ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
więcej ->

 
 

Odrzutowa latawica

Australijskie linie lotnicze Quantas poinformowały, że 38-letnia stewardesa Lisa Robertson została zwolniona ze skutkiem natychmiastowym, czyli wyleciała natychmiast z roboty, jednak należy mieć nadzieję, że przecież nie przed zakończeniem lotu... Początkowo stewardesa zaprzeczała, jakoby miała podniebny zaszczyt z brytyjskim aktorem (ciekawostka - jest ambasadorem UNICEF), ale potem ujawniła różne pikantne szczegóły.
Przez wieki to panowie (jednak nie dżentelmeni) trąbili o swych podbojach, ale w dobie
wyzwolonych niewiast coraz częściej informacje przekazywane są przez panie sprowadzające swą karierę do dziedziny tarła. I - jak widać - nie ma znaczenia, czy to na wysokości prezydenckiego stołu (Monika L.), czy na umywalce szybującej kilka tysięcy metrów ponad poziomem morza (Lisa R.). Stażystka z Białego Domu napisała książkę, a teraz stewardesa przymierza się do podobnego wyczynu - już zaangażowała menadżera ds. PR, żeby jak najwięcej zyskać na swoim powietrznym romansie. Zresztą - to ostatnie słowo dawniej kojarzyło się jednak z pewną dozą romantyzmu, a jakież to subtelne uczucia mogą
występować podczas parominutowego zmagania się z aktorem, w przyciasnym wucecie
pomiędzy wiadrem z mopem a porcelitową muszlą i pod gaśnicą zawieszoną przy lustrze,
które było niemym świadkiem ni to wzlotu, ni to upadku? I to wszystko zainscenizowano dla pieniędzy...


Zapobiegliwe panie coraz częściej łapią w lot, o co chodzi. Jeśli nie mają mózgu Skłodowskiej, a nie chcą całe życie stemplować znaczków na poczcie (choćby i lotniczej), to realizują swe lotne plany, co w przypadku stewardesy może być łatwiejsze, bo mogą swe intrygi realizować podczas latającej pracy. A który z biednych misiów nie skorzysta z takiej okazji - miły gratis do biletu linii lotniczych?


Babeczka nie wyleciała z roboty z powodu odegrania roli lotniczej latawicy, bo pewnie
codziennie są takie przypadki na całym świecie, ale z powodu wypaplania w mediach o tej
podniebnej przygodzie. Jeśli hipokryzja to umiejętność przemilczania tematów skandalicznych, to nie zachęcam do walki z nią za wszelką cenę. Dulska miała rację - swoje delikatne sprawy trzeba prać w rodzinie a nie po gazetach.


Australia to wolny kraj, w którym można (zgodnie z konstytucją) opowiadać niestworzone
historie (nawet spośród przestworzy) w ramach wolności słowa. Straciła pracę i reputację -
dlaczego? Czyżby była pierwszą z dam, która pasażerowi powiedziała "dam"? Z pewnością -
nie, ale żadna do tej pory tego publicznie nie ogłosiła. Ona nie wyleciała za gimnastykę na
umywalce, ale za przydługawy jęzor i za budowanie nazbyt frywolnego imażu (albo image'u, jeśli ktoś woli) lotniczej firmy, co nie spodobało się szefom, choć zapewne nie mieliby
pretensji, gdyby prywatnie i bez rozgłosu zaproponowałaby im podobne podniebne przeżycia...

Dzięki kobiecie-latawicy z antypodów, złapiemy nieco oddechu w naszej aferze z udziałem p. Anety w podobnej dyscyplinie, choć bardziej długodystansowej; wprawdzie z nie takimi
przystojniakami, ale za to w poważniejszych sprawach (prokreacja, polityka, praca i awans w ramach handlu damsko-męskiego).
Australijka okazała się podwójną latawicą - nie tylko w przenośni, ale i dosłownie: latawica
rozwijająca prędkość niemal d?więku... Możliwe, że także w języku angielskim, bowiem
"latawica" to ang. "gadabout", zaś ang. "gad-fly" to "giez", a od tego słowa mamy "gzić się" i... kółko się zamyka (latający owad). Być może, że personelowi latającemu wiele lat przylatują różne brewerie do głowy (mało to filmów traktujących o tych sprawach?). I jak niejednemu porządnemu celnikowi marzy się jeden wielki skok przed emeryturą (aby nieco ją wzmocnić), tak niejednej porządnej stewardesie marzy się jeden wielki szczytujący lot przed emeryturą, aby mieć co wnukom opowiadać na stronicach swej książki)?


Kobiety wprawdzie chcą, aby je szanować, jednak pewna ich część, która nie ma mózgu naukowca, głosu piosenkarki, talentu aktorki, czy umiejętności sportsmenki, a ma jedyną w życiu okazję zrobienia kariery i zarobienia dolców (choćby tylko australijskich), nie może się jakoś oprzeć odwiecznemu popędowi oraz pędowi, choćby w przestrzeni lotniczej, aby finansowo poszerzyć przestrzeń życiową.


Przypadki opisanych pań pokazują, że damy spoza dworców mają jednak wyższą klasę -
znajdują sobie sponsorów posiadających duże pieniądze, sławę, władzę, a przynajmniej choć jedną z tych zalet cenionych w świecie...
No cóż, poczekajmy na kasowy film oparty tyleż na scenariuszu sławnej już stewardesy, co i na lotniczej umywalce, nad którą zapewne linie lotnicze przymocują mosiężną tabliczkę upamiętniającą najsławniejsze szczytowanie, wyższe od szczytów Himalajów i godne odnotowania w księdze Guinnessa.


Przy okazji - słowo "stewardesa" nie jest angielskim słowem i raczej nie powinno być wymawiane na angielską modłę (stiuardesa), lecz po polsku (-ward-, jak "Edward"). Obniżając loty z 10 kilometrów do poziomu morza można przypomnieć polski romantyczny film "Żona dla Australijczyka" - świetna komedia (1964) osadzona w polskich realiach socrealizmu, z udziałem naszego pasażerskiego transatlantyku (ms. "Batory"). Jakże subtelniejsza od pornohistorii w wykonaniu Australijki w aluminiowej latającej tubie. A tytuł tego współczesnego filmu? Może dwuznaczny - "Żona Australijczyka sobie lata"?

25 luty 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

PoDUPAdłe organy
lipiec 16, 2005
Mirnal
Poprzez analogie do sedna sprawy
kwiecień 26, 2007
Marek Olżyński
Demokracja jest dobra na wszystko!
sierpień 31, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Udupić dizajn!
kwiecień 23, 2005
Mirnal
NEXUS - Bronie do zdalnej manipulacji mozgu
czerwiec 20, 2008
Goska
Wina ministrów
sierpień 28, 2007
Marek Olżyński
MPK w Krakowie podwyższa ceny biletów, a jednocześnie kupuje automaty do sprzedaży biletów za 8 mln zł
grudzień 30, 2004
aaa
"Zaufaj mediom", czyli :
Czy Jacek Cygan to cygan

grudzień 9, 2003
Artur Łoboda
Już judzą...
wrzesień 27, 2005
Artur Łoboda
PKNORLEN (PKN): 6 milionów odprawy
sierpień 14, 2004
PAP
Tegoroczna Nagroda im. Jana Karskiego za Męstwo i Odwagę
lipiec 26, 2003
Z gównem pod podeszwą
wrzesień 1, 2008
PAP
Tablica „Hanoar Hacijoni”.
lipiec 21, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
Rozmowa w LOT-cie.
styczeń 4, 2005
Jadwiga
PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa
marzec 24, 2006
Mgr inż. Józef Bizoń
Nowa rubryka DOWCIPY POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI
luty 14, 2005
cywilizowany
Mamy czas, mamy czas, nikt nie goni nas
czerwiec 30, 2003
Klub Polski - sierpień 2001
Kompleksy Kwaśniewskiego
listopad 19, 2003
Koniec Napolenow IV RP?
kwiecień 15, 2007
wasylzly
Obozowisko bezrobotnych przed URM
sierpień 28, 2003
Mirosław Żeberek
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media