W Nowy Rok media doniosły o strasznym wydarzeniu.
Tysiące ptaków spadły na ziemię w Rzymie - w wyniku odpalania petard.
Gdybym nie zobaczył zdjęcia setek martwych ptaków na jednej - tylko ulicy - to pewnie informacja pozostałaby abstrakcyjną.
Zastanowiłem się: jakim sposobem ciała tych ptaków rozsiane były równolegle po całej ulicy?
I doszedłem do wniosku, że pierwsze petardy musiały wypłoszyć ptaki, które wystraszone latały w kółko.
Przy wystrzale kolejnej - bliskiej petardy - dostawały zawału serca i spadały na ziemię.
Ilu Polaków zmarło na zawał serca z powodu TERRORU strachu kowidowego?
Jak widać na przykładzie włoskich ptaków - życie jest bardzo kruche i może się zakończyć poprzez gwałtowny wstrząs emocjonalny.
Jeżeli człowiekowi wmawia się, że choruje na śmiertelną chorobę (chociaż nie jest to prawda), to działania takie zaliczyć należy do kategorii próby morderstwa.