ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Konstytucja stulecia niepodległości - pierwsze uwagi 
25 maj 2017     
Mgła niepewności”: szansa dla obywatela w każdej wojnie 
15 lipiec 2021     
Nie ma ani jednego dowodu na to, że wirus SARS-CoV-2 faktyczne istnieje  
4 październik 2023     
Pani X. urządza swoje urodziny! /z teki Teatru ESSE/ 
31 styczeń 2014      Ewa Englert-Sanakiewicz
Dr Mirosław G. i prof. Tomasz G. - po prostu "biedne" ofiary systemu korupcyjnego w polskiej medycynie  
9 styczeń 2020      Alina
Ponad 300 stron dowodów z CDC pokazuje, że szczepionki powodują autyzm 
2 grudzień 2024     
Demokracja eskimoska 
7 luty 2020     
Czy europejska Wiosna Ludów 2012? 
16 marzec 2012      Artur Łoboda
Ostrzeżenie dla świata? Prezes BioNTech unika szczepionki przeciwko COVID-19, którą pomógł stworzyć 
28 styczeń 2025     
SOBIE POUKŁADALI – wiersz – WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
4 luty 2015      Artur Łoboda
35 lat temu 
3 listopad 2016     
Karać, czy leczyć? 
25 wrzesień 2013      Artur Łoboda
Przypomnienie ku przestrodze 
3 styczeń 2016      Artur Łoboda
Poważna wpadka Karola Nawrockiego 
1 grudzień 2025      Artur Łoboda
Uchwała Konferencji Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW 
4 sierpień 2015      Ruch JOW
Liberum Veto 
16 marzec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Co naprawdę wydarzyło się w Wuhan? 
19 marzec 2021      Artur Łoboda
Zespół Joc - Hora sarbatorii Ensemble 
9 styczeń 2014      Artur Łoboda
Moja wierna kochanka Unia... 
22 sierpień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
CZY MAMY DO CZYNIENIA Z FAŁSZYWĄ P.A.N.D.E.M.I.Ą? "WARTO ROZMAWIAĆ" CZ.9 
14 kwiecień 2021     

 
 

Naszym prezydentem był urżnięty komunistyczny wieprz.





Jelcyn, wstyd dla Rosji



1991 r. Jak zepsuto nowy kraj.





Wiktor Suworow, w: Historia, nr. 10, (20) paźdz. 2014



Korupcja i pijaństwo. To dwie główne cechy prezydentury Jelcyna



Borys Jelcyn jest postrzegany na Zachodzie jako pierwszy demokratyczny przywódca Rosji. Sympatyczny, jowialny starszy pan, który obalił komunizm i wprowadził Rosję na drogę do normalności. Do historii przeszedł jego wizerunek, jak w 1991 r. stoi na czołgu i powstrzymuje pucz Janajewa.

Wizerunek taki jest jedną wielką piramidalną bzdurą. Zacznijmy od tego, że Borys Jelcyn za czasów sowieckich był członkiem politbiura. A zasada była wówczas prosta - aby znaleźć się w po­litbiurze, należało być bardzo, bardzo złym człowiekiem. Była to bowiem komórka kierownicza niezwykle niebez­piecznej organizacji przestępczej, jaką była Komunistyczna Partia Związku Sowieckiego.

Fakt, że po upadku komunizmu Jelcyn został prezydentem Rosji, nie czyni go jeszcze pozytywnym bohaterem. Liczy się bowiem nie sam fakt, że ktoś piasto­wał jakieś stanowisko, ale to, co na tym stanowisku zdziałał. Bilans prezydentu­ry Jelcyna jest zaś katastrofalny. To on okaleczył w kołysce dziecko, jakim była Rosja. To, że dzisiaj Rosja wygląda tak, jak wygląda - a więc jest jedną wielką ruiną rządzoną przez bandziora - jest właśnie zasługą Borysa Nikołajewicza.

Gdy załamał się Związek Sowiecki i skończyła się obłędna gospodarka cen­tralnie planowana, Rosja stanęła przed dziejową szansą. Mając wszelkie możliwe surowce i zasoby naturalne, a przede wszystkim wspaniałych, inteligentnych obywateli, Rosja mogła stać się zamoż­nym, szczęśliwym i demokratycznym krajem. Należało wówczas dokonać radykalnego zerwania z komunizmem i przeprowadzić wolnorynkowe reformy.

Co zaś zrobił Jelcyn? Otóż Jelcyn nie zrobił nic. Pozwolił, aby cały majątek narodowy dostał się w łapska komuni­stycznych sitw złożonych z partyjniaków, oficerów bezpieki i członków mafii. Rosja stała się państwem złodziejskim, w któ­rym nie ma sprawiedliwości.

Jak to wyglądało w praktyce? W jakimś prowincjonalnym mieście znajdowała się fabryka. Za komuny była państwowa, a potem nagle stawała się prywatna. Kto zostawał jej właścicielem? Załoga, zachodni inwestor, jakiś rzutki rodzimy biznesmen? Skądże znowu! Fabrykę dostawał jej dyrektor z czasów komuni­stycznych. A więc aparatczyk skierowany na to stanowisko przez partię. Tacy ludzie z dnia na dzień stawali się miliarderami. Aby chronić swoją fortunę, natych­miast dopuszczali do spółki lokalnego szefa milicji lub KGB. Z więzień wycią­gali zaś kryminalistów i tworzyli swoje prywatne uzbrojone armie. Właśnie na tej glebie wyrosła nagle rosyjska mafia. I właśnie na prywatne konta tych wszystkich komunistów, bezpieczniaków i krymi­nalistów trafiły pieniądze ze sprzedaży rosyjskiego majątku narodowego.

Środki te nie trafiły do społeczeństwa. Nie zbudowano za nie szkół, szpitali, dróg ani innej niezbędnej infrastruk­tury. Rosja jest dzisiaj zdezelowanym, bied­nym krajem, w którym zwykli obywatele żyją w nędzy, a rozmaite cwaniaki zgromadzi­ły bajeczne fortuny. Symbolem tego może być to, co się dzieje z pieniędzmi, ja­kie Rosja dostaje za gaz i ropę. One nie spływają w dół. Rosja się dzięki nim nie bogaci, nie staje bardziej nowocze­sna. Wszystko trafia do kieszeni aparatu.

Mało kto wie, że gdy powstał Gazprom, jego prezesem został sowiecki minister prze­mysłu gazowego Wiktor Czernomyrdin. I automatycznie dostał 5 proc. akcji. Były wówczas warte... 5 mld dol.

Choć Jelcyn miał pełnię władzy w swoich rękach, nie zrobił nic, aby roz­liczyć bezpiekę i partyjną nomenklaturę. Wprost przeciwnie - zapewnił im mięk­kie lądowanie w nowej rzeczywistości.

Dlaczego? Sam był bowiem członkiem tego towarzystwa. I kradł razem z nim. Wokół Jelcyna utworzyła się grupa ludzi nazywana Rodziną. W jej skład rze­czywiście wchodzili jego najbliżsi krewni, ale również ich znajomi i wielu zaprzy­jaźnionych z prezydentem biznesmenów. Wykorzystując jego wpływy, dokonywali wręcz niebywałych przekrętów.

Aby nie być gołosłownym, opowiem pewną histo­rię. Dotyczy ona jednej z operacji prze­prowadzonych przez Tatianę Diaczenko, córkę Jelcyna.



Otóż pewnego razu przyszedł do niej pewien człowiek.

- Tatiano - powiedział - dam ci dia­menty warte 2 mln dol.

- Wspaniale! - odparła.

- Musisz jednak coś dla mnie zrobić. Gdy twój tatuś będzie na gazie, podsuń mu ten jeden dokument do podpisania ­oświadczył, wręczając jej kartkę. Tatiana oczywiście chętnie się na to zgodziła. Jeden podpis za 2 mln dol.!



O co w całej sprawie chodziło? Otóż tym człowie­kiem był Borys Bieriezowski. A dokument - nakazy­wał... oddanie w jego ręce Aeroflotu. Czy wy­obrażają sobie państwo, o jakim majątku mówimy? To są sumy wręcz niewyobra­żalne. Ile mogą być warte wszystkie lotni­ska na terenie Rosji? Wszystkie samoloty i wszystkie biura Aeroflotu rozsiane po stolicach świata? W Londynie biuro znajdowało się na Piccadilly, w Paryżu na Champs-Elysees, w Nowym Jorku na Piątej Alei. Same te budynki były warte dziesiątki milionów w twardej walucie.

W sumie zaś mówimy o setkach miliardów. Bieriezowski dzięki temu jednemu podpisowi stał się jednym z najbogatszych ludzi świata. Oczywiście z miejsca przystąpił do wyprzedaży wła­sności linii lotniczych.

W całej tej historii najzabawniejsze jest to, że gdy Bieriezowski zgłosił się do Tatiany, nie miał tych diamentów wartych 2 mln... Kupił je z pieniędzy uzyskanych po przejęciu Aeroflotu. Tak się właśnie robiło biznes w Rosji Borysa Jelcyna.

Należy również pamiętać, że to ten człowiek wyniósł do władzy Władimira Putina. Najpierw uczynił go szefem Fede­ralnej Służby Bezpieczeństwa, a w sierp­niu 1999 r. powołał go na stanowisko pre­miera Federacji Rosyjskiej. Miesiąc później w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku wyleciały w powietrze budynki mieszkal­ne. Zginęło blisko 300 cywili. W całej Rosji zapanowała histeria, zaczęto domagać się silnego przywódcy, który okiełznałby "terrorystów" i przywróciłby porządek.

Przywódca taki oczywiście się znalazł. 31 grudnia 1999 r., o północy,

Jelcyn wystąpił w telewizji z tradycyj­nymi życzeniami bożonarodzenio­wymi dla narodu. Przy okazji ogłosił Rosjanom, że ustępuje ze stanowiska i zastąpi go Władimir Putin.

Było to istne kuriozum i złamanie obowiązu­jącego w Rosji prawa. Jelcyn nie miał bowiem prerogatyw pozwalających mu mianować kogokolwiek prezyden­tem Rosji. Było to zagranie w stylu latynoskiej dyktatury.

Pierwszy dekret Putina jako prezy­denta elekta dotyczył zaś zapewnienia

całkowitej bezkarności Jelcynowi i jego "Rodzinie". Napisano w nim wprost, że służby państwowe nie mogą prowa­dzić żadnych postępowań karnych przeciwko byłemu prezydentowi.

Putin postawił w ten sposób Jelcyna ponad prawem. Od tej pory były prezydent nie mógł być bowiem aresztowany ani za swoje do­tychczasowe przestępstwa, ani za swoje ewentualne przyszłe machlojki.

Było to wydarzenie bez preceden­su. Kolejne złamanie konstytucji Rosji, która wyraźnie stwierdza, że wszyscy obywatele - niezależnie od pełnionych funkcji - są równi wobec prawa. Stało się tak oczywiście na mocy układu zawarte­go przez tych dwóch ludzi. Jelcyn oddał Putinowi władzę, a Putin rozpiął nad nim parasol ochronny.

Poparcie dla Jelcyna na przełomie lat 1999 i 2000 wynosiło 6 proc. Jego przekrętami interesowała się proku­ratura i dla wszystkich było jasne, że w momencie, gdy skończy się prezy­dencka kadencja, Jelcyn natychmiast wyląduje za kratkami. Wiedział rów­nież o tym sam prezydent. Szukał więc wyjścia z sytuacji i dlatego zgłosił się do szefa FSB. Tylko tajna policja mogła mu zagwarantować bezpieczeństwo. Cena była jednak wysoka - oddanie władzy nad Rosją w jej ręce.

Na końcu nie można nie wspomnieć o jeszcze jednej cesze prezydenta. Otóż Jelcyn był pijakiem. Żłopał wódkę bez umiaru i całkowicie tracił nad sobą kon­trolę. Nie potrafił się powstrzymać nawet w czasie oficjalnych uroczystości i zagra­nicznych wizyt. Zachowała się niezliczona ilość nagrań, na których widać Jelcyna słaniającego się na nogach, bełkoczącego i zachowującego się w sposób ordynarny.



Pamiętam doskonale jedną z takich historii.

Jelcyn wracał z USA i po drodze miał odbyć oficjalną wizytę w Irlandii. Na lotnisku rozwinięto czerwony dywan, stawili się irlandzki premier i wielu innych oficjeli. Ustawiono kampanię honorową i rozwieszono rosyjskie flagi. Samolot wylądował o czasie, podkołował do czerwonego dywanu, drzwi się otwo­rzyły i... nic. Nikt nie wyszedł. Premier Irlandii i jego świta stali tak przez pół godziny, wpatrując się w te otwarte drzwi. Po tym czasie drzwi się zamknęły, samolot wrócił na pas starto­wy, wzniósł się w powietrze i odleciał do Rosji. Okazało się później, że Jelcyn był tak urżnięty, że nie mógł nawet wstać z fotela. Kompletnie pijani byli również wszyscy członkowie jego delegacji. Doradcy, tłumacze, ochroniarze. Nikt z nich nie był w stanie wyjaśnić sytuacji Irlandczykom. Jedynym trzeźwym czło­wiekiem na pokładzie był pilot. A i to nie jest pewne.

Dzisiaj ludzie się z tego śmieją, dla każdego Rosjanina obserwowanie podobnych scen było jednak najwięk­szym wstydem i upokorzeniem. Naszym prezydentem był urżnięty komunistyczny wieprz.



http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=13957&Itemid=47

-
10 październik 2014

www.polskawalczaca.com 

  

Komentarze

  

Archiwum

Demontaż publicznej służby zdrowia przy bezczynnosci rządu
październik 1, 2007
dr Adam Sandauer - przewodniczący Stowarzyszenia P
Chrońmy nasze bogactwa
sierpień 7, 2003
prof. Julian Sokołowski, prof. Jacek Zimny
Izraelski rabin za rozstrzeliwaniem buntowników
lipiec 18, 2002
PAP
Balcerowicz uratuje dolara?
marzec 20, 2008
Interia/PAP
Sukces
luty 6, 2004
SOBCZAK i SZPAK
Kabala i Wymuszanie Zeznan
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Edukacja "rozwolniona" (liberalna) dla potrzeb społeczeństwa o „dwóch szybkościach”
listopad 7, 2005
Marek Głogoczowski
US sends more arms to Georgia – Israeli media - USA wysyła więcej broni do Gruzji - Żydowskie media
sierpień 15, 2008
hgw
Święto bez pracy. A nomenklatura bawi się dalej
maj 1, 2003
PAP
Co pokażą Serbowie? Czy możemy pomóc ewentualnej partyzantce?
luty 20, 2008
marduk
Irańscy Żydzi nie chcą emigrować
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
ROLA NEOFITÓW W DZIEJACH POLSKI
grudzień 30, 2005
przesłał Krzysztof Cierpisz
Wielki mit pod nazwą Unia Europejska - padł.
listopad 27, 2002
Artur Łoboda
Rozmowa Adama Sandauera z Gabrielem Janowskim członkiem Ruchu Patriotycznego
wrzesień 24, 2005
zaprasza.net
Gdzie istnieje prawo zbliżone do ideału?
luty 23, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ilu Amerykanów zginęło w Iraku?
maj 4, 2007
sz. martys
BCP może wycofać się z BIG BG i PZU
sierpień 3, 2002
Ł. Świerżewski, B. Tomaszkiewicz Puls Biznesu
Aleksij II proponuje papieżowi podjęcie "braterskich kontaktów"
grudzień 23, 2002
PAP / AFP
List otwarty do Jerzego Urbana
luty 6, 2006
Izaak Mosze Goldberg
Masowe bankructwa z winy menadżerów
lipiec 31, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media