Przez wiele lat synonimem nędzy Krajów Trzeciego Świata były slumsy założone wokół wielkich wysypisk śmieci.
Egzystencja milionów biedaków zależna była od wyrzuconych przedmiotów posiadających jeszcze wartość użytkową.
Wykorzystywane one były przez biedaków do odzienia i budowy własnych legowisk.
W "nowoczesnej" Unii Europejskiej - Polska stała się największym składowiskiem śmieci.
Zwożone są tu odpady, które dla Polaków stanowią jeszcze jakąś wartość użytkową.
Synonimem takiego stanu jest eksplozja sklepów z odzieżą używaną, którą wykorzystuje ogromna część Polaków.
Od lat największy odsetek nowo rejestrowanych samochodów - stanowią używane pojazdy sprowadzone z Europy Zachodniej.
Można tak wyliczać w nieskończoność.
Ale pomyślcie Państwo: czy to nie było z góry zaplanowane?