ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
więcej ->

 
 

Złoty na sztywno ?

W przyszłym miesiącu ma zakończyć prace wspólna grupa robocza Narodowego Banku Polskiego i Ministerstwa Finansów, przygotowująca m.in. strategię kursową przed ewentualnym wejściem Polski do Unii Europejskiej. Wiele wskazuje na to, iż jednym z dyskutowanych problemów jest zapowiedziane swego czasu przez wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodkę usztywnienie kursu złotego wobec euro. Przyjęcie tego rozwiązania oznaczałoby rezygnację z narzędzi oddziaływania na gospodarkę, jakimi są kurs walutowy i stopa procentowa, co z kolei przyczyniłoby się do zahamowania rozwoju gospodarczego, nie mówiąc już o zaprzestaniu prowadzenia własnej polityki pieniężnej. Mogłoby również narazić Polskę na kryzys, jakiego niedawno doświadczyła Argentyna.

W miniony piątek na Forum Ekonomicznym w Krynicy prezes NBP Leszek Balcerowicz poinformował, iż prawdopodobnie w pa?dzierniku znana będzie opracowywana przez wspólny zespół Ministerstwa Finansów i Narodowego Banku Polskiego strategia wstąpienia Polski do strefy euro. Grupa robocza MF i NBP swoją pracę rozpoczęła w połowie lipca br., zajmując się między innymi przygotowaniem strategii kursowej przed ewentualną akcesją do UE. Wiceminister finansów, a zarazem współprzewodniczący komisji z ramienia MF Ryszard Michalski, stwierdził, iż wspólnie ustalono, że wszelkie informacje odnośnie do toczącej się dyskusji ogłoszone zostaną dopiero po zakończeniu obrad komisji. - Pragnę podkreślić, że rozpoczynając naszą współpracę zgodnie ustaliliśmy, że aż do momentu finalnych ustaleń dyskusje i ich wyniki będą miały charakter poufny - powiedział nam Michalski. Z uwagi na to, że wicepremier Kołodko, zanim jeszcze został ministrem finansów zgłaszał propozycję usztywnienia kursu złotego wobec euro w powiązaniu z jego dewaluacją, należy oczekiwać, że kwestia ta w obliczu ustalania strategii kursowej jest przynajmniej przedmiotem dyskusji pomiędzy bankiem centralnym a Ministerstwem Finansów. Zdaniem dr. Jerzego Kropiwnickiego, byłego kierownika Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, minister finansów próbuje wymusić na Narodowym Banku Polskim zgodę na dewaluację złotego oraz obniżenie tempa jego aprecjacji. - Pobudzenie popytu zagranicznego, czyli eksportu jest możliwe tylko pod warunkiem obniżenia wartości złotego i stanowczego obniżenia lub pewnego cofnięcia tempa aprecjacji, czyli wzrostu wartości złotego w stosunku do innych walut przy uwzględnieniu inflacji - powiedział J. Kropiwnicki. - Traktowałbym to ze strony pana Grzegorz Kołodki jako pewnego rodzaju krok rozpaczy, który ma mu dać w efekcie poprawę konkurencyjności polskich towarów na polskim i zagranicznym rynku - dodał.
Jakie konsekwencje dla gospodarki może mieć podjęcie decyzji o usztywnieniu kursu walutowego? Przez ustanowienie tzw. zarządu walutą należy rozumieć, że liczba pieniądza będącego w obiegu musi mieć swój odpowiednik w rezerwach walutowych, jakie posiada bank centralny. Najczęściej zarząd walutą wprowadza się w sytuacjach nadzwyczajnych, np. przy zmianie systemu ekonomicznego, odzyskaniu niepodległości czy też w warunkach głębokiego kryzysu gospodarczego związanego z hiperinflacją, kiedy nie ma możliwości prowadzenia skutecznej polityki pieniężnej. Usztywniony kurs ma na celu stabilizować i wzmacniać wiarygodność gospodarki kraju, który z różnych względów wiarygodny nie jest.

Ważny deficyt
Podstawowym warunkiem, jaki należy spełnić, aby usztywnienie kursu przyniosło oczekiwane efekty, jest ścisła kontrola nad finansami publicznymi. Należałoby prowadzić politykę dążącą do zrównoważenia deficytu. W takim przypadku usztywnienie sprawia, że przynajmniej teoretycznie wiarygodność waluty krajowej jest taka sama jak waluty, z którą jest ona związana. Zwiększanie lub utrzymywanie na wysokim poziomie deficytu finansów publicznych mogłoby doprowadzić do podważenia wiarygodności całego systemu, co z kolei prowadziłoby do odpływu kapitału i w konsekwencji do załamania całej gospodarki.
System ten ma jednak liczne wady. Usztywnienie kursu walutowego oznacza konieczność utrzymania go na wyznaczonym poziomie przez dokonywanie interwencji na rynku (za pomocą w zależności od potrzeb kupna lub sprzedaży odpowiedniej ilości pieniądza). Z uwagi na zagrożenie związane z pojawieniem się inwestorów spekulacyjnych próbujących dokonywać transakcji w celu wymuszenia na banku centralnym interwencji oraz wysoką mobilność kapitału, związaną z możliwością jego gwałtownego odpłynięcia, podjęcie takiej decyzji mogłoby okazać się zbyt ryzykowne i kosztowne. Na zagrożenie ze strony kapitału spekulacyjnego zwraca uwagę dr Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej. - Należy zmniejszyć nacisk spekulacyjny na walutę polską. Jeżeli istnieje jakakolwiek forma usztywnienia kursu, to zawsze spekulant mniej ryzykuje, przeprowadzając transakcje spekulacyjne - stwierdził J. Krzyżewski. Wprowadzenie programu zarządu walutą wiąże się również z rezygnacją z realizowania własnej polityki pieniężnej. W przypadku usztywnionego kursu polityka ta staje się nieskuteczna. Według Krzyżewskiego, usztywniony kurs oznacza pozbawienie banku centralnego instrumentu, jakim jest kurs walutowy. - Usztywnienie kursu byłoby sposobem na to, żeby w sprawie polityki pieniężnej w odniesieniu do reżimu kursowego bank centralny nie miał tyle do powiedzenia co teraz. Byłby jakiś ustalony kurs, na który praktycznie nie moglibyśmy wpływać - powiedział. Wystawia to więc gospodarkę krajową na silną konkurencję ze strony rynków zagranicznych. W przypadku systemu płynnych kursów walutowych przez wpływ na obniżkę kursu lub pozwolenie na jego swobodne kształtowanie można przyczyniać się do poprawy pozycji konkurencyjnej krajowych produktów. Zarząd walutą eliminuje taką możliwość. Z tego względu wymagana jest elastyczność gospodarki. W przypadku jakichś zaburzeń jej konkurencyjność można podnieść jedynie przez poprawę jakości produkowanych dóbr lub redukcję kosztów, czyli obniżenie cen i płac.

Argentyna ku przestrodze
Znamienny jest tutaj przykład Argentyny. Kraj nękany hiperinflacją, na początku lat 90. wprowadził usztywnienie kursu argentyńskiego peso wobec dolara amerykańskiego. W ciągu kilku lat udało się obniżyć inflację do poziomu jednocyfrowego oraz zwiększyć wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB). Kłopoty Argentyny zaczęły się w momencie, gdy Brazylia porzuciła pomysł prowadzenia zarządu walutą. Spowodowało to spadek wartości brazylijskiego reala. W ten sposób towary produkowane na rynku brazylijskim stały się względnie tańsze od produktów argentyńskich, co doprowadziło do obniżenia konkurencyjności gospodarki Argentyny. W konsekwencji nastąpił spadek zaufania inwestorów zarówno do jej gospodarki, jak i waluty, przyczyniając się do wyprzedaży peso i jego zamiany na dolara. Aby utrzymać przyjęty kurs peso wobec amerykańskiej waluty, należało dokonywać interwencji na rynku, na co przy tak dużej podaży waluty krajowej nie było środków. Postanowiono wtedy ograniczyć wypłaty pieniędzy w dolarach. Tym samym Argentyna nie była w stanie spełnić zobowiązania wynikłego z zasad prowadzenia zarządu walutą. Tak więc jej pieniądz przestał być wiarygodny. W ten sposób, w wyniku zaburzeń zewnętrznych związanych ze zmianami w gospodarce brazylijskiej, a także utrzymywania wysokiego poziomu długu publicznego oraz zobowiązania się do usztywnienia kursu własnej waluty doszło do wybuchu kryzysu argentyńskiego.
Sytuacja podobna do opisanej powyżej zapewne nam nie grozi. Polski złoty jest stabilny, a rynki finansowe zdają się uważać naszą walutę za wiarygodną. Warto jednak mieć na uwadze doświadczenia Argentyny, szczególnie w aspekcie podejmowania decyzji mogących destabilizować polską gospodarkę.

Unia stawia warunek
Jednym z kryteriów makroekonomicznych, które należy spełnić przed przystąpieniem do Europejskiej Unii Monetarnej (EMU), jest kryterium kursu walutowego. Każdy kraj mający wstąpić do unii walutowej będzie musiał przez dwa lata należeć do Europejskiego Mechanizmu Kursowego (ERM2). Oznacza to powiązanie kursu waluty krajowej z euro, z dopuszczalnym pewnym pasmem odchyleń. Usztywnienie kursu złotego w obecnej sytuacji nie wydaje się korzystne. Polski pieniądz jest aktualnie przewartościowany w stosunku do fundamentów gospodarki. Dewaluacja natomiast, czyli obniżenie wartości złotego wobec innych walut, mogłaby przyczynić się do wzrostu inflacji i zahamowania napływu kapitału inwestycyjnego. Osiągnięta została także pewna stabilność związana z niską inflacją i nie widać potrzeby wprowadzania zarządu walutą. Tym bardziej, że obowiązujący teraz kurs płynny zniechęca inwestorów do spekulacji na rynku.
Według Jerzego Kropiwnickiego, długofalowy efekt usztywnienia złotego wobec euro może być dosyć niebezpieczny. - Powiązanie kursu własnej waluty z jakąś inną walutą oznacza, że może powstać rozpiętość wynikająca z różnicy sytuacji gospodarczej, jakiej doświadczyła w swoim czasie Argentyna. Choć nie sądzę, żeby w tym wymiarze, ale takie niebezpieczeństwo w pewnym sensie istnieje - zauważył były szef RCSS. Zwrócił również uwagę na to, że decyzja o usztywnieniu kursu oznacza pozostawienie polityki pieniężnej poza zasięgiem naszych władz państwowych. Zdaniem prof. Andrzeja Ka?mierczaka ze Szkoły Głównej Handlowej, kurs złotego wobec euro powinien kształtować się w sposób płynny. - Uważam, że powinniśmy pozostawić płynny kurs złotego, aby kształtował się tak, by odzwierciedlał realną siłę nabywczą złotego w stosunku do euro - stwierdził. - Tego nie będzie, jeżeli kurs usztywnimy, stracimy wtedy ważny instrument polityki pieniężnej, jakim jest zmiana kursu złotego - dodał. Jego zdaniem, polska gospodarka jeszcze nie dojrzała do tego, aby takie rozwiązanie wprowadzić. - Rozwiązanie to jest przedwczesne. Istnieje zbyt duża różnica potencjału gospodarczego między Polską a UE, abyśmy po prostu z tego kursu rezygnowali - powiedział Ka?mierczak.

Wiele zagrożeń, wątpliwe korzyści
Rezygnację de facto z prowadzenia własnej polityki pieniężnej trudno uznać za właściwą. Polska gospodarka jest obecnie na innym poziomie rozwoju niż gospodarki państw Unii Europejskiej i potrzebuje innego zastosowania narzędzi polityki pieniężnej. Nie można przecież oczekiwać, że Europejski Bank Centralny będzie prowadził politykę zgodną ze specyfiką naszej gospodarki.
9 wrzesień 2002

Artur Kowalski http://www.naszdziennik.pl 

  

Archiwum

Dlaczego bez rozumu - nie ruszysz?
lipiec 8, 2008
Artur Łoboda
Czy Żydzi stosują duszący uchwyt za gardło USA?
marzec 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
Goście w naszym Kraju
kwiecień 14, 2003
Ivo Cyprian Pogonowski
Zabronione dotowanie biletów kolejowych?
padziernik 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Panie Prezydencie!
wrzesień 8, 2006
mik4
NIE dla imperialistycznych "rozjemców"!
sierpień 17, 2006
Workers Vanguard
Z tarczą czy na tarczy?
czerwiec 12, 2007
przysłała Elżbieta
Bredzenie psychopaty. "Balcerowicz: Do strefy euro najlepiej w 2007 roku"
grudzień 31, 2002
Artur Łoboda
Kto stoi za plecami Saakaszwilego?
sierpień 14, 2008
Boruta
Edukacja "rozwolniona" (liberalna) dla potrzeb społeczeństwa o „dwóch szybkościach”
listopad 7, 2005
Marek Głogoczowski
Proksa triumfuje
marzec 8, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Recenzja ksiazki Jana Grossa "Strach"
luty 5, 2008
...
Zieliński zganiony za "Pornoteleranek"
czerwiec 28, 2002
PAP
Ballada o rogach Szatana
wrzesień 14, 2006
Nebukadnezar
PO komuszy stan
listopad 1, 2005
Marek Olżyński;
Amerykańskie mordy bezbronnych Irakijczyków
czerwiec 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
HAARP straszna broń
luty 12, 2005
Goska
KIEDY POLSKA BĘDZIE POLSKA Stan wojenny nadal trwa
luty 14, 2007
Dariusz Kosiur
Wiadomość grubymi nićmi szyta
kwiecień 27, 2003
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media