ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Niewidzialny wróg.
Niewolnictwo elektroniczne.
Apel NISS do demonstrantów i wolnych społeczności.
 
10 październik 2020      NaviTy - kanał NISS
Tło kryzysu w USA i na świecie 
2 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Trzymajcie mnie bo spadnę 
17 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Czy Konfederacja może wybić się na niepodległość? 
19 wrzesień 2020     
Odwrócona osmoza wedle Ziemkiewicza 
1 marzec 2013      Artur Łoboda
PARNAS ZAWŁASZCZONY ? – część druga – wiersze – WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
18 luty 2018      www.trwanie.com
Symbioza USA i Rosji 
21 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Protest w Krakowie, przeciwko fałszowaniu wyborów samorządowych 2014 
23 listopad 2014      Artur Łoboda
TUSK ZLECIŁ MORDERSTWO LECHA KACZYŃKIEGO?. AGENT STASI NA CELOWNIKU. PRAWICOWA DZIENNIKARKA SZACHUJE KWITAMI! AGENT STASI "OSKAR" NA POMORZU TO DONALD TUSK? MERKEL MA AKTA TUSKA - OSKARA! SAMA BYŁA W STASI!!! 
10 sierpień 2019      Alina
Miliony ofiar w Afryce? 
29 maj 2020      Artur Łoboda
Dyżurny inwigilator. 
19 maj 2011      Bogusław
Obsada w teatrze "Pod Jarzębinami" 
15 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Czego się spodziewać przez najbliższe lata? 
12 grudzień 2023      Artur Łoboda
Zrobili z mojego miasteczka zapyziałą wieś 
2 kwiecień 2020      Alina
Druga fala zachorowań 
20 marzec 2020      Artur Łoboda
Chiny i ‘Great Reset’ 
11 marzec 2021     
żydowski bajzel 
21 luty 2022      Artur Łoboda
Kim są agresorzy w wojnie kowidowej 
6 marzec 2021      Teodor Jeske-Choiński
Dowody pokazują, że większość twierdzeń Izraela z 7 października na temat brutalizmu Hamasu to fabrykacje 
18 grudzień 2023      Ethan Huff
Program depopulacji: rządowa tyrania i szczepionki COVID spowodowały ponad 13 milionów ŚMIERCI na całym świecie, ujawnia lekarz 
19 lipiec 2023     

 
 

Największy polski performer

Performance


W toku rozwoju kultury pojawiły się sytuacje, gdy artysta czuł się skrępowany posiadanymi narzędziami twórczymi.
Malarze sięgali po trzeci wymiar. Z czasem sięgnęli po czwarty wymiar, kreując ruch w czasie.
W ten sposób zrodziło się kino artystyczne, będące połączeniem doskonałych obrazów i fenomenalnej gry aktorskiej.

Ale w latach sześćdziesiątych XX wieku pojawili się ludzie, którzy sięgnęli po czwarty wymiar z prozaicznego powodu.
Nie mając wystarczających zdolności artystycznych - na granicy pomiędzy formami sztuki, realizowali swoje projekty.
Z powodu braku odpowiedniej miary oceny takich działań, mogli oni wmawiać społeczeństwu i infantylnym z natury krytykom sztuki, że działania takie są przejawem jakiejś "nowoczesnej sztuki".

W większości wypadków były to bardzo prymitywne działania obliczone na zaszokowanie odbiorcy.
I właśnie od angielskiego słowa "performance" - działanie, powstało określenie "performer".

Naturą takich projekcji było szokowanie odbiorcy. Efekt ten uzyskiwano z początku przez epatowanie nagością.
Z czasem sięgnięto po brutalniejsze środki.

Nie znam ani jednego performance, które można zaliczyć do kategorii sztuki.
Są to działania, które w najlepszym wypadku zaliczyć można do wydarzeń społecznych, mieszczących się w kategorii luddycznej socjologii i psychologii, albowiem większość performerów przejawiała jakieś problemy psychiczne.

Godność i honor

Wikipedia podaje, że:

1. "Godność człowieka - wyraża się w pragnieniu posiadania szacunku społeczności z uwagi na swoje walory duchowe, moralne czy też zasługi społeczne. Ma ona dwoisty charakter i odnosi się do godności osobowej i osobowościowej.
Ta pierwsza jest właściwa każdemu człowiekowi, należna mu się z faktu samego bycia człowiekiem.
Godność osobowościowa natomiast jest zależna od podjętego przez daną osobę trudu (tego co w życiu dokonała) i wiąże się z rozwojem osobowości etycznej.
Jest jedną z podstawowych wartości w etyce "


2. "Honor to postawa, dla której charakterystyczne jest połączenie silnego poczucia własnej wartości z wiarą w wyznawane zasady moralne, religijne lub społeczne. Naruszenie zasad honoru przez siebie lub innych odbierane bywa jako "dyshonor" lub "hańba". W wielu społeczeństwach takie naruszenie pociąga za sobą natychmiastową, osobistą reakcję "zhańbionego" lub innego członka tej samej grupy. Tym różni się honor od pojęcia godności osobistej – godność nie wymaga zemsty, honor tak. Godność traci się w ciężkich warunkach bytowych, honor (jako dążenie do jej odzyskania) może się nawet wzmacniać."

W obu tych definicjach nie uwzględniono, że godność i honor mogą być imperatywami moralnymi, które kierują życiem człowieka nie dla płytkiej próżności, lecz z przekonania, że tylko ludzka godność i honor mogą poprowadzić cywilizację we właściwym kierunku.
Jednym z podstawowych warunków takiego postępowania jest zdolność do krytycznej oceny własnych dokonań.

I właśnie krytyczna ocena własnych prac doprowadziła mnie do pierwszego w moim życiu "happeningu" - nazywanego dziś "performance".

W toku rozwoju swojej osobowości podjąłem ogromny trud poznania wszelkich przejawów sztuki i kultury. Przez lata studiowałem historię sztuki i historię kultury - z drogich w owych czasach książek. Jednocześnie sam bardzo dużo malowałem.
Aż nastał moment - gdy zmierzyłem posiadaną wiedzę teoretyczną - z jej praktycznym wykonaniem.
Gdy doszedłem do wniosku, że moje prace nie spełniają własnych oczekiwań, zdecydowałem się znaczną ich część usunąć.
Lecz każda z nich była jakimś zapisem emocji towarzyszącej tworzeniu.
Podjąłem więc decyzję o symbolicznym spaleniu tych prac, by blask ognia uczcił rozstanie z moim wysiłkiem twórczym, który nie sięgnął zamierzonego celu.
W ogrodzie Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie rozwiesiłem na słupkach prace, które podpalałem wraz z kolejnymi frazami utworu muzycznego.
Bardzo trafnym recenzentem mojego działania okazał się wtedy młody nauczyciel - Adam Brincken.

Chociaż uważam siebie za idealistę to nie należę do naiwniaków.
W sierpniu 1980 roku nie miałem najmniejszej wątpliwości, że strajki stoczniowe są elementem rozgrywki SB, służącym przetasowaniom politycznym.
Uznałem jednak, że każde działanie destabilizujące tamten system jest wskazane.
Dlatego stałem się biernym członkiem Solidarności. Tym bardziej, że miałem wtedy na utrzymaniu zonę i dwójkę dzieci, a studiowałem na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

Były to studia o których marzyłem i dla których się uczyłem przez blisko dwadzieścia lat.
I kiedy po 13 grudnia 1981 roku zobaczyłem - jak całe środowisko artystów - w jednym momencie zmieniło front - by powrócić na służbę reżymu komunistycznego, to coś we mnie pękło.
Nie chciałem tworzyć wśród takich ludzi. Nie chciałem pod żadną postacią współpracować z komunistami.
Nie potrafiłem pogodzić mojej pracy artysty, ze sprzedajnością wobec władzy. A oczywistym było, że bez kolaboracji z tamtym systemem nie mogłem liczyć na jakikolwiek rozwój kariery artystycznej. Dowodzą tego dziś teczki znanych artystów w IPN.
W jednym momencie poświęciłem swoje dwudziestoletnie marzenia i tyleż letnią - ciężką pracę.
Zacząłem wspomagać Solidarność Walczącą. Za własne pieniądze i własnym sprzętem filmowałem manifestacje odbywające się w Krakowie i Nowej Hucie.
Niestety, pół godziny doskonałych materiałów (największy zbiór w Polsce), zostało skradzionych z mojej piwnicy w 1987 roku - kiedy już myślałem, że SB zapomniała o Stanie Wojennym.
Rzecz w tym, że na tych filmach były bardzo duże zbliżenia ZOMO i uchwycone prowokacje SB. Manifestantów filmowałem tak - by nikt ich nie rozpoznał.

Ponieważ w Stanie Wojennym już mi nie zależało na karierze artystycznej to zainicjowałem kolejny happening celebrujący rozstanie z moimi marzeniami.
W Stanie Wojennym zdecydowałem się wyrzeźbić na dyplom "Pomnik oporu Narodu Polskiego przeciwko totalitaryzmowi", pod skróconym tytułem "Robotnicy 1982".
Przez cały okres pracy nad rzeźbą, promotor omijał mnie wielkim łukiem.
A ja czekałem cały czas na jego korektę.
Na tydzień przed obroną Promotor stwierdził, że już jest późno i chyba w normalnym terminie nie będę bronił pracy.
Wtedy "performance" mojego życia nabrał tempa.
Wraz z żoną podwinęliśmy rękawy i ostro wzięliśmy się do odlewu pracy, która w normalnych warunkach wymagała nawet miesiąca na wykonanie.
Dwójka dzieci spała na workach z gipsem, a my dzień i noc pracowaliśmy.
Ostatnie retusze rzeźby dokonałem w dniu obrony dyplomu.

Ale to był dopiero początek tego "performance'u".
W komisji oceniającej zasiadali: Hajdecki, Bandura, Borzęcki.
Borzęcki chciał mi dać szansę na zmitologizowanie mojej pracy sugerując, że ma ona wymiar ponadczasowy i jest tylko symbolem pewnych zachowań.
Na co wywaliłem prosto z mostu, że pracą tą oddaję hołd tym wszystkim, którzy mają odwagę wyjść na ulicę, by zamanifestować sprzeciw wobec panującej dyktatury.
A potem było jeszcze gorzej.
W odczytanej przeze mnie pracy pisemnej skrytykowałem postawę artystów, którzy dobrowolnie przyjmują postawę upiększaczy systemu, zamiast pięknem służyć społeczeństwu.
Skrytykowałem przy okazji politykę kulturalną tamtych czasów.
Ku memu zaskoczeniu, nie zostałem oblany, ale ocena odzwierciedlała stosunek komisji dyplomowej dla mojej postawy.

Rzeźbę dyplomową podarowałem do kościoła w Mistrzejowicach, gdzie była wystawiana przez długi czas w podziemiach.
Któregoś dnia wstąpiłem do tego kościoła by zobaczyć - czy jeszcze tam stoi.
I wtedy przeżyłem delikatny szok.
Rzeźba była obłożona setkami, o ile nie tysiącami różnych symboli: tarczami szkolnymi, chorągiewkami organizacji i podobnych znaków identyfikacji z całej Polski.
W ten sposób wyglądała koszmarnie. Ale cieszyło mnie, że tyle osób - w większości młodzieży identyfikuje się z moimi ideami.
Wraz z decyzją o treści Dyplomu, rozpocząłem wielki "performane", który trwa do dnia dzisiejszego.

NIE MUSZĘ
Nie muszę być artystą - gdy nie mogę zachować honoru.
Nie muszę kraść i kłamać - by być szczęśliwym.
Nie muszę mieć bogactwa by być zdrowym i zadowolonym z własnego życia.


To nie jest żadne działanie artystyczne. To element kultury.
A sztukę tworzę oprócz tego życiowego "performance".

W trakcie swojego rozwoju osobowego, bardzo dużo energii poświęciłem poznaniu zagadnień kultury.
Tysiące godzin wypełnionych studiowaniem historii sztuki i historii kultury. A gdy pojawiła się możliwość wyjazdu za granicę, to kolejne tysiące godzin spędziłem obcując z kulturą Świata.
Gdy w 1978 roku pierwszy raz wyjechałem do Francji to tylko w Luwrze (polska pisownia), przesiedziałem dwa tygodnie - przez wszystkie godziny otwarcia muzeum.
Analizowałem każdy obraz - jego kompozycję, technikę, zmiany w obrazie wynikające z utleniania farb i werniksów.
Fascynowała mnie wtedy architektura romańska i gotycka, przy której najwybitniejsze nasze zabytki bladły.

Wobec wielkiej kultury wieków ubiegłych, pojawiały się wątpliwości - gdy trafiałem na przejawy tak zwanej sztuki XX wieku.
W przeciwieństwie do "krytyków sztuki", poddawałem bardzo dokładnej analizie zjawiska budzące kontrowersje.
W mojej prywatnej encyklopedii kultury wykluczyłem wiele rzekomych dzieł, nazywanych sztuką dwudziestego wieku i zaliczyłem je do kategorii oszustw kulturowych.

I dlatego - patrząc dziś na działania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na oceny tak zwanych "ekspertów Ministra", widzę świat ograniczonych umysłowo prymitywów, wykazujących problemy ze zdefiniowaniem podstawowych pojęć w dziedzinie kultury.

Kiedy jednak ci ludzie w szale korupcyjnym propagują patologie, to nie pozostaje mi nic innego jak przyspieszyć akcję mojego życiowego działania, by wykazać, że obecny upadek kultury polskiej jest wynikiem zaistnienia kilku powiązanych zjawisk:
1. Braku dekomunizacji w kulturze.
2. Nepotyzmu i korupcji w instytucjach kultury. Funkcje kierownicze w instytucjach kultury zawłaszczyli ludzie z klucza partyjnego PO i PSL.
3. Braku elementarnego wykształcenia decydentów w dziedzinie kultury i wszelkich wykonawców zadań mających służyć kulturze.
4. Braku jakiejkolwiek etyki u ludzi posiadających dziś władze nad polską kulturą.

W polskiej kulturze jest zupełnie tak samo - jak w rozmowie Władysława Łukasika z Władysławem Serafinem.

Co może zrobić artysta w czasach pogardy wobec humanizmu i kultury.
Krzysztof Kamil Baczyński zginął z bronią w ręku - w czasie Powstania Warszawskiego.
Marian Hemar walczył piórem do końca swoich dni.
Ja ukazuję to co ważne dla zachowania rzeczywistej kultury i gromadzę dokumentację o ludziach niszczących polską kulturę, oraz mechanizmach jakie dla zniszczenia kultury stworzyli.

Pokonałem już wiele przeszkód. Uświadomiłem znaczną część Społeczeństwa.
Kropla kultury drąży skałę podłości i w ten sposób kreowany jest największy "performance" w Polsce, a może i na Świecie.

Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

Foto: 1978 rok. Dwutygodniowe studia w Louvre.
6 sierpień 2012

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Wierność Ojczy?nie
czerwiec 17, 2005
przesłała Elżbieta
Wyroki za mówienie prawdy
luty 12, 2007
Prawa i wolności w naszej spółdzielczości
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Śledztwo w Sprawie Najazdu na Irak
listopad 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Jak to z Polanami bylo
maj 22, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Dywersja kulturowo -polityczna jako narzędzie walki z Rosją na przykładzie Limonowa
wrzesień 1, 2006
G. Cimek
Dlaczego media podtrzymują zawiść?
styczeń 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czytajcie dzisiejsza G.W. i Rzepe!
marzec 24, 2006
Marek Głogoczowski
Podróż po starym lądzie (2)
maj 1, 2008
Artur Łoboda
Gdyby nie Balcerowicz
październik 13, 2005
"Nowa Lewica Polska" a obchody rocznicy powstania "Pierwszej Solidarności"
wrzesień 16, 2005
Gracjan Cimek
Tak w Polsce umiera bohater
listopad 13, 2004
Andrzej Walentek
Bawarski premier domaga się nowego prawa przeciwko obrazie uczuć religijnych tłumaczenie artykułu ze strony internetowej:
maj 27, 2006
nauczyciel
Spada zaufanie do mediów publicznych
październik 10, 2003
Artur Łoboda
NOP w obronie Libanu - przeciwko Izraelowi
sierpień 9, 2006
nop łód?
Ciemność z Zachodu
marzec 19, 2008
Izreal Szamir
Komu do śmiechu?
styczeń 18, 2006
tadeusz
Bronię ojca Hejmo
kwiecień 28, 2005
Artur Łoboda
Hipokryzja w krzewieniu demokracji, jako zasłony dymnej w walce o paliwo
styczeń 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Żydowska organizacja testuje amerykańską opinię publiczną w sprawie wojny z Iranem
listopad 21, 2007
bibula
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media