|
Kryzys państwa
|
|
Kryzys państwa, z jakim mamy do czynienia w czasie rządów postkomunistów, sięgnął dna. Od czasów ujawnienia afery Rywina doniesienia o korupcji podawane są przez media niemal każdego dnia. Poparcie dla rządu spadło do nienotowanych dotąd niskich poziomów. Zachodzi pytanie, czy korupcja na taką skalę to zjawisko dzisiejsze, czy dzisiaj ujawniane są tylko patologie od dawna goszczące w polskim życiu państwowym?
Wydaje się, że nieprzypadkowo afera Rywina stała się sygnałem zwrotnym w ujawnianiu przypadków korupcji. Do tego momentu media skupiały się przede wszystkim na atakowaniu prawicy. Jakby echem powtarzano słowa premiera Millera, że AWS była największą patologią polityki polskiej; że SLD ma program, ma kadry i będzie rządzić sprawnie. Wydaje się, że afera Rywina jest symbolicznym końcem czegoś, co powszechnie określa się mianem układu Okrągłego Stołu. Pamiętajmy, że sprawę Rywina ujawnił jeden z głównych architektów porozumienia "Solidarności" z komunistami - Adam Michnik.
Uderzenie w Rywina to uderzenie w ogromny blok interesów różnych grup
postkomunistów. Doskonale pokazały to prace sejmowej komisji śledczej. Za sprawą tą kryją się przedziwne układy w telewizji publicznej, w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, a dalej w różnych kręgach finansowych. Zatem Michnik dał sygnał końca ładu Okrągłego Stołu. Uderzając w układ, "Gazeta Wyborcza" ogłosiła się główną siłą walczącą z korupcją w Polsce.
Spróbujmy przeprowadzić mały eksperyment myślowy. Ponieważ w życiu polskim nawarstwiło się dziś dużo mafijnych wręcz afer, umówmy się, że nie będziemy ich rozliczać, że nie będziemy urządzać "polowania na czarownice". Oddzielimy przeszłość "grubą kreską" i zaczniemy życie od nowa. Na taki postulat wszyscy krzyknęliby, że to idiotyczne, że tak nie można budować sprawiedliwego życia w państwie. Pierwsza ogłosiłaby to walcząca dziś z korupcją "Gazeta Wyborcza". Ale czyż nie tego samego dokonano w 1989 r.? Wszak w ówczesnym państwie mieliśmy do czynienia z niewiarygodną wręcz patologią. Przestępcy znajdowali się na szczytach życia państwowego. Prześladowcy antykomunistycznego podziemia, różni ubecy, esbecy, ormowcy itp. cieszyli się najwyższymi przywilejami. W sferze gospodarczej to samo. Dokonano patologicznego uwłaszczenia nomenklatury za czasów rządów Mieczysława Rakowskiego. Ci nowo uwłaszczeni mieli mafijne wręcz powiązania ze światem polityki. I cóż na to ówczesna "opozycja"? Ogłosiła "grubą kreskę".
Dzisiejszy kryzys państwa to nic innego jak efekt tamtej decyzji. Bo
nieosądzone przestępstwo mści się w życiu społecznym. Zostawiono w polityce i w biznesie mafijne układy w imię iluzorycznego porozumienia. Od czci i wiary odsądzono wszystkich, którzy się temu przeciwstawiali. Nazywano ich oszołomami, ciemniakami, ksenofobami. Tymczasem okazało się, że ci "polujący na czarownice" mieli rację. Bo wcale nie chodziło o to, by na postkomunistach się mścić.
Chodziło z jednej strony o elementarną sprawiedliwość, z drugiej - o rozbicie układów przestępczych z czasów PRL. Ich zakonserwowanie wprowadziło III Rzeczpospolitą w ogromny wewnętrzny kryzys. Ktoś powie, że przecież korupcja nie tylko dotknęła postkomunistów, z AWS było to samo. Oczywiście, że tzw.
kręgi prawicowe również zostały przeżarte korupcją. Tylko pamiętajmy, że był to wynik z jednej strony braku w tym środowisku pozytywnej selekcji (przykładowo brak sensownej lustracji), z drugiej zasadniczo ludzie ulegają demoralizacji w kraju, w którym dobrze się mają wielcy przestępcy. A wielkimi, publicznie znanymi przestępcami byli ludzie z elity komunistycznej czasów PRL.
Nieosądzenie tamtych rządów, tamtych zbrodni i kradzieży doprowadziło do ogromnej demoralizacji społeczeństwa. Przestępstwo nieukarane demoralizuje ludzi - o tym trzeba pamiętać na przyszłość. Zatem gdy dzisiaj środowisko "Gazety Wyborczej" mieni się prekursorem walki z korupcją, niech przypomni sobie swój grzech pierworodny, grzech "grubej kreski", który popełniono w 1989 r. Jego skutki odczuwamy dziś z całą mocą.
Pozostaje pytanie o los obozu eseldowskiego w obecnej sytuacji. Otóż nikt nie zaprzeczy, że znajduje się on w ogromnej zapaści. Miller, choćby bardzo chciał, nie jest w stanie powstrzymać kolejnych afer korupcyjnych. Naturą tego środowiska jest działanie w układach patologicznych, jak zatem można oczekiwać, by się ono oczyściło. Premier jest więc skazany na kolejne afery, pętla wokół jego szyi coraz bardziej się zaciska. Sam Miller staje się politykiem ogromnie niepopularnym w kraju. Jego mimo wszystko silna pozycja wewnątrz SLD może doprowadzić tę partię do totalnego upadku. I tak dokona się w sposób naturalny to, co powinno mieć miejsce już w 1989 r. - trwałe odsunięcie postkomunistów od steru rządów w Polsce. Trzeba to zrobić nie tyle szybko, co definitywnie. W przeciwnym razie nie skończy się patologia polskiego życia państwowego. Jest to bardzo możliwe, ale potrzebna jest realna alternatywa - ludzie uczciwi, stanowiący fundament nowej elity państwowej zdolnej wziąć odpowiedzialność za Polskę. Problemem numer jeden nie jest dziś odsunięcie SLD od władzy. To się dokona prędzej czy pó?niej. Problemem jest nowa kadra. Bez intensywnej pracy środowisk narodowych nad jej stworzeniem nie będzie żadnej sanacji państwa.
Powstanie jeszcze większa patologia od tej obserwowanej dzisiaj. Doskonałym tego przykładem jest Samoobrona, struktura polityczna o radykalnych, narodowych hasłach i w wielu wypadkach patologicznych kadrach. Rzucenie Polaków w kierunku takiej alternatywy byłoby nieopisanym dramatem i gigantycznym paradoksem losu.
|
|
9 sierpień 2003
|
|
Mieczysław Ryba
|
|
|
|
Nadał nowy sens patriotyzmowi i bohaterstwu.
słowo o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim
grudzień 12, 2005
Kongres Polski Suwerennej i Sprawiedliwej
|
Lewe interesy ex radnych Krakowa a mieszkańcy bulą podatki
listopad 18, 2003
www.dziennik.krakow.pl
|
Czy Kwaśniewski przeprosi za antysemityzm Unii Europejskiej?
styczeń 7, 2004
PAP
|
Dyskryminacja kobiet?
styczeń 18, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Najbardziej zabezpieczony majątek w Polsce
sierpień 6, 2002
PAP
|
Apel do Prezydenta RP RP Lecha Kaczyńskiego
styczeń 30, 2008
przeslal przyjaciel
|
Syndrom zajączka i nied?wiedzia
maj 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Czy Kanał Panamski Będzie Powiększony?
kwiecień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Europa, Europa
luty 11, 2006
PAP
|
Dmuchajmy na zimne
październik 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Nowa rubryka DOWCIPY POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI
luty 14, 2005
cywilizowany
|
"Rzeczpospolita" - tuba propagandowa lichwo-gangsterów?
lipiec 1, 2004
|
Ratowanie stoczni
marzec 28, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Whose Holocaust is it?
wrzesień 23, 2007
przysłał ICP
|
"Dziennikarska rzetelność"
sierpień 20, 2002
PAP
|
Oskarżam
maj 1, 2006
Jacek Bartyzel
|
Terroryści Jej Królewskiej Mości
sierpień 25, 2006
Jacek Zychowicz
|
Manowce politycznej moralności
styczeń 22, 2007
Olaf Swolkień
|
Sekcja filmowcow amatorow w 3miescie oraz nowy przeglad filmow amatorskich w kategori "sensacja"
styczeń 30, 2004
NICO
|
Sierpniowa Rocznica Hieroszimy i Nagasaki
sierpień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|