ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Pseudohistorycy 
3 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Jaką kulturę promuje Jacek Majchrowski - Prezydent Krakowa (5) 
26 listopad 2012      Artur Łoboda
Covid, 9/11 i wieczna wojna  
15 wrzesień 2021     
Kiedy degenerat jest Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego 
5 kwiecień 2019     
Polskie rocznice pobudzają do myślenia 
1 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Pomieszanie z poplątaniem 
9 sierpień 2015      Artur Łoboda
Korupcja uwłaszczona przez Platformę Obywatelską 
7 grudzień 2015      Artur Łoboda
Trump zmienia kurs w sprawie planu dotyczącego Gazy, mówi: „nikt nie wydala Palestyńczyków” 
16 marzec 2025     
Wyjaśnienie wypadku samochodu Prezydenta na Opolszczyźnie 
16 marzec 2016      supertłumacz
Korporacyjni chemicy z piekła rodem (1) 
12 grudzień 2020      Francis When
Bernard Madoff skazany na 150 lat 
29 czerwiec 2009      Artur Łoboda
Dlaczego Polacy są tak głupi? (18 maj 2009) 
18 maj 2009      Artur Łoboda
Cały film z naukową rekonstrukcją zbrodni w Smoleńsku: link https://www.youtube.com/watch?v=J0W74f-5FsQ 
11 sierpień 2020     
Charakterystyczna żydowska cecha 
21 listopad 2009      Artur Łoboda
Świątecznych zakupów nie robię w Empik 
30 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Zygmunt Jan Prusiński NOC W TEATRZE - część trzecia 
26 maj 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Partyjniackie samorządy 
18 listopad 2010      Bogusław
Polska - gra w dwa ognie 
5 grudzień 2017      GadowskiTV
Zygmunt Jan Prusiński ZATOKA INTYMNEGO PRZYMIERZA - część szósta 
13 październik 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Ministerskie dożynanie watach. 
6 maj 2011      Bogusław

 
 

Aforyzmy 6 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Każda noc jest wróżką, kiedy śpisz wciąż wracając w nicość!

Miłość się rozpoczyna i kończy jeśli kobieta nie wie kogo wybrać, z kim być i tańczyć - i kogo kochać.

Miszkulancja ma krzewy trujące, nie próbuję nawet spróbować - wiem że owoce są cierpkie.

Okoliczności są podobne jak niski płotek w sadzie, wybredny gość schodzi z drogi poprawia się pod drzewem, wydłubuje w nim serce przeszyte strzałą.

Jestem na służbie jak sowa - umiem czekać na miłość.

Wybryki wiatru nad morzem dzisiaj jakby opętały mnie, trochę mi przeszkadzało myśleć, a szczególnie układać słowa.

To krzesło jest symbolem poezji, gdzie tyle wyrosło miłosnej liryki.

Wstąpimy do różowej sypialni w noc poślubną.

To miłosna pieśń zaczepiona o pajęczynki rosy - rozkochana zostaniesz przez aniołów namalowana.

Pójdziemy tam gdzie jabłonki śmieją się - czarodziejskie krzesło pod najstarszym drzewem czeka na nas.

Nie umiemy rozmawiać, z przyczyn wiekowych zaborów - wytaczamy w teorii procesy samemu Panu Bogu.

Lśnimy w lustrach, trącamy się toastami za polityków - uprzejma dziatwa w kurniku gdacze chóralne sukcesy.

Obejrzałem się za kobietą, nie wróciła do mnie - była w tym odchodzącym miejscu coraz mniejsza, a chmury gęstniały i robiło się w moich oczach ciemno...

Mój spacer jest tak cichy jak popołudniowe pragnienie kobiety, którą mijam oglądając się za nią, że może ją znam albo dopiero poznam.

Może nie skłamie jak ma na imię rozmawiając ze mną zbliży uda słoneczne, zainteresuje się moją samotnością, przytuli rękę która zwisa gałęzią czułą.

Kobieta zaprowadzi mnie gdzie ciepłe ściany i nalane wino na stole, i będzie rozdawać uśmiech jeden a później trzynasty, a wewnątrz błyski niczym spadające gwiazdy.

Rozgrzeję umysł płynącej rzeki by nagle nago powrócić, roztańczyć po części za częścią to co jej się należy być gościnną.

Dlaczego palę moje wiersze, tego nie mogę zrozumieć, że ich istnienie jest zwierciadłem mego istnienia.

Żeby istnieć i zostawić ślad poniekąd staram wywołać punkt który po chwili rozbrzmiewa harmonijną linią - tam układam świecące kamienie jak zwrotki wiersza.

Może obudzę wnętrze kwitnącej kobiety w nocy, nie będąca skąpa rozchyli nogi bym mógł zbliżyć się całym sobą i tak pozostać w niej.

Jestem w skorupie nieba, odnoszę się do wybranej topoli smukłej jak cień samotnej kobiety, nie wiem czy akurat teraz czyta mój ostatni wiersz, kołyszący się z falą nastroju.

Trochę uspakajam kolor niebieski, moje oczy są niebieskie, świecą głodem miłości, i tak przystanki puste a stacje zarośnięte wysokimi trawami, a przecież i one mają prawo żyć.

Podział ról istniejących i mniej widocznych, pod i nad sączy się pragnienie, które spijam w erotyce mego świata.

Podobno ostatnio widziano twórcę szlakiem sosnowych ścieżek, miał coś pod pachą ale nie wiadomo co - jakby poszedł z tajemnicą w ciemność.
21 lipiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

POLSKA - UNIA 6
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
List prywatny
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
Do Braci Serbów
marzec 1, 2008
Dariusz Kosiur
Anatomia sukcesu Żydów
marzec 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Rosjanie boją się Polski
maj 26, 2007
Tumaczył: Roman Łukasiak
Rosja może odpowiedzieć atakiem nuklearnym na Polskę jeśli ta umieści na swoim terenie "Patrioty"
sierpień 15, 2008
"Pravda"
"Batiuszka Putin"?
listopad 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Niemcy o faux pas minister Fotygi
lipiec 7, 2006
PAP
Nie tylko Europejczykom odbiło
kwiecień 30, 2003
Kilka uwag na temat Piłsudskiego
listopad 11, 2008
Artur Łoboda
Dymać Policję!
styczeń 6, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ręce opadają
sierpień 14, 2003
Andrzej Kumor
Kto komu służy?
październik 31, 2003
Artur Łoboda
Broń nuklearna do zmian rezymów
kwiecień 25, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kosowo
luty 28, 2008
Artur Łoboda
Wyjść z pułapki zadłużeniowej
luty 21, 2003
Dariusz Zalega
Korespondent Wojenny Radia Supermova
lipiec 4, 2006
Zygmunt Jan Prusiński z synem Konradem
Stalinowskie korzenie SLD i Unii Wolności
marzec 9, 2005
Jerzy Robert NOWAK
Usuwanie usówania
październik 5, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Komuniści chronieni przez Żydów?
wrzesień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media