|
Śmierć Fenixa
|
|

Jak Fenix z popiołu miała powstać IV RP. Czas jak rzeka, a tu mróz jeno i nic więcej. Wolność (gospodarcza) okuta lodem bezsensu. Bo cóż tam panie polityka skoro Rzeckiego dawno już nie ma; książki na pchlim rynku staniały, a celuloid rozpada się na kawałeczki każdego nowego dnia, którego już też nie ma
A i Stefan? - co szklane domy stawiał, zapomniał o tych dla kogo miały być one?
A nóż ci są szklane domy, w których składki zusowskie trzeba płacić i są domy ze szkła gdzie prosto z ulicy mało kto wejdzie. Nie to, że od razu niby nie ma po co... Lecz nikt nie wpuści i basta. Koteria sitwa i kasta.
Spoglądałem na scenę długo szeroko japę rozdziawiając, a to na widok chłopa w filcakach, któremu z butów folklor wystaje, a to na widok uczciwej inaczej. Patrzałem i się nadziwić nie mogłem, uwierzyć też nie. Kiedy tak w tym zdumieniu oczy przecierałem, a raczej okulary bo od tego ciągłego patrzenia wzrok nieco przygasł, ktoś mi szepnął na ucho – słuchaj filcu się nie da wyglancować, a nawet gdyby, to i tak nic nie zobaczysz
Odłożyłem okulary, te różowe też. Do szuflady schowałem i klucz wyrzuciłem, bo jeszcze jakieś licho mnie znowu pokusi...
Spojrzałem dwa razy. Raz na zegar – ach jak ten czas leci; 17 mgnień wiosny, a wokół sami Sztyrlice, nie wiem który prawdziwy?
Drugi raz spojrzałem w lustro, w nim moje odbicie, z tą rozdziawioną ze zdumienia gębą, ujrzałem. Nie powiem dość komicznie to wygląda, a może nawet głupio? W kącikach oczu i ust, na czole zmarszczki, niczym bruzdy na polu, co jak słoje oddzielają kolejne dziesiątki lat minionych. Nikt nam tego czasu nie zwróci siwizny ze skroni nie zdejmie... Nawet teleecho milczy jak zaklęte.
Jakiś d?więk z wysoka powiedział, że o książki dla dzieci nie ma się co martwić, on to załatwi. Aaa, widać jakiś nowy komiwojażer się znalazł. Zaraz potem głos inny mnie dobiegł; jakiś konwent i wszyscy są za a nawet przeciw. Jest nowy idol. Zemdlałem. Po jakiejś chwili ktoś rzekł do mnie – leż i się nie ruszaj, lekarz już jedzie - po chwili dodał – promem do Szwecji
I jakoś cicho zrobiło się wokół nie słychać głosów tych co pomoc nieśli dotąd.
Próbowałem się podnieść lecz wokół wszędzie popiół. Zanurzam w nim ręce podnoszę do góry; przez palce się przesypują popoiły nadziei, wiary, miłości Wiatr, być może historii, rozwiewa idee. Wtem telefon zadzwonił (jakiś nowy operator na rynku usług) i powiadamia: Fenix nie żyje, umarł naprawdę. Popiół pod trzema krzyżami posprząta ktoś inny, może ktoś nowy, być może obcy?
Marek Olżyński
Starogard Gd. 2006-06-05
|
|
5 czerwiec 2006
|
|
Marek Olżyński
|
|
|
|
prośba zmianę w galerii malarstwa polskiego
maj 3, 2008
Wiola
|
"Niepodległość" uznana
marzec 7, 2008
jednodniówka narodowa
|
Konfederacja nieuków
styczeń 10, 2004
ZS
|
Kłopoty (nie tylko Blaira)
sierpień 11, 2003
Maciej Łętowski
|
Szykany, prześladowania, znęcania, intrygi, kłamstwa, poniżanie,...
luty 17, 2006
Stefan B. Wiacek
|
Ekstrawagancja na prawicy
wrzesień 4, 2006
Adam T. Witczak
|
Upadek czerwonego Casanovy
kwiecień 4, 2008
przesłał ( . )
|
"Czyszczenie" parlamentu
lipiec 14, 2004
PAP
|
Polacy muszą być mądrzejsi od innych
lipiec 15, 2008
Artur Łoboda
|
John McCain - Wojowniczy Kandydat na Prezydenta USA
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dla kogo robil Schnepf?
maj 26, 2006
Tomasz Sommer
|
Nick Berg - egzekucja
czerwiec 13, 2004
czytelnik
|
Mec. Karol Głogowski - nie żyje
listopad 6, 2005
Leszek Skonka
|
Co zostało z polskiego przemysłu
lipiec 22, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
|
Czy mediom wolno kompromitować armię swego kraju?
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Afganistan trudny do pacyfikowania
marzec 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
„Islamo-faszym” czy „energo-faszyzm?”
styczeń 17, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Polskim rolnikom będzie lepiej niż unijnym"
lipiec 11, 2002
PAP
|
Janko muzykant 2004
sierpień 21, 2004
|
"Prawo" według olsztyńskich sędziów
wrzesień 2, 2006
PAP
|
więcej -> |
|