ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
więcej ->

 
 

Wydano wyrok !!!

Wielkie kłamstwo

Bogdan Pęk (LPR)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Są takie chwile w życiu narodów, które są ważniejsze niż inne, niż zwykła, codzienna działalność parlamentarna, uchwalanie ustaw, rozwiązywanie problemów. Ta debata, którą dzisiaj obserwujemy, a w której mam zaszczyt zabrać głos w imieniu Ligi Polskich Rodzin, jest właśnie takim momentem. Pozwólcie, że na wstępie wyrażę głęboką dezaprobatę, że nawet przedstawiciela prezydenta Rzeczypospolitej na niej nie ma!
Jest to, moim zdaniem, najważniejsza debata w tej kadencji, bowiem ma wypracować stanowisko parlamentu polskiego w sprawie traktatu akcesyjnego, który określi los Rzeczypospolitej na bardzo długi czas.
Panie prezydencie, dziwimy się, że nie docenia pan tego momentu, chyba że uznał pan, że rola parlamentu, zgodnie z wolą jego większości, nie wiedzieć czemu dzisiaj wyrażoną, została sprowadzona do parteru, do takiego układu, który i tak zaklepie wszystko, co my w pewnym towarzystwie ustaliliśmy.
Wysoka Izbo! Ten parlament został pozbawiony własną decyzją dzisiejszą wyrażenia woli wobec tego traktatu, który jest traktatem decydującym o losach następnych pokoleń. To rzecz bez precedensu, która przejdzie do historii jako czarny dzień polskiego parlamentaryzmu. A odpowiedzialność polityczną ponoszą za to ci, którzy dzisiaj głosowali, aby parlament nie wyraził ostatecznej aprobaty bąd? dezaprobaty, aby decyzję tę podjął rząd polski, a parlament przyjął ją jedynie do wiadomości. Coś niebywałego!
Wysoka Izbo! Dzisiaj dyskutujemy o wielu problemach, ale kluczem do tej dyskusji są zapisy traktatu akcesyjnego. Zapisy traktatu akcesyjnego, które w majestacie polskiej rzeczywistości zostały przez naszą władzę - premiera, prezydenta, ministra spraw zagranicznych, dzielnych naszych negocjatorów - określone jako wielki, historyczny i symboliczny sukces. Oświadczam z pełną odpowiedzialnością, że to nieprawda!
To fałsz, który ma na celu nakłonić wielkie rzesze polskiego społeczeństwa do poparcia traktatu, który jest głęboką, historyczną przegraną i który stwarza następnym pokoleniom Polaków szanse drugiej albo i trzeciej kategorii w tej wymarzonej przez was Europie. Dlaczego zatem, pytam, podjęto taką decyzję, mając świadomość treści tego traktatu? Odpowied? jest prosta - będą tacy, którzy zyskają. Po pierwsze ci, którzy doprowadzili Polskę do obecnego stanu ekonomicznego, społecznego, gospodarczego, a także politycznego, oczekują, że będzie wielka ucieczka do Unii Europejskiej, pod jej skrzydła, a polskiemu społeczeństwu, gdyby jakimś naiwnym trafem zechciało akceptować ten traktat w referendum, będzie można powiedzieć: przepraszamy, to nie my, to polski naród zatwierdził te warunki, my tylko wykonujemy wolę Narodu. To jest pomysł polityczny. Są także pomysły ekonomiczne. Importerzy z obszarów Unii Europejskiej, którzy stanowią dzisiaj bardzo poważny krąg wpływów i siłę polityczną, będą mieli zniesione wszystkie bariery ograniczające dotąd swobodny napływ towarów z Unii Europejskiej. Stracą oczywiście importerzy towarów spoza obszaru Unii Europejskiej, bo tutaj Unia już pilnuje, żeby, broń Boże, nie rozwijały się siły wytwórcze bez jej zgody i ogranicza możliwość eksportu czy importu z obszarów spoza Unii Europejskiej. No i wreszcie lukratywne stanowiska w Brukseli. Już wielu zaciera ręce na te dziesiątki tysięcy euro, które będą inkasować, reprezentując tam dzielnie polskie społeczeństwo. To są plusy. To są plusy nie dla polskiego społeczeństwa, ale dla części elit politycznych, tych właśnie, które ponoszą polityczną odpowiedzialność za stan dzisiejszy. Rozbudziliście państwo z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Platformy Obywatelskiej, także PiS wielkie nadzieje polskiego społeczeństwa, które żyje coraz biedniej, i wmawiacie mu, że Unia Europejska jest wielką szansą na przezwyciężenie trudności społecznych, gospodarczych, na podniesienie poziomu życia znacznej części polskiego społeczeństwa. To także wielkie kłamstwo.
Dzień po referendum będzie wielkie rozczarowanie, a w jakiś czas potem gniew ludu za wprowadzenie go w błąd! Zatem dzisiaj, w tej kluczowej chwili przedreferendalnej, polskie społeczeństwo musi wiedzieć, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za osiągnięte zapisy tego traktatu, które uważam jako haniebne, i kto będzie ponosił polityczną odpowiedzialność, jeżeli nakłoni polskie społeczeństwo do głosowania za jego akceptacją. To Sojusz Lewicy Demokratycznej, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, część Unii Wolności - to jest ta grupa polityczna.
Do moich politycznych przyjaciół z Polskiego Stronnictwa Ludowego wybaczcie, z całym szacunkiem, chcę powiedzieć tak, zwracając się wprost do waszego prezesa, do niedawna ministra rolnictwa, wicepremiera odpowiedzialnego za negocjacje w sprawach rolnych, to kiedy mówił prawdę? Wtedy, gdy głosił 13 grudnia chwałę polskich negocjatorów i własną za wspaniałe warunki dla rolnictwa, czy teraz, gdy płacze po wyrzuceniu go z koalicji, że jak nie będą wprowadzone odpowiednie ustawy regulujące obrót polską ziemią, to Polskie Stronnictwo Ludowe powie "nie" integracji? Kiedy?
To nie jest zabawa, szanowni państwo. I chcę wyrazić nadzieję, że Polskie Stronnictwo Ludowe ocknie się i stanie w obozie propolskim, obozie polskiej racji stanu. Nie ma dzisiaj innej drogi, bowiem nie da się już dzisiaj wprowadzić ustaw, które uszczelniłyby obrót polską ziemią. Ponad wszelką wątpliwość wyjaśniły to interpretacje prawa unijnego, unijnego traktatu i liczne ekspertyzy. Wszyscy ci, który twierdzą, że można to zrobić, muszą odpowiedzieć na pytanie, czy można to zrobić po 16 kwietnia, a do 16 kwietnia zrobić tego nie można. Nie chcę dodawać, że ta ustawa, nad którą wczoraj dyskutowaliśmy w wielkiej trosce o polską ziemię - przecież żaden naród bez ziemi, bez gniazda istnieć nie może - nie rozwiązuje żadnego problemu, nawet gdyby została jakimś cudem do 16 kwietnia uchwalona. Naszym politycznym przyjaciołom z PiS chcę powiedzieć tak: Jeżeli wasz przywódca w polskim parlamencie i wy także mówicie publicznie i wielokrotnie o ogromnych niedociągnięciach tego traktatu, o bardzo poważnych skutkach negatywnych, jakie nastąpią po jego akceptacji...
(Głos z sali: Nie mówiliśmy tego.)
...to dlaczego opowiedzieliście się za Unią Europejską na takich warunkach? To nieprzyzwoite politycznie.
(Głos z sali: Co ma tutaj słuszność!)
(Głos z sali: Dzierżyński!)
Możecie się na mnie obrażać, ale muszę postawić wam zarzut polityczny, wypływający z pozytywnego podejścia do waszej formacji. Wy handlujecie w świątyni polskiej racji stanu, to się nie godzi.
Wysoka Izbo! Trzeba powiedzieć parę słów o treści tego traktatu, bowiem ma być strumień pieniądza, który rozwiąże polskie problemy. Ponieważ mój głos, człowieka związanego z formacją przeciwną, absolutnie przeciwną wejściu Polski do Unii Europejskiej, zwłaszcza na tak niegodziwych warunkach, nie mógłby być w pełni wiarygodny, posłużę się cytatami takich dżentelmenów, którzy przez wiele lat odpowiadali, prowadząc Polskę do integracji europejskiej, a w tym przypadku mam na myśli znamienitego pana Jacka Saryusza-Wolskiego, który zatytułował pewien artykuł w niemieckiej prasie "Ekonomiczny apartheid". I cóż my tam czytamy? Ano czytamy: Najpierw była umowa o 53 mld euro na lata 2002-2004-2006 dla 10 krajów. Jeśli odjąć składki członkowskie, pozostaje 25 mld. Jeśli odjąć pieniądze wirtualne, czyli środki, które na początku i tak nie zostaną wykorzystane, będzie to w istocie 8 mld euro dla 10 krajów przez trzy lata, czyli tyle, ile dostała sama Hiszpania w roku 1999. I tak Polska w pierwszych trzech latach otrzyma być może netto maksymalnie 4-5 mld euro. Koszt Polski w tym okresie to będzie co najmniej 6,5 mld euro, co najmniej. Zatem będziemy płatnikiem netto i jest niegodziwością wobec polskiego społeczeństwa wmawianie mu, że w pierwszych latach Polska uzyska strumień pieniędzy, który może rozwiązać polskie problemy. To po prostu perfidne oszustwo.
Mówię o tym w słowach ostrych, bo skończył się już czas tak zwanej politycznej poprawności - że będziemy zasiadać w pewnych konwentyklach i będziemy sobie grzecznie mówić: my się z panami nie zgadzamy, a wy, panowie, się mylicie. To nie jest zabawa - to jest gra o przyszłość polskich pokoleń. To jest gra o przyszłość państwa, które ma już 1000 lat i 40-milionowy Naród, dumny z tego, że wygonił bolszewika w latach dwudziestych, dumny z tego, że przeżył czasy okupacji, dramaty, że przeżył czarną noc komunizmu, że był motorem postępu i obalenia muru berlińskiego, i wreszcie nie można go oszukiwać do samego końca i wmawiać mu czegoś, co nie istnieje, a co może mieć decydujący wpływ na jego zachowanie w tym właśnie referendum.
Wysoka Izbo! Oglądamy w tak zwanych publicznych mediach, w radio, telewizji, i w niepublicznych też, że nastąpiło swoiste porozumienie ponad podziałami przerażonych przegraniem tego referendum elit. Oglądamy tam takie urywki. Występuje znana aktorka i powiada: Jestem matką Polką, a chcę być matką Europejką. (Wesołość na sali) Chcę, żeby moje dzieci uczyły się w elitarnych szkołach, podróżowały po świecie i pracowały tam, jeśli zechcą. Proszę państwa, to jest obraza inteligencji polskiego społeczeństwa, bo żeby to robić, to nawet po wejściu do Unii Europejskiej trzeba mieć na to pieniądze, pieniądze wypracowane tu, w Polsce.
A wejście Polski do Unii Europejskiej będzie niosło ze sobą koszty w pierwszych latach wynoszące 31 mld zł po stronie polskiego budżetu, a dodatkowo przypada w tym okresie czas spłaty rat wraz z odsetkami zadłużenia zagranicznego w kwocie 44 mld zł. To jest około 75 mld zł, to problem, jaki ma pan premier Kołodko. I co pan premier Kołodko wymyślił? Otóż głośno mówi, że Unia Europejska jest szansą na rozwiązanie tego problemu, a pomysły ma proste: 10-procentowy zryczałtowany podatek dla polskich rolników, podniesienie składki KRUS, podniesienie VAT, podniesienie akcyzy, czyli poziomu kosztów życia przeciętnego Polaka, i wreszcie użycie pewnych rezerw, które dzisiaj znajdują się w gestii Narodowego Banku Polskiego, ale nie w celach rozwojowych, tylko po to, żeby zatkać tę dziurę, która jest nieuchronna po wejściu Polski na takich właśnie warunkach, jakie są w wynegocjowanym traktacie.
Dlaczego o tym się polskiemu społeczeństwu nie mówi? To jak mają ludzie podjąć decyzję? Mówmy zatem o tym polskiemu społeczeństwu, aby w tej chwili prawdy dowiedziało się minimum o treści tego traktatu, o którym dyskutujemy.
Wysoka Izbo! Dochodzi do tego bardzo nierówne traktowanie polskiego rolnictwa. Wmawia się biednym polskim rolnikom: przecież dzisiaj nie otrzymujecie żadnej dotacji, a jak wejdziecie do Unii Europejskiej, to owa kasiora napłynie do was szerokim strumieniem.
Wysoka Izbo! Z pełną odpowiedzialnością wobec rządu polskiego i parlamentu polskiego mówię: całość strumienia pieniędzy, jaki może napłynąć do polskiego rolnika, to jest 13 złotych polskich na hektar miesięcznie, a dla niektórych wybranych 20 złotych polskich na hektar miesięcznie, nie ma bowiem żadnych szans na to, żeby była dopłata z polskiego budżetu w wysokości dalszych 13 czy 14 zł do tego interesu. A nawet gdyby była, co oznaczałoby, że w pierwszym roku polscy rolnicy cieszyliby się poziomem dopłat bezpośrednich w wysokości 55 proc. tego, co otrzymują rolnicy w Unii Europejskiej, to w żadnym razie nie stwarzałoby to możliwości równego konkurowania na jednolitym rynku europejskim. I pan Saryusz-Wolski pisze, gdzie piekarz kupi mąkę. Co to znaczy? To znaczy, że polskie zboże wyprodukowane tu przez najlepszych rolników będzie droższe niż zboże w Unii Europejskiej z uwagi na różnicę w dotacjach, i polski piekarz ani żaden inny konsument go nie kupi. To jest wyrok na znaczną część polskiego rolnictwa towarowego.
Takie szanse zgotowali polscy negocjatorzy polskim rolnikom. Mówią rolnikom towarowym: wy zyskacie, bo macie dużo hektarów. Proszę was, kochani rolnicy, policzcie sobie, bo potraficie to robić, ile stracicie na jednej tonie zboża, a ile maksymalnie dostaniecie dopłaty unijnej. Pan poseł Jagieliński pomoże wam to wyliczyć, bo on się na tym zna najlepiej.
Mówią nam, że Unia Europejska to nie tylko rolnictwo. I to prawda, choć rolnictwo to połowa polskich i unijnych problemów. 48 proc. budżetu Unii Europejskiej to rolnictwo. Ta sprawa jest przegrana na amen i nie da się tego zmienić, dochodzenie bowiem do równych szans będzie trwało 10 lat. Ale pytam z tej wysokiej trybuny: To w jakim to dziale polskiej gospodarki nasi dzielni negocjatorzy wynegocjowali takie rozwiązania, które korzystnie wpłyną na polski rynek pracy, na polską przedsiębiorczość, na polską wytwórczość, na polski handel?
Dlaczego nie mówicie, obłudnicy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej i zwłaszcza z Platformy Obywatelskiej, która ponoć reprezentuje polski biznes, że certyfikaty unijnej jakości nie będą na czas uzyskane przez co najmniej 1/3 polskich wytwórców, a brak tych certyfikatów to eliminacja ich z rynku, który będzie po wejściu Polski do Unii rynkiem unijnym. Co to znaczy? To znaczy, że minimum 1/3 małych i średnich firm wypadnie z tego rynku i w Polsce dramatycznie wzrośnie bezrobocie. To bezrobocie trudno oszacować, ale będzie pewnie przekraczać 30 proc. To jest wariant argentyński. Oni potem powiedzą: przepraszamy, to nie my, to polskie społeczeństwo zadecydowało o zatwierdzeniu takich warunków. A ci, którzy do tego doprowadzili, będą już siedzieć na dobrych posadkach...
(Głos z sali: Gdzie?)
W Brukseli i w instytucjach towarzyszących.
Wysoka Izbo! Polskiej młodzieży, której dzisiaj wmawiają w szkołach, niezgodnie ze statutami tych szkół, dopuszczając tylko tak zwanych euroentuzjastów, nie chcę ich nazywać mocniej, z dnia na dzień i z godziny na godzinę na salach gimnastycznych, że Unia Europejska będzie dla niej wielką szansą na pracę. Dlaczego nie mówicie, że przez 7 lat w najważniejszych dla nas krajach: w Niemczech, w Austrii nie będzie można szukać pracy, a w większości państw jest dzisiaj recesja i same ich społeczeństwa będą pilnować, żeby nie było napływu polskich imigrantów ekonomicznych, którzy szukają zatrudnienia. Dlaczego o tym nie mówicie?
Mówię zatem do polskiej młodzieży: Przeczytajcie w internecie na stronach Komitetu integracji Europejskiej podstawowe zapisy. Tam znajdziecie prawdę. Nie wierzcie tym dżentelmenom. Oni nie mówili prawdy onegdaj, nie mówią jej dziś i nie powiedzą wam jej nigdy.
Polska to wielki i dumny naród. Polska tak łatwo w konia zrobić się nie da, szanowni panowie. Dzisiejsze sondaże, które podajecie, są bardzo dalekie od prawdy i od rzeczywistości. Według naszych informacji, już dzisiaj większość polskiego społeczeństwa, która deklaruje udział w referendum, powie Unii Europejskiej na tych warunkach "nie".
A gdyby wam mówili, że to były najlepsze z możliwych warunki, to zacytujcie panią komisarz do spraw Unii Europejskiej - Schreyer, która oświadczyła w dwa dni po ogłoszonym zwycięstwie, w dniu 13 grudnia, słynna data: Spodziewaliśmy się, chwaląc się przed własnym społeczeństwem, 40 mld euro kosztów, osiągnęliśmy wynik - 10,3 mld w ciągu 3 lat. To znaczy, że oni, negocjatorzy polscy, rząd polski, ci i poprzedni, nie wykorzystali dla Polski co najmniej szansy na ściągnięcie 15 mld euro. To nie są moje słowa, to słowa komisarza do spraw budżetu Unii Europejskiej.
To znaczy że nie negocjowali uczciwie, że szli ścieżką najkrótszą do uzyskania terminu, a nie jakości uzyskanych warunków. To graniczy ze zdradą interesu narodowego.
Kończąc, chcę powiedzieć, że wielcy polscy politycy: Witos, Dmowski, ci, którzy budowali potęgę państwa polskiego i świadomość polityczną mas, narodu tego państwa, mówili, że Polska winna trwać wiecznie, i będzie, i będzie, choć byście nie wiem co uczynili. Bowiem budzi się duch odnowy w tym narodzie, co spowoduje odsunięcie was od władzy, a najlepszym sposobem na odsunięcie od władzy tej elity, która się skompromitowała, wyprzedając majątek, prowadząc Polskę do ekonomicznej zapaści, wszak to ta sama elita, która dzisiaj nagania do Unii Europejskiej, jest pójście masowo do referendum i głosowanie: nie. Polska winna trwać wiecznie.

19 kwiecień 2003

przysłała Elżbieta 

  

Archiwum

Czekajac na rade
styczeń 7, 2004
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
Israel Shamir - Yidishe Medina. (Żydowska ucieczka do Medyny)
marzec 3, 2003
CK-LA i PPP wydały broszurę o amerykańskiej tarczy antyrakietowej
sierpień 28, 2007
nadesłał marduk
Słowa Prawdy - jeszcze raz o agencie Wałęsie w filmie J. Zalewskiego
lipiec 11, 2006
J. Zalewski
Medialny lobbing Izb Lekarski w barterze od firm farmaceutycznych.
styczeń 14, 2006
Adam Sandauer
niestrudzeni - z kart historii
marzec 4, 2003
Miroslaw M. Krupinski (maj 1998)
Na czyje zamówienie
listopad 28, 2008
Artur Łoboda
Próba rozmycia odpowiedzialnosci - czyli "doradcy prywatyzacji"
styczeń 30, 2003
zaprasza.net
Powieszony paralizatorem
sierpień 24, 2002
IAR
Unia Eurosowiecka
maj 14, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Parada błaznów
wrzesień 2, 2003
Artur Łoboda
"Dziewiąta cywilizacja" w działaniu (1)
styczeń 17, 2005
Ryszard Krauze przebywa w Szwajcarii
wrzesień 17, 2007
Wypowied? Kołodki w sejmie
grudzień 20, 2002
Artur Łoboda / PAP
Głupi Jaś
październik 6, 2003
Marek Ludwikiewicz
Papież do młodzieży: budujcie cywilizację miłości
lipiec 28, 2002
AFP
Zaproszenie na III Kongres Polski Suwerennej 2004
grudzień 13, 2004
Bohaterowie czy omamieni?
kwiecień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kolejne buble i robota dla Trybunału
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media