Destabilizacja Państwa - w rozumieniu Donalda Tuska
Kiedy młodzieżowe bojówki Platformy Obywatelskiej, atakowały starszych ludzi, albo na forach internetowych pomaiwały polityków PiS to "walczyły z polskimi faszystami".
Gdy jednak opublikowano nagrania z rozmów polityków Platformy Obywatelskiej - kompromitującymi polityków tej partii i ujawniające prawdziwe ich oblicze - to mamy do czynienia z "próbą destabilizacji Państwa Polskiego".
Taka jest doktryna Platformy Obywatelskiej.
Przypomina ona lata komunizmu gdy - jakąkolwiek opozycję wobec polityki rządzących bandytów nazywano "imperializmem", a wszelkie próby demokratyzacji życia w tym systemie "działalnością antypaństwową" - za którą wsadzano ludzi do więzień.
Przypomina to dowcip stworzony wtedy przez SB, który sprowadzał się do pytania: czym jest agresja?
Agresja to napaść jednego kraju na drugi - bez zgody Związku Radzieckiego - brzmiała odpowiedź.
Gdyby opublikowano nagrania rozmów działaczy PiS - to politycy PO nazwaliby tą akcję "walką o praworządność".
Ale działanie w odwrotną stronę - jest już zamachem stanu "zorganizowanej grupy przestępczej" i "próbą destabilizacji Państwa - z czym Donald Tusk się nie pogodzi".
Przekonany o bezkarności z lat ubiegłych liczy na to, że i tym razem wszystko "rozejdzie się po kościach".