|
Poznań 1956 - początek złotych lat socjalizmu
|
|

Bardzo rzadko w Polsce zdarza się, by powstania, rewolty lub bunty kończyły się sukcesem. Na ogół przynoszą pogorszenie sytuacji.
Czasem odczuwa się tylko gorycz i wstyd, gdy po latach okazuje się, że zamiast wierzyć własnym zmysłom i rozumowi, woleliśmy zwalić wszystko na barki tandetnego idola, gdy z dystansu widać jak łatwo uwierzyliśmy, że król był pięknie ubrany, choć od razu było widać, że jest nagi. W wypadku zmian jakie nastąpiły w roku 1956 było inaczej.
Udało się wtedy radykalnie zmienić styl rządzenia, ludzie przestali się bać, a dla Polski zaczęło się 14 lat, które z uwzględnieniem wszystkich różnic cywilizacyjno-geopolitycznych przyrównać można do „cudownej trzydziestki”, jaka była udziałem Zachodu pomiędzy zakończeniem II wojny światowej, a kryzysem naftowym w 1973 r.
Zasługą poznańskiego czerwca nie jest w mojej opinii bynajmniej to, że był pierwszym zrywem, który doprowadził do dzisiejszej sytuacji. Robotnicy walczyli bowiem o lepsze płace, lepsze warunki pracy i niższe ceny. Nie walczyli o bezrobocie, pracę w supermarketach, pensje po 800 złotych, wyzysk i niesprawiedliwość społeczną, jakich chyba nawet sobie wtedy nie wyobrażali. Wielkim sukcesem Polski tamtego czasu było to, że Zachodowi nie udało się – jak to często bywało w historii – zagrać na naszych emocjach i doprowadzić do masakry, jaka kilka miesięcy pó?niej stała się udziałem Węgrów. Sukcesem było to, że ludzie pracy umieli się zatrzymać i zachować poczucie realizmu. W wyniku przełomu, jaki wtedy miał miejsce, przez następne 14 lat mieliśmy kraj bezpieczny, który rozwijał się harmonijnie we wszystkich dziedzinach, a na koniec odniósł jeszcze wielki sukces międzynarodowy, jakim było uznanie naszej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Dzisiaj przyjemnie jest pooglądać chociaż jakieś dokumentalne taśmy z tamtych lat i zobaczyć ulicę, na której bandyci bali się milicjantów, bez billboardów, przekleństw, łysych pał i całej tej szpetnej bryi, która zalewa nas od 17 lat.
Kiedy czyta się biografie Władysława Gomułki, widać jak wiele różniło go od Lecha Wałęsy. Skromność, konsekwencja, uczciwość, rzetelność, ale i gotowość do trwania przy swoim, nawet pod gro?bą utraty życia. W kontekście świeżej, haniebnej decyzji ministra Szyszki, który poświęcił przyrodę Tatr na ołtarzu mamony, warto pamiętać, że Gomułka postulował kiedyś, żeby w Zakopanym radykalnie ograniczyć ruch samochodowy, a tamtejszy system komunikacyjny oprzeć na elektrycznym transporcie zbiorowym. Gomułka był bowiem, wbrew pogardliwym ocenom różnych wielkości z massmedialnego awansu, człowiekiem innego kalibru, który jako rządzący krajem przez wiele lat mieszkał w 3-pokojowym mieszkaniu, a największym luksusem, na jaki sobie pozwalał, były dobre garnitury u prywatnego krawca.
Co ciekawe, wepchać całą historię PRL-u do jednego, „totalitarnego” worka próbują dzisiaj grupy tak pozornie różne, jak Polacy-katolicy z jednej oraz potomkowie stalinowskich oprawców z drugiej strony. Dla tych pierwszych uczciwy i skuteczny komunista oraz polski patriota w jednej osobie, to niewygodny dowód na to, że jednak w ramach konkurencyjnej doktryny też można było coś dobrego zrobić. Ci drudzy nie mogą mu wybaczyć, że nie dał się złamać więzieniu i torturom, siłą rzeczy stając się żywym dowodem na to, że ich własne lub ich rodziców zaprzaństwo to nie tylko wina złego systemu czy Stalina, ale przede wszystkim osobniczej podłości. W pracach niektórych historyków można znale?ć zresztą wzmianki wskazujące na to, że grudzień 1970 był przy współudziale ZSRR rodzajem świadomie zaplanowanej, politycznej zemsty tych kręgów na Wiesławie.
Robotnicy Poznania w 1956 r. poprzez swój zryw pomogli Gomułce wrócić do władzy, potem dzięki mądremu przywództwu osiągnęli to, czego się domagali i na czym zależy każdemu rozsądnemu człowiekowi: lepsze warunki pracy, wyższe płace realne, a przy okazji sporo wolności i rozkwit kultury. Mając przed oczyma dokonania III RP, ci, którzy przypisują im walkę o Rzeczpospolitą roku pańskiego 2006, wyrządzają im tylko niezasłużoną krzywdę, deprecjonując ich umiar i polityczną mądrość. Mądrość, której zabrakło przy kolejnych zrywach, gdy do władzy dorwali się najpierw proponujący życie na kredyt bezideowi karierowicze, a na końcu osobnicy, którzy zarabiali pieniądze pisaniem donosów na kolegów.
Prawdopodobnie – jak w przypadku większości dziejowych wydarzeń – to, że wypadki w 1956 r. potoczyły się tak, a nie inaczej jest wynikiem wielu procesów dokonujących się w dużym stopniu niezależnie od woli ich historycznych autorów. Jednak jeżeli w Polsce udało się coś zmienić na lepsze, a nie na gorsze, to warto patrzeć na to z tym większą poznawczą uczciwością, a nie przykrawać prawdę do kolejnych mitów tworzonych ex post na dora?ny użytek. Być może rocznica wydarzeń z roku 1956 byłaby dobrym punktem startowym do odrodzenia się uczciwej polskiej lewicy, bo paradoks historii sprawia, że dzisiaj znowu wszystkie postulaty poznańskich robotników sprzed pół wieku są aktualne.
|
|
30 czerwiec 2006
|
|
Olaf Swolkień
|
|
|
|
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 11
kwiecień 21, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
|
Balcerowicz - portret doktrynera.
marzec 21, 2006
Przedruk
|
Broń końca czasów
styczeń 17, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Niemcy krytykują niskie podatki w Europie Wschodniej
kwiecień 11, 2004
PAP
|
Nastepny Iran, Syria i Korea
kwiecień 20, 2003
przesłała Elżbieta
|
LIST DRUGI
wrzesień 18, 2005
aaa
|
W końcu Niemcy płacą za krew Polaków - płaćmy i my!
październik 5, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Posly i senatory
lipiec 3, 2008
...
|
Wielka Loża Anglii
grudzień 12, 2003
S.B.
|
Solidarność złodziei
luty 22, 2007
mm
|
Kupując polskie produkty
kwiecień 22, 2004
|
Rząd nie ograniczy niezależności NBP
czerwiec 20, 2002
PAP
|
I Ty możesz zostać "antysemitą"
grudzień 17, 2003
PAP
|
Izrael Szamir - Przyparty do muru
lipiec 9, 2008
Izrael Szamir
|
Gorzej niż niewolnica
październik 15, 2004
|
Dlaczego tylko w Polsce rządzeni są mądrzejsi od rządzących?
maj 3, 2005
Obserwator Pesymista
|
Piotr Skarga - Kazanie ósme
styczeń 28, 2006
|
Broń nuklearna do zmian rezymów
kwiecień 25, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Nowe barbarzynstwo
kwiecień 14, 2003
przesłała Elżbieta
|
Do Redakcji: Uwaga o protalu zaprasza.net
maj 24, 2006
Gosc
|
więcej -> |
|