ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

"NIE" prawda 
5 październik 2010      Artur Łoboda
Uniwersytet Keele anuluje wszystkie badania nad aluminium po tym, jak naukowiec łączy aluminium w szczepionkach z problemami zdrowotnymi ludzi 
11 kwiecień 2021      Przez Lance Johnson
Nic, nie dzieje się bez przyczyny 
29 grudzień 2016     
Wymarsz ku Niepodległej 
6 sierpień 2017     
Kolego 
15 listopad 2011      Bogusław
Stwierdzono, że szczepionki przeciw COVID zwiększają ryzyko zapalenia mięśnia sercowego u dzieci o ponad 13000 procent 
4 marzec 2022     
Zapowiedź nowego etapu walki o fundamentalne wartości polskiej kultury 
25 lipiec 2014      Artur Łoboda
How to deal w/EU - Jak rozmawiać z Unią- Max Kolonko 
2 grudzień 2017      MaxTVNews
Geszefty Na Tryliony Dolarów 
6 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Skleroza Staniszkis 
8 grudzień 2017     
Uwagi po pierwszym medialnym ataku na Piotra Glińskiego 
25 listopad 2015      Artur Łoboda
Nowa - choć stara - władza nad światem 
6 marzec 2015      Artur Łoboda
W wieku 95 lat zmarł 27 marca 2019 roku Jan Kobylański – polonijny biznesmen, sponsor Radia Maryja, były konsul honorowy Polski w Urugwaju. 
29 marzec 2019      Alina
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część ósma 
22 kwiecień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Kto tak miesza w Europie? Felieton Jana Pietrzaka 
14 marzec 2016      Artur Łoboda
Pusta epokamiłości 
1 kwiecień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
ROZRUCHY I BROŃ W USA 
10 czerwiec 2020      Alina
Z nieba dar, polskie Serce 
25 czerwiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
W tydzień po zamachu w Berlinie 
26 grudzień 2016      Artur Łoboda
Tajna wojna Joe Bidena na Ukrainie 
21 lipiec 2022      Philip M. Giraldi

 
 

Struna ciszy kokietuje wiersze poetów. Ja słyszę twoją gitarę...

Zygmunt Jan Prusiński


STRUNA CISZY KOKIETUJE WIERSZE POETÓW


Nie chcę się mądrzyć – literatura jest tak szeroko otwarta, każdy ma prawo mówić. Niedawno napisałem artykuł pt. „Komercyjny konkurs literacki im. Zbigniewa Herberta w Londynie”. Puściłem ten tekst w świat, niech płynie po redakcjach, niech się kłócą redaktorzy, czy wydrukować czy nie; ja i tak mam swoich adresatów – odbiorców, kilkuset ich jest, na pewno. – Gdybym umiał pracować przy komputerze, to bym zrobił świetną gazetę internetową, ale nie umiem nawet tekstów wklejać, więc po co ta mowa – chyba że do ładnej buzi ropuchy.


Tak mnie ciągnie do przestrzennej poezji, ale błagam, nie zamęczać mnie nieroztropnie. Mnie wystarczy przeczytać fragment z góry, ze środka lub przy końcu, i już wiem czym pachnie ten wiersz – nazwisko autora obchodzi mnie na samym jego zakończeniu. Przecież nikt mi o tym nie podszeptuje, gdzieś to wyłazi z człowieka i każe tak: Weź na wyszukiwarce napisz hasło „Miasto poetów”, i wyskakuje cała armia informacji. Podobnie, (tak mnie swędziało) żeby napisać hasło: CHŁOPCY Z PRZEDMIEŚCIA. Byłem autorem tej nazwy w latach 60-tych, mojego – naszego zespołu rockowego w Otwocku. Grali w tej kapeli dłużej – krócej: Andrzej Dąbrowski, Andrzej Baliński, Andrzej Bigolas, Zbigniew Bednarski, Heniek Serafinowicz, Waldemar Rybak i Andrzej Pokropiński, z którym śpiewałem w duecie (od szczenięcych lat). Mieliśmy tak zgrane głosy – tenory, że w trakcie wykonywania piosenki (na krzyż mogliśmy) zmieniać, a wyglądało to tak, ja śpiewałem pierwszym głosem Andrzej drugim głosem, w trakcie choćby refrenu ja wchodziłem na drugi głos a Andrzej na pierwszy głos. Po prostu bawiliśmy się w trakcie śpiewania. Kilka konkursów piosenki żeśmy zaliczyli (w głębokim PRL). Mam do niego żal – nie chciał się mnie posłuchać żeby wyjść na zewnątrz... Przecież Warszawa była tak blisko. „Chłopcy z Przedmieścia” działali w drugiej połowie lat 60-tych, i na przełomie a także z początku lat 70-tych, z przerwami.

W roku 2007 właśnie z „Googla” wyskakuje wiadomość, że w tych samych latach powstała w USA grupa muzyczna, dosłownie tak samo się zwała, tylko po angielsku. Coś nieprawdopodobnego. Ta sama autorska metafora. Ja, młodzieniec w Otwocku, a ten ktoś, też autor tej samej nazwy w Stanach Zjednoczonych!


Pod hasłem „Chłopcy z Przedmieścia” – grupa muzyczna z Otwocka, pod stroną „Czerwiec” czytam teraz, dokładnie o godzinie 15:20, w poniedziałek 24 marca 2008 roku, (tak bardzo odległego a zarazem bliskiego) w „Kalendarium Muzycznym – Czerwiec”, pozycja 3:

[„1948, ur. Henryk Alber właściwie Serafinowicz w Otwocku – kompozytor i gitarzysta (Duet Gitar Klasycznych Alber – Strobel 1971- 1984). Współpracował między innymi z Elżbietą Wojnowską, Edytą Geppert. Zmarł 11 stycznia 2008 r. w Warszawie”].


Zamierzałem przecież pisać esej o Zbigniewie Herbercie! A tu co czytam, Heniek nie żyje!!! Mój Boże, nawet nie wiedziałem że jest z tego samego rocznika co ja. Kumplowaliśmy się. Grywaliśmy wspólnie i w Świdrze u niego w domu wraz z Andrzejem Pokropińskim i Andrzejem Dąbrowskim robiliśmy próby i programy. Dwa duety się spotykały: ja z Pokropińskim jako wokaliści w duecie i Heniek Serafinowicz z Dąbrowskim jako duet gitarowy. Później graliśmy w kawiarni ADRIA przy ul. Karczewskiej w Otwocku. Razem z braćmi Melonikami: Wojtkiem i Markiem. Naprzeciwko przez ulicę był słynny kiosk z wyrobami karczewskimi – cóż to były za wędliny, a jakie podroby: kaszanka, pasztetowa, salcesonik. – Gdzie takie są teraz mój Boże kiełbaski? Dlatego tubylcy nazywali ten kiosk, „kiosk karczewski”. Później graliśmy w Klubie Studenckim „Pod Sosnami” także w Otwocku, ale już w innym składzie, z Andrzejem Balińskim i Waldemarem Rybakiem, bez Marka i Wojtka Meloników. Graliśmy tam na zmianę z JANCZARAMI. Gitarzystą solowym był u nich Wojciech Michalczyk - później grał u Antoniego Kopfty w kapeli PARTITA.

NIEBIESKO CZARNI, legendarna grupa wówczas opiekowała się z urzędu nami, inaczej, patronowała od strony muzycznej „Chłopcami z Przedmieścia”: Wojciech Korda, Ada Rusowicz, Janusz Popławski, Zbigniew Nebeski. To były początki Klubu „Pod Sosnami” przy stacji PKP. Nie, muszę coś napisać dla Heńka Serafinowicza!



Zygmunt Jan Prusiński

JA SŁYSZĘ TWOJĄ GITARĘ

Pamięci Henryka Serafinowicza: (1948 – 2008)


Przecież to tak niedawno; ponad dwa miesiące temu,
odszedłeś wirtuozie „Duetu Gitar Klasycznych”...
Co z tego że teraz będę mówił i pisał, jak ty śpisz.

Świder w sosnach, na twoim podwórku, stałeś w progu
z akustyczną gitarą Gibson’a, przyglądałem się Heniu
twoim długim palcom, dbałeś o nie najbardziej.

Byliśmy tacy młodzi – rycerskość w nas kwitła.
Tu Andrzej Pokropiński tam Andrzej Dąbrowski,
to był lot orłów – uwodziliśmy muzycznie dziewczyny.

Pierwsze dancingi w kawiarni „Adrii” – w sercu
miasta głosiliśmy w tonach i w słowach radość
z muzyki, tamtą znaną z radia „Luksemburg”!

Bujni i butni. Z czuprynami, wąsami, pejsami –
a ty z tą brodą czarną byłeś charakterystyczny,
do dziś pamiętam improwizacje z „The Kinks”.

Heniu, na chwilę odchodzę, wrócę niebawem;
ktoś musi zapisać naszą w wierszach prawdę!


24.03.2008 - Ustka


Wracam do poety Herberta, przecież takie miałem założenia napisać coś o nim, może wiersz napiszę, ile ja tych wierszy o nim spłodziłem. Wracam do hasła „Miasto poetów”, czytam tam fragment reportażu Bożeny Markowskiej w tytule „Rok Zbigniewa Herberta: Miasta poety – Lwów”. I właśnie dzięki takim ciekawostkom wiemy więcej...

„Kiedy Bożena Markowska, autorka reportażu, odbyła podróż do Lwowa, wśród wielu tropów polskich szukała również śladów Zbigniewa Herberta – polskiego poety, który po wojnie zmuszony był opuścić rodzinne miasto. Chodząc z dziennikarkami Radia Lwów – Anną Gordijewską, Barbarą Baczyńską, Teresą Pakosz i publicystką lwowskiej gazety Bożeną Rafalską, po placach i ulicach miasta, widząc jego piękno, zrozumiała ból poety i wszystkich tych, którzy musieli kiedyś z tego miasta wyjechać. Zbigniew Herbert był tym, któremu bardzo trudno było nawet w wierszach wymówić imię miasta. O swoim Lwowie pisał tak:

Ocean lotnej pamięci
Podmywa kruszy obrazy
Co noc
Staje boso,
Przed zatrzaśniętą bramą
Mojego miasta.


Czas przemian na Ukrainie i w Polsce pozwolił poecie wreszcie utrwalić swój ślad we Lwowie. Na jego domu przy Łyczakowskiej 55, gdzie się urodził, a także w kościele św. Antoniego, miejscu jego chrztu – 2002 r. wmurowano tablice upamiętniające tamte wydarzenia. Po polsku i po ukraińsku wydano zbiór wierszy Zbigniewa Herberta. W ten sposób poeta powrócił do swego Lwowa. O domu rodzinnym Herbertów, opowiada w reportażu pani Halina Herbert-Żebrowska – siostra poety, przywołuje wspomnienia domu rodzinnego, ale również sam poeta w swoich wierszach, a także i Witold Szolginia i Józef Wittlin – kronikarze swojego miasta”.


O Lwowie i ja napisałem a wiersz nosi tytuł „To wschodnie miasto” – choć nigdy w nim nie byłem, jednak sporo napisano o Lwowie książek, pewnie z sentymentów. Zatem wiedzę mam z książek. Wiersz ten ostatnio był opublikowany w Szwajcarii „Pro Polonicum” propolonicum@swisspass.ch ...Pismo poświęcone dokumentacji i ochronie Poloników www.swisspass.ch/polonicum.htm ...Od początku powstania byłem w składzie tejże redakcji. Redaktor: Stach Mach. Sprawdziłem, jestem nadal. Nie wyrzucono mnie, foto moje jest także. Przy okazji pozdrawiam całą redakcję „Pro Polonicum”!

Chciałbym na zakończenie przypomnieć tragicznego poetę, który popełnił samobójstwo w bardzo młodym wieku. Mowa o Włodzimierzu Szymonowiczu. Miał 21 lat, (3.09.1946 – 4.03.1967). Po śmierci wydano jego wiersze...

Czytam prawdę – nie podając autora, bo go nie ma. Ale cytat ważny: „Włodzimierz Szymanowicz jest zapomnianym poetą zaliczanym przez krytykę do grona poetów przeklętych (...) W PRL-u? A tak... Murzyni. Szymanowicz był murzynem tego systemu”.

Wrócę do tej czarnej chmury młodzieńca i więcej o nim napiszę. Na razie to udało mi się napisać wiersz, ale ważny. Chyba ważny i na brudnej drodze i w czystym niebie... Przecież gdzieś tam on przebywa. Na pewno ze Zbigniewem Herbertem i Heniem Serafinowiczem.

24.03.2008 r.



Zygmunt Jan Prusiński

ŻEBY NAPISAĆ WIERSZ

(40-lecie śmierci poety)


Żeby napisać wiersz,
nie potrzeba dużo miejsca,
nie potrzeba deszczu,
w ogóle żadnych pór roku. –
Nie jestem policjantem,
nie jestem politykiem –
szarą eminencją w dyplomacji.

Niech tak będzie jak kurz
na półce z książkami,
wiem że dzisiaj jest przedostatni
dzień stycznia – zwykła data,
jak ten ożywiony wiersz
szuka swojego miejsca w kącie,
czeka na tancerkę w przebraniu.

Wczoraj w nocy czytałem
wiersze Włodzimierza Szymanowicza –
skazanego za błazenady władzy,
za te jasności w ciemności – bo nigdy
nie doszedł do komfortu w środku.
Tylko tyle i aż za dużo słów:
„którędy pójdą dzicy święci”...

Ja takich kieruję do knajpy.
I tam w modlitwach własnych
piją za samobójców poetów,
bo są warci każdego liścia na drzewie w raju.


30.01.2008 - Ustka

21 listopad 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Polska jej dobro ich nie obchodzi
grudzień 5, 2007
PAP
List otwarty do IPN W-wa
listopad 26, 2007
Bogusław
Prawda i kłamstwa o marcu 68
maj 8, 2003
Terazniejsza edukacja
listopad 30, 2005
Goska
Jednosc wszystkich Polakow na calym swiecie
wrzesień 22, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Zlikwidować zakłady, zlikwidować szkoły, zlikwidować społeczeństwo. Polityka prowadzona od 13 lat
luty 5, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl/
Sejmowa guma do żucia
lipiec 27, 2008
...
Komu pomoże al-Kaida?
listopad 5, 2006
tadeusz
Wizy za smierć
luty 5, 2005
zaprasza.net
Murzyńscy raperzy będą "walczyli z antysemityzmem"
listopad 14, 2006
bibula
Ryzykowny narkobiznes
lipiec 15, 2003
Andrzej Kumor
Strategiczna Gra Chin i Rosji Przeciwko USA
wrzesień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Długi szpitali od lat narastały w tempie ok. 1 mld zł/rocznie
luty 3, 2007
Adam Sandauer
Post-Amerykański Świat, Czyli Zmierzch USA
maj 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Watykan zmienił zdanie wobec nauki
listopad 9, 2005
EAI
Kwaśniewski: bąd?my wdzięczni za dni, które papież nam poświęcił
sierpień 19, 2002
PAP
Fatima i wielki spisek
styczeń 29, 2006
Deirdre Manifold
Janowski żąda głosowania w sprawie Stoen-u
grudzień 3, 2002
PAP
Zwalczana niepoprawność polityczna
październik 23, 2003
Adrian Dudkiewicz
Kryzys państwa
sierpień 9, 2003
Mieczysław Ryba
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media