ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kapusta zasmażana 
26 październik 2023     
Kowidianie 
10 styczeń 2022     
Fundamentalna różnica 
3 listopad 2016      Artur Łoboda
Skosztować wzorem przyrody 
12 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Prokuratura we Włoszech bada udział włoskich Ministrów w operacji lockdownu  
24 kwiecień 2022     
Czego PiS się boi? 
24 marzec 2020      Artur Łoboda
Wprowadzenie szczepionki na COVID-19 doprowadziło do największego ludobójstwa w historii ludzkości 
15 grudzień 2022      Belle Carter
Zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia 
24 grudzień 2017     
Zażydzona polska kultura (2) 
14 lipiec 2015      Artur Łoboda
Podwyższony poziom promieniowania elektromagnetycznego w Krakowie 
5 grudzień 2021     
On The First Polish Republic 
27 luty 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Kiedy prostak zostaje ministrem (3) 
19 czerwiec 2016      Artur Łoboda
To tylko kwestia czasu 
21 styczeń 2022      Artur Łoboda
Choroba bez gorączki 
25 wrzesień 2017      Artur Łoboda
Co ma konserwator do powiedzenia? 
15 kwiecień 2011      Artur Łoboda
PRAWDZIWYMI agresorami atakującymi ludzkość są popychacze szczepionek, tchórzliwi propagandyści i rządy terroryzujące własnych obywateli 
26 luty 2022      Mike Adams
Wszyscy o tym marzą, nielicznym się udaje, pechowcy wpadają 
21 maj 2009      PAP
Powrót na początek drogi 
5 marzec 2021      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński PRZESZEDŁEM TĘ PRZEŁĘCZ - część piąta  
27 luty 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Ekspert prawa międzynarodowego wzywa do interwencji Trybunału Światowego w związku z trwającymi czystkami etnicznymi, a Biden „daje zielone światło” izraelskiej inwazji na Gazę 
4 listopad 2023      Belle Carter

 
 

Aforyzmy 10 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Czy ryzykowałaś poznać lirykę z pszenicznym wiatrem przyjaźni?

Może powtarzam acz zakochani czynią dobre rzeczy - taki spokój masz w sobie kiedy tulę twe ręce.

Liryzm w odcieniach, czasem pigment się wkrada by skłócić kolory w naturze.

Potęga uczuć w jednych jest miałka u drugich jak dojrzała huba - słyszę twoje uczucie.

Brzmij mi sakralnym jestestwem, uwiodłaś mnie poezją - tak znaczącym słowem.

Bóg czyni cuda - nam się udało zwilżyć usta kroplą z liści - odnoszę się z szacunkiem.

Wrócimy do tych maków - zaczerwieni się nasz mały świat, potulnie poturla się myśl.

Zdobędziemy maksymalnie szum wiatru w zatoce żagli - tam nikt nie krzyczy w dramacie.

Przytul mnie w tej odległości - posłuchaj co serce mówi.

Każdy ma swego boga - powrócą modlitwy rankiem.

Przytulnie – potulnie, a lustra milczą.

Życie to karuzela, zjawisko dogmatów wykręca się, podłużna linia niczym horyzont w kamiennym cieniu sławy – brakuje jedynie przystrojenia z jedwabiu.

Jacy to byliśmy naiwni pisząc wiersze, zatłamszeni i niespokojni, wybitnie niedojrzali w arterii świateł i w altance dla zakochanych.

Sumienny czas przekroczyliśmy, zdawałoby się że iskrzą oczy, że dla nas palą pastwiska, że miłość tysiąclecia nie rdzewieje.

Przez barykady poezji też przebrnęliśmy cudem; łakomy kąsek nie został zjedzony z obu stron.

Idealna okoliczność – powróciły sny i z nią cygańska piosenka.

Nie jest obojętna na te dotyki, śmiem stwierdzić że rośnie smukłą topolą na tle pragnienia.

W pobliżu akcentuję lot rybitwy, błyska pewna nonszalanckość, schylam się po to by udowodnić pocałunkiem drapieżne miejsca.

Obieram kartofle i myślę o tym jakbym tworzył tę ciągłość w równej linii horyzontu, a w otoczce jej oczu rozbrzmiewam tudzież i wchłaniam jej czystość moralnej akceptacji.

Zwietrzeń i podejść coraz więcej, umyka szept przed końskim galopem.

Podwórza wciąż plotkują, podobno ma przyjechać poetka do swojego poety też stęskniona.

Lśni skradziony uśmiech, dzisiaj odwiedzi nas księżyc - mruknie okiem niczym zalotnik.

Przeglądam ją jak zakupioną książkę zawsze od tyłu – więcej widać.

Usypiam wiersze niech się wyśpią, rodzynki w cieście ledwie oddychają - kosmiczna kobieta prawie naga., w krótkim fartuszku i w czółenkach.

2 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Irańscy Żydzi nie chcą emigrować
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
Majchrowski a masoni
listopad 8, 2005
Artur Łoboda
Kościelna Unia
październik 20, 2003
PAP
Kijem i marchewką
marzec 2, 2007
Bogusław
Odzyskac dumę narodową
wrzesień 13, 2003
Artur Kowalski
Lech Wałęsa za światowym rządem
wrzesień 30, 2004
Na stronie internetowej NIK można zamówić pracę magisterską
lipiec 27, 2002
PAP
Czyja wojna?
marzec 23, 2003
Kumor
Miasto wielkie i kameralne
styczeń 12, 2008
www.krakow.pl
Demokracja po żydowsku
listopad 4, 2007
Mariusz Piskorski
Prezydent Kwaśniewski orzekł o winie Polaków
kwiecień 10, 2001
Nasz Dziennik
Przegrana Leppera
wrzesień 22, 2006
Władysław Chmiel
Living the Life of Riley in Poland
marzec 27, 2007
przysłał ICP
Najpierw naprawic krzywdy
luty 13, 2007
przesłała Elżbieta
TAŃCZˇ KOMARY WEDLE HASEŁ SWÓJ CZAS
grudzień 16, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Bunt społeczny
listopad 8, 2003
Adrian Dudkiewicz
Wielka Loża Anglii
grudzień 12, 2003
S.B.
Urzędnicza obojętność wobec dzieci
grudzień 6, 2002
Gdyby coś takiego zrobił jakiś Żyd .........?
styczeń 5, 2009
PAP
Goebels Roku 2005
listopad 5, 2005
zaprasza.net
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media