ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Czy Julia walczy z wiatrakami? 
18 luty 2010      tłumacz
Promieniowanie bezprzewodowe z urządzeń mobilnych powodujące PRAWDZIWĄ SZKODĘ dla ludzi 
17 kwiecień 2022      Mary Villareal
Frankowicze a Majchrowski 
15 czerwiec 2023      Artur Łoboda
O rozsądek w temacie "żołnierzy wyklętych" 
4 lipiec 2013      Artur Łoboda
Dyktatura prostaków z Unii Europejskiej 
3 marzec 2010      Artur Łoboda
Program sędziowski - wstęp 
7 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Kaleka ekonomia 
11 sierpień 2016      Artur Łoboda
Dla urzędów skarbowych SUWEREN jest ZEREM 
21 lipiec 2016      Alina
Pokolenie Dody 
28 styczeń 2010      Artur Łoboda
Goniąc króliczka 
23 marzec 2017     
Kradzież zinstytucjonalizowana 
19 maj 2020      Artur Łoboda
Rak płuc - częsta choroba w telefonii komórkowej 
24 styczeń 2023     
WSZYSTKO LATA pomimo pandemii! 
10 sierpień 2020      Alina
Tło kryzysu w USA i na świecie 
2 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Matki 2 młodych dziewcząt zabitych przez szczepionkę przeciwko HPV złożyły pozew przeciwko firmie Merck 
12 marzec 2024      Cassie B.
Co najmniej 110 tysięcy sfałszowanych głosów 
2 czerwiec 2025      Artur Łoboda
Magiczne słowo "faszyzm" 
27 grudzień 2013      Artur Łoboda
Uwagi MG do opracowania „Adam (Mickiewicz), Karol (Wojtyła), Jakub (Frank)” księdza Francesco Ricossa 
17 styczeń 2011      dr Marek Głogoczowski
Meet the Real Adolf Hitler?! 
8 luty 2010      przysłał ICP
Wolność słowa po niemiecku, czyli jak Interia kasuje linki 
17 styczeń 2019      Alina

 
 

Aforyzmy 6 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Każda noc jest wróżką, kiedy śpisz wciąż wracając w nicość!

Miłość się rozpoczyna i kończy jeśli kobieta nie wie kogo wybrać, z kim być i tańczyć - i kogo kochać.

Miszkulancja ma krzewy trujące, nie próbuję nawet spróbować - wiem że owoce są cierpkie.

Okoliczności są podobne jak niski płotek w sadzie, wybredny gość schodzi z drogi poprawia się pod drzewem, wydłubuje w nim serce przeszyte strzałą.

Jestem na służbie jak sowa - umiem czekać na miłość.

Wybryki wiatru nad morzem dzisiaj jakby opętały mnie, trochę mi przeszkadzało myśleć, a szczególnie układać słowa.

To krzesło jest symbolem poezji, gdzie tyle wyrosło miłosnej liryki.

Wstąpimy do różowej sypialni w noc poślubną.

To miłosna pieśń zaczepiona o pajęczynki rosy - rozkochana zostaniesz przez aniołów namalowana.

Pójdziemy tam gdzie jabłonki śmieją się - czarodziejskie krzesło pod najstarszym drzewem czeka na nas.

Nie umiemy rozmawiać, z przyczyn wiekowych zaborów - wytaczamy w teorii procesy samemu Panu Bogu.

Lśnimy w lustrach, trącamy się toastami za polityków - uprzejma dziatwa w kurniku gdacze chóralne sukcesy.

Obejrzałem się za kobietą, nie wróciła do mnie - była w tym odchodzącym miejscu coraz mniejsza, a chmury gęstniały i robiło się w moich oczach ciemno...

Mój spacer jest tak cichy jak popołudniowe pragnienie kobiety, którą mijam oglądając się za nią, że może ją znam albo dopiero poznam.

Może nie skłamie jak ma na imię rozmawiając ze mną zbliży uda słoneczne, zainteresuje się moją samotnością, przytuli rękę która zwisa gałęzią czułą.

Kobieta zaprowadzi mnie gdzie ciepłe ściany i nalane wino na stole, i będzie rozdawać uśmiech jeden a później trzynasty, a wewnątrz błyski niczym spadające gwiazdy.

Rozgrzeję umysł płynącej rzeki by nagle nago powrócić, roztańczyć po części za częścią to co jej się należy być gościnną.

Dlaczego palę moje wiersze, tego nie mogę zrozumieć, że ich istnienie jest zwierciadłem mego istnienia.

Żeby istnieć i zostawić ślad poniekąd staram wywołać punkt który po chwili rozbrzmiewa harmonijną linią - tam układam świecące kamienie jak zwrotki wiersza.

Może obudzę wnętrze kwitnącej kobiety w nocy, nie będąca skąpa rozchyli nogi bym mógł zbliżyć się całym sobą i tak pozostać w niej.

Jestem w skorupie nieba, odnoszę się do wybranej topoli smukłej jak cień samotnej kobiety, nie wiem czy akurat teraz czyta mój ostatni wiersz, kołyszący się z falą nastroju.

Trochę uspakajam kolor niebieski, moje oczy są niebieskie, świecą głodem miłości, i tak przystanki puste a stacje zarośnięte wysokimi trawami, a przecież i one mają prawo żyć.

Podział ról istniejących i mniej widocznych, pod i nad sączy się pragnienie, które spijam w erotyce mego świata.

Podobno ostatnio widziano twórcę szlakiem sosnowych ścieżek, miał coś pod pachą ale nie wiadomo co - jakby poszedł z tajemnicą w ciemność.
21 lipiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

NAUKA JE SEXY
kwiecień 11, 2008
Marek Jastrząb
Dialog on truth
sierpień 3, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Prawybory w Krakowie
kwiecień 27, 2003
Eugeniusz Sendecki
Płażyński: zmiany pokłosiem kryzysu w rządzie
lipiec 5, 2002
PAP
Było pole do nadużyć w PZU Życie.
czerwiec 27, 2002
PAP
Bogaci obrońcy chłopów
wrzesień 6, 2002
BERNADETA WASZKIELEWICZ http://rzeczpospolita.pl
Wannsee, Madagascar, Lenin, Hitler, and the Jews
marzec 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
jak to Walesa ameryke odwiedzil
październik 2, 2004
Morskie Igrzyska
sierpień 5, 2003
Zbigniew Sulatycki
Polska pożyczy Islandii 200 mln dolarów
listopad 7, 2008
PAP
¬d?bło w oku cudzym ....
listopad 9, 2004
Co drugi gimnazjalista z Mazowsza codziennie wypija po kilka napojów energetycznych
styczeń 10, 2008
Interia / PAP
Okrągły Stół na rzecz Integracji Europejskiej
sierpień 28, 2002
PAP
Polsko !
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
Czym kończy się powrót do polityki?
grudzień 31, 2007
Gregory Akko
Słowiańskie nostalgie i imperatyw globalizacji
grudzień 2, 2003
Marek Głogoczowski
Nieruchawi Bryci
maj 19, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Innej drogi nie ma...
styczeń 25, 2003
Błędy ortograficzne w mediach
listopad 15, 2005
Mirosław Naleziński
Kamienice już nie nasze
maj 7, 2005
Iwona Kamieńska
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media