ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Goście nie dojechali nawet końmi ! 
22 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Przygotowania do ataku na Koreę Północną 
4 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Jak skończył się Piotr Lisiewicz 
22 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Szkodliwość fal z 5g oraz Lofar potwierdza lawina chorób nowotworowych  
19 marzec 2023     
Lekarstwo na covid-19  
3 maj 2020     
Pisowskie - medialne kurwy milczą na temat protestów przeciwko dyktaturze covid-19, które odbyły się w Berlinie i Londynie 
29 sierpień 2020      Artur Łoboda
"Antyukraińska demonstracja przed Sejmem" 
25 lipiec 2024     
Korekcja cyfrowa 
7 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Grzegorz Braun w sejmie o programie Integracji Romów. Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych 
21 styczeń 2020      Alina
Apel o uczczenie pamięci ofiar stalinizmu 
16 wrzesień 2011      Leszek Skonka
Kto tu jest Narodem?  
21 sierpień 2015      Artur Łoboda
Robert F. Kennedy Jr. w Berlinie .
Przemowa dzień przed Protestem 29 sierpnia 2020r.
 
31 sierpień 2020     
Porzućcie wszelką nadzieję (2) 
8 maj 2017      Artur Łoboda
Empatia św. Jana Pawła II  
14 październik 2018      Paweł Ziółkowski
Ponad 100 milionów w pełni zaszczepionych Amerykanów cierpi obecnie na nieodwracalne uszkodzenia serca: dr Thomas Levy 
1 luty 2025      Ethan Huff
Katar - czyli kowid 
23 listopad 2020     
Leslie Manookian - Zeznanie przed Międzynarodowym Trybunałem Opinii Publicznej  
22 kwiecień 2022     
CDC w końcu zatrzymuje oszustwo związane z finansowaniem COVID na kwotę 11 miliardów dolarów, ponieważ urzędnicy ds. zdrowia przyznają, że „pandemia” była oszustwem 
25 kwiecień 2025      Lance D Johnson
Pandemia Covid-19 nie istnieje
Część I
 
11 listopad 2021     
Dla twoich stóp i dla... 
5 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Szmery umierającego miasta

Zygmunt Jan Prusiński - Ustka


Szmery umierającego miasta


„Świat wydarzy! się we mnie"... strofa ta pochodzi z tomiku wierszy Dariusza Tomasza Lebiody, noszącego tytuł „Czaszka Kartezjusza". Tomik ten wydało - Wydawnictwo IbiS z Warszawy w 2003. Zbiorek tych wierszy otrzymał nagrodę Światowego Dnia Poezji - 2003, UNESCO - „Poezja Dzisiaj". Zawarte w nim wiersze są jednocześnie przełożone na język angielski i francuski. Projekt okładki tomiku zaproponował sam autor, umieszczając na niej fragment obrazu Salvatore'a Dalii pt. „Atomowa Leda".

Część tomiku pt. „Muszla" zawiera wiersze, które powstały podczas pobytu autora w USA. Tam poeta poznał świat zupełnie inny od europejskiej rzeczywistości. Poeta tymi „amerykańskimi" wierszami snuje poetyckie opowieści, wytwarzając nimi takową scenerię ducha u czytającego, jakby on tam był i przeżywał to samo co autor. Przykładem wytworzonego nastroju jest np. wiersz „ Kamienie z Central Parku ":

„...przywiozłem z central parku garść kamieni
leżały w Ameryce miliony lat czekając na moją rękę /.../
kamienie z central parku takie ciepłe i takie zimne
niczym ludzie - tacy żywi a później tacy martwi”.

Niby nic szczególnego, kamienie - wszędzie są podobne. Jednak ten makijaż powątpienia, że co by z nimi się stało, gdyby poeta ich nie podniósł i nie wsadził do swojej kieszeni!

„przeleciały ze mną przez /atlantyk/ teraz leżą na półce i na niej zostaną ".

Pozwolę sobie powiedzieć, idąc za przesłaniem poety, że kto kocha kamienie ten jest wrażliwym człowiekiem! Po prostu, kamień mówi, ma swój zarys życia i takową ważność. Przyznam szczerze, iż sam zbieram kamienie, fascynują mnie one swą zawartą w nich nieodgadnioną tajemnicą.

W innym wierszu „Samotność w Nowym Jorku" czytamy:

„...płyną legiony żywych ludzi
a ty stoisz w centrum świata
i słuchasz Inków grających na fletni pana..."

Metropolia nowojorska obezwładnia. Pojedynczy, samotny w niej, człowiek, jest w niej niczym główką komara. Mieszkaniec tego miasta zapędzony w sieci czasu, wygląda jak plama ofiary schwytanej przez pajęczynę. Ofiara, na którą nikt z wielkich, możnych mieszkających w tym mieście nie zwróci najmniejszej uwagi. Bo być biednym w Nowym Jorku, to znaczy nigdy nie śnić, nigdy nie pragnąc... oprócz straceńców, co pomimo wszystko to czynią bowiem świadomie wybrali to miasto, w którym dominuje temperament i prędkość. To nic, że potem oni, ci straceńcy z wyboru, przeklinają swój los, który ich zawiódł. Bo twardy nowojorski bruk, na który siłą rzeczy trafiają, ma swoje kolory, i nie każdą stopę akceptuje. Do tej sytuacji nawiązuje poeta w wierszach: „Biedak czytający Szekspira" i „Miss America".

Z kolei w wierszu „Jadąc autobusem z Port Autority", poeta pokazuje jakie to trudne drogi prowadzą ku szczęściu... a najtrudniejszą z nic jest ta, którą ty idziesz... wierząc w to, że to ona jest ta właściwa.

„...nigdzie nie znajdziesz tylu zagubionych ludzi nigdzie nie spotkasz tylu nieznajomych tylko w Nowym Jorku poczujesz bliskość obcego człowieka tylko tutaj odrodzisz się i umrzesz w jednej chwili"

Więc, co przyciąga w tym wielkim mieście. Dlaczego tak licznie obcokrajowcy do niego zjeżdżają? Co powo­duje to zauroczenie? Na te pytania poeta odpowiada w wierszu „Dom milknącego ptaka":

„...dom który ma dach ze sklepienia nieba
i gwiezdnej chwili (…)
dom w którym się żyje i
z którego tylko cień odchodzi bez pożegnania..."

Przyznam się iż ta „amerykańska" poezja zawarta w tej części wspomnianego tomiku zaskoczyła mnie. Dariusz T. Lebioda, to bystry obserwator, literacki pejzażysta, który swymi niekłamanymi obrazami poetyckimi Nowego Jorku i z Nowego Jorku, trafia w wyobraźnie czytelnika. Ponadto dokumentuje swą wiarygodność obecności w Ameryce, w którą potrafił się wtopić i przez to ją poznać... A przy tej okazji dać w tym kontekście odpowiedź na pytanie kim jest człowiek... a zwłaszcza ten szukający swego miejsca w obcym i często nieprzyjaznym mu świecie?


Szkoda, że autor „Czaszki Kartezjusza" nie poświęcił całego tego tomiku swym przeżyciom w Ameryce, bowiem pozostałe części zbioru, nie mają co ta omawiana przeze mnie, takiej dynamiki, a przez to ich przesłania nie trafiają do mnie, a tym samym nie pobudzają one mojej wyobraźni i wrażliwości. A temu to celowi poezja ma przede wszystkim służyć.

__________________________


wrzesień-grudzień 2004 r.
DWUMIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY
e-mail:gochy@op.pl Nr 4/5/2004 (21/22)
23 maj 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Komisja Finansów udzieliła absolutorium dla rządu za 2001 r.
lipiec 23, 2002
PAP
Równe i równiejsze prawo.
styczeń 24, 2003
Adam Zieliński
Kabala i Wymuszanie Zeznan
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 13
kwiecień 21, 2006
Tłumaczył: Roman Łukasiak
Refleksja po latach
luty 21, 2008
Artur Łoboda
Inwazja niemieckich homoseksualistów
maj 16, 2006
Adam Wielomski
Iran pod naporem subwersji USA i Izraela
czerwiec 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
List otwarty do Edwarda Moskala Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej
listopad 7, 2005
Sejmowe komisje za liberalizacją zasad finansowania partii
lipiec 17, 2002
PAP
UWAGA BLOKUJA!!!
listopad 4, 2007
Niepokorny
Drogi Chin ku rozwojowi
sierpień 9, 2006
darek
Dzień dobry, ja już się boję(!)
grudzień 1, 2005
Marek Olżyński
Nieruchawi Bryci
maj 19, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kryzys Banku Centralnego USA, Zagrożenie Inflacją
luty 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Ameryka to zadupie !!!
marzec 15, 2007
P. I.
Geopolityczne wizje Marka Edelmana
wrzesień 30, 2005
Marek Głogoczowski
Sępy na grobie Miłosza
sierpień 30, 2004
Ballada o rogach Szatana
wrzesień 14, 2006
Nebukadnezar
2009.02.23. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
luty 23, 2009
tłumacz
Czy ryży ma prawo do wypowiedzi?
grudzień 9, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media