ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Druga fala cenzury.
Platforma internetowa YouTube, należąca do imperium Google, uruchamia nowe narzędzia, aby stłumić krytyczne opinie
 
1 październik 2020      Nicolas Riedl
Nieudana gra o zwycięstwo Hitlera przeciwko Stalinowi 
26 październik 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Gdy Mirosław Dakowski apelował do rządu PiS o zahamowanie okradania Polski 
18 kwiecień 2014     
Kiedy muzeum Holokaustu staje się wspólnikiem ludobójstwa: haniebne milczenie centrum Kapsztadu w sprawie Gazy 
27 sierpień 2025      Lance D Johnson
Henryk Holland 
28 kwiecień 2017     
Jak długo Polacy będą nękani przez Trzecią mafię? 
23 lipiec 2025     
Najgorzej jest w miastach 
13 kwiecień 2021     
Ludobójstwo COVID-19 w 2020 roku  
28 listopad 2020     
Zakaz używania samochód spalinowych, a prawdziwa ekologia 
24 luty 2023     
USA Jako Państwo Policyjne 
10 maj 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Polin - Europejska wersja Palestyny, czyli jeden krok od Apartheidu. 
2 luty 2020      TellTheTruth
Zanim ostatni zgasi światło 
26 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Europa i USA Zmniejszają Wydatki na Zbrojenia 
24 sierpień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Pozostaje nam tylko obalić ten Rząd i postawić przed niezawisłym Sądem przestępców 
5 czerwiec 2013      Artur Łoboda
O co tak naprawdę chodziło Covidowi?  
18 lipiec 2022     
Jak chorowałem w latach sześćdziesiatych? 
7 grudzień 2020     
Wi-Fi, Bluetooth, telefony komórkowe i tym podobne - powodują całkowite zniszczenie naszych komórek  
29 marzec 2025      Artur Łoboda
Polska natychmiast powinna przyjąć syryjskich emigrantów! 
17 maj 2015      Artur Łoboda
Co robi CBA w Prokuraturze? 
2 czerwiec 2015      Artur Łoboda
„Nieszczepione” BBC: zbiór danych pandemicznych – część 3 
11 wrzesień 2022      Iain Davis

 
 

Doskonały przykład idący z Islandii

W Islandii doszło do absolutnie bezprecedensowego referendum - nie tylko w historii finansów międzynarodowych, ale i w historii świata w ogóle. Otóż, odrzucono układ z państwami-wierzycielami. Na dodatek już zatwierdzony przez parlament.

Ponad 93 proc. głosujących powiedziało "nie". Islandczycy postanowili odrzucić program zwrotu długów wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, które powstały z powodu niezbyt przytomnej działalności ich trzech prywatnych banków. W rezultacie nie tylko sektor bankowy ma teraz do czynienia z prawną i polityczną łamigłówką...

To, co się stało, media nazywają z reguły "aferą IceSave", choć właściwie w październiku 2008 r., miesiąc po spektakularnym upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers, który zapoczątkował panikę na nowojorskiej giełdzie i globalny kryzys finansowy, aż trzy największe islandzkie banki prywatne: Glitnir, Kaupthing i Landsbanki stały się niewypłacalne. IceSave był filią tego ostatniego, operującą na rynku brytyjskim i holenderskim. Wszystkie zostały z miejsca znacjonalizowane.

W roku 2006 internetowe reklamy IceSave obiecywały inwestorom 15 proc. zysku (w rzeczywistości między 6,5 proc. a 20 proc. - zależnie od produktu). Bank szybko znalazł więcej zagranicznych klientów niż liczy ludność macierzystej wyspy. Po pęknięciu finansowej "bańki" Islandia, w ramach gwarancji ustawowych, zadeklarowała zwrot wkładów swoim obywatelom, ale odmówiła tego samego klientom zagranicznym. Ich straty prywatne nie mogły - według rządu - zostać pokryte przez islandzkiego podatnika. Na początku 2009 r. Wielka Brytania użyła ustawodawstwa antyterrorystycznego, by zamrozić aktywa Landsbanki i - tak jak Holandia - szybko poratowała własnych obywateli zwracając im całość depozytów.

Oba kraje potraktowały ten zwrot jako pożyczkę udzieloną Islandii. Pod ich presją Rejkiawik zgodził się na układ przewidujący wypłatę niemal czterech miliardów euro do 2024 r. (mniej więcej 15 tys. euro na mieszkańca bez względu na wiek). W grudniu ubiegłego roku islandzki parlament zatwierdził go ustawą, ale prezydent Olafur Grimsson pod wpływem licznych obywatelskich protestów zawetował ją i zgodził się na referendum, które zamieniło się w plebiscyt przeciwko zasadzie "prywatyzacji zysków i socjalizacji strat". Po zwycięstwie "nie" prezydent nie owijał w bawełnę: "Zwykli ludzie, rolnicy, marynarze, lekarze, pielęgniarki i nauczyciele nie chcieli się zgodzić na ponoszenie konsekwencji działań nieodpowiedzialnych bankowców" - powiedział. Jednak dla wielu obserwatorów nie jest to takie proste. Buttonwood, znany felietonista "The Economist" kpił w żywe oczy: "Napisałem do mego banku, że przestaję spłacać moją kartę kredytową. Byłem za, ale zrobiliśmy w domu referendum i moja żona oraz kot głosowali przeciw. Sorry" - stwierdził.


Wielkim rzecznikiem deregulacji sektora finansowego wyspy był były dyrektor teatru i późniejszy premier David Oddsson. To on w latach 90. zaczął zapraszać na wyspę wielkiego ideologa neoliberalizmu i zwolennika skrajnej deregulacji Miltona Friedmana. Reykjavik z niemal rewolucyjnym entuzjazmem wszedł na drogę ultraliberalizmu, prywatyzując sektor bankowy w roku 2004. Jednocześnie znacznie ograniczono nadzór nad nim. Potem wszystko poszło podobnie jak w Stanach Zjednoczonych - "bańka" zaczęła rosnąć. Udzielanie kredytów bez wymagania zwyczajowych zabezpieczeń i działalność zagraniczna banków zrobiły z Islandii finansowego giganta: w październiku 2008 r. "napompowane" aktywa banków dziesięciokrotnie przekraczały roczny produkt krajowy brutto wyspy.

W roku 2004 Oddsson odszedł z rządu, by rok później zostać szefem islandzkiego banku centralnego. Po kilku następnych miesiącach islandzkie banki rozpoczęły działalność zagraniczną. Landsbanki stworzył IceSave, który zaczął intensywną reklamę... Bank ściągał kapitały na wyspę. Te pieniądze służyły m.in. poszerzaniu akwizycji w Europie, głównie w Wielkiej Brytanii i Holandii, ekspansja puchła niemal z dnia na dzień, w kontekście "krzyżowych udziałów" między przedsiębiorstwami - jedne posiadały drugie i na odwrót. Jeden z najbogatszych biznesmenów na wyspie, któremu banki przestały udzielać kredytów na kolejne zakupy przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii, po prostu kupił sobie bank, który go następnie kredytował...

Zaraz po ogłoszeniu wyników referendum władze islandzkie próbowały uspokoić wierzycieli. Ogmundur Jonasson, rzecznik rządzącej koalicji socjaldemokratów i zielonych stwierdził: "Islandia ma zamiar wypełnić swoje zobowiązania międzynarodowe. Domagamy się jednak wyjaśnienia i zdefiniowania tych zobowiązań przed niezależnym sądem - na to nie zgadzały się ani Wielka Brytania, ani Holandia, poparte przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Referendum było znakiem buntu przeciw metodom >>wspólnoty międzynarodowej<<. Umowę z Brytyjczykami i Holendrami trzeba będzie renegocjować. Muszą wysłuchać narodu, który chce stawić czoło swoim zobowiązaniom, ale w granicach prawa".

Jeszcze przed referendum Wielka Brytania i Holandia dały do zrozumienia, że mogą obniżyć swoje wymagania co do stopy procentowej swojej "pożyczki" - z 5,5 proc. do 2,75, ale Islandii chodzi o coś więcej, o interpretację europejskiej dyrektywy 94/19 w sprawie systemów gwarancji depozytów bankowych.

Islandia nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, tak jak Norwegia czy Lichtenstein. Bez tego członkostwa IceSave i inne banki islandzkie nie mogłyby prowadzić działalności w Londynie ani Amsterdamie. Reguły EOG wymagają gwarantowania rachunków bankowych tak samo, jak w krajach Unii.

Ale Europa i Islandia widzą to zupełnie inaczej. Według Unii dyrektywa zabrania różnicowania klientów banków według ich obywatelstwa - co wydaje się jasne przy pierwszej lekturze spornej dyrektywy. Islandia utrzymuje jednak, że z dyrektywy wynika, iż brytyjskie i holenderskie straty powinny być pokryte przez ich narodowe systemy gwarancji. Podkreśla poza tym, że IceSave, jako filia zagraniczna, podlegał przecież prawom krajów, w których gościł.

Po stronie Islandii stanął nieoczekiwanie szwedzki bank centralny, według którego dyrektywa 94/19 została bardzo źle zredagowana i wcale nie zmusza do tworzenia gwarancji opartych na pieniądzach podatników jednego państwa. Jeśli Islandczycy mają odpowiadać za brak nadzoru nad swoimi bankami, to powinni za nie odpowiadać również Brytyjczycy i Holendrzy, bo w końcu nie mieli nic przeciwko działalności zagranicznych banków, dopóki ich "szaleństwo" wydawało im się nieszkodliwe.


Paul Myners z brytyjskiego ministerstwa finansów jest nie mniej bezpośredni niż prezydent Islandii. Dla niego islandzkie "nie" znaczy, że "ten kraj nie chce być częścią międzynarodowego systemu finansowego, że nie chce mieć dostępu do wielonarodowej ani bilateralnej pomocy finansowej i nie chce być uważany za wiarygodne państwo, z którym warto robić interesy". Ocena ryzyka kredytowego dokonywana przez wyspecjalizowane agencje ratingowe Moody's, Standard&Poor's oraz Fitch Ratings w stosunku do Islandii poleciała oczywiście w dół.

Islandia nie może sobie teraz pozwolić na zbyt daleko idącą izolację. Zrujnowana przez upadek swoich finansów w roku 2008 została przecież uratowana przez międzynarodowe pożyczki - w pierwszym rzędzie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i krajów skandynawskich. Islandczycy zwrócili się do Unii - w lipcu zeszłego roku złożyli formalny wniosek o przyjęcie. Tymczasem Komisja Europejska - choć oficjalnie nie stawia przeszkód i nawet zgodziła się na negocjacje - dała do zrozumienia, że afera IceSave może zaszkodzić tym zamiarom. Co do kredytu 2,1 miliarda dolarów z MFW - organizacja odblokowała tylko dwie jego części, czekając z trzecią na decyzję swej rady nadzorczej. Brytyjczycy i Holendrzy zapowiadają, że zrobią wszystko, by nie przelewać tych pieniędzy. Nawet skandynawskie kredyty mogą się opóźnić.

W połowie marca rząd islandzki ogłosił, że na koniec 2009 r. dług publiczny wynosił już 78 proc. PKB, nie licząc "długu IceSave" wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, który sam stanowi 40 proc. PKB. Minister spraw zagranicznych Ossur Skarphethinsson powiedział, że nowe porozumienie z tymi krajami powinno być zawarte "w ciągu najbliższych tygodni". Islandia chciałaby zawrzeć je jak najszybciej, bo im bliżej wyborów w Zjednoczonym Królestwie i Holandii (w maju i czerwcu), tym może być trudniej, a potem, zanim uformują się następne rządy i zdecydują o polityce w tej sprawie, mogą upłynąć kolejne miesiące.

Znana figura islandzkich finansów Hannes Gissurarsson w artykule dla "Wall Street Journal" porównał poprzednie porozumienie do "arbitralnych reparacji" nałożonych na Niemcy po pierwszej wojnie światowej, ale świata finansów tym nie wzruszył. Europejscy prawodawcy nie przewidzieli kryzysu systemowego, to jest sytuacji, gdy padają wszystkie najważniejsze banki jakiegoś kraju i nie ma kto utrzymać funduszu gwarancyjnego, jak stało się w przypadku Islandii w 2008 r., ale jej nie uchroni przed płaceniem ani referendum, ani granie na "niedokładności" europejskich dyrektyw. Cały ten galimatias jest bardzo uważnie obserwowany przez rządy i instytucje finansowe małych krajów. W końcu nikt nie chciałby płacić podatków na rzecz zagranicy... Często już krajowe są wystarczająco bolesne.
24 kwiecień 2010

Jerzy Szygiel 

  

Komentarze

  

Archiwum

Typowy udział Żydów w sprawowaniu władzy w USA
kwiecień 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Moralność a polskie media(torzy)
październik 5, 2005
CYNCYNAT PO POLSKU
kwiecień 30, 2008
Marek Jastrząb
Gdzie ukrywa się socjalizm(!)
listopad 15, 2005
Marek Olżyński
Kraków: Proces o rekordowe odszkodowanie
październik 7, 2004
Plan głodu
lipiec 21, 2008
David Icke
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie Partia, czyli obrońca ancien regime'u
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
Na zdrowie
styczeń 9, 2003
zaprasza.net
Jacek Kaczmarski otrzymał fortepian
lipiec 10, 2002
PAP
Belka nie jestem przeciwnikiem podatku liniowego, ale ja jestem
grudzień 23, 2002
Artur Łoboda
2008.07.12 godzina 1200 Serwis Wiadomości
lipiec 12, 2008
tłumacz
Prezydent pożyczy wojewodzie
kwiecień 4, 2007
ORMOWCY – ZBOCZEŃCY
luty 1, 2009
Zygmunt Jan Prusiński
Dzwony biją nie dla Polaków!
marzec 15, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Portal internetowy za 7,1 mln złotych
luty 19, 2003
zaprasza.net
Dotyczy: popełnienia przestępstwa przez NFZ
marzec 12, 2005
Ewa Zaleska
Bereś, Bochenek i Mrozowski - kandydatami na szefa Jedynki
czerwiec 18, 2004
PAP
W czyim interesie?
styczeń 7, 2006
mgr inż. Józef Bizoń
Spiskowa teoria dziejów. Fakty ukrywane
grudzień 17, 2003
Jak długo da się życ nadzieją ?
czerwiec 25, 2003
Czesław Ryszka
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media