ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Do prezesa sądu okręgowego w Warszawie 
4 padziernik 2010      Bogusław
Prokuratorzy - partnerami w zbrodni w USA 
23 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Dobrymi chęciami jest w kulturze piekło wybrukowane 
1 grudzień 2015      Artur Łoboda
Szatan zwyciężył 
29 styczeń 2014      Artur Łoboda
Wolne Miasto Gdansk 
1 maj 2010      Goska
Platforma Obywatelska zachęca do udziału w Marszu!  
6 maj 2017     
Co łączy Merczyńskiego z Sierakowskim, Klatą i Baumanem? 
3 lipiec 2014      Artur Łoboda
Petycje 
14 marzec 2010      Goska
Z góry skazani na klęskę 
23 listopad 2011      Artur Łoboda
Rozpromieniony Radek Sikorki w Waszyngtonie w czasie żałoby katyńskiej 
29 maj 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Nauki płynące z Ukrainy (2) 
24 luty 2014      Artur Łoboda
Surwiwal kulinarny 
10 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Memento 2013 
2 marzec 2013      Artur Łoboda
Napisz do amerykańskiego kongresmana, który żąda niezależnego dochodzenia w sprawie katastrofy k/Smoleńska 
6 lipiec 2010      Rebel
Wiesław Sokołowski LEWACTWO Z PIANĄ NA USTACH  
14 kwiecień 2012      www.trwanie.com
Rosja uzależnia się od Chin?  
9 listopad 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Stalinowski August Bęc-Walski straszy w czarnej komedii pt. „Rewers” 
11 styczeń 2010      Marek Glogoczowski
Władza w rękach obłąkanych 
22 marzec 2017     
Urojone wojny. World War E. 
26 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Problem Stwarzania/Zagłuszania Informacji - Część Pierwsza HILOZOA (666) jako Stwórca DI  
3 sierpień 2009      Marek Głogoczowski

 
 

List otwarty do premiera Glińskiego w sprawie fałszowania historii w muzeum KL Auschwitz

Szanowny Panie Premierze.

Byłem niedawno uczestnikiem wycieczki zwiedzającej niemiecki obóz zagłady KL Auschwitz. Wycieczka składała się młodzieży z kilku krajów. Młodzi ludzie nieśli w rękach swoje flagi narodowe lub byli owinięci w chusty w barwach narodowych. Wśród uczestników najwięcej było młodzieży z Izraela oraz ze Szwajcarii, ale też kilku innych krajów. Wycieczka oprowadzana była przez panią przewodnik, która miał zawieszony na szyi identyfikator Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, zatem była reprezentantem państwa polskiego. Wśród uczestników byli również obecni organizatorzy lub opiekunowie wycieczki, którzy byli jednocześnie tłumaczami oraz ochrona, prawdopodobnie z Mosadu.

Wskazując na druty kolczaste i budki strażnicze, pani przewodnik rozpoczęła wykład na temat osób pełniących straż w obozie, ich liczebności, warunkach życia, ich rodzinach itp. Podczas wykładu cały czas mówiła o SS-manach. Jeden z młodych ludzi zapytał jakiej narodowości byli owi SS-mani będący obozowymi strażnikami. Wówczas pani przewodnik odpowiedziała, że „SS była to „formacja wojskowa, którą organizowali naziści z młodych ludzi, których dzięki nazistowskiej propagandzie rekrutowano do specjalnych wojskowych szkół, gdzie poddawano ich straszliwej indoktrynacji, czy wręcz „praniu mózgu”, wpajano im nienawiść do Żydów, oraz poddawano gruntownemu przeszkoleniu wojskowemu”.

Młody człowiek całkiem przytomnie zauważył, że pani przewodnik nie odpowiedziała na jego pytanie, dlatego nalegał na uzyskanie odpowiedzi jakie owi SS-mani byli narodowości. Pani przewodnik ponownie zgrabnie ominęła pytanie odpowiadając, iż „naziści prowadzili swoją straszliwą propagandę w całej Europie, kierując ją w szczególności do młodych europejczyków i wielu z nich udało się im oszukać i poddać tej indoktrynacji. Dlatego w SS służyli ludzie z wielu krajów Europy – Belgowie, Francuzi, Holendrzy, Hiszpanie, Węgrzy, Ukraińcy, Łotysze itp.”. Nie powiedziała, że w SS służyli Niemcy.

Ponieważ oburzyła mnie taka odpowiedź, podszedłem do pani przewodnik i zwróciłem jej uwagę, że pominęła Niemców. Poprosiłem bardzo grzecznie, żeby podała ten prosty fakt do wiadomości uczestników wycieczki oraz fakt, że niemieckim SS-manom wpajano nienawiść również do innych grup etnicznych, narodowych lub społecznych – np. do Polaków, Cyganów, niepełnosprawnych, czy homoseksualistów.

Pani przewodnik zareagowała gwałtownie. Najpierw poinformowała mnie, żebym się nie wtrącał, bo to ona jest przewodnikiem i historykiem, a ponadto będzie mówić to, co sama uważa za stosowne i jak zechce to powie, że w SS służyli tylko Polacy. Następnie zaczęła głośno mówić do całej wycieczki, że jest to antysemicki napad na Żydów z wycieczki.

Zostałem otoczony przez izraelskich ochroniarzy i oddzielony od młodzieży. Wezwano policję. Pani przewodnik oskarżyła mnie wobec policjantów, że napadłem na uczestników wycieczki, wygłaszając przy tym obraźliwe, antysemickie hasła. Na szczęście policjanci wysłuchali również mojej wersji zdarzeń i byli tak samo jak ja oburzeni jej zachowaniem. Odmówili przyjęcia zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstwa.

Moim zdaniem istnieje ścisły związek takich incydentów jak ten przeze mnie opisany, a obecnym kryzysem polsko – żydowskim i falą antypolskich zachowań na całym świecie.

Zwracam się zatem do Pana Premiera z pytaniem dlaczego polskie państwo tworzy i finansuje muzea budujące i rozpowszechniające na cały świat kłamstwo o ”polskich obozach koncentracyjnych”? Muzea, które goszczą co roku setki tysięcy zwiedzających z całego świata i w swoim przekazie ukrywają męczeństwo Polaków oraz zbrodnie Niemców, a tym samym informują zwięxających o wszechobecnym polskim antysemityzmie oraz o odpowiedzialności państwa i narodu polskiego za wymordowanie europejskich Żydów. To za pieniądze polskich podatników zakłamywane jest prawda, że nigdy podczas II Wojny Światowej nie było „polskich obozów koncentracyjnych” czy „polskich obozów śmierci”, że większość europejskich Żydów wymordowanych przez Niemców to byli obywatele polscy, a gdyby nie pomoc Polaków i państwa polskiego nie byłoby Izraela, bo nie miałby go kto zamieszkiwać.

W obliczu trwającego od kilku tygodni kryzysu międzynarodowego, dziwimy się, że naród żydowski doświadczony przez Niemców w tak straszliwy sposób podczas ostatniej wojny światowej opowiada dziś, że sprawcami ich nieszczęść byli Polacy. Skąd to zdziwienie? Przecież młodzi Żydzi z całego świata, uzyskaną w swoich ojczystych krajach wiedzę, że to Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust, konfrontowali podczas pobytu w Polsce w naszych państwowych muzeach. I co w nich zobaczyli? Polskie obozy śmierci, w których nasi ojcowie służący w oddziałach SS kierowani wrodzonym antysemityzmem wymordowali swoich żydowskich sąsiadów i wymordowali Żydów ze wszystkich krajów Europy (być może przy nieznacznym i niechętnym udziale Niemców).

Trudno oczekiwać, by zwiedzający muzeum w Auschwitz polemizowali z Polakami, którzy sami, w swoich państwowych muzeach, przedstawiają się jako odpowiedzialni za zagładę Żydów, jako kaci, a nie ofiary. Zwiedzałem dwie tego rodzaju placówki, które są w całości finansowane z pieniędzy publicznych państwowych i samorządowych), a zostały oddane w zarządzanie tzw. organizacjom pozarządowym. Pierwszą jest oczywiście Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

W jaki sposób od kilkudziesięciu lat organizowane są tam wycieczki żydowskiej młodzieży z całego świata można było się przekonać z filmu „Defamation”, nakręconego w 2009 roku przez Yoava Shamira. Dzieci, które już wcześniej na lekcjach historii dowiadywały się o „współudziale i winie” Polaków za zagładę Żydów, przed przyjazdem do Polski ostrzegane są przez organizatorów wycieczek i pracowników służb specjalnych, że przyjeżdżają do kraju im wrogiego. Na miejscu w Polsce wprowadza się psychozę strachu, wmawia się im, że są otoczone przez bardzo wrogich ludzi, że oddalenie od grupy to pewna śmierć z rąk polskich neonazistów. Opowiada, że jedyny sposób na przeżycie i ratunek dla uczestników wycieczek to ochrona agentów izraelskich służb specjalnych i ścisłe przestrzeganie wydawanych przez nich nakazów i zakazów. M.in. zakazu rozmowy i jakiegokolwiek samodzielnego kontaktu z miejscową ludnością, zakazu oddalania się od grupy, zakazu opuszczania pokoi hotelowych, czy otwierania w pokojach hotelowych okien lub drzwi. Bo wtargnąć mogą polscy antysemici i natychmiast wymordować wszystkich Żydów, jak to robią od setek lat.

Tak psychicznie sterroryzowana młodzież przywożona jest następnie do obozu w którym zgładzono jej przodków. W obozie mogą zobaczyć i przeczytać na licznych planszach informacyjnych jak wyglądała olbrzymia machina śmierci, która stworzona została na polskiej ziemi dla ich żydowskiego narodu. Gdziekolwiek się rozejrzą, z opisów oraz wyjaśnień swoich tłumaczy dowiadują się, że wszystkie te okropności przygotowali SS-mani, naziści lub hitlerowcy. Tablice takie prawie zawsze informują w trzech językach (po polsku, angielsku i hebrajsku), że:

• Budka chroniąca przed złymi warunkami atmosferycznymi esesmana odpowiedzialnego za kierowanie apelem i odbieranie meldunków o stanie liczbowym więźniów.

• Znajdujesz się w budynku w którym esesmani zamordowali tysiące ludzi. Uszanuj ich cierpienie i pamięć o nich. Zachowaj ciszę.

• W tym bloku znajduje się część mienia zrabowanego przez SS ofiarom Auschwitz, znalezionego po wyzwoleniu obozu.

• Pamięci mężczyzn, kobiet i dzieci, ofiar nazistowskiego ludobójstwa. W tym miejscu znajdują się ich popioły. Niech spoczywają w pokoju.

Setki takich tablic przekonuję zwiedzających, że sprawcami zagłady Żydów byli SS-mani lub szerzej naziści. Celowe niedopowiedzenie narodowości tych SS-manów (nazistów) daje oczywiste skojarzenie, choćby ze względu na umiejscowienie obozu, że byli to Polacy. Jeżeli ktoś miałby jakiekolwiek wątpliwości co do polskiej narodowości SS-manów, to rozwiewają je na pewno „wyjaśnienia” przewodników oraz organizatorów zwiedzania KL Auschwitz przez młodzież z całego świata.

To samo dzieje się z informacjami o ofiarach. W ogóle nie podaje się do wiadomości liczbę obywateli polskich zamkniętych i zamordowanych w obozie. Władze muzeum ukrywają prawdę historyczną, o tym że:

• KL Auschwitz utworzono w roku 1940 dla Polaków w związku z rosnącą lawinowo falą terroru niemieckiego i masowymi aresztowaniami Polaków. W latach 1940 – 1942 więźniami obozu byli prawie wyłącznie polscy katolicy . Dopiero od 1942 roku obóz stał się jednym z ośrodków ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej i zaczęli tu trafiać Żydzi z większości krajów okupowanej przez Niemców Europy.

• wśród 1 100 000 Żydów deportowanych do obozu ponad 300 000 byli to Polacy wyznania mojżeszowego,

• ok. 150 000 byli to Polacy - katolicy i prawosławni

• organizatorami obozu i strażnikami byli Niemcy (słowo Niemcy zostało właściwie na terenie muzeum KL Auschwitz całkowicie wymazane z publicznego obiegu i zastąpione słowami SS-mani lub naziści, którym w domyśle przypisano narodowość polską)

• polscy katolicy ratowali swoich rodaków wyznania mojżeszowego (polskich żydów) przed niemiecką machiną śmierci, ukrywając wielu z nich i udzielając im wszelkiej pomocy, a jakakolwiek pomoc Żydowi zagrożona była i karana przez Niemców śmiercią osoby udzielającej pomocy i jego rodziny; karę śmierci stosowali Niemcy wyłącznie na okupowanych terenach Polski,

• istniało polskie państwo podziemne, które przez cały okres wojny walczyło z nazistowskimi Niemcami, organizowało walkę zbroj z niemieckim okupantem, walkę organizowano nawet na terenie KL Auschwitz; państwo to w każdy możliwy sposób pomagało polskim i europejskim Żydom.

Zwracam również uwagę Pana Premiera na sposób w jaki wszechobecne, trójjęzyczne tablice informują zwiedzających o narodowości ofiar zamordowanych w obozie. Są to napisy typu:

• Główne miejsca – getta, obozy przejściowe i więzienia, z których deportowano Żydów i więźniów innych narodowości do KL Auschwitz.

• Od 26 marca 1942 roku do połowy sierpnia 1942 roku w blokach 1 – 10 mieścił się obóz dla więźniarek. Oddzielone one były od obozu męskiego wysokim murem. Umieszczono tu około 17 000 Żydówek i nie-Żydówek, przywiezionych z Niemiec i krajów okupowanych….”

Tablice informacyjne ukrywają narodowości, podają jedynie, że ofiarami były osoby narodowości żydowskiej oraz innych narodowości. Oburzamy się na przemilczanie przez komunistów tysięcy polskich ofiar , gdy tymczasem w wolnej Polsce informacje 120 000 Polaków zamordowanych przez Niemców w KL Auschwitz w polskim muzeum wyrugowano, ukryto, nazywając ich zbiorczo nie–Żydami lub więźniami innych narodowości .

To samo dzieje się podczas oficjalnych obchodów dnia wyzwolenia obozu. Organizatorzy tego wielkiego, międzynarodowego święta całkowicie pomijają polskich więźniów, przedstawiając światu jedynie ich żydowskich współbraci. Polska organizacja zrzeszająca byłych więźniów KL Auschwitz-Birkenau i ich rodziny, przez wiele miesięcy walczyła o prawo do obecności na tegorocznych uroczystościach swoich członków – byłych więźniów obozu i ich krewnych. Po wielomiesięcznej batalii otrzymali zaproszenia jedynie dla… trzech osób. Jak poinformowała przewodnicząca organizacji, przekazanie tych zaproszeń obwarowano zakazem wnoszenia polskich flag i jakichkolwiek symboli narodowych. Flagi izraelskie wnoszone są bez ograniczeń. Zakazywanie przez władze polskiego, państwowego muzeum używania na oficjalnych, międzynarodowych uroczystościach biało-czerwonych flag RP i zakazywanie byłym więźniom obozu ujawniania swojej polskiej narodowości, przy wszechobecnym eksponowaniu flag Izraela i żydowskich więźniów obozu kwalifikuje się już do podjęcia działań nie tylko przez podlegle Panu Premierowi ministerstwo, ale i przez prokuraturę.

Kilka lat temu były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss powiedział w programie polskiej telewizji, że w Auschwitz powinno się stworzyć z byłego niemieckiego obozu światowe centrum informujące o prawdziwej historii II wojny światowej, kierowany do międzynarodowej społeczności swoisty „University of Auschwitz”.

Szanowny Panie Premierze posłuchajmy tego starego, madrego Żyda. To doświadczony człowiek, który rozumie świat. Oraz wspaniały Polak.. Niech polska, prawdziwa narracja o tych strasznych czasach kształtuje żydowską młodzież z całego świata, niech Polska stworzy ten światowy „uniwersytet” pozostawiając w rękach Pana Premiera i ministerstwa, którym Pan kieruje dobór treści tam nauczanych.

Nie wymagałoby to prawie żadnych nakładów finansowych. Co najwyżej zmianę opowiadanej przez muzeum, kłamliwej narracji (być może związanej ze zmianą obecnych władz muzeum); wymianę tych nieszczęsnych tablic informacyjnych i obowiązkowe dodanie do nowych tablic informacji pisanej również w języku sprawców zagłady – czyli w języku niemieckim. zmianę adresu placówki z ulicy Więźniów Oświęcimia na np. Al. Rotmistrza Witolda Pileckiego; otwarcie się na współpracę z polską młodzieżą, polskimi patriotami i organizacjami pozarządowymi chcącymi przekazywać światu prawdę i oddanie im (szczególnie tym młodym) misji stworzenia prawdziwego cyfrowego KL Auschwitz czy organizowania spektakularnych wydarzeń naukowych lub kulturalnych.

Szanowny Panie Premierze, dlaczego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zamówiło na przykład u znanego w świecie artysty (niestety zabrakło już nieodżałowanej Magdaleny Abakanowicz) dzieła obrazującego jaką liczbę obywateli z poszczególnych państw europejskich wymordowali Niemcy podczas II wojny światowej? Taka artystyczna mogłaby stanąć w miejscu, które stało się już ikoną popkultury – w słynnej bramie obozowej z niemieckim napisem „Arbeit macht frei”. Codziennie miliony ludzi na całym świecie, szukający zdjęć albo informacji o historii II wojny światowej lub po prostu interesujących się sztuką, dowiadywałoby się z tak jednoznacznego przekazu czym był niemiecki nazizm i jaki naród poniósł z jego rąk największą ofiarę. Taka instalacja mogła by stać się ikoną KL Auschwitz, prawdy o Holokauście, niemieckich zbrodniach oraz ich polskich i żydowskich ofiarach.

Analogicznie wygląda sytuacja mieszczącego się w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Jak pokazuje trwający od kilku tygodni kryzys stosunków polsko – żydowskich, muzeum POLIN nie realizuje celów do jakich zostało powołane. Misją tego muzeum miało być przedstawienie 1000 lat dziejów polskich Żydów w sposób rzetelny i kompleksowy, m.in. wyjaśniający zakłamywane przez media na całym świecie fakty z historii XX wieku. Niestety, jak widać po ostatnich wydarzeniach i rozpętanej w świecie histerii, muzeum nie spełniło pokładanych w nim nadziei. Zasadne jest zadać pytania:

• Dlaczego przed muzeum nie stoi pomnik poświęcony pamięci setkom tysięcy polskich obywateli zaangażowanych w ratowanie Żydów przed zagładą?

• Dlaczego w sposób wysoce niewystarczający przedstawiane są zaangażowanie polskiego państwa podziemnego i Polaków w ratowanie Żydów oaz olbrzymia cena tej pomocy składającą się z życia naszych rodaków. pomordowanych wraz z rodzinami przez niemieckiego okupanta?

• Dlaczego muzeum POLIN nie reklamuje innych instytucji zajmujących się historią polskich Żydów takich jak Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej czy Kaplica Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu?

• I pytanie do władz Warszawy: dlaczego dotąd nie zmieniono adresu tej placówki muzealnej np. na Plac Jana Karskiego, Witolda Pileckiego, Henryka Sławika albo Ireny Sendlerowej, czy na Skwer Rodziny Ulmów, Baranków, Obuchniewiczów, Deców, Skoczylasów, Kosiorów czy Kowalskich?

Jak podały media, w czasie gdy kończono budowę muzeum POLIN zostało wystawione na sprzedaż mieszkanie w Warszawie, w którym polska katolicka rodzina ukrywała w specjalnych pomieszczeniach rodzinę polskich żydów. Mieszkanie miało całkowicie zachowane, oryginalne wyposażenie – łącznie z pomieszczeniami służącymi za kryjówkę i szafą, która była zamaskowanym wejściem do schowka. Właściciel mieszkania chciał je odsprzedać po cenie rynkowej i zwrócił się z tym zarówno do dyrekcji muzeum jak i do pani prezydent m. st. Warszawy. Nikt nie chciał z nim rozmawiać, Mieszkanie zostało sprzedane na wolnym rynku i nowy właściciel podczas kapitalnego remontu usunął całą instalację. Zaniechanie dyrekcji muzeum i władz Warszawy doprowadziły do bezpowrotnej utraty tego bezcennego świadectwa historii. W muzeum POLIN pieczołowicie odtworzono wiele pomieszczeń, mieszkań, lokali użyteczności publicznej związanej z historią polskich Żydów, a nawet całych ulic. Dlaczego nie odtworzono jednej z tysięcy kryjówek, w których Polacy ukrywali Żydów? Dlaczego nie odtworzono tego małego mieszkania, w którym czteroosobowa rodzina ukrywała trzyosobową rodzinę swoich żydowskich sąsiadów? A w nim stolik z czterema talerzami na których leżałyby dzienne, głodowe racje żywnościowe 4 osobowej rodziny mieszkającej po aryjskiej stronie okupowanej Warszawy, a obok ten sam stolik z 7 talerzami na których rozłożono i tak już głodowe racje 4 osobowej rodziny dzielącej się tymi strzępkami jedzenia ze swoimi żydowskimi podopiecznymi. Takie dwa stoliki w muzeum POLIN opowiedziałoby prawdziwą historię polskiego narodu podzielonego i wyniszczonego przez Niemców szybciej , pełniej i mocniej niż tysiące listów, sprostowań i not pisanych przez urzędników Pańskiego ministerstwa.

Co stoi na przeszkodzie, żeby w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN dawano jako dodatek do biletu dzienną rację żywnościową polskiego dziecka znajdującego się po aryjskiej stronie okupowanej Polski? Na pakiecie tym widniałoby ostrzeżenie wynikające z wprowadzonego przez Niemców prawa, że przekazanie jakiemukolwiek Żydowi całości lub części tego jedzenia skutkować będzie śmiercią osoby dzielącej się z Żydem oraz jej całej rodziny. Co stoi na przeszkodzie, żeby każdego odwiedzającego poproszono, by przez jeden dzień tą racją żywnościową sam się żywił albo jeszcze lepiej karmił nią swoje dziecko. I żeby po takim dniu odpowiedział na pytanie: czy widząc powolną śmierć głodową swojego dziecka znalazłby w sobie tyle heroizmu, by codziennie zabierać mu połowę jedzenia i karmić nim swoich żydowskich współbraci?

Z wyrazami szacunku i wielką nadzieją na szybkie działanie
28 luty 2018

Michał Dąbrowski 

  

Komentarze

 

kto bardziej NIENAWIDZI .... POLAKOW CHAZARY CZY CHAZARSKI I SYJONISTYCZNY PO PIS ?????

POMOC DAJCIE MI RODACY

2018-02-28
wues

 

Co do Szewacha Weissa, to autor tekstu wykazuje daleko idącą naiwność.
Szewach Weiss człowiek, który opanował do perfekcji sztukę mówienia gładkich dwuznacznych frazesów. Dwuznacznych w tym sensie, że słuchacz polski odnosi wrażenie, że słyszy pochwałę polskości, bo to chce usłyszeć, a słuchacz żydowski w tych samych słowach słyszy jak to Szewach Weiss krytykuje polski antysemityzm. Trzeba słuchać tego co mówi z dwóch punktów widzenia. Jeśli już oglądam wywiad z Sz. W., to widzę, jak owsikową postawę prezentuje każdy bez wyjątku dziennikarz, który z nim wywiad prowadzi. Tymczasem ten cwany starzec zawsze owszem przypomina, jak to go polska rodzina uratowała, po czym następuje obowiązkowe przypominanie "polskiej" zbrodni w Jedwabnem, polskich szmalcowników i pogromu w Kielcach. Nie ma słowa o żydowskich szmalcownikach, policjantach, o niemieckich zbrodniach (o Niemcach rzadko albo wcale) ani o zbrodniach UB-eckich. Dlatego jest to dla mnie człowiek wyjątkowo obrzydliwy.

Dziś jest szczególny dzień oddania hołdu Żołnierzom Niezłomnym przez najwyższe władze państwowe Polski. Do publicznej, medialnej przestrzeni przebiły się wreszcie nazwiska prawdziwych bohaterów zakatowanych PO ZAKOŃCZENIU II WOJNY ŚWIATOWEJ przez nie-polską władzę w Polsce. O ówczesnym organie tej władzy - sądzie okręgowym/wojewódzkim, córka Fieldorfa-Nila powiedziała, że w składzie sędziowskim, który skazał jej ojca na śmierć nie było ani jednego Polaka, wszyscy byli Żydami. Powiedziała to w programie Jana Pośpieszalskiego kilka lat temu na żywo w TVP.

TVP transmitowała dziś uroczystości z udziałem prezydenta, premiera, min. obrony Błaszczaka, grup rekonstrukcyjnych. Niestety nie usłyszałam nazwisk zbrodniarzy i katów, ani ich pochodzenia etnicznego. Tak jakby kanalie pokroju Humerów-Umerów nie istniały. Odpowiednikiem "nazistów" z czasów wojny stali się "komuniści", UB-ecy. Ciężko usłyszeć nazwiska sędziów z tego składu sędziowskiego, bo przecież to były początki obecnie panującej "NADZWYCZAJNEJ KASTY SĘDZIÓW", te nazwiska są zapewne wiecznie żywe. Nie pokazywane są nawet ich zdjęcia, żeby nikt się nie doszukiwał genetycznego podobieństwa.

Za chwilę, bo 8.03 będzie 50 rocznica marca 1968 i wielkie żale jak to Polacy wygonili Żydów z Polski. Ciekawa jestem, czy ktoś odważy się przeanalizować ilu było wśród nich morderców z krwią Polaków na rękach? Opracowania takie jak "Resortowe dzieci, czy Czerwone dynastie wydają się być gotowe do rozpowszechnienia. Dlaczego w TVP muszę oglądać Szewacha Weissa, a nikt nie zaprosił jeszcze prof. Jerzego Roberta Nowaka? Czy to wciąż TELAVIZJA?

2018-03-01
Alina

  

Archiwum

Żydzi i rewolucja
padziernik 24, 2007
Izrael Szamir
Czemu Akcja SUBITO jest potrzebna?
padziernik 31, 2006
Mirosław Dakowski
Rozbiór RP
sierpień 7, 2005
Bogusław
Gówno zawsze wypływa na wierzch
styczeń 21, 2006
PAP
NIEMIECKIE NIEPORZˇDKI
marzec 1, 2003
Kazimierz Poznański
Polska jej dobro ich nie obchodzi
grudzień 5, 2007
PAP
Profesóry po linii partyjnej
maj 6, 2003
Artur Łoboda
DO ROZPOCZĘCIA WIELKIEGO FINAŁU ANTYUNIJNEGO POZOSTAŁO JUŻ TYLKO 10 DNI !!!
kwiecień 21, 2003
SKU
Świadomości nigdy nie za wiele...
czerwiec 20, 2004
Piotr Zabielski
Czwartego lutego 2006
luty 4, 2006
Artur Łoboda
Atak na Irak (II)
luty 3, 2007
przesłał ICP
Przyczynek do naprawy Rzeczypospolitej
padziernik 25, 2005
Artur Łoboda
Program dla Polski. Jak przezwyciężyć kryzys i rozwijać polską gospodarkę
luty 20, 2003
prof. Włodzimierz Bojarski
Plan Kołodki
kwiecień 13, 2003
Brak danych kto był patriotą.
listopad 24, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
SLD przy ołtarzu
maj 23, 2003
Andrzej Kumor
Laskowik
sierpień 29, 2003
Nasz Dziennik
Skończyć z oszukiwaniem Narodu! Żądamy referendum w sprawie traktatu reformującego Unię Europejską
padziernik 15, 2007
Jerzy Rachowski
Okrągły Stół na rzecz Integracji Europejskiej
sierpień 28, 2002
PAP
Obywatelski brak zgody na strach
czerwiec 1, 2008
Marek Jastrząb
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media