ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
więcej ->

 
 

Albanizacja Polski


W powojennej Polsce bieda była tania.
Wichry wojny wywiały dorobek większości Polaków. Migracja przymusowa i dobrowolna dawała wprawdzie niektórym mienie poniemieckie, ale reszta raczej więcej traciła niż zyskiwała przenosząc dobytek na nowe miejsca zamieszkania. Ci, którym dana była możliwość pozostania w swoich przedwojennych domach i mieszkaniach, niewiele zachowali poza ogołoconymi czterema ścianami i adresem.
Władza skupiła się w pierwszej kolejności na produkcji niespożywczej, uruchamiając państwowe fabryki i przedsiębiorstwa, począwszy od przemysłu ciężkiego. Huty, kopalnie, elektrownie – to było pierwszoplanowe. Powstawały przeróżne „spółdzielnie pracy” przejmując zarząd nad działalnością mniej ważnych dla „socjalistycznej ojczyzny” branż. Uspołeczniono ( tak to wtedy nazywano) handel.
Jednak nie do końca.
Wolny rynek płodów rolnych kwitł. Na placach i targowiskach można było kupić wszystko to, co był w stanie mimo nakładanych restrykcji i ograniczeń,wyprodukować rolnik. Działały prywatne piekarnie i sklepy, no może raczej sklepiki, w których mozna było zaopatrzyć się w podstawowe produkty spożywcze.
Szkoły i lecznictwo były darmowe i powszechnie dostępne.
Pracy nie brakowało.
Działała potężna szara strefa usług. Krawcowe damskie i krawcy męscy, fryzjerzy, szewcy, hydraulicy, malarze pokojowi, murarze, stolarze, rozwoziciele węgla i kartofli, „naprawiacze” wszelkiego typu urządzeń. Funkcjonował czarny rynek: można było kupić wszystko od leków ( na które było największe zapotrzebowanie) przez przedmioty najzwyklejsze, codziennego uzytku i dzieła sztuki aż po najdziwniejsze rzaczy. Lekarze prowadzili aktywną, nierejestrowaną praktykę prywatną.
I mimo domiarów nakładanych na nielicznych, legalnie działających „prywaciarzy” i „badylarzy”, mimo prześladowań politycznych, mimo powszechnego lęku przed wszechpotężnym Urzędem Bezpieczeństwa, mimo niepewności w jakim kierunku potoczą się losy Polski, o rozwoju pozaoficjalnej sfery zaspokajania potrzeb ludzkich decydował solidaryzm społeczny.
„Każdy potrzebuje żyć” – więc korzystano z możliwości i umiejętności innych płacąc za nie sprawiedliwą cenę. Sprawiedliwą, lecz niewielką, bo zarobki z legalnej pracy były także niewielkie.
Dzielono się własnym stanem posiadania, przyjmując pod dach rodzinę i znajomych, często w obawie przed urzędowym dokwaterowaniem obcych ludzi, ale też z potrzeby serca lub nakazu sumienia. Powszechna była troska matek nie tylko o własne dzieci. W sąsiedzkich domach karmiono całe czeredy dzieci, w szkołach dyżurowały matki przygotowując kanapki i kubek gorącego napoju i pilnując by dzieciarnia sumiennie je zjadała, wszak odżywienie było gwarancją zdrowia i prawidłowego rozwoju. Jeśli czasem takie dożywianie w szkołach było odpłatne, to kosztowało bardzo niewiele, i dla niemogących nawet tych niewielkich kwot zapłacić było za darmo.
Brakowało wielu rzeczy. Wiele zdobywało się długotrwałymi staraniami i zabiegami.
Żyło się biednie.
Ale nie nędznie.
Możliwie wszechstronne kształcenie dzieci, troska o zdrowie, rzetelna praca – to były naturalne priorytety. I były możliwe do zrealizowania. Nie dzięki państwu, a niejako pomimo, obok oficjalnych działań państwowych.
Państwo propagując radzieckie wzorce starało się przejąć możliwie największą sferę życia społecznego,tworząc oficjalne ramy kształcenia, podporządkowując sobie produkcję i handel, wprowadzając uspołecznione systemy ubezpieczń społecznych i służby zdrowia.
Niektóre z tych działań państwa były dla obywateli korzystne, niektóre wręcz przeciwnie.
Jednak „sprawiedliwy podział biedy” PRL-u wsparty solidarnością Polaków, przy niewielkich nakładach państwa, ale także niewielkich kosztach społeczeństwa, pozwalał ludziom żyć bez wstydu przed innymi, że na coś człowieka nie stać.
Nie obawiano się wyrzucenia z mieszkania za niepłacone czynsze, nie obawiano się zimna
( efekt cieplarniany jeszcze nie wpływał na temperaturę i zimy były siarczyste), nie obawiano się wyłączenia prądu, nie obawiano się niemożności uzyskania pomocy medycznej – na to przeciętną rodzinę było stać.
Nie było głodu!
Niewiele mieli do roboty komornicy i egzekutorzy skarbowi.
Banki nie propagowały beztroskiej metody powszechnego zadłużania się, ponieważ Kowalski niezmiernie rzdko z usług banków korzystał.
Opisuję znaną mi rzeczywistość. Nie twierdzę, że wszystko było dobre. Nie twierdzę, że wszystko było racjonalne i właściwe. Nie wchodzę w materię polityki, choć to ona właśnie, pchnęła społeczeństwo na drogę przemian. Wbrew propagandzie, wbrew rozrosłym strukturom podporządkowującym życie Polaków niepolskim wzorcom – naród ocalił godność. Przeniósł przez wszystkie te powojenne lata, przekazał następnemu pokoleniu religię, tradycję, patriotyzm.
I naród upomniał się o tę najbardziej pożądaną wartość – wolność.
Nie spsieliśmy, nie staliśmy się nędznikami, nie odwróciliśmy się od naszego państwa. Postanowiliśmy je mieć dla siebie. Piękne, dobre i sprawiedliwe. A nade wszystko wolne.

I co mamy?

Mamy prawie trzy miliony bezrobotnych w tym aż 90% bez prawa do zasiłku.
Mamy trzy miliony drastycznie niedożywionych dzieci.
Mamy prawie dwadzieścia milionów ludzi, którym nie starcza środków na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
Mamy po kilka tysięcy bezdomnych w każdym dużym polskim mieście.


W obecnej Polsce bieda jest droga.
Brakuje pracy, brakuje pieniędzy, brakuje solidaryzmu.
Nieliczni, którzy pracują ( na ponad 38 milionów Polaków zatrudnionych poza budżetówką jest niecałe 4 900 000 ) muszą utrzymać swoje rodziny z śmiesznie niskich pensji przy europejskich lub wręcz światowych cenach niemal wszystkiego, pracując przecież także na utrzymanie pozostałych 10 milionów obywateli zatrudnionych w budżetówce (ogólnie zatrudnionych w Polsce jest około 51% dorosłych obywateli), oraz 10-ciomilionowej rzeszy emerytów i rencistów.
Jak to się dzieje, że ze średniej polskiej płacy, czyli coś około 2 500 PLN, pracujący (poza budżetówką) średni Polak utrzymuje prawie 8 innych Polaków?
„Radosne rządy” ostatnich 17 lat tworzące prawo w oparciu o lobbystyczne naciski z jednej strony i roszczeniowość różnych grup społecznych z drugiej stworzyły potwora jakim jest obecny ustrój finansowy państwa. Ani to socjalizm, ani kapitalizm, ani nawet system republiki bananowej – to wielogłowy smok pożerający i ludzi i cały system państwowy. To nieustający wzrost kosztów utrzymania i pojedynczego człowieka i całego państwa. To rosnąca nędza i zadłużenie wszystkich i wszystkiego. Szpitale, szkoły, firmy państwowe i firmy prywatne, gminy miejskie i gminy wiejskie i zagubione, zastraszone społeczeństwo spychane w nędzę siłą, której nie rozumie i której nie jest w stanie przeciwstawić się.
Bieda w Polsce kosztuke dużo. Jest droga.
Fiskalizm państwa przejawiajacy się w zbyt wysokich podatkach, ale przede wszystkim w drakońskim systemie rozliczeń i ściągania należności powoduje, że powstają i rozwijają się zjawiska ucieczki od podatków w szarą strefę, bezrobocie i masowe przechodzenie ludzi na garnuszek państwowy w postaci przeróżnych zasiłków. I mimo, że wysokość zasiłków jest śmiesznie niska, że nie zabezpiecza ona żadnego minimum potrzebnego na utrzymanie, to ludzie, którymi państwo poniewiera i którym wtedy gdy osiagają przychody wydziera lwią ich część,wychodzą ze słusznego założenia, że lepiej jest wydrzeć z państwowej kasy nawet parę groszy. A państwo, żeby zdobyć środki na wypłatę tych świadczeń ściąga je z tych, którzy jeszcze mogą płacić. I tak napędza sie błędne koło, w którym państwo jest biedne i zawsze nie ma pieniędzy i obywatele, którzy równiez są biedni i także nie mają pieniędzy.

Państwo w państwie - ZUS, żyjące z haraczu jakim jest obecny system ubezpieczeń społecznych, rozbudowane do niewiarygodnych rozmiarów, stawiające sobie pałace z ZYSKU to przykład degrengolady państwa.
Żadnej odpowiedzialności, same ustawowe przywileje.
Społeczeństwo płaci. Społeczeństwo płaci ten haracz, który odłożony w normalnych bankach procentowałby i zapewniałby każdemu przyzwoitą, pozwalającą na normalne życie emeryturę, podczas gdy w obecnym systemie wypłata emerytur jest na poziomie niewystarczającym na nic, a zanosi się na to, ze będzie jeszcze gorzej. Mówi się nawet o tym, że w jakiejś tam, całkiem nieodległej przyszłości ZUS zbankrutuje. A przecież ogromna rzesza ludzi płacących składki ZUS umiera albo jeszcze przed przejściem na emeryturę, albo w krótkim czasie po przejściu na nią. Ich pieniądze poza wypłatą kosztów pogrzebowych, w określonych granicach, nie są zwracane rodzinom, spadkobiorcom.
Jedynym spadkobiorcą tych pieniędzy jest państwo.
Sytuacja, w której ograbia się obywateli z 49% ich dochodów, dochodów na tak niskim poziomie, że pozostała reszta pieniędzy nie zapewnia pokrycia kosztów utrzymania, a mimo to nie zapewnia się ani właściwej opieki medycznej, ani świadczeń socjalnych, ani rent, ani emerytur – jest ponurym paradoksem.
Większość porównań jakich dokonują „specjaliści” dotyczy danych czysto teoretycznych. Twierdzi się, że podatki w Polsce nie są w porównaniu z innymi państwami zbyt wysokie.
Opłaty składki ubezpieczeniowej również. Tylko jakoś zapomina się przy okazji dodać od jakich dochodów płaci Polak, a od jakich obywatel innego kraju. Że czym innym jest zapłacenie 50% od 6000 euro, bo pozostała kwota zabezpiecza potrzeby płacącego europejczyka i wystarczy „na życie”, a czym innym jest zapłacenie 19% od 1200 PLN, ponieważ pozostała kwota nie wystarczy na podstawowe potrzeby. No i jeszcze ten ZUS.
I tak płacąc ogromne jak na polską kieszeń pieniądze ludzie sa coraz biedniejsi, I tak bieda drożeje. Państwo pozwala na swobodne kształtowanie się cen, co byłoby słuszne, gdyby to samo państwo nie ograniczało wszystkimi dostępnymi metodami swobodnego kształtowania się wysokości płac.
Mówienie, że jest to wynik niewypracowania przez społeczeństwo środków jest nie tylko śmieszne i głupie, jest zbrodnicze w sytuacji budowania społeczeństwa zniewolonego fiskalnie.
Tak. Jesteśmy nadal narodem NIEWOLNIKÓW!
Narzucane ustawowo obowiązki nie idą w parze z prawami, które dają obywatelowi poczucie wolności i prawa wyboru.
Prawa, owszem są, ale dla uprzywilejowanej kasty polityków, wysokich urzędników państwowych i samorządowych i powiązanych z nimi ludzi biznesu pełniących swoje funkcje w różnych sektorach gospodarki „z ramienia” państwa – ich płace są podobne, a często nawet wyższe niż płace na porównywalnych stanowiskach w innych krajach Europy.
Prawem jest też możność wyjazdu z ojczyzny za chlebem i zgoda państwa na tracenie
(obecnie prawie 2 miliony!) młodych, wykształconych ludzi, którzy zasilają inne gospodarki, ale nie naszą. To koszt niesłychany!
Oczywiście rządzących to nie obchodzi, bo nie oni ten koszt zapłacą. Wydaje się, że rządzący nawet nie rozumieją o co chodzi, że nie potrafią skojarzyć przyczyn i skutków, że nie widzą przełożenia pracy tych opuszczających Polskę ludzi na wpływy do budżetu, na wypracowanie środków, na przyszłe emerytury. Świadczą o tym „radosne” enuncjacje polityków cieszących się jak dzieci z faktu, ze kolejny kraj otwiera rynki pracy dla Polaków.
Owszem, dla tych, którzy wyjeżdżają jest to z pewnością decyzja korzystna finansowo. I nie jest moim zamysłem ograniczanie im tego prawa w żaden sposób.
Ale jakie rzeczywiste koszty tych wyjazdów poniesie Polska? Przecież ci ludzie założą tam rodziny, wrosną w tamtejsze społeczeństwa, bez zachęty rodzimego „becikowego” kobiety urodzą dzieci, które w przyszłości, w najlepszym przypadku będą przyznawać się do polskich korzeni, ale nigdy nie utożsamią się z Polską. Z Polską biedną, ?le rządzoną, działającą przeciw własnym obywatelom, z której kiedyś uciekli ich rodzice.

Starzy ludzie nie uciekną. Starzy ludzie będą umierać w poczuciu ucisku, strachu i w biedzie.
I to właśnie gwarantuje Polsce masowy odpływ młodej krwi.
I to właśnie gwarantuje Polsce brak rozwiązań przybliżających nasz kraj do innych krajów Europy.
Przez 17 lat tworzono w Polsce prawo zabezpieczające interes wszystkich tylko nie polskich obywateli. Rozważania, teoretyzowanie, zabawy słowne w dyskusje, polemiki, wymianę poglądów, w które tak ochoczo bawią sie media zapraszając do udziału tak chętnych do pokazywnia się polityków przedstawiają jakiś nieprzystający kompletnie do rzeczywistości abstrakt. Kiedy słucham tych „ostrych” sporów, tego „mój przedmówca ma rację”, albo „ nie zgadzam się z pana poglądem” , tych autorytatywnie wypowiadanych bzdur, tego pustosłowia, tych banałów i frazesów bombastycznie okraszanych Bogiem, honorem, ojczyzną, polską racją stanu, a przez okno widzę siedzącą na kuchennym balkonie chorą, starą kobietę, której dziś rano brakło na mleko i chleb, chociaż jeszcze nie minęła połowa miesiąca i chociaż ma za sobą 42 lata pracy w jednym zakładzie – czuję wrogość tych wypudrowanych, dobrze i drogo ubranych, medialnych mentorów. Wrogość wobec „innego świata”, świata, który nie jest ich światem, a którego istnienie przeszkadza im w cieszeniu się swoim światem.
I nawet mnie ta wrogość nie dziwi.
To niejako naturalne uczucie wobec niewolników – o czym uczy historia i literatura.
Albanizacja Polski trwa.


http://renata-rudecka-kalinowska.blog.onet.pl/
4 maj 2006

Renata Rudecka-Kalinowska 

  

Archiwum

Afera na naszych oczach. "Prywatyzacja" PZU
grudzień 31, 2002
Adam Zieliński
W judaizmie Bóg jest Bogiem tylko dla Żydów
styczeń 8, 2006
http://www.kielce.pl/forum/
Prasa a PKB
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński
Bezrobocie
styczeń 2, 2009
Dariusz Kosiur
Sędziaki
wrzesień 10, 2002
Henryk Schulz
Ocieplenie
październik 9, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
Ukraina: Witrenko wzywa do jedności przeciwników NATO
luty 22, 2008
Szymon Martys
Skala mikro i skala makro
lipiec 25, 2008
Artur Łoboda
Czarnecki o Unii
styczeń 11, 2003
zaprasza.net
Obraz mówi wszystko
sierpień 15, 2004
WorldCom ogłasza bankructwo
lipiec 22, 2002
PAP
Dzielenie skóry na nied?wiedziu
październik 28, 2003
www.krakow.pl
G.Kurczuk, punkt widzenia czy miejsce siedzenia?
październik 26, 2004
dr Adam Sandauer
utworzenie Polskich Ośrodków Informacji Turystycznej w Izraelu
styczeń 16, 2007
INTERIA.PL/PAP
Papież do Polaków o wspólnym domu europejskim
kwiecień 21, 2004
PAP
Adres dla włamywaczy
kwiecień 10, 2007
Marek Olżyński
Już nic polskiego
sierpień 18, 2003
Anna Surowiec, Robert Popielewicz
Polskie Niezależne Media
styczeń 8, 2006
zaprasza.net
Prezydent podpisał ustawy, m.in o podatku PIT
sierpień 19, 2002
PAP
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (2)

100 000 UŚMIERCONYCH IRAKIJCZYKÓW I BIN LADEN

grudzień 20, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2021 Polskie Niezależne Media