ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

"Jeśli oglądasz TV już oddałeś im duszę"  
18 sierpień 2020     
To wszystko fikcja 
9 marzec 2012      Artur Łoboda
Tylko niebezpieczny naiwniak wierzy w obietnice obcych 
23 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Gessler 
22 luty 2011      Artur Łoboda
Świąteczne życzenia dla Rodaków 
24 grudzień 2009      Artur Łoboda
Kto chciałby mieć rosyjskie czołgi pod Medyką? 
20 marzec 2022      Artur Łoboda
Druga rewolucja kapitalistyczna 
13 marzec 2014      Artur Łoboda
Najadłem się wstydu 
17 wrzesień 2019      Artur Łoboda
5800 kilometrów kolejnego doświadczenia  
28 sierpień 2022     
Kariera bohatera 
29 lipiec 2018      Adam Szlachtycz
List otwarty od emerytowanych generałów i admirałów 
16 maj 2021     
PiSowska mądrość etapu 
15 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Prosba o jednorazowa pomoc 
23 kwiecień 2011      Elzbieta Gawlas
PiS niechybnie dąży do dyktatury 
19 listopad 2015      Artur Łoboda
Globalizm - czyli zaplanowane zniszczenie świata 
28 maj 2021     
O kredycie społecznym wiedza podstawowa chociaż krytyczna  
10 wrzesień 2019      Alina
Dziewczyna z żonkilą we włosach 
22 maj 2023      Zygmunt Jan Prusiński
Działania premiera Kanady Trudeau wobec kierowców ciężarówek ujawniły plan Wielkiego Resetu dla całego świata 
28 luty 2022     
Tylko prawda buduje godne stosunki między narodami 
4 grudzień 2013      Bohdan Poręba
Wymarsz ku Niepodległej 
6 sierpień 2017     

 
 

Seks na łonie natury

Ponieważ dzisiaj pogoda była wiosenna to znalazłem pretekst, by ruszyć się z domu.
Jest w Myślenicach sklep zaopatrzony w artykuły niedostępne nigdzie w Krakowie.
Prościej mi podjechać 30 kilometrów - niż przeglądać jakiekolwiek hurtownie - czy hipermarkety.
Tym bardziej, że uwielbiam jeździć powoli przez polskie wsie, bo mam wrażenie, że udziela mi się ich nastrój. (Zresztą nie tylko polskie.)

Oficjalnie - w przypadku kontroli policyjnej przewidywałem, że jako powód wyjazdu podam dziennikarskie badanie zachowania Policji w okresie obostrzeń rządowych.
Wziąłem w związku z tym legitymację dziennikarską i rejestrator mowy.
Policjantów zresztą nie spotkałem, ale coś mnie tknęło, by odwiedzić miejsca - w których w okresie młodości figlowałem na świeżym powietrzu. A konkretnie o zagajniki leśne wzdłuż Jeziora dobczyckiego.
Wysiadłem więc w okolicach Drogini i nostalgicznym wzrokiem spojrzałem na lasek, który zapamiętałem z lat młodości.
W pewnej chwili poczułem coś - co mi przypomniało lata dzieciństwa.
Zanim zrozumiałem - co to jest, to sięgnąłem myślami do 1962 roku - gdy przebywałem w sanatorium alergicznym - zlokalizowanym w Kołobrzegu.
Podstawowa kuracja polegała tam na codziennych spacerach przez park przyległy do wydm.
Czasem też spacerowaliśmy wzdłuż plaży.

Właśnie dzisiaj poczułem w dobczyckim zagajniku tak ostre - uzdrawiające powietrze - jakie zapamiętałem sprzed 60. lat.
Być może jest to kwestia zmniejszonej aktywności przemysłu, ale fakt nie podlega dyskusji.
I po chwili na usta cisnęła mi się taka wiązka obelg pod adresem tych pisowskich BYDLAKÓW, którzy zabraniają Polakom wejścia do lasów, że na tym poprzestanę, bo najgorsze wulgaryzmy pisane do samego dołu strony, nie oddadzą tego - co wtedy odczuwałem.

Należy dokumentować całą przestępczą działalność obecnego Rządu, by w odpowiednim momencie wystąpić z pozwem sądowym.
10 kwiecień 2020

Artur Łoboda 

  

Komentarze

 

Arturze! Potwierdzam!
Mieszkam niedaleko lasu. Kiedy rano wychodzę do ogródka, to jeśli sąsiedzki komin nie smrodzi w moim kierunku, to powietrze jest przepyszne. Tak, tak, tylko takie określenie przychodzi mi do głowy, nie mogę się go nawdychać.

Przed chwilą wróciłam z działki, na której podlewałam świeżo posadzone maliny. Przejeżdżałam krętą dróżką przez zarośla, aż na kolejnym zakręcie mignęły mi jakieś chyba kózki. Ale to nie były kózki. To było stadko saren, jeszcze w zimowej szaroburej szacie. Zatrzymałam samochód, a one zeszły jakieś 5 m z drogi i pasły się w krzakach, zupełnie nie przejmując się moją obecnością, ani pstrykaniem aparatu. Kozioł miał tylko jeden róg, bo drugi już mu odpadł, było chyba 2-3 młode, i 4-5 saren, z wrażenia nie policzyłam, bo łaziły. Jeszcze nigdy nie byłam tak blisko dzikich saren.

No i mam tzw. mieszane uczucia. Bo sarenki są śliczne, ale niestety włażą w szkodę, wyżerają wszystko co się posadzi, oprócz malin oczywiście, bo te mają kolce na łodygach.
O dziwo nie widziałam dzików. Może dlatego, że ludzie jeszcze nie posadzili ziemniaków, albo te plątające się po polach uprawnych zostały wybite w tamtym roku w ramach walki z ASF.

Współczuję wszystkim uwięzionym w blokach wielkich miast.

Ja sobie jeżdżę, gdzie potrzebuję, nikt mnie nie zatrzymuje, nie ściga, bo dzięki panu Tuskowi tu gdzie mieszkam nie ma całodobowego posterunku policji, tylko taki do 15.00.
Słyszałam jednak, że w sąsiednim powiecie jacyś milicyjni nadgorliwcy ukarali grzywną księdza i wiernych, którzy byli na mszy w kościele. Nie znam szczegółów, czy to była zwykła msza, czy pogrzebowa. Może jak za Tuska i Rostowskiego obecna pomilicja dostaje premie za karanie wiernych i krnąbrnych. Czy kogoś to dziwi?

2020-04-10
Alina

 

Wejdź jeszcze w głąb lasu.
Chyba przez całą resztę roku nie ma takiego powietrza.

2020-04-11
Artur Łoboda

  

Archiwum

"Złodzieje, nie donatorzy"
październik 25, 2003
Déjà vu - konferencja w Monachium 1938
luty 18, 2008
marduk
Rabin Lerner sądzi, że administracja Busha była zamieszana w zorganizowanie wydarzeń 9/11
luty 12, 2007
bibula- pismo niezależne
Zmierzch uchwałodawstwa RJP?
luty 20, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
PROPORCJONALNY MORD
marzec 29, 2003
Stanislaw Tyminski
Przyklad kuszenia Polakow wziety z Rzeczypospolitej.
grudzień 20, 2007
W.M.
Zakłamane referendum
lipiec 2, 2003
przesłała Elżbieta
Konflikt Gruzja - Osetia południowa jako przykrywka dla wojny rosyjsko - amerykańskiej
sierpień 9, 2008
komentator
Nowe mocarstwo nad Wisla
listopad 23, 2008
RP
Amerykańskie mordy bezbronnych Irakijczyków
czerwiec 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Nie dzielić Polaków
lipiec 6, 2008
Artur Łoboda
Ponad narodami
wrzesień 24, 2003
Nasz Dziennik
Narzędzie Ujarzmiania
styczeń 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Brzydki tekst
maj 19, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
To była kiedyś nadzieja ......... dla frajerów
listopad 24, 2008
PAP
By przeżyć i mniej cierpieć
sierpień 26, 2006
Władysław Chmiel
Smutna historia z Parczewa
grudzień 11, 2005
Marek Komorowski
"Unicestwić Warszawę i jej ludność"
lipiec 29, 2004
Jan Sidorowicz
Machloja grubymi nićmi szyta
sierpień 10, 2002
Ogólnopolski Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją i Redakcję Czasopisma „Afery – Korupcja –
listopad 6, 2006
Tadeusz Wolny
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media