ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Bankructwo Ukrainy 
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki 
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność 
 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
więcej ->

 
 

Szantażyści z Wiejskiej

Szantażyści z Wiejskiej

Kilka uwag o polskiej sejmokracji

Wszyscy oglądaliśmy kolejki po akcje PKO BP. Sejm dał obywatelom wielką szansę, zabraniając kupna tych akcji podmiotom zagranicznym. Decyzja, wielkiej mądrości dowód, rodzi jednak kilka pytań. Czy parlament miał prawo zdecydować o nierównym traktowaniu podmiotów? Czy w Sejmie ktokolwiek sprawdza zgodność ustaw z prawem, także z obowiązującym w Unii Europejskiej?

Marcin Król /2004-10-24




Sejm broni dziedzictwa piastowego. Jednak, jeżeli nie będziemy pozwalali kapitałowi zagranicznemu swobodnie operować na naszych rynkach (przy zachowaniu rozsądnej państwowej kontroli), ten kapitał po prostu się w Polsce nie pojawi. Od dawna ciągnie się moja ulubiona sprawa niebudowania autostrad, czego główną przyczyną (poza tym, ile osób przy tym nakradło lub pobrało poka?ne pensje) jest przeświadczenie, że nasze autostrady mają budować polskie podmioty gospodarcze, których albo na to nie stać, albo które oszukują państwo, czyli nas wszystkich.

Sejm nie ingeruje też w próby ograniczania handlu w niedzielę, podejmowane przez ogłupiałe rady miejskie. Ani w tym przypadku, ani w dziesiątkach innych nie pyta obywateli, jaka jest ich wola. Sejm wie lepiej.

Posłowie, co dyrygują rządem

Niewielu Polaków słyszało, że jeden z wybitnych polityków i myślicieli politycznych w USA, John C. Calhoun, wiceprezydent i minister wojny w pierwszych dekadach XIX wieku, zalecał stosowanie polskiego rozwiązania ustrojowego czasów demokracji szlacheckiej, czyli liberum veto. Calhoun, któremu chodziło o utrzymanie niewolnictwa na Południu, chciał, by takie prawo miały poszczególne stany. Po poznaniu jego subtelnej argumentacji uważam, że powinniśmy przywrócić to rozwiązanie w Polsce. Prawdopodobnie w gronie ponad czterystu posłów znajdywałby się jeden rozumny, który, obalając obrady sejmowe, sprawiałby, że wszystko wyglądałoby o wiele lepiej.

Ten Sejm przypomina sejmy z okresu upadku demokracji szlacheckiej, poważnie ograniczające władzę monarchy. Wielu historyków wręcz sądzi, że jednym z powodów upadku Polski było nie wykształcenie w niej absolutyzmu, a potem absolutyzmu oświeconego. Może, na pewno jednak doprowadzono wówczas do paraliżu władzy wykonawczej i podobna sytuacja ma miejsce teraz.

Sejm wydał uchwałę na temat roszczeń grupki Niemców i zobowiązał rząd do daleko idących działań. Jeszcze słyszę posłów, wyglądających do niedawna na rozsądnych, jak oburzają się, że rząd tej uchwały nie wykonuje. Ale rząd (obojętnie, lewicowy czy prawicowy) nie jest od wykonywania poleceń Sejmu. Rząd - i owszem - musi przedstawiać Sejmowi projekty ustaw do przegłosowania, bo ten ma władzę ustawodawczą, ale Sejm, skoro już raz wybrał taki a nie inny rząd, nie może bez przerwy domagać się od niego wykonywania swoich poleceń. Może co najwyżej rząd odwołać, ale w Polsce mamy weto konstruktywne, więc nie jest to proste.

Choć komisje śledcze były potrzebne do przełamania marazmu i wszechogarniającego łobuzerstwa, bezpodstawnie dały wielu posłom poczucie, że to oni rządzą i właściwie mogą wszystko. Otóż pojedynczy poseł może niewiele, a klub poselski, odpowiednio duży, może zgłaszać sensowne projekty ustaw, niekoniecznie związane z nadchodzącą kampanią wyborczą. Zdumiewa zresztą, że posłowie, którzy chcieliby ręcznie sterować rządem, nie zdają sobie sprawy, że niedługo spadnie na nich dalece niewdzięczny obowiązek rządzenia i będą się wściekać na posłów bezustannie wtrącających się w ich działania.

Jak na targu...

Ten Sejm zdołał nas jakoś doprowadzić do Unii Europejskiej, ale, jak obawiało się wielu komentatorów, na tym skończyła się w miarę zgodna i trwająca niemal 15 lat współpraca w zakresie polityki zagranicznej. Polskie demony, uwolnione spod kontroli konieczności wejścia do NATO i UE, natychmiast się ujawniły. Najpierw popisowo zakrzyknięto “Nicea albo śmierć”, jakby w polityce zagranicznej mogło kiedykolwiek chodzić o śmierć, a nie o z trudem wypracowany kompromis. Na skutek tego pojawił się nowy sposób działania Sejmu: podnoszenie poprzeczki niechcianym (i chcianym) rządom. Leszek Miller wiedział, że musi o Niceę walczyć jak lew, chociaż lwa w nim raczej niewiele. Nie wygrał, bo rzecz jest przecież nie do wygrania.

Wtedy pojawiły się argumenty wyjątkowo niemądre. Otóż posłowie, którzy zdali sobie sprawę, że się zagalopowali, zaczęli uzasadniać twarde stanowisko Sejmu w tej sprawie koniecznością ułatwienia sytuacji przetargowej rządu. To rozumowanie wzięte z targu. Sprzedawca mówi, że nie może już więcej spuścić z ceny, bo szef mu nie pozwala, zaś ten udaje, że o niczym nie wie, bo to kolega instruował sprzedawcę... Jeżeli w rezultacie polskiej obstrukcji, UE zrobi krok w tył, a nie do przodu, polski interes narodowy wiele na tym straci. I, naturalnie, będzie się mówiło, że winna temu jest władza wykonawcza.

Targowanie się o podstawowe warunki umowy określającej sposób działania Unii, umowy niepotrzebnie nazywanej Konstytucją, jest nonsensem. Tylko ten tego nie widzi, kto uważa, że targowanie się jest tym samym, co próby poszukiwania kompromisu w stosunkach międzynarodowych. Natomiast stawianie spraw na ostrzu noża przypomina polskie postulaty z okresu powstań narodowych w XIX wieku: kompletnie nierealistyczne, choć formułowane z dobrą wiarą i w słusznej sprawie. Sztuka polityki polega jednak na osiąganiu tego, co możliwe. W Sejmie już dawno o tym zapomniano.

Co też ważne, po raz pierwszy w III RP sprawa z zakresu polityki zagranicznej stała się w takim stopniu okazją do demonstrowania poglądów umożliwiających osiągnięcie sukcesu w polityce wewnętrznej, a przede wszystkim w propagandzie przedwyborczej. Polskim politykom wydawało się - od skandalicznego zachowania PSL w sprawie Iraku po antyniemieckie deklaracje - że żyją w państwie takim jak USA, w którym czasami, z racji jego potęgi, polityka zagraniczna odgrywa zasadniczą rolę. Ale polscy politycy nie kandydują na stanowisko szefa największego mocarstwa na świecie, tylko na posłów do Sejmu. Czy zdają sobie sprawę, ile szkody mogą uczynić na skutek nieodpowiedzialnych działań czy słów? Czy wiedzą, że oszukują społeczeństwo, twierdząc, że zależy im na zasadniczych problemach z zakresu polityki zagranicznej, choć tak naprawdę idzie im tylko o kilka tysięcy głosów?

Kiedy Miller zgodził się z Giertychem...

“Tygodnik Powszechny” wykonał w historii ogromną pracę na rzecz zbliżenia polsko-niemieckiego, z czego Niemcy znakomicie zdają sobie sprawę. Dlatego formułuję następującą tezę: uchwała Sejmu w sprawie dążenia niektórych Niemców do odzyskania mienia w Polsce jest błędem, za który długo przyjdzie nam płacić. Przy tej okazji znowu zresztą mieliśmy do czynienia z mentalnością przekupki czy szantażysty. Jak się bowiem mają bezpodstawne i niesłuszne pretensje kilkuset Niemców o zwrot mienia zostawionego w Polsce do domagania się od Niemców zwrotu pieniędzy za zniszczenia wojenne? Przecież nikt tego tak naprawdę nie oczekuje. Tylko Sejm, jak zwyczajny szantażysta, powiada Niemcom, że albo zachowają się tak, jak sobie tego życzymy, albo wytoczymy ciężkie armaty (którymi jednak Sejm nie dysponuje).

Posłowie chlubią się, że zagłosowali w tej sprawie jednomyślnie. Pogodzili się więc Miller z Giertychem, a Rokita z Lepperem - gdzie tu powody do chwały?! Kolejny też raz Sejm zlekceważył opinie prawne i podobno wyrażał opinię polskiego społeczeństwa.

Należy zatem przypomnieć i uświadomić kilka spraw. Niemcy byli najwierniejszymi zwolennikami naszego wejścia do UE. Naturalnie mieli w tym interes: starali się o obliczalnego partnera za wschodnią granicą. Ale co w tym dziwnego? Niemcy są też jednym z najpoważniejszych polskich partnerów handlowych i straszenie antyniemieckością ma bezpośrednie przełożenie na nasz bilans handlowy. Co ważne, polskie społeczeństwo nie jest antyniemieckie i nie boi się pretensji reparacyjnych, co pokazują badania OBOP i innych ośrodków.

Sejm psuje więc nasze stosunki z najpoważniejszym sąsiadem. Inna rzecz, że partie polityczne, zamierzające na antyniemieckości zbić kapitał polityczny, zawiodą się w rachubach. Podobny błąd popełniły zresztą w 1993 r., kiedy premierem była Hanna Suchocka. Wszystkie partie nie postkomunistyczne uważały, że niezbędne jest uzyskanie w wyborach poparcia Kościoła. Złamał się nawet laicki Kongres Liberalno-Demokratyczny. Gdy ogłoszono wyniki okazało się, że poparcie Kościoła dało partii wprost w kazaniach promowanej, czyli Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowemu, ledwie kilka procent.

To świadczy, jak bardzo posłowie i inni politycy nie zdają sobie sprawy z nastrojów społecznych. Nie przeszkadza im to jednak w pleceniu głupstw. Przeszkadza za to, i to bardzo, że przy tej okazji - z racji wyłącznie partyjnych, a nie narodowych - politycy pogarszają stosunki z przyjaciółmi Polski. Co więcej, grożą jak szaleńcy, że wobec Niemiec trzeba będzie prowadzić ostrzejszą politykę, choć nie wiadomo, w jakim celu i co miałoby to znaczyć.

A problem z Niemcami mamy, tylko na innym poziomie. Wzrost poparcia dla ugrupowań neofaszystowskich i postkomunistycznych to tylko niektóre z niepokojących zjawisk, które się tam ostatnio pojawiły i domagają się poważnej dyskusji.

***

W demokracji władza ustawodawcza jest najważniejsza, ale istnieje też podział władz. W coraz bardziej skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, w dobie informatyki, zawiłości technologicznych i finansowych, w każdym kraju wybieralni reprezentanci narodu są coraz mniej kompetentni. Co i rusz pojawiają się głosy, że władzę podstawowej instytucji demokracji - parlamentu, powinno się ograniczyć, ponieważ jego członkowie nie grzeszą kompetencją. Jestem przeciwnikiem takich poglądów. Nie wierzę w możliwość liberalnej władzy autokratycznej czy też mini-demokratycznej. Jednak, kiedy przyglądam się zachowaniom Sejmu obawiam się, że tendencja ograniczenia władzy parlamentu może wygrać. Skuteczność wygrałaby wówczas z rzeczywistą reprezentacją.

Jedyną szansą na odwrócenie tej tendencji jest odnowienie dwóch funkcji parlamentu, o których pisał jeden z najmądrzejszych polityków i myślicieli pośród liberałów - François Guizot: parlament powinien być forum debat, które pozwolą nam przybliżyć się do prawdy; debat jawnych, rozwijających polityczną wiedzę i świadomość obywateli. Czy taki parlament jest w Polsce możliwy? Chciałbym ufać, że w jakiejś, odległej niestety, przyszłości - tak.

Tygodnik Powszechny
19 październik 2004

Marcin Król / 2004-10-24 

  

Archiwum

Putin zagrożony w grze o naftę
październik 1, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Dziennikarskie… świństwo
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Kłopoty (nie tylko Blaira)
sierpień 11, 2003
Maciej Łętowski
Russian-Jewish Mafia Revealed
styczeń 4, 2007
Przesłał ICP
Los Europy
sierpień 25, 2003
ABCnet
Fałszywe wizje historii
styczeń 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Sukcesy rządu łajdaka półTuska
czerwiec 3, 2008
Artur Łoboda
Rosja znow defiluje. Teraz 4 Listopada- rocznice wypedzenia Polakow z Kremla.
listopad 7, 2006
anonim
O promowaniu ślepoty inteligencji polskiej, czyli jak się tworzy „przyzwolenie bez zgody”
luty 5, 2008
J. Duranowski
Ubecka mniejszość narodowa
marzec 29, 2005
Jadwiga Szcześkiewicz London (Kanada)
Komunikat Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce
styczeń 1, 2005
dr Leszek Skonka
Czechy: Skutki prywatyzacji w służbie zdrowia
kwiecień 27, 2008
komentator
Ryzykanci powinni płacić
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Are Gullible Americans really “blessed by God”?
wrzesień 10, 2006
Marek Glogoczowski
Wszyscy posłowie przed komisje sejmowe
listopad 12, 2003
slawek
"Jednym kawior, drugim kaszanka"
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / The Times - 2002.12.11
Plutokracja - najdroższa orgia w historii
wrzesień 3, 2006
zbigniew jankowski
Izrael Szamir "PaRDeS - studium Kabały" Rozdział 7
marzec 27, 2006
Roman Łukasiak (poprawki M.G.)
„Prawa człowieka” nie dla wię?niów haskiego trybunału
marzec 16, 2006
Mariusz Affek
Firma 'Świte?ja' czy 'Świte?ia'?
październik 2, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media