|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? |
|
| Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” |
|
| Los Angeles - piekło na ziemi |
|
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
|
|
| Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania |
|
Monika Jaruzelska zaprasza
|
|
| Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu |
|
| |
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Covid to operacja wojskowa |
|
| Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” |
|
| Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia |
|
| |
|
| Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego |
|
| |
|
| Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 |
|
| |
|
| Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala |
|
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić? |
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom |
|
| |
|
| Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. |
|
| |
|
| Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami |
|
| |
|
| Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego |
|
| |
|
| Pandemia covid nigdy nie istniała |
|
| Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi. |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| To tylko... / It's just... |
|
| Jak Nas wganiają w kajdany |
więcej -> |
|
Szantażyści z Wiejskiej
|
|
Szantażyści z Wiejskiej
Kilka uwag o polskiej sejmokracji
Wszyscy oglądaliśmy kolejki po akcje PKO BP. Sejm dał obywatelom wielką szansę, zabraniając kupna tych akcji podmiotom zagranicznym. Decyzja, wielkiej mądrości dowód, rodzi jednak kilka pytań. Czy parlament miał prawo zdecydować o nierównym traktowaniu podmiotów? Czy w Sejmie ktokolwiek sprawdza zgodność ustaw z prawem, także z obowiązującym w Unii Europejskiej?
Marcin Król /2004-10-24
Sejm broni dziedzictwa piastowego. Jednak, jeżeli nie będziemy pozwalali kapitałowi zagranicznemu swobodnie operować na naszych rynkach (przy zachowaniu rozsądnej państwowej kontroli), ten kapitał po prostu się w Polsce nie pojawi. Od dawna ciągnie się moja ulubiona sprawa niebudowania autostrad, czego główną przyczyną (poza tym, ile osób przy tym nakradło lub pobrało poka?ne pensje) jest przeświadczenie, że nasze autostrady mają budować polskie podmioty gospodarcze, których albo na to nie stać, albo które oszukują państwo, czyli nas wszystkich.
Sejm nie ingeruje też w próby ograniczania handlu w niedzielę, podejmowane przez ogłupiałe rady miejskie. Ani w tym przypadku, ani w dziesiątkach innych nie pyta obywateli, jaka jest ich wola. Sejm wie lepiej.
Posłowie, co dyrygują rządem
Niewielu Polaków słyszało, że jeden z wybitnych polityków i myślicieli politycznych w USA, John C. Calhoun, wiceprezydent i minister wojny w pierwszych dekadach XIX wieku, zalecał stosowanie polskiego rozwiązania ustrojowego czasów demokracji szlacheckiej, czyli liberum veto. Calhoun, któremu chodziło o utrzymanie niewolnictwa na Południu, chciał, by takie prawo miały poszczególne stany. Po poznaniu jego subtelnej argumentacji uważam, że powinniśmy przywrócić to rozwiązanie w Polsce. Prawdopodobnie w gronie ponad czterystu posłów znajdywałby się jeden rozumny, który, obalając obrady sejmowe, sprawiałby, że wszystko wyglądałoby o wiele lepiej.
Ten Sejm przypomina sejmy z okresu upadku demokracji szlacheckiej, poważnie ograniczające władzę monarchy. Wielu historyków wręcz sądzi, że jednym z powodów upadku Polski było nie wykształcenie w niej absolutyzmu, a potem absolutyzmu oświeconego. Może, na pewno jednak doprowadzono wówczas do paraliżu władzy wykonawczej i podobna sytuacja ma miejsce teraz.
Sejm wydał uchwałę na temat roszczeń grupki Niemców i zobowiązał rząd do daleko idących działań. Jeszcze słyszę posłów, wyglądających do niedawna na rozsądnych, jak oburzają się, że rząd tej uchwały nie wykonuje. Ale rząd (obojętnie, lewicowy czy prawicowy) nie jest od wykonywania poleceń Sejmu. Rząd - i owszem - musi przedstawiać Sejmowi projekty ustaw do przegłosowania, bo ten ma władzę ustawodawczą, ale Sejm, skoro już raz wybrał taki a nie inny rząd, nie może bez przerwy domagać się od niego wykonywania swoich poleceń. Może co najwyżej rząd odwołać, ale w Polsce mamy weto konstruktywne, więc nie jest to proste.
Choć komisje śledcze były potrzebne do przełamania marazmu i wszechogarniającego łobuzerstwa, bezpodstawnie dały wielu posłom poczucie, że to oni rządzą i właściwie mogą wszystko. Otóż pojedynczy poseł może niewiele, a klub poselski, odpowiednio duży, może zgłaszać sensowne projekty ustaw, niekoniecznie związane z nadchodzącą kampanią wyborczą. Zdumiewa zresztą, że posłowie, którzy chcieliby ręcznie sterować rządem, nie zdają sobie sprawy, że niedługo spadnie na nich dalece niewdzięczny obowiązek rządzenia i będą się wściekać na posłów bezustannie wtrącających się w ich działania.
Jak na targu...
Ten Sejm zdołał nas jakoś doprowadzić do Unii Europejskiej, ale, jak obawiało się wielu komentatorów, na tym skończyła się w miarę zgodna i trwająca niemal 15 lat współpraca w zakresie polityki zagranicznej. Polskie demony, uwolnione spod kontroli konieczności wejścia do NATO i UE, natychmiast się ujawniły. Najpierw popisowo zakrzyknięto “Nicea albo śmierć”, jakby w polityce zagranicznej mogło kiedykolwiek chodzić o śmierć, a nie o z trudem wypracowany kompromis. Na skutek tego pojawił się nowy sposób działania Sejmu: podnoszenie poprzeczki niechcianym (i chcianym) rządom. Leszek Miller wiedział, że musi o Niceę walczyć jak lew, chociaż lwa w nim raczej niewiele. Nie wygrał, bo rzecz jest przecież nie do wygrania.
Wtedy pojawiły się argumenty wyjątkowo niemądre. Otóż posłowie, którzy zdali sobie sprawę, że się zagalopowali, zaczęli uzasadniać twarde stanowisko Sejmu w tej sprawie koniecznością ułatwienia sytuacji przetargowej rządu. To rozumowanie wzięte z targu. Sprzedawca mówi, że nie może już więcej spuścić z ceny, bo szef mu nie pozwala, zaś ten udaje, że o niczym nie wie, bo to kolega instruował sprzedawcę... Jeżeli w rezultacie polskiej obstrukcji, UE zrobi krok w tył, a nie do przodu, polski interes narodowy wiele na tym straci. I, naturalnie, będzie się mówiło, że winna temu jest władza wykonawcza.
Targowanie się o podstawowe warunki umowy określającej sposób działania Unii, umowy niepotrzebnie nazywanej Konstytucją, jest nonsensem. Tylko ten tego nie widzi, kto uważa, że targowanie się jest tym samym, co próby poszukiwania kompromisu w stosunkach międzynarodowych. Natomiast stawianie spraw na ostrzu noża przypomina polskie postulaty z okresu powstań narodowych w XIX wieku: kompletnie nierealistyczne, choć formułowane z dobrą wiarą i w słusznej sprawie. Sztuka polityki polega jednak na osiąganiu tego, co możliwe. W Sejmie już dawno o tym zapomniano.
Co też ważne, po raz pierwszy w III RP sprawa z zakresu polityki zagranicznej stała się w takim stopniu okazją do demonstrowania poglądów umożliwiających osiągnięcie sukcesu w polityce wewnętrznej, a przede wszystkim w propagandzie przedwyborczej. Polskim politykom wydawało się - od skandalicznego zachowania PSL w sprawie Iraku po antyniemieckie deklaracje - że żyją w państwie takim jak USA, w którym czasami, z racji jego potęgi, polityka zagraniczna odgrywa zasadniczą rolę. Ale polscy politycy nie kandydują na stanowisko szefa największego mocarstwa na świecie, tylko na posłów do Sejmu. Czy zdają sobie sprawę, ile szkody mogą uczynić na skutek nieodpowiedzialnych działań czy słów? Czy wiedzą, że oszukują społeczeństwo, twierdząc, że zależy im na zasadniczych problemach z zakresu polityki zagranicznej, choć tak naprawdę idzie im tylko o kilka tysięcy głosów?
Kiedy Miller zgodził się z Giertychem...
“Tygodnik Powszechny” wykonał w historii ogromną pracę na rzecz zbliżenia polsko-niemieckiego, z czego Niemcy znakomicie zdają sobie sprawę. Dlatego formułuję następującą tezę: uchwała Sejmu w sprawie dążenia niektórych Niemców do odzyskania mienia w Polsce jest błędem, za który długo przyjdzie nam płacić. Przy tej okazji znowu zresztą mieliśmy do czynienia z mentalnością przekupki czy szantażysty. Jak się bowiem mają bezpodstawne i niesłuszne pretensje kilkuset Niemców o zwrot mienia zostawionego w Polsce do domagania się od Niemców zwrotu pieniędzy za zniszczenia wojenne? Przecież nikt tego tak naprawdę nie oczekuje. Tylko Sejm, jak zwyczajny szantażysta, powiada Niemcom, że albo zachowają się tak, jak sobie tego życzymy, albo wytoczymy ciężkie armaty (którymi jednak Sejm nie dysponuje).
Posłowie chlubią się, że zagłosowali w tej sprawie jednomyślnie. Pogodzili się więc Miller z Giertychem, a Rokita z Lepperem - gdzie tu powody do chwały?! Kolejny też raz Sejm zlekceważył opinie prawne i podobno wyrażał opinię polskiego społeczeństwa.
Należy zatem przypomnieć i uświadomić kilka spraw. Niemcy byli najwierniejszymi zwolennikami naszego wejścia do UE. Naturalnie mieli w tym interes: starali się o obliczalnego partnera za wschodnią granicą. Ale co w tym dziwnego? Niemcy są też jednym z najpoważniejszych polskich partnerów handlowych i straszenie antyniemieckością ma bezpośrednie przełożenie na nasz bilans handlowy. Co ważne, polskie społeczeństwo nie jest antyniemieckie i nie boi się pretensji reparacyjnych, co pokazują badania OBOP i innych ośrodków.
Sejm psuje więc nasze stosunki z najpoważniejszym sąsiadem. Inna rzecz, że partie polityczne, zamierzające na antyniemieckości zbić kapitał polityczny, zawiodą się w rachubach. Podobny błąd popełniły zresztą w 1993 r., kiedy premierem była Hanna Suchocka. Wszystkie partie nie postkomunistyczne uważały, że niezbędne jest uzyskanie w wyborach poparcia Kościoła. Złamał się nawet laicki Kongres Liberalno-Demokratyczny. Gdy ogłoszono wyniki okazało się, że poparcie Kościoła dało partii wprost w kazaniach promowanej, czyli Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowemu, ledwie kilka procent.
To świadczy, jak bardzo posłowie i inni politycy nie zdają sobie sprawy z nastrojów społecznych. Nie przeszkadza im to jednak w pleceniu głupstw. Przeszkadza za to, i to bardzo, że przy tej okazji - z racji wyłącznie partyjnych, a nie narodowych - politycy pogarszają stosunki z przyjaciółmi Polski. Co więcej, grożą jak szaleńcy, że wobec Niemiec trzeba będzie prowadzić ostrzejszą politykę, choć nie wiadomo, w jakim celu i co miałoby to znaczyć.
A problem z Niemcami mamy, tylko na innym poziomie. Wzrost poparcia dla ugrupowań neofaszystowskich i postkomunistycznych to tylko niektóre z niepokojących zjawisk, które się tam ostatnio pojawiły i domagają się poważnej dyskusji.
***
W demokracji władza ustawodawcza jest najważniejsza, ale istnieje też podział władz. W coraz bardziej skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, w dobie informatyki, zawiłości technologicznych i finansowych, w każdym kraju wybieralni reprezentanci narodu są coraz mniej kompetentni. Co i rusz pojawiają się głosy, że władzę podstawowej instytucji demokracji - parlamentu, powinno się ograniczyć, ponieważ jego członkowie nie grzeszą kompetencją. Jestem przeciwnikiem takich poglądów. Nie wierzę w możliwość liberalnej władzy autokratycznej czy też mini-demokratycznej. Jednak, kiedy przyglądam się zachowaniom Sejmu obawiam się, że tendencja ograniczenia władzy parlamentu może wygrać. Skuteczność wygrałaby wówczas z rzeczywistą reprezentacją.
Jedyną szansą na odwrócenie tej tendencji jest odnowienie dwóch funkcji parlamentu, o których pisał jeden z najmądrzejszych polityków i myślicieli pośród liberałów - François Guizot: parlament powinien być forum debat, które pozwolą nam przybliżyć się do prawdy; debat jawnych, rozwijających polityczną wiedzę i świadomość obywateli. Czy taki parlament jest w Polsce możliwy? Chciałbym ufać, że w jakiejś, odległej niestety, przyszłości - tak.
Tygodnik Powszechny |
|
19 październik 2004
|
|
Marcin Król / 2004-10-24
|
|
|
|
A jednak się niecierpliwimy
lipiec 11, 2006
ks. prof. Czesław S. Bartnik
|
Głodomór na Ukrainie Lazara Kaganowicza
listopad 14, 2007
przysłał ICP
|
Blad?stwo i tolerancja
grudzień 15, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
|
Kadry decydują o wszystkim
maj 26, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Polityka przeprosin, skruchy i oszczerstw
sierpień 13, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
|
P.J.EMIGRACJA NIE JEDEN MA SMAK...
kwiecień 3, 2007
KLICKER
|
Pogarda - tryumf Jacka Kurskiego
wrzesień 30, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Prawda czy fałsz? fakty sprawdzić każdy może..
wrzesień 20, 2005
Zefir
|
Bezrobocie na wsi wzrośnie
czerwiec 26, 2002
PAP
|
Koniec Dominacji Świata przez USA?
sierpień 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Precyzyjne pomyłki dla Polski i nie tylko
kwiecień 11, 2003
Andrzej Kumor
|
"Restrukturyzacja" = likwidacja
styczeń 11, 2003
zaprasza.net
|
TWÓRCZOŚĆ,POEZJA i KOMENTATORZY
czerwiec 29, 2008
Marek Jastrząb
|
Opowieść Wigilijna 2004: KRÓL (Ukrainy) SIĘ RODZI, LUD (Ukrainy) TRUCHLEJE!
grudzień 25, 2004
Marek Głogoczowski
|
Biznesmeni - oszuści pod kluczem
sierpień 27, 2002
IAR
|
"Zeitgeist" Duch Czasu
listopad 5, 2007
marduk
|
Prokurator oskarża siedem osób, którzy publiczne spalili książkę "Dzienniki Anny Frank"
listopad 27, 2006
bibula.com/
|
Obraz (Fundacji) Batorego ze zbitą d. w Mińsku 2006
marzec 31, 2006
Marek Głogoczowski
|
Skałka nie dla Miłosza (II)
grudzień 18, 2004
Wojciech Wła?liński
|
Nie znośne błędy...
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.
|
więcej -> |
|