|
"Raport mniejszości"
|
|

Aż do lektury książki pt. "Żeczpospolita kłamcuw - Salon" mój światopogląd był dość precyzyjnie ustalony.
Przyznam się szczerze, że ukochawszy logikę i matematykę nienawidziłem historii, która jawiwszy się jako „nauka” zwycięzców budziła zawsze mój wstręt.
Poniekąd tak jak inne paranauki, które dowolnie naciągane służyć mogą dowolnym totalitaryzmom czy to tworząc użyteczne „oddziały zamknięte” czy fanatyczne „oddziały śmierci”. Rękami ludzi podłych popełnić można każdą zbrodnię. Głowami stworzyć i uprawomocnić każdy fałsz – to socjotechnika. Do wszystkiego dorobić można filozofię. Zwyciężeni nie mają racji.
Niemniej moje obserwacje współczesnego świata i najnowszej historii Polski ostatnich 15 lat wykreowały dokładnie taki obraz jaki przedstawia Łysiak w swej książce. I to niemal w każdym jej aspekcie, z wątkiem kulturalnym włącznie (nie piszę celowo kulturowym bo sztuka w aspekcie kulturotwórczym już dawno utraciła swoje duże S - Sprzedała je na bazarze tandety i niechlujstwa, Skurwiła się?? Stoczyła??)
Programowo broniąc się przed wszystkimi indoktrynerami tudzież innymi „mechanikami” bąd? „elektrykami” umysłów korzystałem ze ?ródeł odległych od Autora książki. Nie trzeba być geniuszem żeby to wszystko zauważać - wszak dzieje się to na naszych oczach.
Nie zakonotowałem jednak pewnych faktów, które dopiero Łysiak przede mną odkrył, a które moją wizję świata kazały zweryfikować
Wszystko do tej pory właściwie było jasne i przejrzyste. Z jednej strony Soros, żydokomuna i jej brudne gierki, Balcerowicz ze swą „ekonomiką dialektyczną" (też nie piszę ekonomią, celowo bo też nie trzeba mieć nawet magistra z ekonomii, żeby nie wiedzieć czym grozi wielomilionowa sprzedaż przez nasz rząd polskich obligacji państwowych na giełdzie tokijskiej w roku bodaj 2002), tudzież wszytkie te rządy z polityką zionącą sabotażem i zdradą. Całe te piętnaście lat - nijak inaczej jak właśnie tak, jak opisał je Łysiak w tej książce bąd? opisywał już w swoich felietonach wcześniej.
Dwa fakty, które we wspólczesnej historii Polski umknęły mi, a które powaliły niejako (każąc światopogląd mój zweryfikować) to te związane z kursami Michnika na wschód i jego pertraktacje z Urbanem.
Dalibóg. Zupełnie czegoś takiego nie przewidziałem.
Bo oto wyłania się obraz taki: z jednej strony dziewica "S" finansowana przez siostrzycę Amerykę zostaje zgwałcona przez prostaka Iwana. Z dugiej zaś (albo od drugiej) strony Iwan dymany jest przez kosmopolityczną różową ośmiornicę finansowaną nie przez kogo innego jak przez... żydokomunę.
Niedługo zaś po tym ostatnia instancja i symbol niepodległości wprost z wysp oddaje insygnia władzy prezydenckiej, przypieczętowując tym samym "nowy ład".
Takie wnioski prowadzą prostą drogą do jednego - wojna została przegrana. Musiałaby to bowiem być wojna z całym piekielnym fałszem tego świata podszytym różem. W tej wojnie nikt nie jest w stanie nam pomóc a Naród w desperacji rzucił się na rze? niemiecko-francuskiej Europie nie mając żadnej możliwości wyboru....
Co więc dalej?
Ktoś powiedział kiedyś (niestety nie pamiętam kto) że największą porażką pokolenia jest to, że nie zostawi potomnym po sobie nic...
Bo cóż??? Pozostawimy swoim dzieciom jedynie jakiś nadwiślański kraj, w którym ludzie mówią dziwnym szeleszczącym językiem? W którym nikt nie pamięta hymnu i nie wie skąd wzięła się Biało-Czerwona... Którym od lat ponad sześćdziesięciu rządzą jacyś wyimaginowani „oni” i to usprawiedliwia każdą podłość, kradzież i sabotaż przeciw wszak nam samym? Z którego młodzież uciekać musi przed startem do totalnej życiowej porażki jaką jest pozostanie w takim kraju a wyjechawszy nie będzie się przyznawać skąd pochodzi? W którym każdy z kolejnych rządów wyżywi się (jak mawiał Urban) kosztem emerytów i rencistów? W którym wieszcze nagrodzone nagrodami szkalować i opluwać kraj nasz będą i za to też nagrody dostaną?
Kraj, z którego za pomocą „europejskiej manipulacji” (największa marketingowa kampania początków XXI wieku) 40 milionów obywateli wyemigrowało do tzw Unii w nadziei, że tamtejsze instytucje „państwowe” poradzą sobie z naszymi skorumpowanymi urzędami, absurdalnymi przepisami, fałszywym sądownictwem, bezmyślnym, nieudolnym a chciwym parlamentem, policją przed, którą niebawem chronić się będziemy pod mafijne skrzydła? Za Odrą szukając sprawiedliwości nie zwróciliśmy nawet uwagi na to że tamta część Europy grzechami takimi samymi jest obciążona... a powstała jedynie po to by społeczeństwa własne, krajów wiodących łagodniej mogły światowy krach przetrwać? Czy jedynie tranzytową, piękną krainą będziemy w drodze ze wschodu na zachód, której nikct po drodze zauważać nie będzie chciał? Niektóre pomysły nie Jełczeją nigdy...
Jedynym zrywem serc miałby być „międzypaństwowy” piłkarski „bój”?
Czy staniemy się jak Żydzi, z kraju własnego wygnani... jak na ironię przez samych siebie?
|
|
24 czerwiec 2005
|
|
piotrek gilek
|
|
|
|
Wywiad z Kentroversy
październik 23, 2007
marduk
|
Autograf szczęśliwej Motylii
październik 31, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
O powszechny dostęp do leczenia
maj 13, 2004
Adam Sandauer
|
Co oznacza Tak dla UE?
październik 10, 2003
Adam Sandauer
|
Hołdys o francuskich zamieszkach
listopad 15, 2005
Zbigniew Hołdys
|
Kupując polskie produkty
kwiecień 22, 2004
|
Tortury dyplomaty a zagrożenie Iranu
kwiecień 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Kompromisowa propozycja" - 1 mld. zł. w zamian za zakończenie strajku
maj 25, 2007
dr Adam Sandauer
|
"Co mi z wolności, kiedy nie żyje moja rodzina"
kwiecień 7, 2003
|
Kto narozrabiał w moim mieście?
luty 15, 2008
Marek Olżyński
|
DLACZEGO JAN PAWEL II NIE MOZE ZOSTAC SWIETYM?...
listopad 20, 2008
Milosz Miloszewski
|
Co wolno prezydentowi?
wrzesień 8, 2006
|
Pięć minut przed Żydami
marzec 7, 2008
Artur Łoboda
|
10 lat grozi oskarżonym o malwersacje finansowe
lipiec 30, 2002
PAP
|
Nowe Instrukcje
marzec 17, 2008
Artur Łoboda
|
ORMOWCY – ZBOCZEŃCY
luty 1, 2009
Zygmunt Jan Prusiński
|
Polonia w "Prima Aprilis" 2005
kwiecień 2, 2005
km
|
Bush popychadłem Szarona?
maj 20, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Amerykańską przeszłość Andrzeja Czumy wciąż bada ABW
marzec 2, 2009
Miroslawa Kruszewska, Seattle, USA
|
Czy religia pomaga politykom?
styczeń 5, 2008
Gregory Akko
|
więcej -> |
|