ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Austria: Prawnicy otworzyli portal dotyczący szkód spowodowanych przez szczepienia koronowe 
8 kwiecień 2021     
Hakownicy 
14 luty 2010      Artur Łoboda
George Sőrős - ideolog KOD 
17 czerwiec 2017     
Poststalinowskie zbiry prawnicze w Kanale zero 
14 listopad 2025      Artur Łoboda
Debil Ziemkiewicz 
31 maj 2026     
Nie bronię PiS-u, ale porządkuję fakty 
5 lipiec 2023      Artur Łoboda
W USA nadal rozpyla się genetycznie modyfikowane komary 
11 wrzesień 2023      hens
W marcu 2020 stało się to o czym mówiła 10 lat temu Jane Burgermeister!!!!! 
8 czerwiec 2020      Alina
Panele fotowoltaiczne 
5 grudzień 2023      Artur Łoboda
Putin na Westerplatte w 2009 roku wobec prawdy historycznej  
13 sierpień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
80. rocznica zakończenia wojny 
9 maj 2025     
Andrzej Rosiewicz o banksterach 
29 czerwiec 2013     
Prezydent Andrzej Duda kupi jako pierwszy „szczepionkę”. 
26 czerwiec 2020      panMarek
"Nowocześni" są jednak prymitywni, ale Prokuratura jeszcze bardziej 
19 luty 2016      Artur Łoboda
Szok. To napisał Onet.pl 
28 sierpień 2020      Onet.pl
Ostatnie dni kultu Covidian  
20 styczeń 2022      CJ Hopkins
Częściowe zabezpieczenie przeciw wirusom 
27 styczeń 2020     
Inteligentni inaczej 
14 czerwiec 2013      Artur Łoboda
PiS zatopi PiS  
2 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Kto rządzi Polską? 
15 luty 2012      Artur Łoboda

 
 

Przejmowanie majątków: budynki, fabryki, tereny i place


Postanowiłem na starość stać się bogatym człowiekiem, a co tam będę sobie żydził, pomyślałem i zarządziłem sobie samemu w myśl porzekadła: kazał pan zrobił sam – i jak pomyślałem tak zrobiłem. Na samym początku ustaliłem listę priorytetów na której zamieściłem wszystkie za i przeciw i jak już doszedłem do jej analizowania czy lepiej, czyli bardziej opłacalne, jest wzięcie nadgodzin, czy poszukanie lepiej płatnej pracy doszedłem do smutnej konkluzji, że aby być w połowie obrzydliwie bogatym, jak dajmy na to pan Rysio z Gdyni, to – niestety – zabraknie mi nie tylko tego jednego jedynego życia, ale zabraknie co najmniej jeszcze tylu ile ma kot przy założeniu rzecz jasna jak nie wiem co, że fuchę w tych przyszłych życiach będę dziedziczył niczym oligarchowie przy jakiejś spółce z udziałem skarbu państwa; bo państwo, drodzy państwo, nawet kiedy biedne jak jasna cholera, to i tak zawsze ma trochę grosza, który można w cudowny sposób przytulić: otrzymać, albo/i pozyskać nawet bez wiedzy samego zainteresowanego, czyli rzeczonego państwa – bez tego ani rusz.

Kiedy już się uporałem z dylematem natury moralnej i doszedłem do konkluzji jedynie słusznej, że żadna praca nie hańbi tak bardzo jak praca w pełnym wymiarze godzin z nadgodzinami i zleceniami włącznie i kiedy doszło do mnie, że liczenie na oferowaną kilkanaście razy dziennie wygraną w Lotto też nie wchodzi w rachubę, że spadek owszem, ale jeśli już to jedynie libido i ciśnienia, przypomniałem sobie – co za szczęśliwe zrządzenie losu – że pośród setek książek leży sobie dość spora kolekcja akcji.
Uf. Jednak mogę być bogaty, łubu dubu du i nie koniecznie muszę ciężko pracować – wystarczy pomyśleć. Wszak myślenie ma przyszłość.

Wyciągnąłem stertę kolekcji – patrz foto – akcji i starannie je przeglądałem odkładając na bok te, które są troszkę za daleko od… od polskiego skarbu państwa.

W tym miejscu przyznaję się bez bicia, że gdyby nie Komisja Jakiego, że gdybym zupełnie przypadkiem nie obejrzał materiału pani Gargas, to za chińskiego boga nie wpadłbym na taki pomysł, aby za sprawą kilku akcji stać się kamienicznikowskim posiadaczem i obszarnikiem ziemskim tak obrzydliwie bogatym, że nawet służby potrafią być miłe, żeby nie powiedzieć usłużne. W końcu nie darmo mają wpisane „służby”, a jak dodamy do tego przymiotnik „specjalne” to jak nie mają służyć skoro wynika to wprost z takiego a nie innego zapisu.

Meksyk za daleko, Rumunia – e tam, lepiej nie: pamiętam co zrobili z Nicolae Ceaușescu i jego rodziną, a zresztą mają dość swoich speców od cyganienia. Belgia też nie, Francja? Też nie – nie bo nie. I wreszcie. Mam! Mam to co myślę, że będzie super dobre i super łatwe.
Język polski znam dobrze, prawo całkiem nieźle, a jeśli się zdarzy, że czegoś nie będę wiedział, to od czego jest Internet z wszystkowiedzącym dr Google i ciocią Wikipedią prawda, a kiedy, dajmy na to zdarzyłoby się, że doktorek i ciotunia jednak mają jakąś lukę w temacie przymusowego wykupu akcji akcjonariuszy mniejszościowych, to w ostateczności poradzę się jakiegoś adwokata lub innego złodzieja w temacie:

Jak zamienić papier posiadający li tylko wartość historyczną/kolekcjonerską w dokument uprawniający do przejęcia własności?

Wyklikałem sobie w okienku przeglądarki internetowej nazwę interesującej mnie spółki: Wielkie Piece i Zakłady Ostrowieckich i zostałem przeniesiony na stronę towarzystwa przyjaciół zabytków:
http://madein.waw.pl/wola/index.php?option=com_content&view=article&id=77&Itemid=97

Na innej stronie dowiedziałem się jaką faktyczną wartość numizmatyczną mają takie lub/i podobne dokumenty i precjoza. Oto pierwszy z brzegu wynik: https://numimarket.pl/spolka-akcyjna-wielkich-piecow-i-zakladow-ostrowieckich-25-zl_300588

No cóż, pomyślałem sobie, zabytku to ja raczej nie udźwignę i nie chcę – sam lubię zabytki więc szacunek do nich mam. Zatem temat Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich zamknięty.

Trudno. Ale mam przecież z setkę innych akcji. Jednak coś mi nie dawało spokoju, jakaś wewnętrzna siła, czy może bardziej intuicja kazały mi zajrzeć głębiej. Nie tam gdzie każdy zagląda lecz tam, gdzie „ukryte” są dane wszystkich spółek. Ta sama intuicja podpowiadała mi, że specjaliści idący na całość mogli reaktywować tę spółkę. Poszedłem szlakiem specjalistów od dzikiej reprywatyzacji i… i natrafiłem…

Ustanowione w RP prawo przypomina to prawo jakie się wykluwało na początku tworzenia Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nie będę tego tematu rozwijał albowiem moje teksty kieruję głównie do Czytelnika, któremu myślenie nie sprawia większego trudu, a wiedza nie jest oparta jedynie na „wartościach” przekazywanych za pośrednictwem srebrnego ekranu i kolorowej prasy papierowej, która oprócz tego, że wartości dodanej nie posiada żadnej, to nie nadaje się nawet do palenia w piecu, że o podtarciu mniej szlachetnej części ciała już nie wspomnę.

Pokuszę się jedynie o powielenie słów obecnego (jeszcze/wciąż) ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro, że naprawa/reforma sądownictwa jest tak potrzebna jak (dajmy na to) powietrze karpiom wrzuconym do pojemników tuż po świętach pierwszolistopadowych, aby je ogłuszyć zabić i zjeść. Wiem, troszkę poszedłem na skróty, ale po co owijać w bawełnę. Ważne, że ten minister i prokurator generalny zarazem ma misję i chce mu się działać – chwała mu za to.
Wymiar Sprawiedliwości w RP robi to samo z każdym swoim „przeciwnikiem” – zabiera powietrze, ogłusza i jeśli trzeba zabija.

Reasumując wątek ustroju władzy sądowniczej, a tym samym państwa, przypomina on bardziej Dziki Zachód, na którym sądy były wynajmowane w większości przez opryszków. Jeśli się mylę co do trafności opisu i zbyt delikatnego porównania, to proszę mi wybaczyć, gdyż równie dobrze dla większej precyzji opisu mógłbym stwierdzić, że: władza sądownicza w Polsce oparta jest na dobrze sprawdzonych metodach i filarach stalinizmu, które zostały przywiezione na radzieckich czołgach w 1944. I tutaj potrzeba działania jest niezbędna aby ten stan rzeczy wreszcie raz na zawsze zmienić i domknąć temat reformy całego systemu wymiaru sprawiedliwości.

(…)

Jeśli komuś wydaje się, że siedmiomilowe buty w bajce Jana Brzechwy, to li tylko forma literacka, której zadaniem jest przeniesienie młodego Czytelnika w krainę baśni, i „siedmiomilówki” tylko tam mogą z powodzeniem funkcjonować, to (do)powiem, że istnieje jeszcze ciekawszy przymiotnik, który funkcjonuje nie w bajkach lecz w rzeczywistości w obiegu prawnym jako stumilionowe części grosza.

Jeśli kogoś może dziwić wielkość rzędu stumilowej części grosza, że niby komu i na co taka jest potrzebna, to już podsuwam pod sam nos ową, jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać niedowiarkom, niedorzeczność, która nabiera sensu tylko wtedy, kiedy rzecz idzie o tzw. „przymusowy wykup akcji”:

/Zarząd Spółki ogłasza, że cena wykupu akcji podlegających wykupowi na podstawie uchwały nr 10 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 2 listopada 2015 r. została ustalona przez biegłego dr. R. M., wybranego w tym celu mocą uchwały nr 11 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółki z dnia 2 listopada 2015 r., na kwotę 0,0156318532 zł (słownie: jeden cały grosz i pięćdziesiąt sześć milionów trzysta osiemnaście tysięcy pięćset trzydzieści dwie stumilionowych części grosza) za każdą akcję./

Tyle tylko, że w/w fragment co do określania „wartości akcji” uchwalony przez Zarząd posłużył mi jako przykład gdyż sama wrocławska spółka, póki co, mnie nie interesuje.

Mnie interesuje spółka, której akcje SERJA B. posiadam i które natchnęły mnie aby stać się obrzydliwie bogatym jak wspomniany Rysio z Gdyni: Spółka Akcyjna Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich.
Zadam pytanie za jedną stumilową część grosza: Kto i kiedy przywrócił życie Spółce Akcyjnej Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich, która została postawiona w stan likwidacji 4 grudnia 2015 w Warszawie w kancelarii Piotra S. ?
Warto w tym miejscu dodać smaczku. Kurator zwołując nadzwyczajne walne zgromadzenie mające w programie:

1. Otwarcie obrad.
2. Wybór Przewodniczącego, zatwierdzenie porządku obrad oraz stwierdzenie prawomocności.
3. Postawienie Spółki w stan likwidacji i powołanie likwidatorów.
4. Zamknięcie posiedzenia.

potrzebuje niespełna dwóch kwadransów aby rzecz się dokonała i nosiła wszelkie prawne aspekty formalne i prawne. A co ciekawe w tej samej kancelarii i tego samego dnia (4 grudnia 2015) w czasie nie krótszym niż półtorej godziny postawiono w stan likwidacji co najmniej trzy różne spółki. Ciekawa historia.

To nie jest tak, że temat „dzikiej reprywatyzacji” jest nowy, że nie miał miejsca wcześniej. Ten proceder nielegalnego, bo tak trzeba nazwać zuchwałą kradzież kamienic, domów, terenów wywalając ludzi wprost na ulicę lub na śmietnik , nabywania praw własności zaczął działać następnego dnia po tzw. transformacji ustrojowej na zasadzie prawa „co nie jest zabronione jest dozwolone”. Temat przejęcia na własność czego się zechce kwitł w głowach urzędników, władzy tak administracyjnej jak sądowniczej, ustawodawczej i wykonawczej, że o wyspecjalizowanych w hochsztaplerce niebieskich ptakach nie wspomnę już na kilka lat przed 1989 rokiem. A jeśli do tego dodamy: negatywnie zweryfikowanych milicjantów, esbeków i cwane kuny z WSI, to gdzie miał wylądować obywatel posiadający bez-czynszowe prawo najmu?

„KRS musi też o każdej próbie wpisania korporacji zawiązanej przed 1 września 1939 r. informować prokuratora, który ją prześwietli. Będzie posiadać prawo wnioskować o uchylenie uchwał walnego, jeżeli już będą one np. godzić w interesy wspólników lub osób trzecich. Prokurator będzie miał też możliwość sprawdzenia {spółek|firm|korporacji|firm/spółek/korporacji|firm/działalności jednoosobowych/przedsiębiorstw|firm (przedsiębiorstw, działalności jednoosobowych, spółek)} już zarejestrowanych w KRS.”

Skoro na indeksie, który w dalszej części artykułu zamieszczę, znajduje się interesująca nas Spółka Akcyjna Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckichto można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że mamy do czynienia z trefnisiem, który prawo umieścił w tym samym miejscu gdzie ma zapisane wszystkie dowcipy i żarty. Tylko co na te żarty mają do powiedzenia odpowiednie rzeczowo służby i instytucje? Trudno założyć, ale wykluczyć jednoznacznie też nie można, że kryją/współpracują z wesołkami, którzy ot tak sobie z papierów jakie kupili na pchlim targu lub od kolekcjonerów uczynili główne źródło dochodu. Tutaj posłużę się cytatem Leszka Koziorowskiego:

Chichotem historii byłoby, gdyby odszkodowania trafiały do osób, które kupiły papiery kolekcjonerskie, nie zaś prawa finansowe z nimi powiązane, a obecnie próbują de facto wyłudzić odszkodowania z pominięciem realnie skrzywdzonych przedwojennych akcjonariuszy.

Na podstawie różnych danych w tym tych ustalonych przez: Gazeta Warszawska, Komisja Jakiego i kilku innych źródeł dowiadujemy się właśnie, że chichot historii ma miejsce, przybiera na sile i oby nie przerodził się w histerię i nie „umarł śmiercią naturalną” w jakiejś zaprzyjaźnionej psychuszce dla osób szczególnie objętych wszelkimi przywilejami i chronionymi szczególnymi prawami na zasadzie prawa dla równiejszych.

Teraz pozwolę sobie zamieścić „indeks”, o którym wspomniałem wcześniej przy okazji zapytania kto i kiedy „obudził” interesującą nas spółkę by pogrzebać ją, tzn. postawić w stan likwidacji czwartego dnia grudnia 2015 roku:

Oto co kryły w sobie skrzynie przesłanie w 1968 r. z USA.

Znajdowały się tam akcje {spółek|firm|korporacji|firm/spółek/korporacji|firm/działalności jednoosobowych/przedsiębiorstw|firm (przedsiębiorstw, działalności jednoosobowych, spółek)}: Giesche, Stowarzyszenie Mechaników Polskich z Ameryki, Lilpop, Rau iLowenstein, Bank Polski, Galicyjskie Towarzystwo Naftowe „Galicja”, Fabryka Czekolady „Plutos”, Zakłady Hohenlohego Sp. Akcyjna Wełnowiec, Tomaszowska Fabryka Sztucznego Jedwabiu, Towarzystwo Zakładów Przędzalni Bawełny, Tkalni i Blacharni „Zawiercie”, Warszawsko-Ryska Fabryka Wyrobów Gumowych „Rygawar”, Zjednoczone Browary Warszawskie Haberbusch i Schiele, Warszawskie Towarzystwo Fabryk Cukru, Cukrownia i Rafineria „Kalisz”, Spółka Akcyjna Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich, Bank Kwilecki, Potocki i S-ka, Spółka Akcyjna H. Cegielski, Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczych, Jaworznickie Komunalne Kopalnie Węgla, Sierszańskie Zakłady Górnicze, Polskie Zakłady Chemiczne „Nitrat”, Fabryki Cementu „Szczakowa”, Towarzystwa Przemysłu Chemiczno-Farmaceutycznego d. Magister Klawe w Warszawie, Carl Schaff & Co., Thonet- Mundus Polskie Fabryki Mebli Giętych, Gnaszyńska Manufaktura, Przędzalnia i Tkalnia Juty i Lnu „Warta”, Fabryka Wyrobów Sukiennych Ch. Rubin w Tomaszowie Maz.

Ten artykuł jest zaledwie marnym pyłkiem zebranym z końca szpilki tematu „dzikiej reprywatyzacji”, który chciałem pokazać w formie i treści lżejszej niźli na to zasługuje. Tylko, aby go zrozumieć Czytelnik musiałby zgłębić kilka tysięcy stron dokumentów, przejrzeć archiwa i zapoznać się ze stenogramami instytucji, agencji i służb odpowiadających za bezpieczeństwo wewnętrzne Polski, przejrzeć rejestry spółek i ich migrację od czasu powołania lub/i reaktywowania, zmiany nazw i numerów. Tyle tego, że nawet ci specjaliści od wyłuskiwania grochu mogli się pogubić no i się troszkę pogubili. Trzeba by wrócić do lat głębokiej „komuny”, a potem przejść przez okres transformacji i uważnie przyjrzeć się roli poszczególnych służb, ugrupowań politycznych, stowarzyszeń instytucji i fundacji oraz poszczególnym politykom.

Istniały pewne zabiegi określonych grup nacisku o wykup prawa tylko i wyłącznie na podstawie papierów kolekcjonerskich. Jednak w Sejmie w 2009 oceniono „legalności decyzji nacjonalizacyjnej, że roszczenia powiązane z upaństwowieniem majątku spółki/spółek zostały zaspokojone na podstawie umowy między rządami Polski i USA z 1960 r. Ministerstwo Gospodarki naliczyło ponad 100 reaktywowanych przedwojennych spółek. Wymiar finansowy ich roszczeń znacznie przekraczała 100 mld złotych, czyli ponad jedną trzecią rocznych wydatków państwa.”

Drugie pytanie, tym razem za dwie stumilowe grosza. Gdzie byli i co robili funkcjonariusze właściwych służb, że prze prawie dekadę nie zdołano zatrzymać procederu zamiany wartości kolekcjonerskiej na wartość prawa wykupu, procederu który zaczął swą wyniszczającą działalność tuż po transformacji ustrojowej z PRL na RP. Pierwszą ofiarą tych niecnych procedur padł Kraków, gdzie przejęto kamienice tak znaczącej wartości, że trudno je do dziś wycenić. Ten proceder dotyczył większości polskich miast bez względu na ich wielkość i położenie.

Kilka przydatnych linków:

Przymusowy wykup akcji zdaniem SN https://prawainwestora.pl/2017/02/21/sn-o-przymusowym-wykupie-akcji/

Likwidacja trzech spółek w półtorej godziny. Dostęp do źródeł został zablokowany – element nie został odnaleziony (HTTP / 1.0404) co oznacza, że ktoś albo zablokował te dane dla celów prowadzonego postępowania, albo – co gorsza ktoś „wyjął” zawartość dla innych celów, np. zatarcia śladów?
http://www.krs-online.com.pl/msig-4851-17547.html
http://www.krs-online.com.pl/msig-4851-17546.html
http://www.krs-online.com.pl/msig-4851-17545.html

Linki potwierdzające likwidację w/w spółek ze strony imsig:
https://www.imsig.pl/pozycja/2015/220/17547,Sp%C3%B3%C5%82ka_Akcyjna_Wielkich_Piec%C3%B3w_i_Zak%C5%82ad%C3%B3w_Ostrowieckich

https://www.imsig.pl/pozycja/2015/220/17548,Zak%C5%82ady_Mechaniczne_BORMANN%2C_SZWEDE_I_S-KA_Sp%C3%B3%C5%82ka_Akcyjna

https://www.imsig.pl/pozycja/2015/220/17546,Warszawskie_Towarzystwo_Fabryk_Wyrob%C3%B3w_Metalowych_i_Emaliowanych_WULKAN_Sp%C3%B3%C5%82ka_Akcyjna
18 luty 2018

Wiktor Smol 

  

Komentarze

  

Archiwum

Gigantyczny dług Polski
kwiecień 20, 2006
PAP i Gazeta Prawna
To Państwo odpowiada za przestępstwa ciągłe popełnione przez swoich funkcjonariuszy!
wrzesień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
ZOMO-owskie tradycje SDPL
czerwiec 15, 2004
Piotr Lisiewicz - Gazeta Polska
Kryzys w Gruzji sprzyja Chinom
sierpień 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dla biednych nawiedzonych i poszkodowanych nie nadążających za nauką i postępem
sierpień 4, 2005
Gregory Akko
Recenzja książki W.Bojarskiego pt „ O PRZYSZŁOŚĆ POLSKI” Problemy i wyzwania XXI wieku - część druga
kwiecień 11, 2006
prof. Zbigniew Dmochowski
Kulczenie najbogatszego - jeszcze opinia czy już obraza image'u?
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Polacy potrzebują ekumenizmu"
październik 24, 2004
PAP
Bush Pogwałcił Amerykańską Konstytucję?
czerwiec 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Skarga Ojczyzny
maj 14, 2003
przesłała Elżbieta
Poland's pre-WWII activities helped to sow the seeds of defeat of Nazi Germany in the global war
kwiecień 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Czym jest Kredyt Społeczny
marzec 25, 2003
Jasiek z Toronto
FLOWERS OF GALILEE
kwiecień 6, 2004
Krwawa Pascha
październik 5, 2007
Izrael Szamir
Zaduszki 2006 - Muzeum Szlaku
październik 30, 2006
Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego
Wybór bieżącej prasy rosyjskiej
luty 19, 2007
tłumacz
O powszechny dostęp do leczenia
maj 13, 2004
Adam Sandauer
Walka o hegemonię Izraela na Bliskim Wschodzie
marzec 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Coraz więcej ujawnionych faktów przemawia za tym że to Mossad jest odpowiedzialny za zamach 911...
kwiecień 1, 2004
czytelnik
Zagrożenie Gospodarki Globalnej i Kłopoty USA?
maj 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media