Wielokrotnie negatywnie komentowałem pokatastrofowe protesty - które są jedynie środkiem zastępczym zupełnie niepotrzebnym Polsce.
Ale kilkakrotnie zwracałem też uwagę na kłamstwa liberalnych mediów - w opisie tych protestów. Jak choćby kłamstwo Urbana o manifestacji w Krakowie - w dniu 10 czerwca 2010 roku.
Dziś przeczytałem następujący tekst:
"Przeciwko budowaniu pomnika przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie opowiedział się w piątek w Gnieźnie podczas uroczystej Gali IV Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków Generalny Konserwator Zabytków Piotr Żuchowski.
Ja osobiście mówię zdecydowanie "nie" dla wszelkich tego typu pomysłów - powiedział w czasie swego wystąpienia na gali Żuchowski."
PAP
Jako artysta plastyk i wieloletni konserwator zabytków pozwolę sobie wyjaśnić Państwu, że miejski konserwator zabytków może wyrażać swoją opinię tylko względem substancji zabytkowej - jej stanu zachowania oraz metod restauracji.
O kwestiach estetycznych decyduje tak zwany Miejski Plastyk.
Taką funkcję od początku jej istnienia dzierżą dyspozycyjni aparatczycy - wykonujący dyspozycje "Siły Przewodniej Narodu".
Kiedyś była to PZPR a dziś PO.
Czy Miejski Plastyk Warszawy ma kompetencje by wyrażać swoje zdanie o ewentualnym pomniku ofiar w Smoleńsku?
Moim zdaniem to jeden z najlepszych projektów ostatnich lat.
Znam tylko dwa lepsze projekty pomników. Były nimi "Centrum Zdrowia Dziecka" i "Centrum Matki Polski".
Niestety - liberalny motłoch doprowadził do zniszczenia tych pięknych symboli.
A dziś liberalny motłoch rości sobie prawa o decydowaniu w sprawie estetyki.