|
Świadczenia proporcjonalne do składek
|
|

Pewien burmistrz w godzinach swej podstawowej a godnej pracy, udzielał się jako nauczyciel. Nie czynił tego z biedy (tak oznajmił), ale chciał jeszcze jeden rok przepracować "przed szkolną tablicą", aby uzyskać pełnię szczęścia dydaktycznego i uprawnień emerytalnych. Drobna sprawa ('Telekurier', 5 pa?dziernika 2005), przecież większą aferą była półmiesięczna wizyta unijnej szychy na jachcie biznesmena i też nic się nie stało. Ale ma kilka aspektów - przed tablicą mógłby inny (bezrobotny) nauczyciel zmagać się z młodzieżą (podobno nie było chętnych), nie powinien obywatel (na eksponowanym stanowisku) dorabiać w godzinach pracy (są firmy, które natychmiast zwolniłyby takiego delikwenta), bowiem uczy to cwaniactwa i utwierdza w przekonaniu, że w Polsce to normalka, nie powinien starać się o to stanowisko, skoro miał plany dydaktyczno-emerytalne, no i gdzie zwykła przyzwoitość...
Jest jeszcze dodatkowe spojrzenie - kolejny dowód na błędny system emerytalny. Jeśli bowiem pracownikowi brakuje pewnego okresu do uzyskania wywalczonych uprawnień (gwarantowanych przez rozmaite karty, choćby nauczyciela), to w przypadku niespełnienia w stu procentach owych wymogów, świadczenia powinny być wypłacane proporcjonalnie (np. 95% w części rozpatrywanego składnika). Bywają niemal tragedie, kiedy komuś brakuje paru miesięcy do spełnienia wymogu i w tym zakresie nie dostaje nic, a powinien otrzymać proporcjonalnie, zwłaszcza w państwie odwołującym się do sprawiedliwości. Znane są przypadki, że mąż zmieniał miejsca pracy (z taksówkarza na urzędnika), umierał w chorobie albo ginął w wypadku, zaś żona (i dzieci) nie otrzymywała renty, ponieważ okazywało się, że przez parę tygodni nie były wpłacane składki emerytalne (zwykle z powodu niedopatrzenia albo nieporozumienia). Należy zmienić prawo, które w imię fundamentalnej uczciwości, gwarantowałoby świadczenia proporcjonalne do wniesionych składek. Nie może być tak, że ktoś wchodzi do gry (tak, wszelkie socjalne - i przeważnie przymusowe - uczestnictwa, to gra z losem na tle rządowych przepisów) wpłacając składki (niemal loteryjne losy), zaś w jesieni życia okazuje się, że przysługują mu jedynie symboliczne świadczenia albo nawet żadne.
Nie wiem, jak pracowało się burmistrzowi na posadzie nauczyciela, ale skoro jest specjalistą od języka polskiego, to powinien się zdenerwować, lustrując szyld z nazwą swojej szkoły: 'Zespół Szkół Agro - Technicznych'. Redakcja umieściła u dołu ekranu poprawną nazwę: 'Agrotechnicznych' (łącznie, nie z dywizem i dwoma spacjami).
Aby uczniowie z omówionej szkoły (wraz z burmistrzem a nauczycielem) nie wpadli w kompleksy, nadmienię, iż na elewacji jednego z najsłynniejszych w Polsce liceów można dojrzeć napis - 'Liceum Ogólnokształcące Nr 3' (powinno być 'nr').
Nie lepsza jest TVN24. U dołu ekranu widzimy - 'Rogozen' (kolejny wypadek polskiego autobusu), zaś spiker czyta [rogozen] a powinien [rogocen]. Jednak na przedstawionej mapie napisano 'Rogossen', zatem wydaje się, że to spiker czyta poprawnie, a na pasku napisano błędnie.
"Wydaje się", ponieważ inne agencje podają - 'Roggosen' i taka nazwa najczęściej pojawia się w googlach, zatem jest najprawdopodobniejsza. Niestety, błędna nazwa 'Rogozen' wije się niemal dobę u dołu ekranu... O ostatnich wypadkach dwóch autobusów oraz dwóch samochodów osobowych napisano chyba wszystko, jednak jeśli ktoś myśli, że kierowcy wyciągają wnioski z zasłyszanych wypadków, jest w błędzie - katastrofa autobusu z pielgrzymującą młodzieżą nie dała do myślenia najsłynniejszej naszej pływaczce, bowiem już nazajutrz popełniła ten sam błąd, a przecież wiedziała o rówieśnikach, którzy zginęli w płomieniach.
Konstruktorzy powinni opracować bardziej wytrzymałe baki oraz przewody paliwowe (na uderzenie i zapalenie).
Nieprawdopodobne - zderzenie przetrwały wielkie szyby, które okazały się koszmarną przeszkodą (niczym stalowe kraty) w dalszym życiu wielu młodych ludzi.
Na razie telestacje zawiesiły emisje o wariatach drogowych. Okazuje się, że przyrównywanie tysięcy anonimowych kierowców do wariatów nikogo nie uraża (nie licząc przewrażliwionych a protestujących psychiatrów), ale skojarzenia z konkretnymi osobami uchodzą za nieetyczne. Owszem, jest to przyzwoite rozwiązanie problemu, ale zdecydowanie osłabia sens całej tej telewizyjnej akcji.
|
|
8 październik 2005
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Próba symulacji
lipiec 11, 2008
Artur Łoboda
|
Ocena wyborów ( Według Macieja Giertycha )
styczeń 1, 2008
przesłał .
|
Pogarda zabija
styczeń 25, 2004
Andrzej Kumor
|
Likwidują resztki krytyki medialnej.
kwiecień 22, 2004
Aljazeera
|
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
|
Złodzieje z lepszych sfer
kwiecień 24, 2003
Konrad Markowski
|
Narodowe Sily Zbrojne
maj 5, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
|
Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (2)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
|
Hipokryzja Niekończącej się Propagandy Terroru Bush’a
maj 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ośmieszenie pewnego doniesienia PAP
marzec 3, 2008
tłumacz
|
Gdzie drwa rabią
grudzień 13, 2006
antyglobalista
|
Waluta Chińska i Dolar
sierpień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Żal kumpla z Magdalenki
maj 1, 2008
Bogusław
|
Chiny uniezależniają się ekonomicznie od USA
kwiecień 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Idziemy do referendum!
czerwiec 6, 2003
Sabina
|
Vox populi, vox Dei
lipiec 18, 2005
Witold Filipowicz
|
Ruch Obrony Bezrobotnych - jutro rozpoczęcie "Marszu bezrobotnych na Warszawę"
sierpień 20, 2003
Ruch Obrony Bezrobotnych
|
KONTROWERSJE: Dialog z Żydami
maj 22, 2007
W CH
|
Amerykańskie idee globalnego podboju
luty 18, 2005
dr Marek Głogoczowski
|
Osaczony człowiek woła o ocalenie
styczeń 8, 2006
|
więcej -> |
|