|
Jan Józef Lipski
Ojciec Różowego Salonu
|
|

Jego spadkobiercą ideowym jest Adam Michnik, naczelny „Wyborczej”, a siostrzeńcem Andrzej Celiński – działacz „Solidarności”, SLD i SdPl. Ostatnio jego siostra, Maria Dmochowska, została wiceszefem Instytutu Pamięci Narodowej. O kim mowa? Oczywiście o Janie Józefie Lipskim, jednym z współtwórców KOR. To dzięki Lipskiemu do Komitetu Obrony Robotników trafił Jarosław Kaczyński, nowo mianowany premier. Jan Józef był znajomym jego matki, Jadwigi jeszcze z czasów studenckich, a pó?niej pracowali razem w Instytucie Badań Literackiej Polskiej Akademii Nauk. Matka prezydenta i premiera znajomość tą ceniła sobie do tego stopnia, że napisała monografię poświęconą osobie Jana Józefa Lipskiego.
Niezauważalnie minęła osiemdziesiąta rocznica urodzin Jana Józefa Lipskiego. Człowieka, którego śmiało można nazwać ojcem opozycji demokratycznej w Polsce ludowej. Tej opozycji, której zawsze nie po drodze było z polską tradycją narodową i religią katolicką.
Krytyk, powstaniec, polityk
Lipski urodził się 25 maja 1926 roku w Warszawie. Z zawodu był krytykiem i historykiem literatury, publicystą. Wydawał dzieła Jana Kasprowicza, Gabrieli Zapolskiej, księdza Benedykta Chmielowskiego.
W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej, Szarych Szeregów i walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1946 roku po zdaniu matury w liceum imienia Juliusza Słowackiego w Warszawie studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Podczas studiów rozpoczął publikowanie. Jego teksty poświęcone krytyce literackiej ukazywały się między innymi w „Dialogu”, „Roczniku Literackim” czy „Tygodniku Powszechnym”. Wraz z innymi studentami stworzył nieformalną grupę krytyczną wobec socjalizmu marksistowskiego. Z najbardziej znanych osób można wymienić Janusza Szpotańskiego, twórcę dramatu „Cisi i gęgacze”.
Po studiach rozpoczął pracę w Państwowym Instytucie Wiedzy. Krótko pracował w dziale kulturalnym w tygodniku „Po prostu”, nastawionym reformatorsko wobec linii partii, wokół którego gromadzili się ludzie nastawieni negatywnie wobec systemu. Udzielali się tam między innymi Jan Olszewski, a także Jerzy Urban. Dzięki aktywności Jana Józefa Lipskiego powstał Klub Krzywego Koła, któremu w latach 1957-1959 prezesował.
Atakował Bolesława Piaseckiego, szefa „Pax”, za jego przedwojenną działalność w RNR Falandze, wpisując się jednocześnie w partyjne rozgrywki między „puławianami” a „natolińczykami”. Wraz z poetą Antonim Słonimskim zainicjował list protestacyjny skierowany przeciw cenzurze, zwany „Listem 34”. W 1976 roku współtworzył Komitet Obrony Robotników. Organizował pomoc dla represjonowanych robotników z Ursusa i Radomia. Po powstaniu w 1980 roku „Solidarności” włączył się w jej działalność i został członkiem Zarządu Regionu Mazowsze oraz delegatem na I Krajowy Zjazd. W swym bogatym życiorysie udzielał nawet ślubu, jednej z działaczek KOR, Annie Starczewskiej i wietnamskiemu mistrzowi sztuk walki, Bui Noc Hai.
Loża „Kopernik”
Oficjalne działanie Lipskiego nie było jedynym. Związał się również z masonerią. Do warszawskiej loży rytu szkockiego „Kopernik” został przyjęty 19 lutego 1961 roku i bardzo szybko przeszedł stopnie wtajemniczenia. W latach 1962-1981 i 1986-1988 był przewodniczącym loży, a pó?niej w latach 1988-1990 jej sekretarzem.
Loża „Kopernik” działała już przed drugą wojną światową. W 1938 roku w związku z rozporządzeniem Prezydenta RP o zakazie działalności działania tajnych związków została zawieszona. Reaktywowano ją kilkanaście lat po wojnie, 12 lutego 1961 roku. Od tej pory, aż do 1991 roku, loża działała w konspiracji. Należał do niej między innymi również Jan Olszewski, pó?niejszy premier RP. Jak mówi w wywiadzie-rzece „Prosto w oczy” próbowano wówczas, podobnie jak w XIX wieku, wykorzystywać wolnomularstwo do działania konspiracyjnego.
Jan Józef Lipski w środowisku warszawskim, z racji swej roli w półświatku lewackich demokratów i masonów, nazywany był „prezydentem”. Był propagatorem i jednym z głównych inicjatorów odrodzenia Polskiej Partii Socjalistycznej oraz przewodniczącym Rady Naczelnej.
„Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy” i nie tylko
W słynnym eseju „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy”, opublikowanym w 1981 roku na łamach paryskiej „Kultury”, wytykał Polakom rzekome i wydumane winy wobec Niemców. Krytykował rzekomą megalomanię narodową i ksenofobię Polaków. We wspomnianym eseju pisał: „Strzeżmy się i podejrzliwie patrzmy na każdą nową ofensywę ‘patriotyzmu’, jeśli jest bezkrytycznym powielaniem ulubionych sloganów megalomanii narodowej. Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi czają się cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę”.
A także: „Prawie każdy Polak (nawet wykształcony!) wierzy dziś, że wróciliśmy po drugiej wojnie światowej na ziemie, zagrabione nam przez Niemców”.
W jednym z numerów pisma „Literatura na świecie” (nr 11/1984 r., s. 309-313) opublikował tekst pod tytułem „Polonia Styronianum”, w którym recenzuje książkę W. Styrona „Wybór Zofii”. Autor książki wykazuje, że autorem ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej był Polak, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jerzy Robert Nowak napisał o tej książce, że ukazuje polski antysemityzm jako jeszcze bardziej gro?ny od niemieckiego, gdyż rzekomo w Niemczech antysemitami mieli być tylko naziści, a w naszym kraju wszyscy.
Wybory do Senatu
Kiedy w 1989 roku Jan Józef Lipski startował do Senatu z okręgu radomskiego, wówczas miejscowy ordynariusz biskup Edward Materski sprzeciwił się pośrednio jego kandydaturze i zwrócił się do wiernych diecezji z pasterską prośbą, aby głosowali na katolika. Lipski miał trudności, ale wygrał w drugiej turze.
Lewica jednak nie zapomniała tego zachowania i szkalowała hierarchę Kościoła katolickiego. A zrobiła to ustami samego naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika i Jacka Kuronia. 8 marca 1994 roku w TVP 2 w programie poświęconym Lipskiemu zarzucili oni biskupowi Materskiemu brak zainteresowania losami radomskich robotników, represjonowanych po Czerwcu ’76. Niestety ci wielcy miłośnicy prawdy zapomnieli o jednym fakcie, ksiądz dr Materski wówczas nie przebywał w Radomiu, gdyż pełnił funkcję biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej, a biskupem diecezji, wówczas jeszcze sandomierskiej, został w marcu 1981 roku. Michnik i Kuroń zarzucali również, że ulotki wymierzone w Lipskiego powstawały na biskupim biurku. Skąd mieli takie informacje, nie wiadomo.
„Alfabet braci Kaczyńskich”
W niedawno wydanej książce „O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich”, wywiadzie rzece z braćmi Kaczyńskimi, Jarosław wspomina Lipskiego. Był to przecież człowiek, u którego dzień po obronie doktoratu zgłosił się, aby stać się działaczem KOR. Na jego pogrzebie przemawiał jako przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy. Przyczynił się również do przyznania Lipskiemu Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski. Nowo mianowany premier powiedział, że dla Lipskiego „wrogiem był nacjonalizm, przy czym on polski komunizm uznawał za nacjonalizm”.
Nieskazitelny lewak?
Jakim był człowiekiem? Według Adama Michnika: „Był człowiekiem dobrym i odważnym. Mądrym i szlachetnym. Nadawał sens cudzym życiorysom, pobudzał do przyzwoitości, prowokował do czynienia dobra. Jego prawość i dobroć były zara?liwe. Był sumieniem polskiej inteligencji i opozycji demokratycznej” („Wyznania nawróconego dysydenta”). Czyżby?
- Jan Józef Lipski potrafił współpracować blisko z lud?mi, których bardzo różne drogi przyprowadziły do opozycji i w bardzo różnym kierunku z tej opozycji wyszli. To był człowiek blisko współpracujący z Janem Olszewskim, pó?niejszym premierem superprawicowego rządu, czy z Wojciechem Ziembińskim, jak i z lud?mi z tak zwanej lewicy laickiej, Jackiem Kuroniem czy Adamem Michnikiem – mówi o Lipskim Bronisław Komorowski. Jednak im dalej w prawo, tym większe wątpliwości wokół jego osoby.
- Śp. Jana Józefa Lipskiego uważałem w młodości za jednego z tych niezliczonych zacnych lewaków, z przekonaniem głoszących, że ludzie powinni się kochać, bo są dobrzy – i lepiej jest być zdrowym i bogatym, niż chorym i biednym. Krótko mówiąc: za raczej nieszkodliwego wariata – powiedział Janusz Korwin-Mikke. JKM nie wiedział wtedy o przynależności Lipskiego do masonerii. Dziwiło go więc, że stać było publicystę na operacje w Londynie, a władza wydała mu na ten wyjazd paszport.
- Zbyt głęboko się nad tym nie zastanawiałem. Zakładając wszakże, że może pracować na dwie strony (czego do dziś nie wykluczam...), byłem dość ostrożny i rozmowy ograniczałem do dyskusji ideologicznych – wspominał Korwin-Mikke. Dodał również, że gdy zwrócił się o niewielkie finansowanie jego badań naukowych – bo Jan Józef Lipski otrzymał pewną kwotę z Zachodu na takie cele – „darczyńca” odmówił. I tak do dzisiaj nie ma zakończonej pracy o wynikach wyborów w PRL…
- Słabo znałem pana Józefa Lipskiego, zetknąłem się z nim tylko kilkakrotnie – wspominał Stanisław Michalkiewicz. - W związku z tym niewiele o tym wiem, poza tym, że uchodził za człowieka uczciwego i jednocześnie o poglądach lewicowych, tak przynajmniej o nim mówiono. Myślałem o nim jako o człowieku o bardzo bezinteresownej uczciwości, ale przekonałem się, że nie do końca tak było. Dopuszczał do siebie zbyt blisko diabełka politycznego – stwierdził prawicowy publicysta.
O co chodziło? Otóż Lipski miał się niepochlebnie wyrazić o podziemnym piśmie „Gospodarz”, w którym Michalkiewicz pisał. Dlatego, że w odróżnieniu od „Biuletynu Informacyjnego” nie był nadzorowany przez KOR. I rzeczywiście, lewicowość była niemal cechą jego charakteru.
- Raz nawet dłużej rozmawialiśmy (…) Był bardzo zdziwiony, kiedy mu powiedziałem, że przedwojenny Bank Polski był prywatny. Rzeczywiście chyba miał poglądy bardzo lewicowe. Ale to się u niego chyba brało z odruchu współczucia wobec ludzi biednych. Z tym, że chyba nie zdawał sobie sprawy, że socjalizm najbardziej biednych ludzi wykorzystuje – zakończył Michalkiewicz.
Ciągła aktualność
Lipski zmarł 10 września 1991 roku w Krakowie. Prawdopodobnie, mimo że był całe życie agnostykiem, został pochowany po katolicku. A przecież był wolnomularzem, za co obowiązuje cały czas ekskomunika, czyli automatyczne wyłączenie z Kościoła. W piątą rocznicę jego śmierci mszę świętą za spokój jego duszy odprawił ojciec Jacek Salij, o czym traktuje krótka notka z „Gazety Wyborczej”.
Od 1995 roku odbywa się konkurs imienia Jana Józefa Lipskiego, organizowany dla studentów wydziałów humanistycznych. Jest to konkurs, jak mówią sami organizatorzy, skierowany do ludzi młodych, żądnych wiedzy i o dużej wrażliwości społecznej. Patronem dziesiątej edycji konkursu było stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita”. Jedna z ulic na Mokotowie nosi też jego imię.
Czyżbyśmy byli świadkami tworzenia się nowej „legendy”?
|
|
11 lipiec 2006
|
|
Karol Górski
|
|
|
|
Geremek: Stocznia powinna być wyjątkiem
wrzesień 4, 2007
INTERIA.PL
|
2+2=
luty 13, 2003
Artur Łoboda
|
Prawdziwe oblicze Wirtualnej Polski
październik 26, 2005
|
Rewident skarbowy w Radiu Maryja
listopad 28, 2002
PAP
|
Pasze skażone GMO już w Polsce!
styczeń 29, 2008
Sir Julian Rose i Jadwiga Łopata
|
KOMU ZAUFAC
maj 21, 2003
Ks. Arcybiskup Kazimierz Majdanski
|
Bezprawie i coraz mniej ochotników na "wojnę z terrorem"
czerwiec 13, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Polska w cieniu teczek
styczeń 8, 2006
tadeusz
|
Wizyta w Kanadzie
styczeń 1, 2005
Lewed
|
Anti-Communist Gorbatchev as the "Holy Terminator" of Russia
styczeń 17, 2005
Marek Glogoczowski
|
Partie polityczne pod nadzorem służb...
kwiecień 17, 2007
Marek Olżyński
|
Izrael Adam Szamir o "solidarności" Polskich Magnatów z Żydami
luty 6, 2006
Izrael Adam Szamir
|
Ojczyzna
maj 19, 2003
ks. Czeslaw Bartnik
|
Edelman!Otakim antysemityzmie Ty glmosisz!
maj 3, 2006
przysłaŁ mik4
|
Erotyczna Solidarność
wrzesień 6, 2005
|
Zagrożenie Polskich Parafii w Ameryce
grudzień 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Samobójstwa weteranów z Iraku i Afganistanu
listopad 14, 2007
AFP
|
PiS chce wyjawienia powiązań polityków ze światem przestępczym
styczeń 30, 2003
IAR
|
TE DNI, TE ROBAKI, TE KACZEŃCE
marzec 28, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Swiat unijnych iluzji (1)
kwiecień 2, 2003
Jerzy Robert Nowak
|
więcej -> |
|