ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski 
W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
więcej ->

 
 

Na lewo od PRL-owskiego aparatu PZPR

Ta autentyczna historyjka ośmieszała ideę KREDYTU SPOŁECZNEGO promowaną przez Pana Dariusza Kosiura. Dlatego administracja www.polskawalczaca.com przeniosła tę historyjkę zmieniajac tytuł i autora.
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?t=722
............................................
Bank to instytucja utrzymująca się z różnicy między stopą oprocentowania udzielanych kredytów a stopą oprocentowania powierzonych depozytów.

Mam zabawne wspomnienia zawodowe związane z tą definicją.
Tak się paradoksalnie złożyło że jedno z moich pierwszych zleceń tłumaczeniowych w Polsce było jednym z najpoważniejszych w mojej wieloletniej praktyce tłumacza. Miałem towarzyszyć Dyrektorowi (vice-prezesowi?) Banku Światowego na Europę w jego peregrynacjach po Polsce. Człowiek ten był zawodowym ekonomistą i oczywiście miał identyczne zrozumienie roli banku. Podobne to trochę do handlu starymi samochodami. Kupuje się tanio od klientów i drożej sprzedaje innym klientom. Dyrektor(?), zamerykanizowany Szkot, był ode mnie znacznie starszy. Sądzę że utrzymywał się z tej bankowości już ponad 30 lat.

Chodziło o uzyskanie znacznych kredytów na przetwórstwo rolne.
Zlecenie było opłacone przez stronę polską - banki lub ministerstwo finansów. Nie wiem na pewno, bo dostałem przez pośrednika, tak zwane biuro tłumaczeń. Z klientem skontaktowałem się za pośrednictwem Banku Gospodarki Żywnosciowej który koordynował program wizyty.

Aby zrobić na Gościu korzystne wrażenie, wywieziono go na zwiedzanie Wielkopolski, terenów o najwyższej w Polsce kulturze rolnej. Ponadto to region gdzie ruch spółdzielczy ma autentyczne, niekomunistyczne, bo wywodzące się jeszcze z zaboru pruskiego, tradycje. Bank Gospodarki Żywnosciowej, zleceniodawca(?), był parasolem nad bankami spółdzielczymi.

W czasie tygodniowego (?) szwendania się po Wielkopolsce udało mi sie pozyskać zaufanie mego pryncypała. A początek był zły. Podejrzewał mnie że ułatwiam sobie zadanie tylko streszczając jego wypowiedzi. Zauważył bowiem, że gdy tłumaczyłem polskich rozmówców na angielski, tłumaczyłem po zdaniu, a niekiedy nawet tylko kawałkami zadań. Dłuższe wypowiedzi tylko w przypadku nielicznych rozmówców. Natomiast gdy tłumaczyłem go na polski, pozwalałem sobie na kilkuminutowe wypowiedzi tak aby mieć potem czas na spożywanie różnych smakołyków. A fetowano nas niesamowicie!

Odwiedzaliśmy liczne banki spółdzielcze, wzorcowe gospodarstwa podstawionych przodujących rolników, zakłady garncarskie w Kole, pasieki, skansen pszczelarski i zakłady meblarskie w Swarzędzu, a nawet Zakład Rekreacyjno Wypoczynkowy przy Kombinacie Państwowych Gospodarstw Rolnych w Czerniejowcu (?) mający opinię domu publicznego dla Biura Politycznego KC PZPR.

Relacje między nami stały się przyjazne gdy z zażenowaniem wyjaśniłem mu, że kiedy ktoś mówi do rzeczy i jego wypowied? układa się w ciąg logiczny, jestem w stanie zapamiętać i odtworzyć dokładnie nawet bardzo długie wypowiedzi. Niestety, moi rodacy zwykle mówili od rzeczy, bez związku, i dlatego musiałem tłumaczyć urywkami zdań...

Kulminacją był powrót do Warszawy i rozmowy w centralach BGŻ i Narodowego Banku Polskiego, a potem w Ministerstwach Rolnictwa i Finansów.

Przed rozmowami w BGŻ jego prezes wezwał mnie do gabinetu i poprosił o bardzo wierne przetłumaczenie przygotowanej przez niego prelekcji. Dostałem nawet kopię abym mógł się wcześniej należycie przygotować...

Jak się zgodziłeś za psa, to szczekaj. Był to płatnik mojego zlecenia, a więc posłusznie wykonałem polecenie.

W prelekcji roiło się od pretensjonalnych określeń takich jak doskonały, świetny, zyskowny, efektywny, skuteczny itp. Kiedy Prezes wygłosił następnego dnia tę prelekcję, Szkot był urzeczony. Wynikało z niej że Bank Światowy powinien zaciągać w Polsce kredyty, a jego personel odbywać tutaj praktyki i staże. Pełnomocnik Banku Światowego zaniemówił. A Prezes, świadom wrażenia jakie wywołał, zachęcał dostojnego gościa do zadawania pytań. Może nawet nieco pobłażliwie i protekcjonalnie bo wieloletni staż pracy na kierowniczych stanowiskach w aparacie administracyjno-finansowym PRL dodawał mu pewności siebie. Nastąpiła kłopotliwa wręcz przerwa.

Ponieważ byłem już w dobrej komitywie ze Szkotem, szepnąłem mu aby zapytał o aktualne stopy oprocentowania kredytów i depozytów. Chyba diabeł podsunął mi tę myśl. Prezes szybko udzielił odpowiedzi podkreślając wsparcie dla rozwoju rolnictwa przez BGŻ. Depozyty były oprocentowane na około 7%, a kredyty na około 2%.

Wtedy zrozumiałem jaką burzę rozpętałem. Na szczęście na sali była tablica i kreda. Ratując swą skórę i przeczuwając kłopoty, szybko podbiegłem, podzieliłem na 4 cześci i wypisałem słowami i cyframi oprocentowanie w obu językach (trochę sie inaczej pisze znak dziesiętny, cyfry 1 i 7), a także odpowiednie terminy słownie.

Pewnie mi nie uwierzycie, ale dalsza część dyskusji toczyła się na migi. Szkot z niedowierzaniem podchodził do tablicy i wskazując palcem jeden z przygotowanych przeze mnie kwartałów pytająco patrzył na Prezesa i na mnie weryfikując zarówno uzyskaną odpowied? jak i tłumaczenie. Podobnie zachowywał się Prezes odpowiadając na weryfikujące pytania Szkota. Obaj się spocili... Przerwałem tę zabawę.

BGŻ pracował na zaplanowanym deficycie. Uzyskanie pożyczki było świadczeniem takim jak talon na samochód, rodzajem prezentu, darowizną. Oczywiście dostawali tylko swoi, tak zwany aktyw. Jeśli idzie o papierki, to BGŻ był subsydiowany przez NBP i raz w roku była na jego konto przelewana astronomiczna dotacja. Zatem wszystkie te zyski , dochody, o których mówił Prezes w swojej prelekcji opierały się na tej dotacji. W żargonie komunistycznego systemu bankowego BGŻ był REFINANSOWANY przez Narodowy Bank Polski.

Oczywiscie takie pojmowanie bankowości przekraczało możliwości percepcji Szkota który pracował w tej dziedzinie 30 lat. To tak jakby dealer samochodowy kupował od klientów samochody i sprzedawał je za jedną trzecią ceny zakupu. I jeszcze chwalił się jaki to ma ruch w interesie i pokazywał listy dziękczynne od klientów.

A i Prezes BGŻ nie wyobrażał sobie innego funkcjonowania podległej mu instytucji...
4 grudzień 2008

tłumacz 

  

Archiwum

Zmarł ks. Jan Twardowski
styczeń 18, 2006
interia.pl
Statystyka skarg na błędy i wypadki medyczne; postulowane zmiany prawa
luty 16, 2009
Adam Sandauer
Zagadka dla "gieniuszy yntelektu"
maj 14, 2007
¬ródło informacji: INTERIA.PL/PAP
"Moralność"
czerwiec 30, 2008
PAP
Tishman
styczeń 14, 2004
Kosowo było, jest i pozostanie serbskie
czerwiec 26, 2007
Adam Śmiech
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
Hitler nauczył się nienawiści do Polaków w Berlinie?
sierpień 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Człowiek człowiekowi zgotował taki los
styczeń 11, 2008
Dorota Feluś
Szumu medialnego ciąg dalszy
marzec 17, 2005
Mirosław Naleziński
Przerabianie stypy na wesele
maj 5, 2004
ks. prof. Czesław S. Bartnik
Poprawki dla pasażerów
sierpień 11, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Ciasna Linda
wrzesień 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nowa Polityka Arabów, Ani Za Ani Przeciw USA
sierpień 6, 2008
Iwo Cypian Pogonowski
Światowe protesty przeciwko atakowi żydowskich terrorystów na Gazę - wideo z różnych części świata
styczeń 11, 2009
hgw
Ogłoszenia parafialne
(ponoć autentyczne)

czerwiec 9, 2003
red. Krzysztof
Drugie dno
kwiecień 8, 2003
Bogdan
Nie można dwom panom służyć
listopad 12, 2006
[Oto słowo Pańskie]
2008.03.27. Serwis wiadomosci ze świata w 3ch językach
marzec 27, 2008
tłumacz
LIST DRUGI
wrzesień 18, 2005
aaa
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2020 Polskie Niezależne Media