ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

CDC po cichu przyznaje, że szczepionki przeciw COVID-19 powodują zawały serca i udary; Media Big Pharma próbują zrzucić winę na cokolwiek innego  
8 marzec 2022      Arsenio Toledo
Najbardziej zakazane słowo w Trzeciej RP 
10 luty 2018     
SZOK NAUKOWY: Ani jednego śladu oczyszczonego wirusa pandemi COVID-19… czy wirusologia to rzeczywiście znachorstwo? 
15 marzec 2022      Nolan Barton
Trzy uwagi na bieżąco 
25 listopad 2016     
Źródła kłamstwa 
21 luty 2016      Artur Łoboda
Walentin Katasonow "Kapitalizm" 
4 lipiec 2013      Artur Łoboda
Raport na temat studiów przypadków osób, które zgłaszają, że ich zdrowie jest poważnie dotknięte 
2 luty 2022     
"Konspira" Braun - Morawiecki cz. 1  
19 sierpień 2014     
Wszystko dlatego, że głupek jest ministrem 
3 październik 2016      Artur Łoboda
The New Normal 2021  
25 styczeń 2021     
Islandia: urzędowe porwanie noworodka polskim rodzicom. Apel o pilną interwencję obu rządów  
3 grudzień 2017      Warszawska Gazeta
Kobietom z samolotu prezydenckiego Tu-154M 
15 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
"Polish concentration camp" 
13 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
I jeszcze te wieńce ... 
28 grudzień 2017      Alina
"Kamienie na szaniec" 
6 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Zaginęły meble z prezydenckiej willi w Klarysewie  
19 listopad 2015     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa 
30 lipiec 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Hera, koka, hasz, LSD 
8 sierpień 2014      Artur Łoboda
Kariera bohatera 
29 lipiec 2018      Adam Szlachtycz
Chiny i ‘Great Reset’ 
11 marzec 2021     

 
 

Szmery umierającego miasta

Zygmunt Jan Prusiński - Ustka


Szmery umierającego miasta


„Świat wydarzy! się we mnie"... strofa ta pochodzi z tomiku wierszy Dariusza Tomasza Lebiody, noszącego tytuł „Czaszka Kartezjusza". Tomik ten wydało - Wydawnictwo IbiS z Warszawy w 2003. Zbiorek tych wierszy otrzymał nagrodę Światowego Dnia Poezji - 2003, UNESCO - „Poezja Dzisiaj". Zawarte w nim wiersze są jednocześnie przełożone na język angielski i francuski. Projekt okładki tomiku zaproponował sam autor, umieszczając na niej fragment obrazu Salvatore'a Dalii pt. „Atomowa Leda".

Część tomiku pt. „Muszla" zawiera wiersze, które powstały podczas pobytu autora w USA. Tam poeta poznał świat zupełnie inny od europejskiej rzeczywistości. Poeta tymi „amerykańskimi" wierszami snuje poetyckie opowieści, wytwarzając nimi takową scenerię ducha u czytającego, jakby on tam był i przeżywał to samo co autor. Przykładem wytworzonego nastroju jest np. wiersz „ Kamienie z Central Parku ":

„...przywiozłem z central parku garść kamieni
leżały w Ameryce miliony lat czekając na moją rękę /.../
kamienie z central parku takie ciepłe i takie zimne
niczym ludzie - tacy żywi a później tacy martwi”.

Niby nic szczególnego, kamienie - wszędzie są podobne. Jednak ten makijaż powątpienia, że co by z nimi się stało, gdyby poeta ich nie podniósł i nie wsadził do swojej kieszeni!

„przeleciały ze mną przez /atlantyk/ teraz leżą na półce i na niej zostaną ".

Pozwolę sobie powiedzieć, idąc za przesłaniem poety, że kto kocha kamienie ten jest wrażliwym człowiekiem! Po prostu, kamień mówi, ma swój zarys życia i takową ważność. Przyznam szczerze, iż sam zbieram kamienie, fascynują mnie one swą zawartą w nich nieodgadnioną tajemnicą.

W innym wierszu „Samotność w Nowym Jorku" czytamy:

„...płyną legiony żywych ludzi
a ty stoisz w centrum świata
i słuchasz Inków grających na fletni pana..."

Metropolia nowojorska obezwładnia. Pojedynczy, samotny w niej, człowiek, jest w niej niczym główką komara. Mieszkaniec tego miasta zapędzony w sieci czasu, wygląda jak plama ofiary schwytanej przez pajęczynę. Ofiara, na którą nikt z wielkich, możnych mieszkających w tym mieście nie zwróci najmniejszej uwagi. Bo być biednym w Nowym Jorku, to znaczy nigdy nie śnić, nigdy nie pragnąc... oprócz straceńców, co pomimo wszystko to czynią bowiem świadomie wybrali to miasto, w którym dominuje temperament i prędkość. To nic, że potem oni, ci straceńcy z wyboru, przeklinają swój los, który ich zawiódł. Bo twardy nowojorski bruk, na który siłą rzeczy trafiają, ma swoje kolory, i nie każdą stopę akceptuje. Do tej sytuacji nawiązuje poeta w wierszach: „Biedak czytający Szekspira" i „Miss America".

Z kolei w wierszu „Jadąc autobusem z Port Autority", poeta pokazuje jakie to trudne drogi prowadzą ku szczęściu... a najtrudniejszą z nic jest ta, którą ty idziesz... wierząc w to, że to ona jest ta właściwa.

„...nigdzie nie znajdziesz tylu zagubionych ludzi nigdzie nie spotkasz tylu nieznajomych tylko w Nowym Jorku poczujesz bliskość obcego człowieka tylko tutaj odrodzisz się i umrzesz w jednej chwili"

Więc, co przyciąga w tym wielkim mieście. Dlaczego tak licznie obcokrajowcy do niego zjeżdżają? Co powo­duje to zauroczenie? Na te pytania poeta odpowiada w wierszu „Dom milknącego ptaka":

„...dom który ma dach ze sklepienia nieba
i gwiezdnej chwili (…)
dom w którym się żyje i
z którego tylko cień odchodzi bez pożegnania..."

Przyznam się iż ta „amerykańska" poezja zawarta w tej części wspomnianego tomiku zaskoczyła mnie. Dariusz T. Lebioda, to bystry obserwator, literacki pejzażysta, który swymi niekłamanymi obrazami poetyckimi Nowego Jorku i z Nowego Jorku, trafia w wyobraźnie czytelnika. Ponadto dokumentuje swą wiarygodność obecności w Ameryce, w którą potrafił się wtopić i przez to ją poznać... A przy tej okazji dać w tym kontekście odpowiedź na pytanie kim jest człowiek... a zwłaszcza ten szukający swego miejsca w obcym i często nieprzyjaznym mu świecie?


Szkoda, że autor „Czaszki Kartezjusza" nie poświęcił całego tego tomiku swym przeżyciom w Ameryce, bowiem pozostałe części zbioru, nie mają co ta omawiana przeze mnie, takiej dynamiki, a przez to ich przesłania nie trafiają do mnie, a tym samym nie pobudzają one mojej wyobraźni i wrażliwości. A temu to celowi poezja ma przede wszystkim służyć.

__________________________


wrzesień-grudzień 2004 r.
DWUMIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY
e-mail:gochy@op.pl Nr 4/5/2004 (21/22)
23 maj 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Ludożerczy kapitalizm a wolny rynek w Polsce
sierpień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Niech nas zobaczą
maj 8, 2003
Ludzie jak żubry?
maj 21, 2006
Mirnal
Ósmy grzech główny
kwiecień 28, 2003
rozmowa kontrolowana
"Chcemy mordować Irakijczyków"
styczeń 30, 2003
zaprasza.net
Polacy w końcu zabrali głos w sprawie Iraku
luty 3, 2003
PAP
Kapitalizm
kwiecień 25, 2004
Artur Łoboda
Skandaliczna blokada informacyjna w polskojęzycznych publikatorach.
wrzesień 15, 2008
tłumacz
"Polska zaniepokojona decyzją Korei Północnej "
styczeń 11, 2003
PAP
Globalizacja a bezrobocie
październik 3, 2004
Czyje taśmy.
wrzesień 29, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (7)
listopad 14, 2003
Prywatyzacja edukacji według PO
październik 26, 2008
Elzbieta
Adolf Eichmann born in Austria
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Poprzyjcie Giertycha
maj 15, 2006
break
Do Kanady bez wiz
czerwiec 14, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Życie jest Lepperem ("Życie")
marzec 18, 2004
JESZYWAS CHACHMEJ
luty 13, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Świte?ja, lodżja, welwiczja
sierpień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Komu(ch) bije w dzwon
październik 18, 2005
Marek Olżyński, Polska Północna
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media