ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! 
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Nazwisko Horban na mapie świata 
 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Bankructwo Ukrainy 
 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Covid to operacja wojskowa 
Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
więcej ->

 
 

Albanizacja Polski


W powojennej Polsce bieda była tania.
Wichry wojny wywiały dorobek większości Polaków. Migracja przymusowa i dobrowolna dawała wprawdzie niektórym mienie poniemieckie, ale reszta raczej więcej traciła niż zyskiwała przenosząc dobytek na nowe miejsca zamieszkania. Ci, którym dana była możliwość pozostania w swoich przedwojennych domach i mieszkaniach, niewiele zachowali poza ogołoconymi czterema ścianami i adresem.
Władza skupiła się w pierwszej kolejności na produkcji niespożywczej, uruchamiając państwowe fabryki i przedsiębiorstwa, począwszy od przemysłu ciężkiego. Huty, kopalnie, elektrownie – to było pierwszoplanowe. Powstawały przeróżne „spółdzielnie pracy” przejmując zarząd nad działalnością mniej ważnych dla „socjalistycznej ojczyzny” branż. Uspołeczniono ( tak to wtedy nazywano) handel.
Jednak nie do końca.
Wolny rynek płodów rolnych kwitł. Na placach i targowiskach można było kupić wszystko to, co był w stanie mimo nakładanych restrykcji i ograniczeń,wyprodukować rolnik. Działały prywatne piekarnie i sklepy, no może raczej sklepiki, w których mozna było zaopatrzyć się w podstawowe produkty spożywcze.
Szkoły i lecznictwo były darmowe i powszechnie dostępne.
Pracy nie brakowało.
Działała potężna szara strefa usług. Krawcowe damskie i krawcy męscy, fryzjerzy, szewcy, hydraulicy, malarze pokojowi, murarze, stolarze, rozwoziciele węgla i kartofli, „naprawiacze” wszelkiego typu urządzeń. Funkcjonował czarny rynek: można było kupić wszystko od leków ( na które było największe zapotrzebowanie) przez przedmioty najzwyklejsze, codziennego uzytku i dzieła sztuki aż po najdziwniejsze rzaczy. Lekarze prowadzili aktywną, nierejestrowaną praktykę prywatną.
I mimo domiarów nakładanych na nielicznych, legalnie działających „prywaciarzy” i „badylarzy”, mimo prześladowań politycznych, mimo powszechnego lęku przed wszechpotężnym Urzędem Bezpieczeństwa, mimo niepewności w jakim kierunku potoczą się losy Polski, o rozwoju pozaoficjalnej sfery zaspokajania potrzeb ludzkich decydował solidaryzm społeczny.
„Każdy potrzebuje żyć” – więc korzystano z możliwości i umiejętności innych płacąc za nie sprawiedliwą cenę. Sprawiedliwą, lecz niewielką, bo zarobki z legalnej pracy były także niewielkie.
Dzielono się własnym stanem posiadania, przyjmując pod dach rodzinę i znajomych, często w obawie przed urzędowym dokwaterowaniem obcych ludzi, ale też z potrzeby serca lub nakazu sumienia. Powszechna była troska matek nie tylko o własne dzieci. W sąsiedzkich domach karmiono całe czeredy dzieci, w szkołach dyżurowały matki przygotowując kanapki i kubek gorącego napoju i pilnując by dzieciarnia sumiennie je zjadała, wszak odżywienie było gwarancją zdrowia i prawidłowego rozwoju. Jeśli czasem takie dożywianie w szkołach było odpłatne, to kosztowało bardzo niewiele, i dla niemogących nawet tych niewielkich kwot zapłacić było za darmo.
Brakowało wielu rzeczy. Wiele zdobywało się długotrwałymi staraniami i zabiegami.
Żyło się biednie.
Ale nie nędznie.
Możliwie wszechstronne kształcenie dzieci, troska o zdrowie, rzetelna praca – to były naturalne priorytety. I były możliwe do zrealizowania. Nie dzięki państwu, a niejako pomimo, obok oficjalnych działań państwowych.
Państwo propagując radzieckie wzorce starało się przejąć możliwie największą sferę życia społecznego,tworząc oficjalne ramy kształcenia, podporządkowując sobie produkcję i handel, wprowadzając uspołecznione systemy ubezpieczń społecznych i służby zdrowia.
Niektóre z tych działań państwa były dla obywateli korzystne, niektóre wręcz przeciwnie.
Jednak „sprawiedliwy podział biedy” PRL-u wsparty solidarnością Polaków, przy niewielkich nakładach państwa, ale także niewielkich kosztach społeczeństwa, pozwalał ludziom żyć bez wstydu przed innymi, że na coś człowieka nie stać.
Nie obawiano się wyrzucenia z mieszkania za niepłacone czynsze, nie obawiano się zimna
( efekt cieplarniany jeszcze nie wpływał na temperaturę i zimy były siarczyste), nie obawiano się wyłączenia prądu, nie obawiano się niemożności uzyskania pomocy medycznej – na to przeciętną rodzinę było stać.
Nie było głodu!
Niewiele mieli do roboty komornicy i egzekutorzy skarbowi.
Banki nie propagowały beztroskiej metody powszechnego zadłużania się, ponieważ Kowalski niezmiernie rzdko z usług banków korzystał.
Opisuję znaną mi rzeczywistość. Nie twierdzę, że wszystko było dobre. Nie twierdzę, że wszystko było racjonalne i właściwe. Nie wchodzę w materię polityki, choć to ona właśnie, pchnęła społeczeństwo na drogę przemian. Wbrew propagandzie, wbrew rozrosłym strukturom podporządkowującym życie Polaków niepolskim wzorcom – naród ocalił godność. Przeniósł przez wszystkie te powojenne lata, przekazał następnemu pokoleniu religię, tradycję, patriotyzm.
I naród upomniał się o tę najbardziej pożądaną wartość – wolność.
Nie spsieliśmy, nie staliśmy się nędznikami, nie odwróciliśmy się od naszego państwa. Postanowiliśmy je mieć dla siebie. Piękne, dobre i sprawiedliwe. A nade wszystko wolne.

I co mamy?

Mamy prawie trzy miliony bezrobotnych w tym aż 90% bez prawa do zasiłku.
Mamy trzy miliony drastycznie niedożywionych dzieci.
Mamy prawie dwadzieścia milionów ludzi, którym nie starcza środków na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
Mamy po kilka tysięcy bezdomnych w każdym dużym polskim mieście.


W obecnej Polsce bieda jest droga.
Brakuje pracy, brakuje pieniędzy, brakuje solidaryzmu.
Nieliczni, którzy pracują ( na ponad 38 milionów Polaków zatrudnionych poza budżetówką jest niecałe 4 900 000 ) muszą utrzymać swoje rodziny z śmiesznie niskich pensji przy europejskich lub wręcz światowych cenach niemal wszystkiego, pracując przecież także na utrzymanie pozostałych 10 milionów obywateli zatrudnionych w budżetówce (ogólnie zatrudnionych w Polsce jest około 51% dorosłych obywateli), oraz 10-ciomilionowej rzeszy emerytów i rencistów.
Jak to się dzieje, że ze średniej polskiej płacy, czyli coś około 2 500 PLN, pracujący (poza budżetówką) średni Polak utrzymuje prawie 8 innych Polaków?
„Radosne rządy” ostatnich 17 lat tworzące prawo w oparciu o lobbystyczne naciski z jednej strony i roszczeniowość różnych grup społecznych z drugiej stworzyły potwora jakim jest obecny ustrój finansowy państwa. Ani to socjalizm, ani kapitalizm, ani nawet system republiki bananowej – to wielogłowy smok pożerający i ludzi i cały system państwowy. To nieustający wzrost kosztów utrzymania i pojedynczego człowieka i całego państwa. To rosnąca nędza i zadłużenie wszystkich i wszystkiego. Szpitale, szkoły, firmy państwowe i firmy prywatne, gminy miejskie i gminy wiejskie i zagubione, zastraszone społeczeństwo spychane w nędzę siłą, której nie rozumie i której nie jest w stanie przeciwstawić się.
Bieda w Polsce kosztuke dużo. Jest droga.
Fiskalizm państwa przejawiajacy się w zbyt wysokich podatkach, ale przede wszystkim w drakońskim systemie rozliczeń i ściągania należności powoduje, że powstają i rozwijają się zjawiska ucieczki od podatków w szarą strefę, bezrobocie i masowe przechodzenie ludzi na garnuszek państwowy w postaci przeróżnych zasiłków. I mimo, że wysokość zasiłków jest śmiesznie niska, że nie zabezpiecza ona żadnego minimum potrzebnego na utrzymanie, to ludzie, którymi państwo poniewiera i którym wtedy gdy osiagają przychody wydziera lwią ich część,wychodzą ze słusznego założenia, że lepiej jest wydrzeć z państwowej kasy nawet parę groszy. A państwo, żeby zdobyć środki na wypłatę tych świadczeń ściąga je z tych, którzy jeszcze mogą płacić. I tak napędza sie błędne koło, w którym państwo jest biedne i zawsze nie ma pieniędzy i obywatele, którzy równiez są biedni i także nie mają pieniędzy.

Państwo w państwie - ZUS, żyjące z haraczu jakim jest obecny system ubezpieczeń społecznych, rozbudowane do niewiarygodnych rozmiarów, stawiające sobie pałace z ZYSKU to przykład degrengolady państwa.
Żadnej odpowiedzialności, same ustawowe przywileje.
Społeczeństwo płaci. Społeczeństwo płaci ten haracz, który odłożony w normalnych bankach procentowałby i zapewniałby każdemu przyzwoitą, pozwalającą na normalne życie emeryturę, podczas gdy w obecnym systemie wypłata emerytur jest na poziomie niewystarczającym na nic, a zanosi się na to, ze będzie jeszcze gorzej. Mówi się nawet o tym, że w jakiejś tam, całkiem nieodległej przyszłości ZUS zbankrutuje. A przecież ogromna rzesza ludzi płacących składki ZUS umiera albo jeszcze przed przejściem na emeryturę, albo w krótkim czasie po przejściu na nią. Ich pieniądze poza wypłatą kosztów pogrzebowych, w określonych granicach, nie są zwracane rodzinom, spadkobiorcom.
Jedynym spadkobiorcą tych pieniędzy jest państwo.
Sytuacja, w której ograbia się obywateli z 49% ich dochodów, dochodów na tak niskim poziomie, że pozostała reszta pieniędzy nie zapewnia pokrycia kosztów utrzymania, a mimo to nie zapewnia się ani właściwej opieki medycznej, ani świadczeń socjalnych, ani rent, ani emerytur – jest ponurym paradoksem.
Większość porównań jakich dokonują „specjaliści” dotyczy danych czysto teoretycznych. Twierdzi się, że podatki w Polsce nie są w porównaniu z innymi państwami zbyt wysokie.
Opłaty składki ubezpieczeniowej również. Tylko jakoś zapomina się przy okazji dodać od jakich dochodów płaci Polak, a od jakich obywatel innego kraju. Że czym innym jest zapłacenie 50% od 6000 euro, bo pozostała kwota zabezpiecza potrzeby płacącego europejczyka i wystarczy „na życie”, a czym innym jest zapłacenie 19% od 1200 PLN, ponieważ pozostała kwota nie wystarczy na podstawowe potrzeby. No i jeszcze ten ZUS.
I tak płacąc ogromne jak na polską kieszeń pieniądze ludzie sa coraz biedniejsi, I tak bieda drożeje. Państwo pozwala na swobodne kształtowanie się cen, co byłoby słuszne, gdyby to samo państwo nie ograniczało wszystkimi dostępnymi metodami swobodnego kształtowania się wysokości płac.
Mówienie, że jest to wynik niewypracowania przez społeczeństwo środków jest nie tylko śmieszne i głupie, jest zbrodnicze w sytuacji budowania społeczeństwa zniewolonego fiskalnie.
Tak. Jesteśmy nadal narodem NIEWOLNIKÓW!
Narzucane ustawowo obowiązki nie idą w parze z prawami, które dają obywatelowi poczucie wolności i prawa wyboru.
Prawa, owszem są, ale dla uprzywilejowanej kasty polityków, wysokich urzędników państwowych i samorządowych i powiązanych z nimi ludzi biznesu pełniących swoje funkcje w różnych sektorach gospodarki „z ramienia” państwa – ich płace są podobne, a często nawet wyższe niż płace na porównywalnych stanowiskach w innych krajach Europy.
Prawem jest też możność wyjazdu z ojczyzny za chlebem i zgoda państwa na tracenie
(obecnie prawie 2 miliony!) młodych, wykształconych ludzi, którzy zasilają inne gospodarki, ale nie naszą. To koszt niesłychany!
Oczywiście rządzących to nie obchodzi, bo nie oni ten koszt zapłacą. Wydaje się, że rządzący nawet nie rozumieją o co chodzi, że nie potrafią skojarzyć przyczyn i skutków, że nie widzą przełożenia pracy tych opuszczających Polskę ludzi na wpływy do budżetu, na wypracowanie środków, na przyszłe emerytury. Świadczą o tym „radosne” enuncjacje polityków cieszących się jak dzieci z faktu, ze kolejny kraj otwiera rynki pracy dla Polaków.
Owszem, dla tych, którzy wyjeżdżają jest to z pewnością decyzja korzystna finansowo. I nie jest moim zamysłem ograniczanie im tego prawa w żaden sposób.
Ale jakie rzeczywiste koszty tych wyjazdów poniesie Polska? Przecież ci ludzie założą tam rodziny, wrosną w tamtejsze społeczeństwa, bez zachęty rodzimego „becikowego” kobiety urodzą dzieci, które w przyszłości, w najlepszym przypadku będą przyznawać się do polskich korzeni, ale nigdy nie utożsamią się z Polską. Z Polską biedną, ?le rządzoną, działającą przeciw własnym obywatelom, z której kiedyś uciekli ich rodzice.

Starzy ludzie nie uciekną. Starzy ludzie będą umierać w poczuciu ucisku, strachu i w biedzie.
I to właśnie gwarantuje Polsce masowy odpływ młodej krwi.
I to właśnie gwarantuje Polsce brak rozwiązań przybliżających nasz kraj do innych krajów Europy.
Przez 17 lat tworzono w Polsce prawo zabezpieczające interes wszystkich tylko nie polskich obywateli. Rozważania, teoretyzowanie, zabawy słowne w dyskusje, polemiki, wymianę poglądów, w które tak ochoczo bawią sie media zapraszając do udziału tak chętnych do pokazywnia się polityków przedstawiają jakiś nieprzystający kompletnie do rzeczywistości abstrakt. Kiedy słucham tych „ostrych” sporów, tego „mój przedmówca ma rację”, albo „ nie zgadzam się z pana poglądem” , tych autorytatywnie wypowiadanych bzdur, tego pustosłowia, tych banałów i frazesów bombastycznie okraszanych Bogiem, honorem, ojczyzną, polską racją stanu, a przez okno widzę siedzącą na kuchennym balkonie chorą, starą kobietę, której dziś rano brakło na mleko i chleb, chociaż jeszcze nie minęła połowa miesiąca i chociaż ma za sobą 42 lata pracy w jednym zakładzie – czuję wrogość tych wypudrowanych, dobrze i drogo ubranych, medialnych mentorów. Wrogość wobec „innego świata”, świata, który nie jest ich światem, a którego istnienie przeszkadza im w cieszeniu się swoim światem.
I nawet mnie ta wrogość nie dziwi.
To niejako naturalne uczucie wobec niewolników – o czym uczy historia i literatura.
Albanizacja Polski trwa.


http://renata-rudecka-kalinowska.blog.onet.pl/
4 maj 2006

Renata Rudecka-Kalinowska 

  

Archiwum

DO RADNYCH MIASTA WROCŁAWIA. ODPOWIED¬ NA INICJATYWĘ STWORZENIA MUZEUM SOLIDARNOŚCI WE WROCŁAWIU
luty 5, 2003
Największa mądrość.......... nie tylko Kościoła.
lipiec 6, 2008
Artur Łoboda
w Zimnej Wodzie
wrzesień 19, 2006
przesłał Krzysztof Cierpisz
"Zwycięstwo Huseina"
maj 22, 2003
Szanowny Panie Prezydencie.
grudzień 17, 2005
Krzysztof Cierpisz
Przyczyny ubóstwa Rzeczypospolitej
styczeń 5, 2006
przeslala Elzbieta
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie Tezy i pytania Partia, czyli obrońca ancien re
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
60-ta rocznica wejścia Sowietów do Oświęcimia
luty 1, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
Nazistowskie wzorce wciąż żywe
czerwiec 3, 2004
Politycy na front
styczeń 31, 2003
zaprasza.net
Hitler chciał namówić Polaków do wspólnego ataku na Sowiety
sierpień 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Stronnictwo Narodowe - wybory do Parlamentu Europejskiego
maj 18, 2004
Stanisław Bulza
Nie chcemy być Piłatami
lipiec 23, 2006
Andrzej Kumor
Bez ryzyka
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
vvv
maj 19, 2004
Co z Brakiem, mężem Picassa?
czerwiec 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Niebezpieczeństwo Nierównej Czyli Asymetrycznej Walki
lipiec 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Do Braci Serbów
marzec 1, 2008
Dariusz Kosiur
Apel przed referendum
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
War In Georgia: The Israeli Connection - Wojna w Gruzji - Żydowskie Koneksje
sierpień 12, 2008
ynetnews
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media