ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
więcej ->

 
 

Syndrom autobusu

*Combino to jeden z najpopularniejszych niskopodłogowych tramwajów na świecie. 14 takich wagonów kupił Poznań. W marcu wyszła na jaw ukryta wada konstrukcyjna. Po przejechaniu 120 tys. km pojawiają się pęknięcia (spoiny zastąpiono śrubami) . Na modernizację wadliwej konstrukcji Siemens przeznaczył ok. 400 mln euro, zaś na naprawę czeka 400 wagonów.* - Gazeta Wyborcza (19 listopada 2004).

Łatwo obliczyć, że jeden wagon kosztuje (naprawa, nie zakup nowego!) ok. 1 mln europów, czyli ok. 4,5 mln zł. Nawet jeśli gazeta pomyliła skład z wagonem (na zdjęciu pokazano piękny zielono-żółty zestaw o pięciu wagonach), to i tak obliczymy bajońską kwotę za naprawę jednego wagonu - ok. 1 mln zł. I to są koszty (jeśli dobrze przetłumaczono) podane przez niemieckiego producenta.

A teraz pytanie - ile przeciętny Polak zarobi podczas swego całego zawodowego życia? Można pomnożyć średnią krajową przez wspomniany okres pracy i mamy... milion złotych. A ile kosztuje nowoczesny autobus miejski? Kilkanaście dni temu trójmiejskie gazety podały cenę takiego cacka. Otóż właśnie... milion złotych. Kiedy dowiedziałem się o tej cenie, wpadłem w kompleks (a nawet w... obsesję) nazywany przeze mnie syndromem autobusu. Ponieważ jeżdżę do pracy takim przestronnym pojazdem, zacząłem nań zupełnie inaczej patrzeć. Wsiadam ci ja sobie z tyłu i podziwiam to nowoczesne przeszklone i wygodne metalowe pudło - oto pojazd, którego równowartość polski pracodawca przekazuje mi za moją pracę? 40 lat pracy za to cudo? Widzę same szyby, siedzenia i słupki tudzież wieszadełka dla chybotliwych pasażerów. Pod sufitem estetyczne oświetlenie. Na prawej burcie automatyczne drzwi. Ile to jest warte? Jeśli stanąć przy kierowcy, to można podziwiać drogą zawartość jego kabiny. Oczywiście, najdroższych elementów nie widać od wewnątrz, bo jest pod (wielce kosztownym) podwoziem - silnik wraz z całym układem napędowym, ponadto układ kierowniczy.

Pomyślmy - gdyby każdy Polak potrafił wykonywać każdą z prac potrzebnych do wyprodukowania takiego pojazdu, to ile czasu zajęłaby mu ta twórczość? Musiałby zaprojektować, wydać kierownicze dyspozycje, ale również wydobyć rudy metali i węgiel tudzież inne kopaliny niezbędne do wykonania wszystkich elementów nie tylko autobusu, ale również maszyn do produkcji jego elementów. I na to ma ok. 75 tys. godzin pracy... Przy oczywistym założeniu, że każdą pracę potrafiłby wykonać poprawnie i niejako z marszu (bez przyuczenia).
Nie wiem, ile lat poje?dzi to cudo techniki. Po kilku/kilkunastu latach uda się w kierunku złomowiska i jedno średnie (chyba w miarę) pracowite życie Polaka (zakończone emeryturą) można uznać za skonsumowane przez społeczeństwo...

Co ów Polak z tego życia wartego milion złotych ma? Ano ma (opłacić!) - kupno lub wynajem mieszkania, jego wyposażenie, jedzonko dla siebie i dziatwy, ubranka, obuwie, książki, okolicznościowe przyjątka, wczasy i kolonie oraz parę niewymienionych pozycji.
Jeśli szczęśliwie zejdzie się (z pracującym!) współmałżonkiem, to wespół opłacą wszelkie cywilizacyjne potrzeby po połowie, zatem i ra?niej i... taniej - mają bowiem równowartość dwóch takich autobusów do dyspozycji! Są niejako dysponentami dwóch wirtualnych pojazdów, symboli ich całożyciowego równoważnika pracy.

Nie pytam, ile przeciętny Niemiec czy Japon tudzież Kanad zarobi w ciągu swego życia, bowiem mógłby ktoś zapytać równie tendencyjnie - ile zarabia Ukrain czy Czeczen tudzież Hindus...

Nie wiem, kto płacąc za pracę przechwytuje całą nadwyżkę, wszak wiadomo, że część przekazuje przeciętny Polak na mniej czy bardziej efektywne działy - obrona państwa, bezpieczeństwo wewnętrzne, oświata, zdrowie, pomoc publiczna. Jednak sądząc po kilkuset najbogatszych Polakach (tacy to mają po kilkaset wirtualnych autobusów przejętych od pozostałych ziomków; jeśli legalnie, a bez oczywistego wkładu pracy - tym gorzej dla prawa!) to rozważane nadwyżki (czy to nie przypadkiem wartość dodatkowa?) przejmowane są przez wielu nazbyt pazernych rodaków. Ilu z nich otrzymało dyplomy i inne wyróżnienia z rąk najwyższych dostojników państwowych i już siedzi albo pomału rozglądają się za niezbędnikiem aresztanta... A ilu z owych dostojników powinno siedzieć wespół z kumplami biznesmenami?

Autobusy to nie aż tak masowy produkt jak samochód, ale jednak bardziej seryjny niż wstawki budowane przez stocznie. Przypływa do stoczni statek o szerokości niemal 20 m i jest... dzielony w poprzek. Pomiędzy dwie części kadłuba wstawiana jest nowa wstawka o długości ok. 20 m ważąca ok. 600 ton. Jej wartość (głównie stalowe blachy i kształtowniki, praca zużyta na ich poskładanie oraz rurociągi, tory kablowe i malowanie) to ok. 2 mln europów. Tyle co ok. 10 nowoczesnych autobusów. Mało czy dużo? A przecież zarówno omawiane autobusy jak również owe wstawki są kupowane i sprzedawane po cenach światowych. Jednak jak to się ma do naprawy (nie zakupu!) jednego wagonu tramwaju za milion europów?!

W Gdyni można kupić wolnostojący domek jednorodzinny z działką pod nim i wokół niego wolnoleżącą za ok. pół miliona złotych. Zatem naprawa niemieckiego tramwaju kosztuje równowartość dwóch takich polskich siedzib. Skandal!

Przy okazji akcji ratowania ludzi (zwykle dzieci) media podają koszty operacji wykonywanych na Zachodzie. Są one wielokrotnie wyższe niż operacje wykonywane w Polsce, przy niewiele niższym poziomie oferowanym przez nasze kliniki. Jeśli w wielu dziedzinach podobne usługi są aż tak rozmaicie wyceniane, to mamy częściowe wytłumaczenie - dlaczego produkt narodowy na jednego Polaka jest parokrotnie niższy, niż na jednego zachodniego cudzoziemca... Przy starannym a przyzwoitym sposobie obliczeń, owe różnice byłyby znacznie mniejsze.
13 grudzień 2004

Mirosław Naleziński 

  

Archiwum

Po to się rozpoczyna wojnę aby na niej zarabiać
wrzesień 28, 2004
Ten "żyd" - Mikołaj Kopernik
sierpień 3, 2006
Artur Łoboda
Na wyspie Rugia!
luty 24, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
TAŃCZˇ KOMARY WEDLE HASEŁ SWÓJ CZAS
grudzień 16, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Mieć czy być?
grudzień 14, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dyktator Saddam Husain został powieszony... List Otwarty do Prezydenta George Bush’a
styczeń 2, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Tupet - metoda na biznes
luty 8, 2008
Małgorzata Stawarz - numerolog
„Bezgraniczny” Skandal w Palestynie
marzec 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Jerzy "I: na celowniku prokuratury na
marzec 9, 2006
przysłał Zygmunt Jan Prusiński
Polemika z załączoną dodatkowo adnotacją. (1)
styczeń 31, 2005
Gregory Akko
Przyjaciel czy nieprzyjaciel?
padziernik 4, 2003
ks. prof. Czesław Bartnik
Bagno rozpływa się coraz szerzej
padziernik 25, 2004
Antyfaszysta roku 2003 aresztowany!
styczeń 4, 2007
hahaha antifa
Z gównem pod podeszwą
wrzesień 1, 2008
PAP
Nowe idzie, stare "jedzie"...
wrzesień 28, 2005
Kiedy traci się wpływy, zostaje się kozłem ofiarnym
maj 27, 2003
PAP
Światowy Dzień Chorego 2005 r.
luty 11, 2005
Adam Sandauer
Albo, albo
luty 21, 2006
Świadczenia proporcjonalne do składek
padziernik 8, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ten kamienny opus
kwiecień 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media