|
| Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS |
|
Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). |
|
| To tylko... / It's just... |
|
| Jak Nas wganiają w kajdany |
|
| Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala |
|
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić? |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy |
|
| ... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... |
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| www.globalresearch.ca |
|
| świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO |
|
| Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? |
|
| Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki. |
|
| Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski |
|
| W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć |
|
| Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Bankructwo Ukrainy |
|
| |
|
| Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' |
|
| |
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 |
|
| 23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. |
|
| Na wzór hitlerowski |
|
| Eksterminacja starszych osób w Niemczech. |
|
| The Corbett Report |
|
| Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a |
|
| Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji |
|
| O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji |
więcej -> |
|
Stary Wiarus
|
|
GONIEC NR 8/2006
Szanowny Panie Redaktorze Kumor,
Znaczy, w myśl koncepcji pańskiej powinienem swój uciułany grosz emigrancki co prędzej zamienić na gotówkę i spieszyć z nim do dalekiej Ojczyzny, gdzie sportem narodowym jest bezbolesne odłączanie gotówki od sarenki lub jelenia, ponieważ Ojczyzna mojej gotówki potrzebuje?
- Czy pan się zupełnie dobrze czuje?
- Czy byłby pan łaskaw mówić tylko za siebie, zostawiając w spokoju zaimki "my" i "nas"?
Nic nie mam za uszami, przede wszystkim z powodu bardzo długiej nieobecności w Polsce, ale złoty róg proszę zostawić tam, gdzie jego miejsce, to jest w słoju z formaliną w muzeum patologii narodowej. Kolejny złoty róg w dłoniach? Pan raczy żartować. Na razie, to tylko kolejny taniec chochoła. Dziękuję za zaproszenie, ale niestety, nie tańczę.
Bardzo się cieszę, że oświecony rząd RP oraz pan redaktor chętnie wykorzystaliby mój leżący odłogiem potencjał polskiego zagranicznego ciułacza, zapuszczając mi w tym celu do kieszeni transkontynentalnego węża od polskiej pompy ssąco-tłoczącej. Ale ja mam swoje lata, i wiem swoje. Już na wczesnym etapie tej propozycji jest aż nazbyt boleśnie jasne, że pompa taka miałaby za zadanie tłoczyć pieniądze do Polski, a z powrotem górnolotne obietnice gruszek na wierzbie w słodko-mdłym sosie patriotycznym.
Rozumiem, że "jednakowe przepisy dla każdego Polaka", to w języku nowomowy zapewne również spełnienie marzeń pokoleń polskich urzędników o Polonii sterowanej z Warszawy - na przykład, jednakowe opodatkowanie każdego, kto się o polskie DNA otarł, bez względu na miejsce urodzenia i zamieszkania - nieprawdaż, panie redaktorze Kumor? Proszę w takim razie na początek zacząć ściągać polski podatek dochodowy z zarobków pana profesora Zbigniewa Kazimierza Brzezińskiego, obywatela Polski i USA, i zobaczyć, jak daleko pan zajedzie z "jednakowymi przepisami dla każdego Polaka".
W każdym bąd? razie - thanks, but no thanks, nothing doing, panie redaktorze.
Chętnie objaśnię dlaczego:
Primo,
Ja nie jestem żaden polski ciułacz zagraniczny. Ani dla pana, redaktorze Kumor, ani dla śliniących się na myśl o moich pieniądzach polskich urzędników. Ja jestem drobny ciułacz australijski. Nie mieszkam za żadną granicą. Mieszkam u siebie, w Australii. Ciułam dla siebie, na własną spokojną starość, którą zamierzam spędzić w przyjemnym i sprzyjającym długiemu życiu klimacie tropikalnego Queenslandu, otoczony założoną tutaj rodziną.
Nie mam najmniejszego zamiaru ciułać ad maiorem Poloniae gloriam, czyli ku chwale kraju na drugim końcu świata, który nie będzie wszak mnie na starość utrzymywał, bo i dlaczego miałby to robić. Obywatelstwo tutejsze posiadam od lat dobrze ponad dwudziestu.
Od czasu gdy PRL dała mi wiele lat temu przejrzyście do zrozumienia, że jestem w Polsce niepożądany, spędziłem w Australii ponad połowę życia. Obywatelstwo polskie posiadam czysto technicznie, wyłącznie dlatego, że RP aktywnie utrudnia mi rezygnację z niego za pomocą wyszukanego systemu przeszkód administracyjnych.
Nie posiadam, dopóki żyję nie mam zamiaru posiadać, ani swoim dzieciom posiadać nie pozwolę: polskiego paszportu, polskiego numeru PESEL, polskiego numeru NIP-u, polskiego dowodu osobistego, ani żadnego innego polskiego wynalazku urzędowego z zakresu trzymania Polaków za mordę. Wynalazki te są mnie i mojej rodzinie zupełnie zbędne do długiego i szczęśliwego życia w Australii, a jako obywatel australijski, nie poczuwam się do obowiązku posłuszeństwa rozkazom i zaleceniom płynącym z Warszawy.
O to, bym nie miał ochoty do żadnych takich dyrektyw stosować się ochotniczo, troszczy się światła dyplomacja polska - aktualny ambasador RP w Australii jest absolwentem rocznika 1973 moskiewskiego instytutu MGIMO (ku?ni kadr dyplomacji radzieckiej i Zarządu I KGB /wywiad zagraniczny ZSRR/), oraz absolwentem rocznika 1980 warszawskiej WSNS przy KC PZPR (wiadomo czyjej ku?ni, wiadomo jakich kadr), ale nie słychać jakoś o zwolnieniu go ze służby za zasługi, jakie położył był dla sprawy socjalizmu w latach 1973-1990. Czyli w okresie 17-letniej dziury, jaką ambasador ma w swoim oficjalnym życiorysie opublikowanym przez MSZ RP. Proszę mi łaskawie oszczędzić bajek o odnowie moralnej, która w mgnieniu oka czyni z ideowych komunistów (innych nie przyjmowano do zamkniętych uczelni partyjnych ZSRR i Polski: MGIMO i WSNS), gruntownie umoczonych w PRL - apolitycznych fachowców, dniem i nocą służących Polsce.
Secundo,
Ja żyję na co dzień w państwie prawa, do jakiego Polska dopiero aspiruje, chwilowo bez większego powodzenia. Jestem obywatelem ustabilizowanej od 1901 roku dojrzałej demokracji parlamentarnej. System rządów w moim kraju jest obdarzony większym zdrowym rozsądkiem niż wszystkie rządy polskie od 1918 roku razem wzięte. W moim kraju nigdy nie zamordowano głowy państwa i nigdy nie próbowano dokonać zamachu stanu. Jego historia nie zna pojęcia stanu wyjątkowego. Pobór do wojska istniał tu tylko przejściowo, przez krótkie okresy, podczas II wojny światowej i wojny w Wietnamie. Dziś, armia australijska jest całkowicie zawodowa. Od 152 lat nikt nigdy nie usiłował tutaj siłą wziąć obywateli krótko przy pysku. Australijskie wojsko i policja ostatni raz strzelały do tłumu w 1854 roku, podczas epizodu historycznego znanego jako "Eureka Stockade".
Kraj mój posiada prawdziwie funkcjonalne i niezawisłe sądownictwo, które wielokrotnie udowodniło swoją zdolność przywoływania polityków do porządku, kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Ma też klasę polityczną, która czuje się związana własnym prawem i poczuwa do jego przestrzegania.
Kraj mój bardzo mi pomógł, kiedy kraj mojego urodzenia, Polska Rzeczpospolita Ludowa, starała się uczynić ze mnie nawóz pod tysiąc kwiatów komunizmu. Kiedy naprawdę bardzo potrzebowałem pomocy, otrzymałem ją bez ceregieli na drugim końcu świata - bez pytania o to, co Australia będzie z tego miała, i bez stawiania mi jakichkolwiek warunków.
Australii, która - jak najdosłowniej - nakarmiła mnie, kiedy byłem głodny, i dała mi dach nad głową, kiedy byłem bezdomny, nic nie żądając w zamian, nie zapomnę tego, dopóki żyję.
Pod wieloma względami Australia stanowi całkowite i zupełne przeciwieństwo Polski. Kraj ten inspiruje we mnie lojalność obywatelską w stopniu całkowicie nieosiągalnym dla autorytarnego, bezinteresownie złośliwego wobec wielu swoich obywateli państwa nad Wisłą. Czyżby sugerował pan, panie redaktorze Kumor, że takiego państwa nad Wisłą już nie ma?
Wszelkie próby kunsztownego wykręcenia kota ogonem w celu wpierania mi, że w rzeczywistości wcale mnie w Australii nie ma, albo jestem tu tylko chwilowo, a moje jedynie słuszne miejsce we Wszechświecie znajduje się wyłącznie w Polsce, zwalczać będę wszelkimi dostępnymi mi środkami. Do M-16 włącznie, w razie ewentualnej próby polskiego desantu na plażach Nowej Południowej Walii.
Tertio,
Nie mam najmniejszego zamiaru dać się złapać w sentymentalny potrzask wspierania najnowszej transzy genialnych pomysłów najnowszej generacji krajowych geniuszy, aby w efekcie znowu objąć przydzieloną mi przez światłe kierownictwo państwa rolę nawozu, tym razem pod rozkwitające tulipany IV RP.
Nie cierpię (jeszcze) na sklerozę. Pamiętam świetnie, w jakim fantastycznym stylu niepodległa i suwerenna Rzeczpospolita Polska przetrąciła kręgosłup setkom tysięcy lokalnych inicjatyw biznesowych polskich ciułaczy krajowych, we wczesnych latach 90.
Dla przypomnienia tym, którzy woleliby zapomnieć: ustawę o działalności gospodarczej Wilczka-Rakowskiego, wprowadzoną w ostatnich drgawkach PRL, wolna Rzeczpospolita uznała za zanadto liberalną. Eksplozja inicjatywy handlowo-przemysłowej Polaków po 1989 roku, potencjalnie zdolna napędzać wprost fantastyczne tempo rozwoju przez następne 50 lat, została szybko i sprawnie zahamowana. Ludzka inicjatywa została zaduszona przez państwo, przy pomocy systemu podatkowego i oszalałej biurokracji godnych carycy Katarzyny.
Na skutek tego wspomnienia, nie uwierzę w żadną zasadniczą reformę biurokracji RP, dopóki nie zobaczę na bruku, z wilczym biletem na zatrudnienie w sektorze publicznym, w kolejce po darmową zupę Caritasu, co najmniej połowy spośród ponad 600 000 urzędników RP. Nie mam ani powodu, ani ochoty, ani zamiaru, by sugerować rodakom z kraju, w jaki sposób mają sobie organizować własną administrację państwową i gospodarkę. Ale Polska tak się wyśpi, jak sobie pościele. Ja natomiast odmawiam darmowego dostarczania jej z powodów nostalgiczno-sentymentalnych czystych prześcieradeł, pachnącej saszetki pod poduszkę i pocałunku w czoło na dobranoc.
Najpierw proszę posprzątać tę przerażającą stajnię, a potem Warszawa może się do mnie zwracać o poparcie i inwestycje, nie odwrotnie. Nie ja z premedytacją niszczyłem w Polsce oddolną inicjatywę gospodarczą, i nie ja będę ją przywracał.
To nie ja mam zasłużyć sobie na to, by Warszawa miłościwie zechciała mnie uważać za swojego poddanego. To Warszawa ma mnie przekonać, że Polska normalnieje, i udowodnić czynem, że rozumie różnicę między poddanym a obywatelem, panowaniem a rządzeniem. Na razie, uczyniono tam wszystko co w urzędniczej mocy, by bezinteresownie zantagonizować polską diasporę czynami w stylu feudalnego suwerena, który ma zawsze rację.
Jak się ta tendencja w widoczny sposób odwróci, to wtedy się zobaczy, co dalej, panie redaktorze Kumor. A na razie, więcej zimnej wody, mniej wazeliny, i mniej głośnego pedału poproszę.
PS Proszę czuć się upoważnionym do przesłania kopii tego tekstu red. Kumorowi wedle dowolnego uznania czytelników. Ja sam odnoszę się bez entuzjazmu do pomysłu przekazania redakcji "Gońca" pełnego headera swojej poczty elektronicznej, włącznie z moim IP address - dobry Bóg raczy wiedzieć, dokąd w dzisiejszych niepewnych czasach mogą zawędrować takie dane.
Stary Wiarus
Australia |
|
26 luty 2006
|
|
przeslala Elzbieta
|
|
|
|
Zmierzch uchwałodawstwa RJP?
luty 20, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Pani Europa w rozkroku
maj 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Elewator w teczce
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
|
Dwa teksty
październik 14, 2004
|
Zmarł Aleksander Sołzenicyn...
sierpień 6, 2008
tłumacz
|
Jezus u menadżera przy popie
marzec 24, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Masakra Libanu Wstępem do Ataku na Iran?
sierpień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Nikczemny atak na Zofię Kossak - dr Aliny Całej
luty 17, 2007
tatar-Zenon Jaszczuk
|
Po raz pierwszy sami sobie wybierzemy wójtów
sierpień 21, 2002
PAP
|
Bankierzy i Złodzieje! - druga odsłona
lipiec 1, 2004
|
Wpuścili w pitowe maliny
kwiecień 28, 2005
Mirosław Naleziński
|
I jak tu nie być antysemitą?
listopad 14, 2006
Dorota
|
Trzęsawisko
kwiecień 10, 2003
Wojciech Wlazlinski
|
Poza Unią jest życie
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Afganistan jako trudny problem NATO
styczeń 20, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Do Kanady bez wiz
czerwiec 14, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Polsce grozi gwałtowne wstrzymanie kredytowania
grudzień 12, 2008
PAP
|
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
|
Wniosek
maj 4, 2004
|
Odrzutowa latawica
luty 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|