|
Siódma klasa
|
|

Kiedy - na początku lat 70. czytaliśmy "Galaktuykę Gutenberga" Herberta McLuhan'a, żyliśmy w zupełnie innym świecie.
Nie wyobrażaliśmy sobie, że za naszego życia dojdzie do takich zmian politycznych i technologicznych, że będziemy mieć więcej kontaktu z człowiekiem na drugiej półkuli - niż z sąsiadem za ścianą. McLuhan nazwał ten stan mianem "globalnej wioski".
Analiza rozwoju cywilizacji prowadziła do wniosku, że nastąpi bardzo silna homogenizacja kultury, której konsekwencją będzie spłaszczenie i obniżenie wartości kulturowej - z tego względu, że swoje piętno narzucą jednostki mniej wykształcone, które stanowią większość społeczeństwa.
Obserwujemy to bardzo wyra?nie na przykładzie papki medialnej - prezentowanej przez polskojęzyczne telewizje, które kierują swój program do jednostek leniwych, ograniczonych intelektualnie. Korzystając z ukrytej ludzkiej agresji, lenistwa i niskiego poziomu wykształcenia - wprowadzają swych widzów i odbiorców w stan narkotycznej hipnozy, z której nie spuszczają nawet na chwilę.
Dzięki temu posiadają narzędzia do manipulacji społeczeństwem polskim.
Choć McLuhan nie pisał o procesach ekonomicznych to zauważyć można spore podobieństwo w procesie unifikacji technologicznej i naukowej. Jakość produkowanych towarów uległa ogromnemu obniżeniu i doszło do sytuacji, że niektóre z nich - już po wyjściu z fabryki, chlewni powinna zostać zutylizowana.
Remedium na taki stan rzeczy może być tylko i wyłącznie walka jednostek świadomych z wszechogłupiającymi mediami i politycznymi prowokatorami, który dla niskich pobudek gotowi są na największą podłość.
Temu celowi miał służyć niniejszy Portal.
Wychodząc z założenia, że wymiana myśli daje szansę na poznanie najważniejszych dla społeczeństwa zagadnień i ochronę przed agresją wrogów ludzkości - prowadzimy to forum od blisko 5 lat.
Kiedy jednak pojawiali się osobnicy - ciągnący poziom dyskusji w dół, pozwalałem sobie na ingerencję.
Nie mam zwyczaju (tak jak niektórzy autorzy), dodawać galenterii do własnych wypowiedzi.
Dziewięć lat temu - w internecie - po raz pierwszy wypowiedziałem walkę językowi nowomowy - służącemu ukryciu prawdziwych intencji autora.
Dziś "bełkot nowomowy" - jak to kiedyś nazwałem - to określenie bardzo chętnie używane. Szczególnie przez tych, którzy nie rozumieją jego znaczenia.
W dyskusjach internetowych ludzie tęsknią do ozdobników i kabaretowych chwytów, rozweselających gawied?.
Z tego względu - moje bardzo oszczędne i szorstkie wypowiedzi nie znajdują zainteresowania. A wręcz przeciwnie - wielu wrogów, którzy narzucając swój wtórny analfabetyzm, żądają obniżenia poziomu dyskusji do ich warunków percepcji.
W swoich wypowiedziach pozwalam sobie - co prawda - na ozdobne odniesienia do historii kultury, ale widać tacy autorzy jak: Kochanowski, Sęp Szarzyśki, Krasicki, Mickiewicz, Fredro, Asnyk, Tuwim, Witkacy, Mrożek i inni nie są znani większości dyskutantów.
Ostatnio - stojąc przed bardzo ważną decyzją zdecydowałem się przemyśleć ją w górach. Ponieważ przebywałem tam w towarzystwie filozofa Marka Głogoczowskiego, pozwoliłem sobie na odwołanie do aksjomatu Immanuela Kanta - "niebo gwia?dziste nade mną, prawo moralne we mnie". W związku z faktem, że decyzja miała dotyczyć kwestii moralnych, artykuł dotyczący tych rozważań zatytułowałem "Niebo błękitne nade mną...".
Jak mantrę, kilkakrotnie wypunktowałem cel moich działań.
Aż jedna osoba zauważyła odniesienie do myśli osiemnastowiecznego filozofa.
Pozostałe zaprezentowały swój rzeczywisty poziom wykształcenia.
Na nic nie zdały się prośby o pozostawienie tego portalu w spokoju...
Z przykrością muszę stwierdzić, że wprowadzimy w tym momencie konieczność logowania.
Poczekamy jeszcze moment.
Spotkałem się niedawno z sytuacją, że w jedne ze szkół rozwydrzona młodzież, nie tylko nie ma zamiaru się uczyć ale usiłuje narzucić pedagogom swoją zdegenerowaną subkulturę. (Wtórują im w tym równie wykształceni rodzice.)
Skutkiem tego - większość z nich - o ile w ogóle skończy szkołę - trafi do grupy społecznych analfabetów.
Omawianie postaci Immanuela Kanta to (o ile pamiętam), w czasach komuny - program z siódmej klasy szkoły podstawowej.
A jego aksjomat to jeden z fundamentów kultury europejskiej.
Nie będziemy na tym Portalu kształcić - tą zestarzałą młodzież, która w czasach komuny żądała by nauczyciele zniżyli się do jej poziomu percepcji lub zaniechali kształcenia.
Jeszcze raz bardzo proszę:
wykażcie choć raz minimum kultury i pozwólcie prowadzić dyskusję tym - którzy rozumieją o czym tu się pisze.
|
|
19 marzec 2007
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Popisy idiotów, czyli Obóz Wielkich Palantów
styczeń 19, 2006
Artur Łoboda
|
Czy Polska zostanie wyrzucona z Unii Europejskiej?
październik 6, 2008
tłumacz
|
Polska a Klęska Planów Wielkiego Niemieckego Imperium Kolonialnego
październik 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sprawiedliwość i życie
październik 29, 2005
Stanisław Michalkiewicz
|
Czy nastąpi zjednoczenie żydokomuny
październik 4, 2005
Życie
|
"Ejszyszki"
maj 28, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Mondre rady, mondre rady, mondre rady..."
grudzień 22, 2008
Artur Łoboda
|
KONTROWERSJE: Dialog z Żydami
maj 22, 2007
W CH
|
Próba symulacji
lipiec 11, 2008
Artur Łoboda
|
POLSKA - UNIA 12
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Papka medialna
Raport specjalny
kwiecień 28, 2003
Alina
|
Dr Andrzej Leszek Szcześniak nie żyje
marzec 17, 2003
MR
|
Krzewienie Anty-Polonizmu
marzec 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Młode idzie, stare jedzie
styczeń 3, 2003
Adam Zieliński
|
RODOWÓD POWSTANIA OLIGARCHII W KRAJACH POSTKOMUNISTYCZNYCH.
maj 26, 2008
Klaudiusz Wesołek
|
Kryzys w Rosji sprzyja Chinom. Ale w jaki sposób?
sierpień 19, 2008
tłumacz
|
From Blagovesta Doncheva – Bulgaria
lipiec 25, 2008
przysłał M.G.
|
Zwierzenia nawiedzonego
czerwiec 2, 2008
Artur Łoboda
|
Stłuc Młodego
luty 1, 2007
Bogusław
|
O WZGLĘDNOŚCI CIERPIENIA
kwiecień 9, 2008
Marek Jastrząb
|
więcej -> |
|