ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

“W tej krwi”  
25 marzec 2016     
Skarga karna złożona w Teksasie oskarża producentów szczepionek COVID-19 i propagatorów o „morderstwo” i „zbrodnie przeciwko ludzkości” 
26 styczeń 2022      JD Heyes
Koronawirus posiada podobną do HIV „mutację”, która powoduje, że jest wyjątkowo zakaźny 
14 marzec 2020     
Cena wiedzy 
7 maj 2015      Artur Łoboda
Demonstracja w Katowicach przeciwko kowidyzmowi 
6 marzec 2021      Lothar
Grzegorz Braun w sejmie o programie Integracji Romów. Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych 
21 styczeń 2020      Alina
WSZYSTKO LATA pomimo pandemii! 
10 sierpień 2020      Alina
WIELKANOC 2019 "Kto fałszuje prawdę o śmierci Jezusa? Paweł Lisicki u Piotra Szlachtowicza wRealu24!" 
21 kwiecień 2019      Alina
Polskie tradycje - Orszak Trzech Króli w Krakowie - 2014 
8 styczeń 2014     
Przyłapani na gorącym uczynku: Fauci, Gates i Moderna są odpowiedzialni za pandemię COVID 
4 marzec 2024      The Expose
Ile lat życia zabiorą maseczki? 
29 lipiec 2020     
Pożyteczny ekstremista 
26 luty 2021     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (09.07.2011) 
9 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Największa manipulacja w dziejach świata 
18 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Kto rządzi Rosją? 
6 maj 2022      Artur Łoboda
20 lat od powrotu religii do szkół 
5 wrzesień 2010      Artur Łoboda
GRAD W TEXASIE 
4 czerwiec 2020      Alina
Oleg A. Platonow "Poklosie rewoucji seksualnej" 
22 listopad 2011      Elzbieta Gawlas
Michalkiewicz ogłasza alarm!  
14 grudzień 2017     
Twardy dowód potwierdza teraz ludobójstwo za pomocą szczepionki Covid-19 na nienarodzonych i celowo uszkodzonych dzieciach 
7 wrzesień 2023     

 
 

Aforyzmy 10 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Czy ryzykowałaś poznać lirykę z pszenicznym wiatrem przyjaźni?

Może powtarzam acz zakochani czynią dobre rzeczy - taki spokój masz w sobie kiedy tulę twe ręce.

Liryzm w odcieniach, czasem pigment się wkrada by skłócić kolory w naturze.

Potęga uczuć w jednych jest miałka u drugich jak dojrzała huba - słyszę twoje uczucie.

Brzmij mi sakralnym jestestwem, uwiodłaś mnie poezją - tak znaczącym słowem.

Bóg czyni cuda - nam się udało zwilżyć usta kroplą z liści - odnoszę się z szacunkiem.

Wrócimy do tych maków - zaczerwieni się nasz mały świat, potulnie poturla się myśl.

Zdobędziemy maksymalnie szum wiatru w zatoce żagli - tam nikt nie krzyczy w dramacie.

Przytul mnie w tej odległości - posłuchaj co serce mówi.

Każdy ma swego boga - powrócą modlitwy rankiem.

Przytulnie – potulnie, a lustra milczą.

Życie to karuzela, zjawisko dogmatów wykręca się, podłużna linia niczym horyzont w kamiennym cieniu sławy – brakuje jedynie przystrojenia z jedwabiu.

Jacy to byliśmy naiwni pisząc wiersze, zatłamszeni i niespokojni, wybitnie niedojrzali w arterii świateł i w altance dla zakochanych.

Sumienny czas przekroczyliśmy, zdawałoby się że iskrzą oczy, że dla nas palą pastwiska, że miłość tysiąclecia nie rdzewieje.

Przez barykady poezji też przebrnęliśmy cudem; łakomy kąsek nie został zjedzony z obu stron.

Idealna okoliczność – powróciły sny i z nią cygańska piosenka.

Nie jest obojętna na te dotyki, śmiem stwierdzić że rośnie smukłą topolą na tle pragnienia.

W pobliżu akcentuję lot rybitwy, błyska pewna nonszalanckość, schylam się po to by udowodnić pocałunkiem drapieżne miejsca.

Obieram kartofle i myślę o tym jakbym tworzył tę ciągłość w równej linii horyzontu, a w otoczce jej oczu rozbrzmiewam tudzież i wchłaniam jej czystość moralnej akceptacji.

Zwietrzeń i podejść coraz więcej, umyka szept przed końskim galopem.

Podwórza wciąż plotkują, podobno ma przyjechać poetka do swojego poety też stęskniona.

Lśni skradziony uśmiech, dzisiaj odwiedzi nas księżyc - mruknie okiem niczym zalotnik.

Przeglądam ją jak zakupioną książkę zawsze od tyłu – więcej widać.

Usypiam wiersze niech się wyśpią, rodzynki w cieście ledwie oddychają - kosmiczna kobieta prawie naga., w krótkim fartuszku i w czółenkach.

2 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Naród musi stać się suwerenem we własnym państwie
październik 27, 2005
Jan Dziżyński
Nie stać nas
październik 20, 2003
Angora
Między młotem a kowadłem
wrzesień 8, 2008
Bartłomiej Bartoszek
Wieszcze i prostytutki
grudzień 12, 2002
Artur Łoboda
Idea narodowa sama pozbywa się śmieci
styczeń 16, 2009
Dariusz Kosiur
Kolaboracja Syjonistów z Nazistami
lipiec 28, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
STOEN jeszcze raz
grudzień 26, 2002
Artur Łoboda
Korporacyjna globalizacja
styczeń 2, 2006
Goska
List otwarty do biskupa J.Życińskiego
luty 26, 2005
Truman
lipiec 31, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Oszołomstwo zwyciężyło - "Dzień kpiny" w Krakowie
lipiec 1, 2004
Plastynanci w plastynarium
czerwiec 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Koniec roku 2001
październik 17, 2007
Artur Łoboda
Nie ma jak zawodówka
styczeń 26, 2006
Klub przestępców
kwiecień 10, 2003
przygotował Adam Zieliński
Kwaśniewski, Miller i Kurczuk przed Trybunał Stanu?
maj 30, 2004
Wyjazd - rządowe rozwiązanie dla posła Giertycha?
lipiec 31, 2002
PAP
Kraków ma najwyższą ocenę
listopad 21, 2007
PAP
BIAŁORUSKI NARÓD PAŃSTWOWY
luty 9, 2008
Stefan Pastuszewski
Oszwabić Polaków (1)
lipiec 17, 2004
IAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media