ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część jedenasta 
5 maj 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Judzenie od początku świata 
29 kwiecień 2026      Artur Łoboda
Szczepionki przeciw COVID powodują raka i AIDS 
13 luty 2022      Mary Villareal
Kolejne zawiadomienie do Prokuratury - na "platformowe" Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego 
20 maj 2015      Artur Łoboda
Głupota pomieszana z podłością 
9 grudzień 2016     
Kryptogeje 
15 maj 2015      Artur Łoboda
Pół prawdy to całe kłamstwo 
27 październik 2017     
Paszport - deklaracja 
27 maj 2010      Goska
Dlaczego Irańczycy nie zatopili lotniskowców amerykańskich? 
13 marzec 2026      Artur Łoboda
Tusk wali białego konia 
18 styczeń 2019      Alina
Polacy wyklęci 
2 marzec 2015      Artur Łoboda
"Demokracja" w wydaniu PO 
10 marzec 2015      Artur Łoboda
Czy choroba umysłowa jest karalna? 
22 styczeń 2018     
BYŁ ? JEST I BĘDZIE - Pan Jerzy Bińczycki - AKTOR !!! /wspomina Ewa Englert-Sanakiewicz/  
25 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Pożegnalne ostrzeżenie Eisenhowera 
11 marzec 2022      ciekawehistorie
Radioaktywne Chmury Nad Polską 
4 maj 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Czy tusk jest dyktatorem? 
26 październik 2011      PAP
Były wiceprezes firmy Pfizer: „Wasz rząd okłamuje was w sposób, który może doprowadzić do waszej śmierci”. 
21 kwiecień 2021      Patrick Delaney
Granice praw mniejszości w Demokracji Bezpośredniej 
13 wrzesień 2026      Artur Łoboda
Doskonały pijar PiS  
7 kwiecień 2020     

 
 

Polscy szkodliwi idioci - dziennikarze i prawnicy

Świetny dziennikarz "Faktu", Łukasz Warzecha, pozwolił sobie zamieścić na www.salon24.pl artykuł pt. "Dziś o 20.30: globalna ściema dla pożytecznych idiotów", w którym skrytykował symboliczne wyłączenie oświetlenia w domach i na zewnątrz w godz. 20:30-21:30. Nie widzę nic złego w takich, czy innych oryginalnych stacjonarnych (bez ruszania swego jestestwa z domowych pieleszy) manifestacjach - pamiętam akcje zapalania świec i ustawiania na okiennych parapetach. Każdy może sobie popolemizować z p. Łukaszem (na złość pomysłodawcom postanowił włączyć pełną domową iluminację) na forum Salon24. Jednakże tytuł i słownictwo przezeń zastosowane (ekooszołomstwo, hucpa, idioci) dały mi asumpt do napisania niniejszego artykułu. Sądzę, że zastosowane poniżej słownictwo nie powinno nikogo zanadto obrazić, zwłaszcza że wspomniany dziennikarz równie ostro sobie w tej branży naużywał ...
Gazeta pana Warzechy, "Fakt" (20 marca 2009), informuje, że austriacki zboczeniec (zwany potworem) dostał dożywocie w cztery dni oraz że zaczyna się proces "polskiego Fritzla". W dzienniku zamieszczono wstrząsający wywiad z Alicją Bartoszuk (córka polskiego zwyrodnialca), która przez 6 lat była gwałcona przez swojego ojca, niejakiego Krzysztofa B. Każdy przeciętnie uzdolniony logik może sobie dopowiedzieć, że to również Bartoszuk. Od kilkunastu lat mamy Polskę owładniętą kuriozalnymi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych; Polskę, w której nie można napisać, że oszustem, zboczeńcem, mordercą jest Jan Kowalski, lecz można pisać tylko Jan K. Ujawnienie prawdziwego nazwiska grozi (podobno) wielkim odszkodowaniem wywalczonym przez zachłannego adwokata na rzecz obrażonego przestępcy. Ów idiotyzm jest bodaj typowo polskim obyczajem, jedną z polskich głupot, którą umacniają szkodliwi idiotyczni dziennikarze powołując się na szkodliwych idiotycznych prawników, wmawiających nam, że to dla dobra wrażliwych przestępców i ich zagubionych rodzin. W sądach i w mediach pracują polscy idioci, według których można podawać dane poszukiwanego listem gończym przestępcy, ale tuż po jego ujęciu należy przejść na inicjały i zasłonięte oczy. Znane są relacje z konwojowania właśnie ujętego podejrzanego, którego - jak sama redakcja informuje - od momentu pochwycenia, nie można już w pełni eksponować (takie eksponowane stanowiska w świecie, to mają tylko Polacy z półświatka). Mało tego - znane są przypadki zamieszczania informacji o poszukiwaniu uciekiniera z więzienia albo wręcz listu gończego, jednak z inicjałami osobnika oraz z naocznym paskiem! Polska paranoja?
Owa głupota świętuje swoje zwycięstwo nawet wówczas, kiedy mamy kretyństwo typu "podejrzany W., syn prezydenta" albo w niniejszym omawianym przypadku, kiedy ofiara ma identyczne nazwisko z przestępcą. Mało tego - aby podać nazwisko do prasy, to musi być łaskawie wyrażona zgoda wydana przez sądowych oszołomów! Znane są przypadki, kiedy sąd nie wydał zgody na ujawnienie nazwiska zbrodniarza nawet po zapadnięciu ostatecznego skazującego wyroku! Takich mamy idiotów pracujących po sądach! A dziennikarze naszego bohaterskiego narodu, to zwykli tchórze, którzy mordy drą na każdym kroku, że ten czy inny polityk jest cwaniakiem, hipokrytą lub konfidentem, jednak swoim czytelnikom (słuchaczom i widzom) nie są w stanie podać pełnych danych osobowych zboczeńców, oszustów, czy morderców. Są nie tylko niepożytecznymi idiotami, ale również hipokrytami, bowiem podają pełne dane przestępców, jednak... zagranicznych. Okazuje się bowiem, że nasi durni dziennikarze (oraz tacyż prawnicy) blokują ujawnianie danych wyłącznie naszych przestępców i to mieszkających w Polsce, bowiem znane są przypadki dekonspirowania nazwisk rodaków dokonujących przestępstw poza granicami ojczyzny. Widać, że nasz kodeks inaczej traktuje mieszkańców Polski a inaczej pozostałych obywateli świata. I jak ta nierówność się ma do prawa unijnego i do naszej Konstytucji 1997? Nie dziwię się, że o Polakach krążą dowcipy gloryfikujące naszą głupotę...
Głupia polska Temida i strachliwi a durni polscy dziennikarze ujawniają dane Austriaka Fritzla oraz włoskich zboczeńców - Mongelli (ojciec i syn), ale chronią polskiego zboczeńca! Przed czym? Przed czym można obronić takiego szubrawca, a czego nie dostrzegli zdehumanizowani prawnicy i dziennikarze w Austrii i we Włoszech? Dlaczego tam ujawniają dane i wizerunki złoczyńców chroniąc przed obiektywami ich ofiary, zaś u nas jest akurat odwrotnie? Dlaczego u nich czas trwania procesów liczony jest w dniach, zaś u nas w miesiącach? Skoro w tych państwach mają lepszą organizację pracy, wyższe dochody na głowę mieszkańca, to może nie tylko zmieniajmy podejście robotników i biznesmenów do pracy, ale także cała naszą niewydolną Temidę w końcu zreformujmy według wydajniejszych a uznanych wzorców? Po upadku komuny niewiele się zmienia w polskim wymiarze sprawiedliwości - każdy kolejny minister zapowiada rewolucyjne zmiany i... nic się (większego) nie dzieje. Korupcja, nepotyzm, lenistwo, nieżyciowe procedury (a mamy już III tysiąclecie!). Psim obowiązkiem mediów jest przekazywanie pełnej informacji dotyczącej przestępców groźnych dla społeczeństwa! Niech dziennikarzyny się otrząsną z durnoty polegającej na ukrywaniu danych, wszak obywatele muszą wiedzieć konkretnie - kto i za co odbywa karę, kiedy wyszedł na wolność a nawet kiedy jest na przepustce. Nazwiska tak oszustów, jak morderców oraz ich fotografie. Czy idioci nie wiedzą, że bezpieczniejsze społeczeństwo, to obywatele lepiej poinformowani o przestępcach? Nie wiedzą, że ujawnianie danych spowoduje zwiększenie liczby dowodów ich przestępczej działalności oraz zmniejszenie liczby popełnianych oszustw i zbrodni pośród innych, potencjalnych złoczyńców? Dlaczego Polacy są aż takimi szkodliwymi idiotami? Dlaczego zboczonego cudzoziemca można nazwać potworem, zaś u nas, jeśli matka w rozpaczy nazwie zwierzęciem mordercę córki, to ma sprawę o zniesławienie?! Dlaczego głupota tryumfuje w Polsce ośmieszając nas przed całym światem? Dlaczego odważniejsi prawnicy i dziennikarze nie walczą z opisaną głupotą, nawet pewnym kosztem (nagana, grzywna)? Co, dano nam na tacy prawo i jest ono niezmienne? Komuna upadła, ale złe prawo trwa? A może i ci mądrzejsi uznali, że to prawo jest dobre?
A co nam po informacji, że Josef Fritzl dostał dożywocie w parę procesowych dni? Tylko zazdrość bierze, że obcokrajowcy są sprawniejsi, mądrzejsi i bardziej konsekwentni w swojej robocie! I mamy kolejny dowód, że są lepsze państwa od Polski i nie jest to dzieło przypadku, ale godnego pozazdroszczenia im rozsądku i pracowitości. Albo do nich dorównamy, albo choć części z nas uda się zmienić swój los (niestety tylko poprzez emigrację). Jeśli kiedyś zrzuciliśmy jarzmo socjalistycznych nieudaczników, to może w końcu uda się wywalić pseudoprawników na śmietnik historii? Na ich głupotę pewnie ma rady, ale wzywam was, o tchórzliwi dziennikarze, do podawania pełnych danych osobowych nie tylko przestępców, ale i podejrzanych! To są ważne informacje, zaś wasza robota polega na podawaniu takich informacji. Społeczeństwo oczekuje od was odwagi w czasach pokoju. Może ktoś wytoczy wam proces i zapłacicie odszkodowanie, ale w ramach walki o prawdę, warto. Z pewnością dopiero podczas walki, polska Temida zmieni prawo. Zresztą taki proces możecie przegrać w każdej chwili, wszak dowolna rodzina spoza Polski może wnieść oskarżenie. I co - boicie się krajana, nie zaś cudzoziemca?! Jeśli dawniej byli odważni robotnicy, którzy przyczynili się do upadku komuny, to dlaczego nie idziecie w ich ślady i nie pomożecie obalić idiotycznego systemu prawnego?
Obserwując skandaliczne podejście Temidy i mediów do problemu ochrony danych przestępców, nie można nie zauważyć indolencji w sprawie ochrony danych obywateli niezupełnie anonimowych - aktorów, polityków; ogólnie - wipów. Każda łajza (dla paru złotych) albo podejrzany cwaniak z dziennikarskiego półświatka (za znacznie większe pieniądze), może zrobić zdjęcie wybranej ofierze i sprzedać ten cały obrzydliwy chłam mediom ku uciesze gawiedzi, która z wielkim zainteresowaniem śledzi każde potknięcie wipa, ale zaraz poleciałaby do sądu, gdyby ktoś jej takie niecne numery wysmażył. Jednak w tej dziedzinie bezprawie jest podobne na całym świecie - całkowita demoralizacja mediów przeplatana rzadkimi wyrokami świadczącymi o szczątkowym (przebłyskowym raczej) rozsądku Temidy...
W tymże numerze przypomniano nam historię słynnego "Łomiarza" - "Jeden z najbrutalniejszych polskich bandytów i morderca pięciu kobiet powrócił! Po 15 latach odsiadki zdeprawowany do szpiku kości i okryty złą sławą 'Łomiarz' z Warszawy znów zaatakował. Henryk R. (53 l.) napadł i brutalnie skatował bezbronną kobietę. Ofiara cudem przeżyła". Czegóż to się dowiadujemy z tej notki? Ano tego, że nasze wyrozumiałe państwo, które ongiś zniosło karę śmierci, wielokrotnemu mordercy serwuje 15 lat odsiadki (a za wzięcie w łapę 50 zł grozi kara 8 lat!). Że nasze państwo wypuszcza na wolność degenerata, który nigdy nie powinien wyjść zza krat nawet na przepustkę (chyba że w szczególnych przypadkach, ale w... karetce więziennej!). Że zwolniony przestępca w dalszym ciągu jest bandytą i może zabić obywatela ufającemu naszej durnej Temidzie.
Dzisiaj kolejna wiadomość - "59-letni Arcedio Alvarez z Kolumbii usłyszał sądowe zarzuty za wieloletnie więzienie i gwałcenie swojej córki. Mężczyzna ma z nią 11 dzieci - informuje BBC News". Nikt się nie przejmuje danymi osobowymi owego pana - media całego świata podają jego nazwisko i rozsyłają zdjęcia. Ale jest w świecie szlachetne państwo z "pożytecznymi" idiotami, które w swojej łaskawości ujawnia naszego zboczeńca jako Krzysztofa B. oraz wielokrotnego mordercę jako Henryka R., choć cudzoziemców traktuje całkiem inaczej...
Zatem, drogi Panie Warzecha, zamiast protestować i krytykować rzekomych idiotów, byłoby wskazane, aby "Fakt" przyłożył się do ambitniejszej sprawy - do zniesienia idiotycznego prawa zakazującego podawania danych osobowych wyjątkowo obrzydliwych polskich (już) przestępców oraz (jeszcze) podejrzanych! Skąd ta hipokryzja? Skoro podajecie dane obcych, to i swoich podawajcie! Czyńcie to bez oglądania się na sądy! Przeprowadźcie wywiady z polskimi entuzjastami ukrywania danych oraz z zagranicznymi zwolennikami ich ujawniania - niech społeczeństwo samo oceni oba odmienne podejścia do przestępczości. Wyśmiewajcie i walczcie z prawdziwymi polskimi idiotyzmami! Aby Polska była lepszą Polską dla porządnych obywateli, nie zaś lepszą dla przestępców. A przy okazji - radykalnie zmniejszcie liczbę żenujących ilustrowanych artykulików "podglądających" naszych wipów, wszak z pewnością nie chciałby Pan być sfotografowany w niezręcznej sytuacji a już na pewno nie chciałby Pan, aby pomyje pełnymi chochlami wylewano na Pańską rodzinę.
Dlaczego tak wielu jest idiotów pośród omawianych dwóch stanów? Czy nie dostrzegają swojej głupoty? Jeśli w demokratycznym państwie pewne zachowania są powielane przez lata, to po pewnym czasie uważane są za normalne i coraz mniej obywateli uznaje je za dziwactwa. Czyżby obu tym środowiskom zależało na zarażaniu nas głupotą i na trwałym utrzymywaniu nas w niej? Chcą nam wmawiać, że to polska droga jest właściwa, inni zaś są matołami? W wielu dziedzinach Zachód nadal nam ucieka, ale idiotycznie majstrujemy nawet w kodeksie? Skandal!
Skoro prawnicy i dziennikarze uważają, że niektóre określenia nie są jednak obraźliwe (wyroki z ostatnich tygodni), przeto i tym razem, mam nadzieję, że nie zwrócą uwagi na nieparlamentarne określenia... Przepraszam, ponieważ użyłem słownictwa z Pańskiego artykułu niejako do osłony mojego tekstu, licząc na "niezauważenie" moich epitetów przez dziennikarzy i prawników, skoro dzień wcześniej niczego niestosownego nie dostrzegli, czytając Pański artykuł zachęcający do rażenia rzęsistym oświetleniem (mocą wszystkich Pańskich żarówek i świetlówek) po oczach (cytat) "pożytecznych idiotów"...
Może "Fakt" wydrukuje niniejszy artykuł i skomentuje "akapit po akapicie", czyli bez wybiórczej a wygładzonej odpowiedzi sfrustrowanemu a zdegustowanemu (jakością polskiego prawa) czytelnikowi... Może społem uda się coś zmienić w 20. rocznicę obalenia gospodarki planowanej niezbyt efektywnie...
31 marzec 2009

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Komentarze

  

Archiwum

Państwo sprawne inaczej
kwiecień 1, 2005
Witold Filipowicz
Prostowanie krętaczy
wrzesień 7, 2003
przesłała Elżbieta
Międzynarodowe Prawo Dżungli
marzec 10, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Rozwój gospodarczy najlepszym srodkiem na powstrzymanie wojen. Konferencji w Moskwie poswiecona infrastrukturze
maj 14, 2007
INSTYTUT SCHILLERA
Co łączy, co dzieli Majchrowskiego od Kwaśniewskiego
maj 9, 2003
Artur Łoboda
Lustracja" wraca jak bumerang i dziala jak bumerang...
luty 22, 2005
Jerzy Malinski
Pchła na nied?wiedziu
kwiecień 21, 2007
p.g.
Ruszają akcje antyunijne
kwiecień 26, 2003
przesłala Elżbieta
Nowa wojna - nic nowego
marzec 20, 2007
wasylzly
"Demokracja Suwerenna" w Rosji, Wobec USA, Izraela i NATO
lipiec 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
al-Kubaysi: Proces polityczny korzystny dla Al-Kaidy
sierpień 10, 2007
przysłał marduk
Gra o główną nagrodę
listopad 30, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Nowomowa
czerwiec 23, 2008
PAP
Sztuka - antysztuka
lipiec 31, 2003
Andrzej Kumor
Nowe idzie, stare "jedzie"...
wrzesień 28, 2005
"Fałszywy Pieniądz Wypiera Prawdziwy z Obiegu"
marzec 10, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Narzędzie Ujarzmiania
styczeń 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Ludzkie gnojowisko
wrzesień 4, 2003
Adam Zieliński
Przetargi o warunki pokoju w Afganistanie
październik 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Przez Globalizację do Globalnego Imperium
grudzień 17, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media