ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

New Haven 
13 grudzień 2010      Goska
Rządził 2480 dni. 
31 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Takiego mamy Prezydenta ZŁODZIEJA 
31 maj 2020      PAP
Bosak w Olsztynie o tzw. podatku dennym 
23 czerwiec 2020      Alina
Czym dla Bogdana Zdrojewskiego jest sztuka?  
19 listopad 2013      Artur Łoboda
Prawdziwe lekarstwa 
1 kwiecień 2020     
Marek Jakubiak: Zostałem przymuszony do odejścia z Kukiz'15 Sensacje w zeznaniach przed komisja ds vat, czyli Polska okradana przez tych samych wrogów co przez ostatnie 150 lat 
28 listopad 2018      Alina
"Zajmijmy się poważnymi sprawami" 
29 czerwiec 2017     
Rozległe cele szczepień 
19 kwiecień 2021     
Obcość Żydów i straty wojenne w Polsce 1939-1945 
9 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Krecia robota Kościoła 
6 marzec 2015      Artur Łoboda
Doktor Mariano Amici: „To jest wojna” 
31 sierpień 2020     
Genotyp przecietnego Polaka 
      tłumacz
Trudne dojrzewanie Społeczeństwa 
5 sierpień 2017     
Respiratorem zabili kolejną osobę. Teraz odpowiedzialność zrzucają na Covid. 
12 październik 2020      Artur Łoboda
"Precz z komuną" 
3 październik 2011      Artur Łoboda
Gorzej - niż za stalinizmu 
1 wrzesień 2023      Tomasz Jankowski
Uchodźcy 
30 maj 2017      Artur Łoboda
Wezwanie do podania podstawy prawnej dla Programów Ministra 
7 marzec 2011      Artur Łoboda
Amerykańska agencja FDA sygnalizuje ryzyko zapalenia serca po szczepionce Novavax COVID 
7 czerwiec 2022      Manas Mishrai, Mrinalika Roy

 
 

Aforyzmy 6 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Każda noc jest wróżką, kiedy śpisz wciąż wracając w nicość!

Miłość się rozpoczyna i kończy jeśli kobieta nie wie kogo wybrać, z kim być i tańczyć - i kogo kochać.

Miszkulancja ma krzewy trujące, nie próbuję nawet spróbować - wiem że owoce są cierpkie.

Okoliczności są podobne jak niski płotek w sadzie, wybredny gość schodzi z drogi poprawia się pod drzewem, wydłubuje w nim serce przeszyte strzałą.

Jestem na służbie jak sowa - umiem czekać na miłość.

Wybryki wiatru nad morzem dzisiaj jakby opętały mnie, trochę mi przeszkadzało myśleć, a szczególnie układać słowa.

To krzesło jest symbolem poezji, gdzie tyle wyrosło miłosnej liryki.

Wstąpimy do różowej sypialni w noc poślubną.

To miłosna pieśń zaczepiona o pajęczynki rosy - rozkochana zostaniesz przez aniołów namalowana.

Pójdziemy tam gdzie jabłonki śmieją się - czarodziejskie krzesło pod najstarszym drzewem czeka na nas.

Nie umiemy rozmawiać, z przyczyn wiekowych zaborów - wytaczamy w teorii procesy samemu Panu Bogu.

Lśnimy w lustrach, trącamy się toastami za polityków - uprzejma dziatwa w kurniku gdacze chóralne sukcesy.

Obejrzałem się za kobietą, nie wróciła do mnie - była w tym odchodzącym miejscu coraz mniejsza, a chmury gęstniały i robiło się w moich oczach ciemno...

Mój spacer jest tak cichy jak popołudniowe pragnienie kobiety, którą mijam oglądając się za nią, że może ją znam albo dopiero poznam.

Może nie skłamie jak ma na imię rozmawiając ze mną zbliży uda słoneczne, zainteresuje się moją samotnością, przytuli rękę która zwisa gałęzią czułą.

Kobieta zaprowadzi mnie gdzie ciepłe ściany i nalane wino na stole, i będzie rozdawać uśmiech jeden a później trzynasty, a wewnątrz błyski niczym spadające gwiazdy.

Rozgrzeję umysł płynącej rzeki by nagle nago powrócić, roztańczyć po części za częścią to co jej się należy być gościnną.

Dlaczego palę moje wiersze, tego nie mogę zrozumieć, że ich istnienie jest zwierciadłem mego istnienia.

Żeby istnieć i zostawić ślad poniekąd staram wywołać punkt który po chwili rozbrzmiewa harmonijną linią - tam układam świecące kamienie jak zwrotki wiersza.

Może obudzę wnętrze kwitnącej kobiety w nocy, nie będąca skąpa rozchyli nogi bym mógł zbliżyć się całym sobą i tak pozostać w niej.

Jestem w skorupie nieba, odnoszę się do wybranej topoli smukłej jak cień samotnej kobiety, nie wiem czy akurat teraz czyta mój ostatni wiersz, kołyszący się z falą nastroju.

Trochę uspakajam kolor niebieski, moje oczy są niebieskie, świecą głodem miłości, i tak przystanki puste a stacje zarośnięte wysokimi trawami, a przecież i one mają prawo żyć.

Podział ról istniejących i mniej widocznych, pod i nad sączy się pragnienie, które spijam w erotyce mego świata.

Podobno ostatnio widziano twórcę szlakiem sosnowych ścieżek, miał coś pod pachą ale nie wiadomo co - jakby poszedł z tajemnicą w ciemność.
21 lipiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dziewczyna? Do ilu lat?
lipiec 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Najniebezpieczniejszy okres w historii ludzkosci?
czerwiec 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
"Prawo rasy wyższej"
sierpień 13, 2007
przysłał ICP
Prostytucja
październik 29, 2004
Prokuratorzy na usługach bezpieki
listopad 14, 2005
Klaudiusz Wesołek
Kamienice już nie nasze
maj 7, 2005
Iwona Kamieńska
Pryskają prounijne mity
czerwiec 17, 2003
Jerzy Robert Nowak
Żydzi
grudzień 22, 2004
aaa
APEL – ݎDANIE
czerwiec 30, 2008
Dariusz Kosiur
Jeszcze nie jest za pó?no !
wrzesień 2, 2004
Artur Łoboda
Dyktator Saddam Husain został powieszony... List Otwarty do Prezydenta George Bush’a
styczeń 2, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Mnie nikt nie pytał
październik 25, 2008
Artur Łoboda
Polskie wojsko w Iraku - video
styczeń 28, 2007
Dorota
Tajlandia "dziękuje" za pomoc MFW
styczeń 2, 2003
PAP
"Pogańscy kapłani straszyli Unią Europejską"
kwiecień 17, 2003
Artur Łoboda
Samobójczy atak na Liban
sierpień 9, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
"Czytelnik" ślepy jest i tyle
listopad 12, 2005
Marek
Natarczywe pytania zasadnicze
wrzesień 5, 2006
Ludwik Skurzak
Co wart jest traktat z USA
marzec 25, 2004
PAP
Aktualna sytuacja Związku Polaków w Argentynie
październik 4, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media