialnych bankowców" - powiedział. Jednak dla wielu obserwatorów nie jest to takie proste. Buttonwood, znany felietonista "The Economist" kpił w żywe oczy: "Napisałem do mego banku, że przestaję spłacać moją kartę kredytową. Byłem za, ale zrobiliśmy w domu referendum i moja żona oraz kot głosowali przeciw. Sorry" - stwierdził.


Wielkim rzecznikiem deregulacji sektora finansowego wyspy był były dyrektor teatru i późniejszy premier David Oddsson. To on w latach 90. zaczął zapraszać na wyspę wielkiego ideologa neoliberalizmu i zwolennika skrajnej deregulacji Miltona Friedmana. Reykjavik z niemal rewolucyjnym entuzjazmem wszedł na drogę ultraliberalizmu, prywatyzując sektor bankowy w roku 2004. Jednocześnie znacznie ograniczono nadzór nad nim. Potem wszystko poszło podobnie jak w Stanach Zjednoczonych - "bańka" zaczęła rosnąć. Udzielanie kredytów bez wymagania zwyczajowych zabezpieczeń i działalność zagraniczna banków zrobiły z Islandii finansowego giganta: w październiku 2008 r. "napompowane" aktywa banków dziesięciokrotnie przekraczały roczny produkt krajowy brutto wyspy.

W roku 2004 Oddsson odszedł z rządu, by rok później zostać szefem islandzkiego banku centralnego. Po kilku następnych miesiącach islandzkie banki rozpoczęły działalność zagraniczną. Landsbanki stworzył IceSave, który zaczął intensywną reklamę... Bank ściągał kapitały na wyspę. Te pieniądze służyły m.in. poszerzaniu akwizycji w Europie, głównie w Wielkiej Brytanii i Holandii, ekspansja puchła niemal z dnia na dzień, w kontekście "krzyżowych udziałów" między przedsiębiorstwami - jedne posiadały drugie i na odwrót. Jeden z najbogatszych biznesmenów na wyspie, któremu banki przestały udzielać kredytów na kolejne zakupy przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii, po prostu kupił sobie bank, który go następnie kredytował...

Zaraz po ogłoszeniu wyników referendum władze islandzkie próbowały uspokoić wierzycieli. Ogmundur Jonasson, rzecznik rządzącej koalicji socjaldemokratów i zielonych stwierdził: "Islandia ma zamiar wypełnić swoje zobowiązania międzynarodowe. Domagamy się jednak wyjaśnienia i zdefiniowania tych zobowiązań przed niezależnym sądem - na to nie zgadzały się ani Wielka Brytania, ani Holandia, poparte przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Referendum było znakiem buntu przeciw metodom >>wspólnoty międzynarodowej<<. Umowę z Brytyjczykami i Holendrami trzeba będzie renegocjować. Muszą wysłuchać narodu, który chce stawić czoło swoim zobowiązaniom, ale w granicach prawa".

Jeszcze przed referendum Wielka Brytania i Holandia dały do zrozumienia, że mogą obniżyć swoje wymagania co do stopy procentowej swojej "pożyczki" - z 5,5 proc. do 2,75, ale Islandii chodzi o coś więcej, o interpretację europejskiej dyrektywy 94/19 w sprawie systemów gwarancji depozytów bankowych.

Islandia nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, tak jak Norwegia czy Lichtenstein. Bez tego członkostwa IceSave i inne banki islandzkie nie mogłyby prowadzić działalności w Londynie ani Amsterdamie. Reguły EOG wymagają gwarantowania rachunków bankowych tak samo, jak w krajach Unii.

Ale Europa i Islandia widzą to zupełnie inaczej. Według Unii dyrektywa zabrania różnicowania klientów banków według ich obywatelstwa - co wydaje się jasne przy pierwszej lekturze spornej dyrektywy. Islandia utrzymuje jednak, że z dyrektywy wynika, iż brytyjskie i holenderskie straty powinny być pokryte przez ich narodowe systemy gwarancji. Podkreśla poza tym, że IceSave, jako filia zagraniczna, podlegał przecież prawom krajów, w których gościł.

Po stronie Islandii stanął nieoczekiwanie szwedzki bank centralny, według którego dyrektywa 94/19 została bardzo źle zredagowana i wcale nie zmusza do tworzenia gwarancji opartych na pieniądzach podatników jednego państwa. Jeśli Islandczycy mają odpowiadać za brak nadzoru nad swoimi bankami, to powinni za nie odpowiadać również Brytyjczycy i Holendrzy, bo w końcu nie mieli nic przeciwko działalności zagranicznych banków, dopóki ich "szaleństwo" wydawało im się nieszkodliwe.


Paul Myners z brytyjskiego ministerstwa finansów jest nie mniej bezpośredni niż prezydent Islandii. Dla niego islandzkie "nie" znaczy, że "ten kraj nie chce być częścią międzynarodowego systemu finansowego, że nie chce mieć dostępu do wielonarodowej ani bilateralnej pomocy finansowej i nie chce być uważany za wiarygodne państwo, z którym warto robić interesy". Ocena ryzyka kredytowego dokonywana przez wyspecjalizowane agencje ratingowe Moody's, Standard&Poor's oraz Fitch Ratings w stosunku do Islandii poleciała oczywiście w dół.

Islandia nie może sobie teraz pozwolić na zbyt daleko idącą izolację. Zrujnowana przez upadek swoich finansów w roku 2008 została przecież uratowana przez międzynarodowe pożyczki - w pierwszym rzędzie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i krajów skandynawskich. Islandczycy zwrócili się do Unii - w lipcu zeszłego roku złożyli formalny wniosek o przyjęcie. Tymczasem Komisja Europejska - choć oficjalnie nie stawia przeszkód i nawet zgodziła się na negocjacje - dała do zrozumienia, że afera IceSave może zaszkodzić tym zamiarom. Co do kredytu 2,1 miliarda dolarów z MFW - organizacja odblokowała tylko dwie jego części, czekając z trzecią na decyzję swej rady nadzorczej. Brytyjczycy i Holendrzy zapowiadają, że zrobią wszystko, by nie przelewać tych pieniędzy. Nawet skandynawskie kredyty mogą się opóźnić.

W połowie marca rząd islandzki ogłosił, że na koniec 2009 r. dług publiczny wynosił już 78 proc. PKB, nie licząc "długu IceSave" wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, który sam stanowi 40 proc. PKB. Minister spraw zagranicznych Ossur Skarphethinsson powiedział, że nowe porozumienie z tymi krajami powinno być zawarte "w ciągu najbliższych tygodni". Islandia chciałaby zawrzeć je jak najszybciej, bo im bliżej wyborów w Zjednoczonym Królestwie i Holandii (w maju i czerwcu), tym może być trudniej, a potem, zanim uformują się następne rządy i zdecydują o polityce w tej sprawie, mogą upłynąć kolejne miesiące.

Znana figura islandzkich finansów Hannes Gissurarsson w artykule dla "Wall Street Journal" porównał poprzednie porozumienie do "arbitralnych reparacji" nałożonych na Niemcy po pierwszej wojnie światowej, ale świata finansów tym nie wzruszył. Europejscy prawodawcy nie przewidzieli kryzysu systemowego, to jest sytuacji, gdy padają wszystkie najważniejsze banki jakiegoś kraju i nie ma kto utrzymać funduszu gwarancyjnego, jak stało się w przypadku Islandii w 2008 r., ale jej nie uchroni przed płaceniem ani referendum, ani granie na "niedokładności" europejskich dyrektyw. Cały ten galimatias jest bardzo uważnie obserwowany przez rządy i instytucje finansowe małych krajów. W końcu nikt nie chciałby płacić podatków na rzecz zagranicy... Często już krajowe są wystarczająco bolesne.
24 kwiecień 2010

Jerzy Szygiel 

  

Komentarze

  

Archiwum

Green Day: petycja przeciw wojnie w Iraku
grudzień 1, 2002
Sprawa prywatyzacji DTC znów będzie umorzona
sierpień 2, 2002
Dawid Tokarz
An Essay on Judeo-Christian Ethos (the manner of behavior)
czerwiec 6, 2006
Marek Glogoczowski
Dzień Kobiet wczoraj i dziś
marzec 9, 2007
Marek Olżyński
Francja traci prestiż
wrzesień 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Gówno znów wypływa na wierzch
styczeń 19, 2008
Artur Łoboda
Dzień Nauczyciela
październik 14, 2004
Piotr Mączyński
Sondaże w USA dotyczące Izraela. Kiedy podobne sondaże w Polsce?
maj 19, 2005
lektorka angielskiego
Lepper wzywa do obywatelskiego nieposłuszeństwa
sierpień 12, 2002
PAP
Kłamcy z "Wyborczej"
styczeń 25, 2006
Tomasz Domalewski
PKNORLEN (PKN): 6 milionów odprawy
sierpień 14, 2004
PAP
USA:Kryzys na rynku kredytów mieszkaniowych
styczeń 14, 2008
Wezwanie o natychmiastowe zaprzestanie walk
sierpień 9, 2006
Fundacja ICPPC
Uciec od gnoju - który się samemu narobiło
listopad 19, 2008
Artur Łoboda
E-mail z Chicago
grudzień 3, 2008
Dariusz Kosiur
Żołnierzom poświęcone...
sierpień 24, 2008
jobstalker
"ONI"
luty 1, 2003
Jerzy Przystawa
Odpolitycznianie prokuratury
luty 22, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
Zarząd Mesko zwolnił całą 220-osobową kadrę kierowniczą
sierpień 28, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media