ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Jednego cycka się przestraszyli 
22 kwiecień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
System kastowy w Polsce 
6 grudzień 2019      Artur Łoboda
Edukację należy zacząć od nowa 
31 październik 2022      Artur Łoboda
Podsumowanie w dniu 5.05.2022. (1) 
5 maj 2022      Artur Łoboda
Kto się boi - niech idzie do domu 
20 maj 2015      Artur Łoboda
Oni decydują o losach Europy i Naszym życiu 
28 czerwiec 2018      SośnierzTV
Ciekawe co zrobił prof. Talar, komu podpadł, że ma kłopoty? 
29 sierpień 2020      Alina
Nie żyje legenda Hollywood – Olivia de Havilland 
26 lipiec 2020      Alina
Morozowski mówi jak jest  
9 grudzień 2015     
Kowidianie 
10 styczeń 2022     
Uwagi po pierwszym medialnym ataku na Piotra Glińskiego 
25 listopad 2015      Artur Łoboda
Ja też współczuję imigrantom, ale... 
26 lipiec 2024     
Zażydzona polska kultura (2) 
14 lipiec 2015      Artur Łoboda
Olsztyniski sąd chlubą POlskiego wymiaru sprawiedliwości. 
18 lipiec 2011      Bogusław
SPARS Pandemic 2025-2028: powtórna próba "Event 201"? 
12 kwiecień 2021     
Ludzi dobrej woli jest ..... 
30 listopad 2023     
"Dyktatura proletariatu" w Trzeciej RP 
20 grudzień 2016      Artur Łoboda
Me too 
8 czerwiec 2019      Izabela Brodacka
Europejskie zasoby gazu ziemnego a Polska 
4 czerwiec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Pędzą świnie do koryta czyli przed wyborami 
10 listopad 2014      www.polskawalczaca.com

 
 

Aforyzmy 6 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Każda noc jest wróżką, kiedy śpisz wciąż wracając w nicość!

Miłość się rozpoczyna i kończy jeśli kobieta nie wie kogo wybrać, z kim być i tańczyć - i kogo kochać.

Miszkulancja ma krzewy trujące, nie próbuję nawet spróbować - wiem że owoce są cierpkie.

Okoliczności są podobne jak niski płotek w sadzie, wybredny gość schodzi z drogi poprawia się pod drzewem, wydłubuje w nim serce przeszyte strzałą.

Jestem na służbie jak sowa - umiem czekać na miłość.

Wybryki wiatru nad morzem dzisiaj jakby opętały mnie, trochę mi przeszkadzało myśleć, a szczególnie układać słowa.

To krzesło jest symbolem poezji, gdzie tyle wyrosło miłosnej liryki.

Wstąpimy do różowej sypialni w noc poślubną.

To miłosna pieśń zaczepiona o pajęczynki rosy - rozkochana zostaniesz przez aniołów namalowana.

Pójdziemy tam gdzie jabłonki śmieją się - czarodziejskie krzesło pod najstarszym drzewem czeka na nas.

Nie umiemy rozmawiać, z przyczyn wiekowych zaborów - wytaczamy w teorii procesy samemu Panu Bogu.

Lśnimy w lustrach, trącamy się toastami za polityków - uprzejma dziatwa w kurniku gdacze chóralne sukcesy.

Obejrzałem się za kobietą, nie wróciła do mnie - była w tym odchodzącym miejscu coraz mniejsza, a chmury gęstniały i robiło się w moich oczach ciemno...

Mój spacer jest tak cichy jak popołudniowe pragnienie kobiety, którą mijam oglądając się za nią, że może ją znam albo dopiero poznam.

Może nie skłamie jak ma na imię rozmawiając ze mną zbliży uda słoneczne, zainteresuje się moją samotnością, przytuli rękę która zwisa gałęzią czułą.

Kobieta zaprowadzi mnie gdzie ciepłe ściany i nalane wino na stole, i będzie rozdawać uśmiech jeden a później trzynasty, a wewnątrz błyski niczym spadające gwiazdy.

Rozgrzeję umysł płynącej rzeki by nagle nago powrócić, roztańczyć po części za częścią to co jej się należy być gościnną.

Dlaczego palę moje wiersze, tego nie mogę zrozumieć, że ich istnienie jest zwierciadłem mego istnienia.

Żeby istnieć i zostawić ślad poniekąd staram wywołać punkt który po chwili rozbrzmiewa harmonijną linią - tam układam świecące kamienie jak zwrotki wiersza.

Może obudzę wnętrze kwitnącej kobiety w nocy, nie będąca skąpa rozchyli nogi bym mógł zbliżyć się całym sobą i tak pozostać w niej.

Jestem w skorupie nieba, odnoszę się do wybranej topoli smukłej jak cień samotnej kobiety, nie wiem czy akurat teraz czyta mój ostatni wiersz, kołyszący się z falą nastroju.

Trochę uspakajam kolor niebieski, moje oczy są niebieskie, świecą głodem miłości, i tak przystanki puste a stacje zarośnięte wysokimi trawami, a przecież i one mają prawo żyć.

Podział ról istniejących i mniej widocznych, pod i nad sączy się pragnienie, które spijam w erotyce mego świata.

Podobno ostatnio widziano twórcę szlakiem sosnowych ścieżek, miał coś pod pachą ale nie wiadomo co - jakby poszedł z tajemnicą w ciemność.
21 lipiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Nowe referendum
listopad 25, 2003
Niedziela
Erotyczna Solidarność
wrzesień 6, 2005
Jerzy Pawłowski nie żyje...
styczeń 13, 2005
odpolaczony
Koniec liceum w pałacyku
grudzień 12, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Diana żyłaby, gdyby...
sierpień 31, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Powtórka z Kwaś.......
wrzesień 6, 2007
Bogusław
Taka sama spekulacyjna droga prowadziła do II wojny światowej
maj 22, 2008
PAP
Co z unia ?
październik 28, 2005
przesłała Elżbieta
Tarcza
wrzesień 1, 2008
Goska
Na upały - zimny prysznic
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Papież o właściwym miejscu Polski w UE
sierpień 20, 2002
PAP
Nowy Mały Rynek
styczeń 18, 2007
www.krakow.pl
Pytania, pytania, pytania....
lipiec 30, 2003
Stanisław Krajski
Artykół cenzurowany:``89
sierpień 2, 2006
Marek Olżyński
Przeciwwaga USA – Rosja, Chiny i Indie?
luty 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
10 lat grozi oskarżonym o malwersacje finansowe
lipiec 30, 2002
PAP
Do umundurowania wystąp
lipiec 20, 2007
Marek Olżyński
No passarant : "Front obrony demokracji przed Lepperem"
czerwiec 24, 2002
PAP
List Otwarty do redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", Adama Michnika.
lipiec 6, 2004
Marek Lubiński, Lima, Peru
Ghandi i Churchill
maj 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media