ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Czy Rosja NAPRAWDĘ „walczy z globalizmem” na Ukrainie?  
22 marzec 2022     
UKRYTA HISTORIA szczepionek i okropności gromadzenia się toksyn  
13 marzec 2024      SD Wells
Spacer po przedwojennym Lwowie 
21 maj 2012     
Patrioci amerykańscy powstrzymują kolejną agresję syjonistów  
14 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Prośba do polskich informatyków 
15 maj 2015      Artur Łoboda
Naruszenia Kodeksu Norymberskiego w programie kontroli Covid-19 
7 grudzień 2023     
70 m3 benzyny za 1$ 
29 styczeń 2019      Alina
Epigon Balcerowicza 
25 styczeń 2022      Artur Łoboda
Dane CDC ujawniają, że wielokrotne zakłucia covidowe mogą skrócić oczekiwaną długość życia nawet o 24 lata 
17 luty 2023      Ethan Huff
Badacz szczepionek przyznaje, że szczepienia to „wielki błąd” i mówi, że białko Spike jest niebezpieczną „toksyną” 
3 czerwiec 2021     
Bez komentarza ! 
16 maj 2015     
"Oblicza manipulacji" - sesja naukowa 
3 marzec 2016      Artur Łoboda
Do kowidowych płaskoziemców 
8 styczeń 2021     
Dwa komentarze do tekstu "Grunwald/Tannenberg 1410" pióra (tzn. klawiatury) dr MG 
16 lipiec 2010      AQuatro oraz Gasienica
How Today's Conservatism Lost Touch with Reality 
2 lipiec 2011      przysłał ICP
"Z" jak zombie  
10 maj 2022      Artur Łoboda
Podwójne Niepowodzenie Monetarnej Strefy Euro 
15 grudzień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Jak Kaczyński coś mówi - to mówi 
2 luty 2018     
Epidemia Covid: „Największe oszustwo zdrowotne XXI wieku”.
Raport 1500 pracowników służby zdrowia
 
27 luty 2021     
Zanim będzie za późno 
11 kwiecień 2021     

 
 

Aforyzmy 6 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Każda noc jest wróżką, kiedy śpisz wciąż wracając w nicość!

Miłość się rozpoczyna i kończy jeśli kobieta nie wie kogo wybrać, z kim być i tańczyć - i kogo kochać.

Miszkulancja ma krzewy trujące, nie próbuję nawet spróbować - wiem że owoce są cierpkie.

Okoliczności są podobne jak niski płotek w sadzie, wybredny gość schodzi z drogi poprawia się pod drzewem, wydłubuje w nim serce przeszyte strzałą.

Jestem na służbie jak sowa - umiem czekać na miłość.

Wybryki wiatru nad morzem dzisiaj jakby opętały mnie, trochę mi przeszkadzało myśleć, a szczególnie układać słowa.

To krzesło jest symbolem poezji, gdzie tyle wyrosło miłosnej liryki.

Wstąpimy do różowej sypialni w noc poślubną.

To miłosna pieśń zaczepiona o pajęczynki rosy - rozkochana zostaniesz przez aniołów namalowana.

Pójdziemy tam gdzie jabłonki śmieją się - czarodziejskie krzesło pod najstarszym drzewem czeka na nas.

Nie umiemy rozmawiać, z przyczyn wiekowych zaborów - wytaczamy w teorii procesy samemu Panu Bogu.

Lśnimy w lustrach, trącamy się toastami za polityków - uprzejma dziatwa w kurniku gdacze chóralne sukcesy.

Obejrzałem się za kobietą, nie wróciła do mnie - była w tym odchodzącym miejscu coraz mniejsza, a chmury gęstniały i robiło się w moich oczach ciemno...

Mój spacer jest tak cichy jak popołudniowe pragnienie kobiety, którą mijam oglądając się za nią, że może ją znam albo dopiero poznam.

Może nie skłamie jak ma na imię rozmawiając ze mną zbliży uda słoneczne, zainteresuje się moją samotnością, przytuli rękę która zwisa gałęzią czułą.

Kobieta zaprowadzi mnie gdzie ciepłe ściany i nalane wino na stole, i będzie rozdawać uśmiech jeden a później trzynasty, a wewnątrz błyski niczym spadające gwiazdy.

Rozgrzeję umysł płynącej rzeki by nagle nago powrócić, roztańczyć po części za częścią to co jej się należy być gościnną.

Dlaczego palę moje wiersze, tego nie mogę zrozumieć, że ich istnienie jest zwierciadłem mego istnienia.

Żeby istnieć i zostawić ślad poniekąd staram wywołać punkt który po chwili rozbrzmiewa harmonijną linią - tam układam świecące kamienie jak zwrotki wiersza.

Może obudzę wnętrze kwitnącej kobiety w nocy, nie będąca skąpa rozchyli nogi bym mógł zbliżyć się całym sobą i tak pozostać w niej.

Jestem w skorupie nieba, odnoszę się do wybranej topoli smukłej jak cień samotnej kobiety, nie wiem czy akurat teraz czyta mój ostatni wiersz, kołyszący się z falą nastroju.

Trochę uspakajam kolor niebieski, moje oczy są niebieskie, świecą głodem miłości, i tak przystanki puste a stacje zarośnięte wysokimi trawami, a przecież i one mają prawo żyć.

Podział ról istniejących i mniej widocznych, pod i nad sączy się pragnienie, które spijam w erotyce mego świata.

Podobno ostatnio widziano twórcę szlakiem sosnowych ścieżek, miał coś pod pachą ale nie wiadomo co - jakby poszedł z tajemnicą w ciemność.
21 lipiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dość rządów przestępców i kretynów
listopad 7, 2008
Dariusz Kosiur
Polska w cieniu teczek
styczeń 8, 2006
tadeusz
Pogarda zabija
styczeń 25, 2004
Andrzej Kumor
Pytania, na które odpowiedział Sejm
kwiecień 18, 2003
Elzbieta
Kaziuk zostawia Handzie w Taplarach i ucieka do cywilizacji
marzec 4, 2009
jobstalker
Nie przenoście nam Lenina do warszawki
luty 9, 2007
Remigiusz Okraska
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
W Polsce to normalka
czerwiec 10, 2008
Andrzej Leszyk
Władyslaw Bartoszewski
październik 19, 2007
Goska
Resort finansów odsłania prawdziwe oblicze
wrzesień 17, 2002
Wiktor Krzyżanowski Puls Biznesu
Morskie Igrzyska
sierpień 5, 2003
Zbigniew Sulatycki
W kwietniu złotym pokieruje polityka
kwiecień 4, 2004
Puls Biznesu
Zbrodnicza kpina
wrzesień 26, 2004
Oliwa wypływa
listopad 26, 2007
Bogusław
Komunikat z posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej
czerwiec 26, 2002
PAP
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
7 mld zł deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
maj 18, 2004
Wiara
listopad 24, 2002
Artur Łoboda
Pogarda dla Polaków w podręcznikach historii w USA
luty 15, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy kierowcy powinni ponosić koszty leczenia ofiar wypadków?
kwiecień 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media