ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Rżnij Walenty, kapucyny wracają ! 
19 sierpień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
"Auschwitz. Nie mówi się trudno!" - Zakłamywana historia niemieckiego obozu śmierci 
28 marzec 2019     
Cena paliwa na świecie chwieją się  
26 wrzesień 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Arytmetyka Sił w Drugiej Wojnie Światowej w Europie  
8 wrzesień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Wymarsz ku Niepodległej 
6 sierpień 2017     
Epikureizm na dnie potoku 
7 lipiec 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Teraz ja składam deklarację  
6 maj 2015      Artur Łoboda
Sowa i Nieprzyjaciele 
29 kwiecień 2017      Paweł Ziółkowski
12 czerwca 2012 roku w Warszawie 
11 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Poronione pomysły gospodarcze 
20 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Katastrofa SU-27 w czasie pokazów w Radomiu i katastrofa TU-144 na Le Bourget w roku 1973  
30 sierpień 2009      MG
Apel o odebranie odznaczeń państwowych Janowi Tomaszowi Grossowi 
24 luty 2016      Artur Łoboda
Dyspozycyjna Prokuratura wie lepiej 
1 lipiec 2015      Artur Łoboda
Pisowska milicja chce zastraszyć Sanockiego 
7 wrzesień 2020     
Corruption is a threat to peace, but war is more important. The EU is focusing on the battlefield 
19 listopad 2025      Vitaliy Timoschuk
Zygmunt Jan Prusiński W KRAINIE CIENI - część czwarta 
16 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Wiesław Sokołowski WIERSZ NAPISANY i ŻYCIE NIE ZMARNOWANE 
2 kwiecień 2012      www.trwanie.com
Wypaczenia tak - socjalizm nie 
22 październik 2012      Artur Łoboda
Czy ktokolwiek w Polsce rozumie brexit? 
13 sierpień 2017     
Pederasta decyduje o polskiej kulturze? 
27 listopad 2013      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 10 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Czy ryzykowałaś poznać lirykę z pszenicznym wiatrem przyjaźni?

Może powtarzam acz zakochani czynią dobre rzeczy - taki spokój masz w sobie kiedy tulę twe ręce.

Liryzm w odcieniach, czasem pigment się wkrada by skłócić kolory w naturze.

Potęga uczuć w jednych jest miałka u drugich jak dojrzała huba - słyszę twoje uczucie.

Brzmij mi sakralnym jestestwem, uwiodłaś mnie poezją - tak znaczącym słowem.

Bóg czyni cuda - nam się udało zwilżyć usta kroplą z liści - odnoszę się z szacunkiem.

Wrócimy do tych maków - zaczerwieni się nasz mały świat, potulnie poturla się myśl.

Zdobędziemy maksymalnie szum wiatru w zatoce żagli - tam nikt nie krzyczy w dramacie.

Przytul mnie w tej odległości - posłuchaj co serce mówi.

Każdy ma swego boga - powrócą modlitwy rankiem.

Przytulnie – potulnie, a lustra milczą.

Życie to karuzela, zjawisko dogmatów wykręca się, podłużna linia niczym horyzont w kamiennym cieniu sławy – brakuje jedynie przystrojenia z jedwabiu.

Jacy to byliśmy naiwni pisząc wiersze, zatłamszeni i niespokojni, wybitnie niedojrzali w arterii świateł i w altance dla zakochanych.

Sumienny czas przekroczyliśmy, zdawałoby się że iskrzą oczy, że dla nas palą pastwiska, że miłość tysiąclecia nie rdzewieje.

Przez barykady poezji też przebrnęliśmy cudem; łakomy kąsek nie został zjedzony z obu stron.

Idealna okoliczność – powróciły sny i z nią cygańska piosenka.

Nie jest obojętna na te dotyki, śmiem stwierdzić że rośnie smukłą topolą na tle pragnienia.

W pobliżu akcentuję lot rybitwy, błyska pewna nonszalanckość, schylam się po to by udowodnić pocałunkiem drapieżne miejsca.

Obieram kartofle i myślę o tym jakbym tworzył tę ciągłość w równej linii horyzontu, a w otoczce jej oczu rozbrzmiewam tudzież i wchłaniam jej czystość moralnej akceptacji.

Zwietrzeń i podejść coraz więcej, umyka szept przed końskim galopem.

Podwórza wciąż plotkują, podobno ma przyjechać poetka do swojego poety też stęskniona.

Lśni skradziony uśmiech, dzisiaj odwiedzi nas księżyc - mruknie okiem niczym zalotnik.

Przeglądam ją jak zakupioną książkę zawsze od tyłu – więcej widać.

Usypiam wiersze niech się wyśpią, rodzynki w cieście ledwie oddychają - kosmiczna kobieta prawie naga., w krótkim fartuszku i w czółenkach.

2 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czy jesteśmy w punkcie wyjścia?
październik 25, 2008
Artur Łoboda
Solidarność złodziei
luty 22, 2007
mm
Co piąte dziecko głoduje w Argentynie
listopad 17, 2002
PAP
Układanka z obrazkiem Radia Maryja
wrzesień 20, 2007
Dariusz Kosiur
Ziemia, planeta ORANUSIAN?
styczeń 6, 2007
Marek Głogoczowski
Oskarżam
maj 1, 2006
Jacek Bartyzel
Nowe idzie, stare wraca... scenarzyści polskich reform ostatnich lat
lipiec 13, 2005
Adam Sandauer
Porządek prawny, a stan faktyczny
maj 30, 2006
Marek Olżyński
Po wyborach
listopad 29, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Kobylanski to jednak hitlerowski kolaborant
sierpień 2, 2006
stan
będzie ich w Krakowie 80. Jeden kosztuje 100 tys. zł.
marzec 3, 2005
Prostytucja
październik 29, 2004
Cuda, cuda ogłaszają...
styczeń 6, 2006
Waldemar Łysiak
Kiedy logiczne myślenie przerasta możliwości delikwenta
lipiec 26, 2008
Artur Łoboda
Oskarżeni i oskarżeni
maj 10, 2005
Adam Zieliński
Zaproszenie na III Kongres Polski Suwerennej 2004
grudzień 13, 2004
Głupich nie sieją
kwiecień 17, 2005
STRACH  pomyśleć...
styczeń 24, 2008
Bolesław Szenicer
Hucpa
sierpień 20, 2003
MOTO
Skandal w Krakowie - Wojskowe święto w Krakowie
maj 17, 2008
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media