Kiedy kilkanaście lat temu ruszyła propaganda medialna z rzekomym ociepleniem Planety, to zwróciłem uwagę, że mamy do czynienia z kolejnym cyklem przebiegunowienia Ziemi.
W rezultacie tego przemieszczą się rejony ciepłe, by po kolejnym etapie wrócić do stanu obecnego.
Nie wiedziałem wtedy, że już w roku 70. naukowcy zapowiedzieli tren proces.
A eskimosi wykorzystali tą wiedzę - by straszyć Ludzkość.
Lecz przez ostatnie kilkanaście lat - wiele się zmieniło w naszym otoczeniu.
W międzyczasie na świecie postawiono miliony anten telefonii komórkowej o bardzo dużej mocy i kilkanaście razy wyższej częstotliwości.
Każdy - kto korzysta z kuchenki mikrofalowej wie, że do podgrzania jedzenia w takiej kuchence - potrzeba kilkanaście razy mniej energii elektrycznej - niż w tradycyjnych piecach elektrycznych.
Proszę sobie uświadomić, że nadajniki telefonii komórkowej nagrzewają otoczenie kilkanaście razy mocniej - niż wynikałoby z zainstalowanej mocy.
Nadajniki telefonii komórkowej jonizują powietrze i być może to w efekcie końcowym prowadzi do powiększenia dziury ozonowej.
To będzie przedmiotem moich przyszłych badań.
Dlaczego więc eskimosi chcą zablokować tworzenie dwutlenku węgla - niezbędnego do życia wszelkiej roślinności?
Czy słyszeli Państwo choć jedno ostrzeżenie eskimosów wobec szkodliwości telefonii komórkowej?
To telefonia komórkowa nagrzewa otoczenie Człowieka, a nie dwutlenek węgla!