ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Alibi geja 
18 maj 2017      Artur Łoboda
Mordercy w maskach 
26 styczeń 2022     
Polski samochód elektryczny Morawieckiego 
17 sierpień 2020      Alina
Największe w dziejach LUDOBÓJSTWO gojów 
2 wrzesień 2017      Alina
"Nie świruj, idź na wybory" - spot DOSKONAŁY 
19 wrzesień 2019      Alina
Zamiar zniszczyć Państwo 
21 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Szumowski pod respirator!!!!!!! 
28 wrzesień 2020      Artur Łoboda
20 lat w Unii Europejskiej 
1 maj 2024     
Chanuka w Sejmie 
19 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Nowa książka prof. Andrzeja Nowaka - HISTORIA i POLITYKA 
27 kwiecień 2016      Marcin Dybowski
Społeczna funkcja "żyda" (1) 
24 luty 2019      Artur Łoboda
Szczepienia jak socjalizm 
22 grudzień 2020     
Zawłaszczenie Państwa Polskiego pod sztandarami PiS 
17 lipiec 2020     
Najbardziej zakazane słowo w Trzeciej RP 
10 luty 2018     
Nieszczęście przychodzi bez ostrzeżenia 
2 lipiec 2013      Artur Łoboda
Platforma podważa konstytucję i istnienie państwa 
2 lipiec 2016      Bob Denard
Breakout - Modlitwa 
3 lipiec 2014      Artur Łoboda
Jeśli nie PiS to kto? 
26 marzec 2020      Artur Łoboda
Administracja firmy Biden Płatne media 1 miliard dolarów za propagandę COVID Shot 
11 marzec 2022      Liberty Counsel
Trudne dojrzewanie Społeczeństwa 
5 sierpień 2017     

 
 

Romantyczna bieda

Zygmunt Jan Prusiński


ROMANTYCZNA BIEDA

W holu Domu Kultury
kilka osób rozsiadło się na krzesłach
– czasem jest chwilowa władza
we władaniu choćby krzesła.

Przysiadłem się z tupetem
do przedniego towarzystwa
akurat wystawa rzeźbiarza –
drzewny wernisaż kruchy.

Przeważały w holu kobiety –
usteckie ambicje prowincji.
Wyciągnąłem swoje kruche nogi,
choć te nogi biegały w sprincie
i w piłkę nożną latami w młodości.

Mówię o tak żeby mówić:
- Te pantofle znalazłem na śmietniku,
wygodne bo przechodzone przez anioła.
A skarpet zakładam kilka par,
by dziury ukryć przed słońcem.
Kobiety milczały przerażone szczerością.
Na prowincji prawda jest też kruchą metafizyką.
Pożegnałem się z rzeźbiarzem Kazikiem Kostką,
i wyszedłem z kameralnej prowincji
na skrzydłach mocnego ptaka... z drewna.


_________________


Nie umiemy zadbać o rzeczy proste?


DZWONY I ŻAŁOBA

Wstyd. Wciąż jestem obcy dla miasta, które zasługuje na miano miejskiego. Styczniowa „Ziemia Ustecka” wychudzona jakby białaczka ją zaatakowała. Znowu nie starczyło miejsca na mój artykuł.

Szkoda, że redaktor Edward Zając nie opublikował mojego tekstu. Nie będę się napraszać, ale ma to swoją wymowę. Mam teraz większe możliwości publikacji. W Petersburgu polska gazeta czeka na moje artykuły, felietony, eseje, wiersze. Wilno „opanowałem”. Ukazuję się w dwutygodniku „Nasz Czas” i „Tygodniku Wileńskim”. W Kanadzie i USA też sobie radzę – jako strateg mam w czym wybierać.

Każdy tekst podpisuję datą i miejscem gdzie powstał. Najczęściej piszę w domu, w Ustce. Ustka śpi, a ja piszę, bo jest o czym. Dlatego odrzucam najmniejszą skromność, i mam pytanie, kto z Ustki najwięcej i najczęściej promuje w kraju i poza krajem ten nasz mały cypelek Północy? To miejsce przy morzu, gdzie rzeka Słupia wpada do Bałtyku, a my nazywamy siebie ustczanami?

Jestem prawdziwym „ambasadorem Ustki”, piszę dużo. Piszę, bo przeżywam jakby drugą młodość. Jestem rozbudzony intelektualnie i nigdy mi tematów nie brakuje.

A wracając do naszego lokalnego miesięcznika, to jest mi wstyd, że nie umiemy zadbać o rzeczy tak proste, jaką jest lokalna gazeta. Tygodnik „Polityka” nominuje Ustkę do koronowania jej nad całej długości wybrzeża Bałtyku, a mamy nie mamy się gdzie promować, dyskutować publicznie o sprawach nam wszystkim bliskich, A wystarczyłoby od każdego mieszkańca wziąć 20 groszy co miesiąc z budżetu, żeby „Ziemia Ustecka” istniała w lepszej kondycji, i miała też więcej stron.

Podziwiam redaktora Edwarda Zająca za odwagę, za wytrwałość, za niezłomność, za inteligencję. Źle, że nie potrafimy docenić człowieka, który tak wiele czyni z prawdziwej sympatii i miłości do swego miasta i jego mieszkańców. Wadą redaktora jest to, że żyje poniżej poziomu socjalnego, a jednak się nie poddaje. Czyż nie jest to rycerskie w dzisiejszych czasach?

Więc co? Pozwolimy na to, żeby decydowały za nas zagraniczne molochy prasowe? Nie będzie nas, ustczan stać na swoją lokalną gazetę? Niedługo mamy wybory samorządowe. Proszę uważać i nie zapominać, kto jest z mieszkańcami, a kto przeciwko mieszkańcom.
1 sierpień 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

 

To podwójne wklejanie własnej twórczości jest celowe, czy to wielokrotny przypadek?

2020-08-01
Artur Łoboda

  

Archiwum

Platforma anty-winietuje
wrzesień 3, 2002
Art
Analfabetyzm prawny w sądach
marzec 26, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
Pax Americana po Zydowsku
kwiecień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Ilość reklam leków bez recept przebiła proszki do prania i piwo...
listopad 28, 2005
Adam Sandauer
Wina nieumyślna
styczeń 14, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Z frontu walki z nudą
sierpień 11, 2006
Stanisław Michalkiewicz
EBOR - kolejny skok na kasę
listopad 23, 2003
PAP
Łyżwiński na prezydenta.
grudzień 11, 2006
Jan Lucjan Wycislak
Profesor Poznański w Toronto
luty 6, 2005
O wojnach nowych
grudzień 13, 2006
antyglobalista
Do sosny polskiej
kwiecień 4, 2003
Jan Pawet II
38 milionów durniów
czerwiec 21, 2008
Artur Łoboda
Warsiawka
maj 21, 2008
Artur Łoboda
KIEDY POLSKA BĘDZIE POLSKA Stan wojenny nadal trwa
luty 14, 2007
Dariusz Kosiur
Kara śmierci - kryterium suwerenności
sierpień 7, 2006
Antoni Ramz
Przewlekłość względna
marzec 8, 2009
Witold Filipowicz
Paniczna wyprzedaż złotego przez zagranicę
lipiec 5, 2002
PAP
Dzisiaj mam urlop
lipiec 27, 2008
Marek Jastrząb
Benedykt XVI - tylko językowo
kwiecień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy stać nas na publiczne szpitale?
styczeń 9, 2008
Dariusz Kosiur
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media