|
"Opór jako sposób na życie" - komentarz
|
|
Z wielkim trudem spolszczyłem tezy Rolanda Rottenfußera z artykułu "Opór jako sposób na życie".
Jestem przekonany, że niezależnie od tłumaczenia tekstu, posiadam wiedzę i doświadczenie nieznane większości czytelników i dlatego uznałem za właściwe podzielenie się kilkoma moimi uwagami - bo wydaje mi się, że warto.
Na wstępnie podam przewrotną tezę, że "jestem z polskiego pokolenia 1968 roku".
(Do Pokolenia 68 odwoływał się Rottenfußer.)
Czym było pokolenie 68?
To było pokolenie powojennego wyżu demograficznego.
"Bitelsi", Joplin, Hendrix, hippisi, wolna miłość, protest przeciwko wojnie w Wietnamie i sowieckiej agresji na Czechosłowację....
Tylko, że w terroryzowanej przez żydokomunę Polsce - wyż demograficzny zaczął się dopiero po upadku zbrodniczego stalinizmu, a więc w latach 1956-58.
Tak więc moja dojrzałość przypadła dopiero na czerwiec 1976 roku - w okresie "wydarzeń w Radomiu".
Ale już od 1972 roku studiowałem dostępne w Bibliotece publicznej gazety - by zrozumieć: czym była "wiosna ludów 1968 roku"?
Z góry zaznaczę, że w Polsce światowy bunt młodzieży - został wykorzystany przez stalinowskich bandytów, by dzięki naiwnej młodzieży - odzyskać posiadaną kiedyś władzę.
Polski "marzec 1968" roku nie miał nic wspólnego ze światowym powstaniem młodzieży.
Po 46 latach trudno mi pamiętać szczegóły czytanych wtedy informacji prasowych, ale w Paryżu i innych miastach Francji, przez kilka miesięcy miała wtedy miejsce rewolucja.
Dopiero użycie wojska przez generała de Galle'a spowodowało powstrzymanie protestów ulicznych.
Było to jednak przyczyną upadku tego polityka.
W Chinach Mao Tse Tung prowadził swoją "rewolucję kulturalną".
W USA miały miejsce masowe protesty - przeciwko wojnie w Wietnamie. I wtedy demonstranci wtargnęli do Kapitolu.
W większości krajów świata miały miejsce jakieś protesty młodzieży.
A My mieliśmy deszczowe lato 1968 roku i agresję na Czechosłowację - w celu zdławienia reform komunistycznego przywódcy Dupceka.
I wtedy właśnie - w Niemczech rodziła się siła polityczna w postaci późniejszej "Frakcji Czerwonej Armii".
Jej członkowie wyrośli w altruistycznej idei pomagania bliźnim - by z czasem zamieć się w terrorystów.
Być może poznałem jednego z nich - gdy we wrześniu 1978 roku dochodziłem do autostrady nieopodal Manheim.
Zatrzymał się koło mnie z piskiem Jaguar i kierowca zapytał: dokąd jadę?
Wtedy pierwszy raz w życiu jechałem blisko 190 km na godzinę i do tego po hitlerowskiej autostradzie.
Ale w tamtym czasie większość autostrad było obstawionych przez Policję z pistoletami maszynowymi - więc ja byłem potrzebny do odwrócenia uwagi.
Organizacje terrorystyczne Bader Meinhof i Frakcja Czerwonej Armii nie tylko zabiły kilku osobników o hitlerowskich korzeniach, ale na wiele lat ostudziły zapędy niemieckich polityków.
Tylko dlatego, że dzisiaj nie ma takich organizacji w Niemczech - Angela Merkl i reszta tej zgrai, może sobie pozwolić na terroryzowanie Niemców pod szyldem kowida.
Większość Polaków nie zna historii Niemiec.
W pieśni "Rota" - Marii Konopnickiej przywołana jest "Krzyżacka zawierucha" - a nie żadne Niemcy.
Do końca XVIII wieku tereny Niemiec były podzielone na dziesiątki ksiąstewek - nazywanych "heimat".
(Urzędnicy unijny używali tego określenia jako "mała ojczyzna".)
Żadne z tych ksiąstewek nie miało zamiaru atakować Polski - ani też innego kraju.
To krzyżacko - żydowska banda pod postacią Prus - opanowała najpierw Brandenburgię, a z czasem podbiła pozostałe księstwa z językiem niemieckim.
Roland Rottenfußer odwołuje się w swoim artykule do takich właśnie "ojczyzn" - sprzed pruskiego podboju - gdy wszyscy się znali i uważa, że to skuteczna przeciwwaga dla terroru kowidowego i wyizolowania społecznego jednostki.
W swoich wywodach daje za dobry przykład jedność i wzajemnie wspieranie się Katolików.
Katolicy są dla Niego wręcz wzorcem.
Dokładnie to - co było spoiwem Naszej Solidarności 1980 roku.
Tylko, że Nasze ideały zostały przejęte i splugawione przez nędzne kreatury, które "za talary" sprzedały swoją wiarę.
I dzisiaj hierarchia katolicka to agentura globalistów.
Przydługi tekst Rolanda Rottenfußera, który usiłuję oswoić - mimo wszystko warto poznać i zrozumieć - w kontekście Naszych - polskich problemów.
|
|
11 styczeń 2021
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Bush w 5. rocznicę wojny w Iraku: Wojna jest słuszna
marzec 21, 2008
marduk
|
Apel przed referendum
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Głupota, która boli
październik 26, 2004
|
Polscy dziennikarze potraktowani jak przestępcy
listopad 18, 2003
www.onet.pl
|
PRÓBA WYŁUDZENIA
grudzień 14, 2002
Kazimierz Z. Poznanski
|
Władza i etyka
sierpień 23, 2003
"Niedziela"
|
Prymas: uczmy się miłości
kwiecień 11, 2004
PAP
|
Kasablanka i Bordo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
WOBEC CZASU IDZIEMY Z MGَ BEZ SUKCESU.
listopad 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Poziome drabinki bezpieczeństwa
styczeń 15, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Film o nas
luty 14, 2008
Marek Jastrząb
|
Teraz kolej na ziemię rolną
luty 18, 2008
Artur Skoneczko
|
Degeneracja ustroju demokratycznego
marzec 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Spadek prestiżu USA na Bliskim Wschodzie
styczeń 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Afery tzw. baronów paliwowych ciąg dalszy
sierpień 7, 2002
IAR
|
Żałoba i Wspomnienie
kwiecień 5, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czy ograniczać wielkość gospodarstwa rolnego?
lipiec 26, 2002
PAP
|
Tworzymy jeden naród
lipiec 30, 2004
Andrzej Kumor
|
Afganistan jako trudny problem NATO
styczeń 20, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czy Polacy są kretynami?
lipiec 10, 2008
Artur Łoboda
|
|
|