ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski 
W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
więcej ->

 
 

Dariusz Benedykt Ciesielski - ZAŻALENIE

Dariusz Benedykt Ciesielski
Warszawa 17 listopada 2004
ZAŻALENIE

W dniu Święta Niepodległości 11 listopada 2004, w godzinach ok. 12.00-14.00 brałem udział w uroczystościach oficjalnych na Placu Piłsudskiego w Warszawie.
Razem z przyjaciółmi, mającymi podobne poglądy pragnąłem jako osoba indywidualna wyrazić swoje zdecydowane stanowisko w obronie Niepodległości. Dlatego zabraliśmy nasze plansze z napisami „UE NIE!”, „Niepodległość – wybór prosty”, „Konstytucja UE to likwidacja Państwa Polskiego”.
Mieliśmy ze sobą chorągiew z orłem piastowskim i napisem „BÓG, HONOR I OJCZYZNA”

Zabrałem ze sobą również planszę takiej treści:
Adolf Hitler, straszący sloganem z kampanii za wejściem Polski do Unii „Jak nie Unia to Białoruś!” zwraca się takimi słowami:

- Polacy, folksdojcze i eurofolksdojcze jestem z was dumny! Kiedyś przymusowo pracowaliście dla naszej Rzeszy. Dziś wasza dobrowolna postawa jest dla mnie dowodem waszej ewolucji. Niech żyje nowa Rzesza! Tak, jestem Europejczykiem. – kończy innym sloganem z kampanii referendalnej za Unią.

Hitler grozi „dobrotliwie” palcem. Jest w cywilnym ubraniu z krawatem. Ot, taki starszy pan pouczający dzieciaków, które zmądrzały i nareszcie są już grzeczne...


Ta plansza wyrażała mój stosunek do przyłączenia naszego Kraju do zachodniego sąsiada. Myślałem, że bardzo ?le się stało, iż nasza Niepodległość została nam w jakiś „nowoczesny” sposób odebrana.

Nie podobało mi się, że włączeni zostaliśmy w struktury euro-państwa, gdzie prym wiodą Niemcy, wspomaga ich Francja, a dla Polski przeznaczone jest miejsce dalece niesatysfakcjonujące takich jak ja. Poza tym – obawiałem się, że takie państwo podryfuje w stronę euro-totalitaryzmu i nazizmu.

Dlatego zinterpretowałem obecny stan Europy jako dalece podobny do tego z roku 1941-go i się temu przeciwstawiłem.

Swobodę wyrażania poglądów gwarantuje mi Art.54 Konstytucji Polski, a że w uroczystościach bierze udział wiele osób, z którymi warto rozmawiać o obawach dotyczących utraty niepodległości – postanowiłem przyjść.

Poza tym wcześniej byłem już raz zatrzymany w związku z fałszywym podejrzeniem, że plakat „szerzy treści faszystowskie” i prokuratura przyznała, że ten zarzut jest niesłuszny.

Pogoda była ładna, więc po wzięciu udziału we Mszy Świętej w Katedrze na Starówce, wraz z kolegami Sławomirem Zakrzewskim, Eugeniuszem Sendeckim i innymi ochoczo pomaszerowaliśmy na Plac Piłsudskiego i wmieszaliśmy się w tłum świętujących.

Policja, Żandarmeria Wojskowa i Straż Miejska usiłowały wielokrotnie zakłócić nam świętowanie, wzywając nas do nie eksponowania haseł antyunijnych.

Jednemu z nas, Eugeniuszowi Sendeckiemu funkcjonariuszka Straży Miejskiej powiedziała, że usunięcia naszych haseł żądają niektórzy obywatele, obecni na uroczystościach. Doktor Sendecki zwrócił uwagę, że ktokolwiek przeszkadza innym wyrażać w sposób cywilizowany swoje poglądy – ten łamie prawo. Zapytana, czy zanotowała nazwiska żądających usunięcia nas – zakłopotana funkcjonariuszka odeszła.
Na nasze zapytania – na czyj funkcjonariusze działają rozkaz i stanowcze prośby o podanie nazwisk dowódców chyłkiem wycofywali się, nie udzielając odpowiedzi.

W pewnym momencie jeden z policjantów i towarzysząca mu pani ze straży miejskiej poprosili mnie o udanie się z nimi poza Plac, celem udzielenie jakichś informacji, czy wyjaśnień. Zapytałem wtedy, czy jestem zatrzymany? Po uzyskaniu odpowiedzi przeczącej - stanowczo odmówiłem.

Wtedy zostałem, wraz ze Sławomirem Zakrzewskim wylegitymowany. Oczywiście, rozumiejąc wymogi obecnej „walki z terroryzmem” bez protestów okazaliśmy dokumenty.
Owe wylegitymowanie nas moim zdaniem było dziwne. Nasze twarze i personalia, z racji na liczne wystąpienia są doskonale znane, więc nie chodziło o potwierdzenie naszej tożsamości.
Myślę, że liczono na to, że nie wzięliśmy ze sobą dokumentów i że będzie to pretekst, by nas zmusić do zejścia z Placu – niby to dla sprawdzenia, a w rzeczywistości – dla usunięcia haseł antyunijnych.

Wokół nas, gdy policjanci nas legitymowali (a trwało to naprawdę długo i wręcz ślamazarnie, co niestety, też można różnie interpretować!) zebrało się prawdziwe zbiegowisko zainteresowanych.
Przebieg tych wydarzeń jest uwieczniony na fotografiach, które przezornie robiliśmy cały czas. Część z nich można zobaczyć na stronie internetowej www.naszasprawa.fir.pl
I tak do godziny około 14-ej prezentując swoje poglądy – staliśmy, lub powoli spacerowaliśmy ze swoimi planszami i transparentem po Placu, spotykając się z licznymi wyrazami i sympatii i zrozumienia.

No, będąc szczerym, przyznać muszę, że niektórzy (mniejszość na szczęście, bo więcej jednak było Polaków!) wprost przeciwnie – okazywali niezrozumienie i wrogość. Pragnę tu oznajmić, że policjanci cierpliwie tłumaczyli napierającej mniejszości, że mamy prawo tu być.
I tak – sobie świętowaliśmy, Prezydent przemawiał, Wojsko Polskie oddawało salwy, dzieci biegały z biało-czerwonymi chorągiewkami...

Jako, że nieco zmęczyły mi się dłonie – dałem planszę do potrzymania koleżance Barbarze Lasce.
Około 14-ej w radiotelefonie spacerujących koło nas funkcjonariuszy policji dał się słyszeć rozkazujący głos męski „NO DOBRZE, ZDEJMIJCIE ICH!”, po czym wypadki potoczyły się jak błyskawica!
Pani Barbara Laska, która trzymała planszę „Jak nie Unia to Białoruś!...” została porwana przez kilku policjantów, po czym zaciągnięta do radiowozu.

Udałem się za nią, wyjaśniając policjantom, ze plansza jest moją własnością i że już raz prokuratura się nią zajmowała, nie dopatrując się złamania prawa. Pytałem też – kto wydał rozkaz zatrzymania Pani Laski?

Na to z radiotelefonu padł rozkaz, żeby i mnie „też zabrać” i że ta osoba wydająca rozkaz „wszystko bierze na siebie”. Policjanci posłusznie posłuchali, poprosili, bym wszedł do radiowozu i tak zostałem dowieziony do budynku KRP W-wa – I przy Wilczej.

Niniejszym składam zażalenie na:
1) sposób zatrzymania
Kilkukrotne próby uprowadzenia nas z placu noszą znamiona kierowanej przez anonimową osobę, bąd? grupę osób trzymających władzę próbę likwidacji politycznego sprzeciwu wobec Unii Europejskiej!
Sprzeciwu, do którego mam prawo gwarantowane przez Konstytucję RP.
Do czynów stricte politycznych, wykorzystując podległość służbową zmuszono policję, żandarmerię i straż miejską, co jest złamaniem prawa!
Sposób zatrzymania nas wskazuje na unikanie, przez osobę (osoby?!) wydającą rozkazy ujawnienia się przed nami, co napawa obawą że mamy do czynienia z działaniami niejawnymi, być może – wpływami państw ościennych?
Byłem przetrzymywany razem z pospolitymi przestępcami, niepotrzebnie mnie skuto kajdankami, czym urażono moją godność – zachowywałem się kulturalnie, przecież zgłosiłem się samodzielnie dla wyjaśnienia sprawy.
Czułem się jak złodziej, gdy robiono mi fotografie więzienne i pobierano odciski palców. Gdy kazano mi rozebranym do naga kucać...
Podobnie obchodzono się z Panią Laską. Należy zaznaczyć, że Pani Basia jest prawie niewidoma, posiada przy sobie stosowne zaświadczenia lekarskie. Spośród moich przyjaciół, obecnych przy Grobie Nieznanego Żołnierza była to osoba fizycznie najsłabsza, najmizerniejszej postury, będąca łatwym przeciwnikiem, bezbronna.
Przez drzwi, gdy byłem przyjmowany do zatrzymania (pozbawiano mnie sznurówek z butów!) słyszałem głupawe uwagi policjantów pod adresem Pani Barbary Laski, złośliwie odnoszące się do Jej nazwiska, naprawdę nie licujące z godnością munduru polskiego policjanta!
Sposób zatrzymania uważam za niewłaściwy.

2) powód zatrzymania
W podobnych okolicznościach, przez funkcjonariuszy tej samej KRP W-wa-I i w tym samym miejscu, co Pani Laska zostałem i ja zatrzymany z tym samym transparentem w dniu 3 maja 2003.
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście w dniu 10 maja 2003 postanowiła, „umorzyć dochodzenie przed wszczęciem w sprawie publicznego znieważenia w dniu 3 maja 2003 Narodu Polskiego przez prezentowanie symboli faszystowskich, to jest o przestępstwo z artykułu 133 kk – wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego” i postanowiła „dowody rzeczowe w postaci transparent zwrócić Dariuszowi Ciesielskiemu”
Pod tym postanowieniem podpisała się Pani Prokurator Jolanta Jaworska, sygnatura pisma – 8 Ds. 981/03/I.
O tym, że ów fakt jest znanym wiedziano już na komendzie.
Podczas przesłuchiwania inni funkcjonariusze, niż przesłuchujący mnie sierżant Piotr Dudek wykazywali wprost bezzasadność zatrzymania – odniosłem wrażenie, że znali rozstrzygnięcie prokuratorskie z 2003-go roku. Policjant (zażywny, wysoki pan, którego nazwiska nie jestem w stanie sobie przypomnieć, ale go rozpoznam) zwracał się kilkakrotnie do sierżanta Dudka z sugestiami, że zatrzymanie jest bezzasadne.
Powód zatrzymania uznaję za bezzasadny.

3) podejrzenie, że rozkaz zatrzymania wydały służby niepolskie
Pamiętam moment na Placu Piłsudskiego, gdy do mnie podszedł mężczyzna lat około 30-tu, mówiący z niepolskim akcentem, który zainteresował się trzymaną przeze mnie planszą.
Podekscytowany – przez komórkę podał komuś treść plakatu, po czym, przeszedłszy z polskiego na język angielski, odbył rozmowę, którą obecny przy tym Pan Doktor Sendecki (znający angielski) słyszał i zinterpretował jako dziwną rozmowę służbową – donos i wezwanie o interwencję.
Interwencja policji nastąpiła wkrótce po incydencie z tym cudzoziemcem.
Okoliczności wskazują, że rozkaz brutalnej pacyfikacji mojej planszy jest szczególnie „mocny”, że względy jakie mieli dotychczas wobec nas funkcjonariusze zostały wręcz zlikwidowane przez coś, co było związane z interwencją owego mężczyzny, porozumiewającego się z kimś przez telefon komórkowy. Tak jakby ktoś, kogo on poinformował, wiedząc o istnieniu mojej planszy uruchamiał silny ośrodek decyzyjny, nie liczący się z Konstytucją RP.
Proszę zwrócić uwagę, że było to już po odjechaniu z Placu Piłsudskiego Prezydenta RP i innych, obecnych wcześniej VIP-ów.
Zdaję sobie sprawę, że ten element zażalenia brzmi jak podejrzenie istnienia jakiejś niepolskiej, agenturalnej organizacji panującej nad polską policją, ale takie wnioski logicznie się nasuwają.

4) sposób przesłuchiwania
Przesłuchujący mnie policjant sierżant mgr Piotr Dudek (mężczyzna z charakterystycznym, obcym akcentem i wymową) zaznaczył, że był zwolennikiem przyłączenia Polski do UE, czym przestraszył mnie, obawiałem się, że będzie mnie traktował tendencyjnie.
Wypowiadał się, przesłuchując w mojej obecności Barbarę Laskę „...że powinna wyjechać z Polski, pracować za granicą, co przyniesie jej korzyści materialne, że bieda w Polsce jest dlatego, bo Polak jest głupi...”, na takie epitety zareagowałem mówiąc, ze nie godzi się aby wypowiadał się tak o narodzie, z którego podatków jest opłacany.
Okazywał zniecierpliwienie, gdy chciałem rzetelnie zapoznać się z protokołem, który podsuwał mi do podpisania. Nie jestem pewien, ale chyba nie wpisał do protokołu zgłaszanego przeze mnie faktu, ze Prokuratura już raz weryfikowała moją planszę i ze była to weryfikacja dla mnie korzystna.
Odniosłem wrażenie, że policjant stara się mnie upokorzyć, ale i również – że czuje, iż sprawa może mu się pokomplikować, tak jakby była ona przedmiotem jakiegoś nowego, nietypowego rozkazu...
Zauważyłem, że sierżant Dudek zachowywał się jednak tak, jakby miał pewność, że za to zatrzymanie mnie nie tylko nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności, ale że stoi za nim ktoś, kogo słucha i boi się Polska Policja. Ktoś, kto może wysoko wynagrodzić, nie zważając na zasady prawa.
Podczas przesłuchania pozwoliłem sobie na uwagę, że odnoszę wrażenie, iż polskie służby mundurowe nie są suwerenne, czemu sierżant Dudek stanowczo zaprzeczył, a (zauważyłem to!) pozostali funkcjonariusze na ten temat znacząco milczeli, jakby się ze mną w tym zgadzali...
Przesłuchanie uważam za przeprowadzone niewłaściwie, mające znamiona szykany.

5) przeciek do prasy
W „Rzeczypospolitej” z dnia 13/14 listopada 2004 ukazała się notatka, zawierająca informacje, które – podejrzewam, z naruszeniem prawa w jakiś sposób wydostały się poza mury Komendy Rejonowej Policji Warszawa-I.
Notatka „Rzeczypospolitej” ma cechy złośliwego zniesławienia.
Podejrzewam, że ktoś z policji współpracuje z nieuczciwymi dziennikarzami, zwolennikami Unii Europejskiej! Ciekawe – czy aby beznteresownie?
Zgłaszam w tej sprawie zażalenie.

6) niesłuszne postawienie zarzutu „propagowania treści faszystowskich”
O tym, ze wykonany przeze mnie plakat o treści przeciwko Unii Europejskiej nie zasługuje na takie miano – wypowiadała się autorytatywnie Prokuratura w piśmie o sygnaturze 8 Ds. 981/03/I. (podpisała się Pani Prokurator Jolanta Jaworska) z dnia 10 maja 2003.
Poza tym – plakat był przeze mnie prezentowany wielokrotnie przy różnych okazjach, w tym i na imprezach z udziałem najwyższych władz państwowych i kościelnych, przyjmowany był ze zrozumieniem, nawet ze strony zwolenników UE. Plakat budził zastanowienie, jest zrozumiały ze względu na swoją treść historyczną, jakże i dziś aktualną.
Nawet sam Kanclerz Niemiec, podczas swej ostatniej wizyty w rocznicę Powstania Warszawskiego nie uznał za stosowne wydać polskiej policji rozkazu szykanowania nas! Naprawdę nie rozumiem co się dzieje!?

7) niesłuszne postawienie zarzutu „wykrzykiwania treści faszystowskich”
Stanowczo zaprzeczam, jakobym cokolwiek podczas uroczystości krzyczał. Więcej! Nawet w specjalnej ulotce z okazji Święta Niepodległości zobowiązywałem uczestniczących znajomych do zachowania powagi. Ulotkę w ilości około 1000 rozdaliśmy przed Świętem, Otrzymały ją wszystkie kluby poselskie, opublikowałem ją również w internecie. Ulotka – w załączeniu.

O ile wiem – Plac Piłsudskiego jest monitorowany – proszę sięgnąć do materiałów operacyjnych i przejrzeć nagrany materiał. Żądam okazania mi dotyczących mnie materiałów.
Zastrzegam sobie prawo do publikowania informacji w w/w sprawach.
Niniejszym uznaję, ze zażalenie zostało przeze mnie sformułowane, oczekuję na rzetelne śledztwo i sprawiedliwy wyrok, o ile sprawa w ogóle trafi do sądu.

Zaznaczam, że mogę poprzestać na przyjęciu przeprosin, jeśli tylko policja uzna za stosowne przyznać się do błędu. Bo to zatrzymanie było błędem, Panowie!
Przyznajcie się.

Z wyrazami szacunku
/-/
Dariusz Benedykt Ciesielski

P.S.I
Z naciskiem podkreślam, że nie jestem wrogo nastawiony do obywateli narodowości polskiej, służących w policji państwowej. Chcę, by policja państwowa służyła Narodowi Polskiemu. Jednocześnie zdecydowanie proszę – by niniejsze zażalenie i cała moja sprawa były rozpatrywane i prowadzone jedynie przez policjantów narodowości polskiej.
P.S.II
W związku z zaistniałą serią zdarzeń o znamionach skoordynowanego oddziaływania na z zewnątrz na Straż Miejską Miasta Stołecznego Warszawy – niniejsze pismo przedstawiam do wiadomości prezydenta Warszawy.
P.S.III
W związku z zaistniałą serią zdarzeń o znamionach skoordynowanego oddziaływania z zewnątrz na Policję Państwową – niniejsze pismo przedstawiam do wiadomości Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
P.S.IV
W związku z zaistniałą serią zdarzeń o znamionach skoordynowanego oddziaływania na Żandarmerię Wojskową – niniejsze pismo przedstawiam do wiadomości Wywiadu Wojskowego.
P.S.V
W związku z zaistniałą nieprecyzyjną, godzącą w moje dobre imię notatką w „Rzeczypospolitej” przedstawiam niniejsze pismo do wiadomości mediów.

/-/Ciesielski


4 grudzień 2004

Dariusz Benedykt Ciesielski 

  

Archiwum

"Nowy Bliski Wschód"
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Szczegółowa instrukcja USA dla Słowenii mającej teraz prezydencję unijną, kiedy i jak EU ma uznać Kosowo i jak ma to konkretn
luty 20, 2008
marduk
Muzeum Polskie w Rapperswilu zagrożone likwidacją
maj 31, 2008
PAP
Czytajcie dzisiejsza G.W. i Rzepe!
marzec 24, 2006
Marek Głogoczowski
Zdradliwy w USA miesiąc sierpień?
lipiec 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Ekonomiczne Siły Kształtujące Dzisiejszy Świat
luty 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
To musi przeczytać każdy Polak
lipiec 21, 2008
PAP
Gdy ofiara staje się katem .......
styczeń 6, 2009
Artur Łoboda
Kto może zmieniać nasz język?
maj 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Prawda czasu... SOBCZAK i SZPAK
kwiecień 8, 2003
Sobczak i Szpak
Kolowrotek
październik 30, 2007
Zegar Sloneczny
Aktualne światowe trendy migracji Żydów - według "tłumacza"
marzec 19, 2008
tłumacz
Półgłówek sili się na wynurzenia
listopad 30, 2008
TVP info
Ruch, to zdrowie
luty 22, 2008
Marek Jastrząb
"Nie mieliśmy innego wyboru posiadając informacje wywiadowcze takie, jakie posiadaliśmy".
luty 8, 2004
Białoruskie metody w bełchatowskiej policji
maj 19, 2006
Marek Olżyński
Złudne poczucie niepewności w USA
kwiecień 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Matki a żony zbrodniarzy
kwiecień 7, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Jeden z tysięcy podobnych sędziów
styczeń 6, 2003
PAP
Bracia w " wierze " w UE
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2021 Polskie Niezależne Media