ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
więcej ->

 
 

Michnik: instrukcja obsługi


Udało się redaktorowi Michnikowi spektakularnie upokorzyć profesora Andrzeja Nowaka, redaktora naczelnego "Arcanów". Nie dlatego, żeby racja była po stronie Michnika - każdy, kto przeczyta słowa, których uczepił się Michnikowy prawnik, musi stwierdzić, iż nie mają one najmniejszych znamion pomówienia, a są po prostu podsumowaniem (dodajmy, że trafnym) ideowej linii, którą Michnik od lat konsekwentnie realizuje na łamach swojej gazety.

Ale tym razem udało się, bo Michnik i jego pomagier dopadli pisma stosunkowo ubogiego. "Arcana", miesięcznik cenny i znakomity, są przedsięwzięciem ambitnym i jako takie balansują na skraju opłacalności. A sądowa obrona przed najgłupszymi nawet zarzutami ze strony człowieka dysponującego nieograniczonymi pieniędzmi na prawników to w jednej instancji nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Tych pieniędzy nie sposób potem odzyskać, choćby wygrana w sądzie była nie wiem jak miażdżąca. Bo sąd, owszem, poza opłaceniem własnych kosztów, może nakazać powodowi zwrot kosztów poniesionych przez pozwanego, ale tylko do wysokości - jeśli dobrze pamiętam, bo przepisy ustalają to w procentach od czegoś tam - do wysokości trzystu sześćdziesięciu złotych. Za trzysta sześćdziesiąt złotych renomowany adwokat nie wstaje z łóżka, a do "pyskówki" nie ma sensu brać innego adwokata, niż renomowany, bo wobec totalnej płynności kryteriów taki proces polega głównie na konstruowaniu piętrowych kazuistycznych łamańców interpretacyjnych, przy których współczesna poezja może uchodzić za wzór przejrzystości.



Czy słowo "iż" odnosi się do dopełnienia zdania, czy do przydawki, czy do słowa "że", czy do umieszczonego dwa akapity dalej "ależ", w związku z czym, czy powód w swoim subiektywnym poczuciu może czuć się urażony, czy się nie może czuć urażony? Kto myśli, że przesadzam, niech sobie sięgnie do starego "Tygodnika Powszechnego", gdzie jeden z tuzów naszej palestry zamieścił coś w rodzaju analizy procesowej sprawy wytoczonej przez Michnika redaktorowi naczelnemu "Dziennika", Robertowi Krasowskiemu. Wyszło z tej analizy, że gdyby Krasowski napisał literalnie to samo, tylko użył jednego słowa w innym przypadku, to by Michnik nie miał szans go dopaść, ale ponieważ nie użył, to Michnik ma szansę. Inna sprawa, że wątpliwe, czy mu się uda z tej szansy skorzystać, bo Axel-Springera, w przeciwieństwie do "Arcanów", stać na procesowanie się do upojenia.

Tylko ostatniemu naiwniakowi może się wydawać, że procesy tego rodzaju, jakie wytacza Michnik, służą ustaleniu jakiejś obiektywnej prawdy. W istocie polegają one na czepianiu się słówek, insynuowaniu naddanych znaczeń, i w ogóle, szczegółach, które dla zwykłego człowieka są zawracaniem głowy. Kwaśniewski wygrał proces z "Życiem" nie dlatego, że coś udowodnił, ale dlatego, że sąd uznał, iż podpis pod zdjęciem nie znajduje uzasadnienia w treści artykułu. "Gazeta Wyborcza" uniknęła swego czasu wytoczenia jej procesu przeze mnie, bo kłamiąc na mój temat zastosowała prostą sztuczkę - cały tekst wypełniały obelgi rzucane na Ziemkiewicza, ale w tym jednym akapicie, gdzie do obelg dochodziło łatwe do przygwożdżenia kłamstwo, mowa była o "panu Z.", co otwierało by panu Rogowskiemu, w razie potyczki sądowej, szerokie możliwości wyjaśniania, że nie chodziło o to, o co chodziło.

Przykłady można by mnożyć - mniejsza o nie. Każdy, kto zapozna się z zarzutami Michnika wobec mnie, Nowaka, Targalskiego, Zybertowicza, Gowina, Krasowskiego i innych, musi stwierdzić, że nie służyły one żadnemu ustalaniu faktów, tylko nękaniu ludzi, mających czelność pisać prawdę o człowieku, który tak się nadął własną wielkością, że każda krytyka zdaje się wprawiać go w stan furii.

Patrzcie, drodzy internauci, jak sprytnie to sformułowałem: "zdaje się go wprawiać". Gdybym napisał "wprawia", to mecenas Rogowski już kwiknąłby nad tym zdaniem z radości i zacząłby smarować pozew za podanie "w oczywisty sposób fałszywej i zniesławiającej informacji", nakładając na mnie procesowy obowiązek dowiedzenia, za pomocą obdukcji lekarskiej, że Adam Michnik doznaje insynuowanych mu napadów. A tak, jak napisałem, mecenas Rogowski może tylko zazgrzytać zębami i musi szukać dalej.

To jest właśnie tytułowa instrukcja obsługi: bynajmniej nie należy się dawać Michnikowi sterroryzować. Należy pisać o nim to, na co zasługuje. Tylko trzeba to formułować w sposób nie dający sądowemu pieniaczowi możliwości zaczepienia. Swego czasu Michnik uczepił się jednego mojego zdania w liczącym 1500 znaków felietonie; zdania faktycznie dwuznacznego, co przy pisaniu na tak krótkie dystanse może się zdarzyć. Udało mu się uzyskać za dwuznaczność tego zdania przeprosiny. No i co, czy mój cień od tego zmalał, albo jego urósł? Napisałem potem o Michniku 500 stronicową książkę, i tam już Michnik niczego, czego by się mógł chwycić, nie znalazł, choć sądzę, że szukał ze swoim prawnikiem bardzo usilnie.

Oczywiście, mając do dyspozycji finansową potęgę "Agory" i czując się coraz bardziej rozzuchwalony, może w końcu Michnik przystąpić do nękania przeciwników już bez jakichkolwiek pretekstów, nawet tak naciąganych, jak te, których dotąd używał. Jeśli tak - to wydaje się, że profesor Nowak, choć zapewne działał przyciśnięty brakiem mamony na procesowanie się z takim mocarstwem jak "Agora", znalazł całkiem niezły sposób. Ludzie i tak wiedzieć będą, co o tym myśleć. A jeśli uda się Michnikowi kogokolwiek przekonać, że wymuszone przeprosiny za jakieś jedno czy drugie zdanie cokolwiek znaczą, to wyłącznie takich, którzy i bez tego czczą go czołobitnie i bezkrytycznie.

Nie zmienia to faktu, że w miarę, jak coraz więcej ludzi nie poddaje się tresurze okrzykami o bohaterskiej przeszłości Michnika i zaczyna samodzielnie myśleć o tym, co Michnik zrobił, odkąd spomiędzy prześladowanych awansował do establishmentu - coraz powszechniejsza jest świadomość, jak żałosną i szkodliwą rolę odegrał on w III Rzeczpospolitej. Nękanie tych, którzy mówią o tym na głos, nie pomoże mu ukryć prawdy. Powiedzmy sobie szczerze, w porównaniu z tym, jak nękali swych krytyków jego dzisiejsi serdeczni przyjaciele, w rodzaju Jaruzelskiego, Kiszczaka czy Urbana, Michnik ma marne możliwości. A i tamtym się na dłuższą metę nie udało.

FELIETONY INTERIA.PL
5 luty 2008

Rafał Ziemkiewicz 

  

Archiwum

Bzdety : "zderzenie cywilizacji"
luty 6, 2003
PAP
Państwo surowe wobec maluczkich, nie dla zdrajców
styczeń 5, 2005
Mirosław Naleziński
milosz
sierpień 20, 2004
ala
Za niedopełnienie obowiązków służbowych powinni odpowiadać urzędnicy a nie "państwo" bo to my finansujemy Skarb Państwa
listopad 10, 2005
PAP
"Wujek Józek" fragment książki "Duch Apokalipsy" Johna Higginsa. Z Rodziału pt. "Czaszka i Kości" czyli "Skull and Bone
październik 10, 2006
John Higgins
Kolejny dzień
marzec 20, 2007
Kobylanski to jednak hitlerowski kolaborant
sierpień 2, 2006
stan
Prasa a PKB
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński
Głupie gadanie
październik 23, 2008
Artur Łoboda
Tylko 21 postępowań karnych wobec polskich maklerów
styczeń 13, 2003
PAP
News lepszy od porannej kawy
listopad 30, 2007
Marek Olżyński
Rocznica 11 września Nie nasz cyrk, nie nasze małpy
wrzesień 11, 2007
Michał Miłosz
Zapomniane piękno
grudzień 24, 2003
przesłała Elżbieta
Paragraf, nie dla każdego.
czerwiec 2, 2008
.
Wielkie systemy społeczne
Królestwo jednodniowego króla
doświadczenie społeczne

maj 23, 2003
Herezja Amerykańska, Egoizm i Pogarda Dla Miłosierdzia
czerwiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
USA sa niezastapione
kwiecień 19, 2008
Goska
SPOWIADANIE ARCYBISKUPA
styczeń 9, 2003
Kazimierz Z. Poznanski
Energetyczny rozbior i kolonizacja Polski
maj 4, 2007
przeslala Elzbieta
Nocna zmiana – czy nocna zdrada?
kwiecień 26, 2006
Mgr inż. Józef Bizoń
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media