ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
więcej ->

 
 

"Dziewiąta cywilizacja" w działaniu (1)

Samuel P. Huntington, znany amerykański politolog, był niedawno w Warszawie, brał udział w debacie politycznej, udzielał wywiadu i przypomniał o swojej książce Zderzenie cywilizacji, która przyniosła mu światowy rozgłos, ale i wiele polemik i wielu przeciwników. W swojej książce Huntington wymienia osiem cywilizacji, których wzajemne relacje i zderzenia mają stanowić treść historii obecnego stulecia, ale nie wymienia cywilizacji żydowskiej. Uczony amerykański czuje, że ten brak może budzić zdziwienie i próbuje wytłumaczyć go małą liczbą wyznawców judaizmu i rozpłynięciem się Żydów w cywilizacjach ludów, wśród których zamieszkują. Nie jest to jednak przekonywające, a ostatnie wydarzenia na światowej "arenie cywilizacyjnej" utwierdziły bezstronnych obserwatorów w tym, że cywilizacja żydowska nie jest tylko hipostazą, lecz konkretnym faktem społecznym, politycznym i kulturowym. Rację ma więc polski współczesny badacz cywilizacji, prof. Józef Kossecki, który za Feliksem Konecznym przydziela cywilizacji żydowskiej oddzielne, ważne miejsce.

***

Mimo to Huntington w wywiadzie, którego udzielił "Gazecie Wyborczej" z 12 grudnia br. nie zmienia swojej optyki. Mówiąc o obecnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, o przyczynach wygrania wyborów przez republikanów i dalszych perspektywach polityki zagranicznej Ameryki nie wprowadza żadnej korekty do swojej panoramy cywilizacyjnej. W konwencji, którą przyjmuje on, jak i inni politolodzy zachodni, po prostu nie wypada dostrzegać Żydów, jako jakiegoś faktora politycznego. Elementarna poprawność polityczna na to nie pozwala. Jeżeli zgodzimy się, że rzeczywistość społeczną tworzą coraz bardziej fakty medialne, to Żydów nie ma.
Jednak taka postawa wywołuje stan głębokiej schizofrenii zarówno u badaczy-naukowców, jak i u działaczy-polityków i nawet jeżeli są oni zaprawieni w podwójnym myśleniu - musi prowadzić do błędów. Spróbujmy naszkicować kilka uwag korygujących oficjalną panoramę cywilizacyjną i wydobyć z tych poprawnościowych przemilczeń ową "dziewiątą cywilizację" i jej ostatnie osiągnięcia.

***

Z niedalekiej przeszłości amerykańskiej warto zwrócić uwagę na dwa fakty, które pokazały siłę "dziewiątej cywilizacji". Pierwszy to dwukrotna wygrana republikanów w wyborach prezydenckich: w 2000 i w 2004 r. Zarówno przed czterema laty, jak i przed dwoma miesiącami republikanie wygrali dzięki temu, że przeciągnęli na swoją stronę wpływowe środowiska żydowskie, które dotychczas głosiły orientację liberalno-lewicową i działały w partii demokratycznej. W odpowiedzi na propozycję republikanów Żydzi rozdzielili swoje siły i część z nich, przemianowana na syjonistów-neokonserwatystów, poparła Busha. To wystarczyło do zwycięstwa z minimalną przewagą w 2000 r. i do wyra?nej wygranej w 2004 r.

Oczywiście Żydzi nie dokonali tego manewru darmo. Uczynili to za obietnicę, że Bush junior podejmie realizację nowej polityki strategicznej, której trzonem ma być tzw. wojna prewencyjna. Autorem tej koncepcji był Paul Wolfowitz, który przedstawił ten pomysł pod koniec kadencji Busha seniora, w 1992 r. Bush senior jednak projektu nie przyjął... i wybory przegrał, choć był przecież spektakularnym zwycięzcą w wojnie z Irakiem (Pustynna Burza).
Bush junior błędu już nie popełnił, plan Wolfowitza sprzed 10 lat został odkurzony i 17 września 2002 r. został oficjalnie ogłoszony jako Nowa strategia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. I to jest drugi fakt, który pokazuje siłę cywilizacji żydowskiej we współczesnym świecie.

***

Ale ta nowa amerykańska doktryna wojenna jest dokumentem wprost niesłychanym, który przekreśla kilkusetletnie wysiłki w budowie prawa międzynarodowego, przekreśla rolę i ideę Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz setki innych umów i traktatów międzynarodowych, wprowadza nas w świat chaosu, w którym rządzi prawo już nie tylko silniejszego, ale tego, który wcześniej uderzy, a więc będzie działał uprzedzająco. Świat pod rządami tej nowej doktryny cofnie się już nie do wieków średnich, kiedy jeszcze była w Europie jakaś instytucja rozjemcza w postaci papieża, ale przy akompaniamencie kazań ewangelistów fundamentalistów - do czasów ze Starego Testamentu z ich krwawymi wojnami Żydów o opanowanie Kanaanu, który im sam Bóg przydzielił.

***

W takim świecie nikt nie może czuć się bezpieczny, każde państwo może podlegać krzywdzącej ocenie hegemona, który dla własnych celów nakaże mu zmianę polityki pod gro?bą podjęcia wojny prewencyjnej. W porównaniu z doktryną Wolfowitza-Busha osławiona doktryna Breżniewa, która ograniczała suwerenność państw socjalistycznych, była bardzo wąską i nieśmiałą taktyką hegemona, nie dotyczyła wszystkich krajów na świecie, a jedynie tych, które już były w obozie socjalistycznym - miała więc na celu tylko obronę dotychczasowego stanu posiadania. Bush takich ograniczeń sobie nie stawia albo też uważa za swój stan posiadania cały świat.

***

Sojusz konserwatywnej partii republikańskiej z syjonistami-neokonserwatystami ze środowisk żydowskich sprawił, że zwycięska kampania Busha przebiegała na dwóch płaszczyznach agitacji wyborczej: z jednej strony na płaszczy?nie walki z terroryzmem i prowadzenie proizraelskiej polityki na Bliskim Wschodzie, a z drugiej strony na obronie konserwatywnego modelu społecznego. Ta druga płaszczyzna miała zapewnić Bushowi masowego wyborcę. Wyniki wyborów pokazały podział Ameryki również i terytorialny: na wybrzeża i interior.

***

Czy to się utrzyma, a zwłaszcza czy się utrzyma obrona konserwatywnego modelu społecznego, z czym wiążą swe nadzieje konserwatywne środowiska w Ameryce i w Europie, w tym również w Polsce? To zależy, gdzie pozostanie główny potencjał polityczny Żydów. Jest oczywiste, że Żydzi stanowią główną siłę w liberalnej partii demokratycznej i że ich aktyw stał na czele walki z wartościami moralno-obyczajowymi społeczeństwa konserwatywnego, a zwłaszcza z żądaniami rejestracji "małżeństw" homoseksualnych i propagandą na ten temat. Z tego nie zrezygnują. Żydzi w partii republikańskiej czasowo zawiesili swoje preferencje w tych sprawach, aby to im nie przeszkadzało na głównym kierunku ich uderzenia. Ale ich głębsze cele, jako byłych trockistów, są takie same, jak liberałów z partii demokratycznej: przeciw wartościom społeczeństwa konserwatywnego, przeciw rodzinie i religii. Jeżeli tak jest, to obecna przewaga partii republikańskiej nie utrzyma się długo. Będzie trwała, dopóki syjoniści-neokonserwatyści nie ocenią, że pozycja Izraela na Bliskim Wschodzie, a nawet w szerszej skali uzyskała dostateczną przewagę, by mogli opuścić obóz republikański, w którym jest im niewygodnie razem z chrześcijańskimi fundamentalistami i rasistowskimi patriotami z prowincji.

Być może jednak różnice między Żydami "od republikanów" a Żydami "od demokratów" są głębsze i odzwierciedlają różnice między Izraelem a żydowską diasporą. Żydzi w diasporze prowadzą skutecznie opanowywanie świata przy pomocy metod "miękkich", informacyjnych: przez media, międzynarodowe finanse, infiltrację międzynarodowych organizacji i instytucji. Natomiast Żydzi w Izraelu mają państwo, terytorium i ludność, a więc mają naród, stają się narodem, a Szaron nawet marzy o 25-milionowym Izraelu. Stąd ich skłonność do podjęcia tradycyjnych działań wojennych za pośrednictwem sterowanego przez siebie mocarstwa.
Jeśli jednak Żydzi "od republikanów" wrócą do swojego demokratycznego matecznika, to partia demokratyczna szybko wyleje się z wybrzeży na interior, zwycięstwa republikanów staną się wspomnieniem, sami republikanie również pożegnają się ze swoimi "staroświeckimi" preferencjami, a liberalne wartości "społeczeństwa otwartego" zapanują od oceanu do oceanu. Zapanuje nowa cywilizacja. Tak, gdyż model społeczeństwa, kultury i moralności, który głoszą liberałowie i demokraci wschodniego i zachodniego wybrzeża Ameryki, a któremu wtórują liberałowie i socjaliści Unii Europejskiej, jest nową, odmienną cywilizacją, odmienną od tej, o której pisze Huntington jako o cywilizacji zachodniej, a która w Europie ukształtowała się już koło VIII wieku naszej ery, a jej głównym tworzywem cywilizacyjnym było zachodnie chrześcijaństwo, a głównymi bytami społecznymi - naród i rodzina.

To, co od połowy ubiegłego stulecia kształtuje się w Europie Zachodniej i na wybrzeżach Stanów Zjednoczonych, to już jest inna cywilizacja, która odrzuca lub marginalizuje chrześcijaństwo, deprecjonuje rodzinę, zwalcza naród i państwo narodowe, a dewiację i występek podnosi do rangi naczelnych wartości. Rozszerzenie się tej cywilizacji spycha klasyczną cywilizację zachodnią do ograniczonych enklaw terytorialnych i jest nowym zderzeniem cywilizacji.

"Dziewiąta cywilizacja" w działaniu (dok.)

Ta nowa, liberalna cywilizacja "społeczeństwa otwartego" powstaje przy decydującym udziale środowisk żydowskich i wobec tego na tle tej analizy ruchów cywilizacyjnych warto powiedzieć kilka słów o samych Żydach. Żydzi w powojennym świecie stanowią dominujący czynnik ideologiczny, polityczny, gospodarczy i cywilizacyjny. Działają jako amorficzna siła nie pod postacią narodu, partii, religii czy organizacji, więc słusznie możemy przyjąć, że działają jako cywilizacja, owa "dziewiąta cywilizacja", pominięta przez Huntingtona. Żydzi byli obecni w widoczny sposób w historii Europy już od VIII wieku, a w krajach takich jak Hiszpania, Francja, Anglia czy Niemcy trwali przez wieki średnie aż do czasów nowożytnych. Na scenie politycznej, kulturalnej i gospodarczej Europy pokazali się w pełni od czasu rewolucji francuskiej, od połowy XIX wieku zaczęli dominować w lewicowych ruchach społecznych (socjalizm), potem w nauce, a po I wojnie światowej opanowali jedno z głównych mocarstw europejskich i utworzyli Związek Radziecki. Przez dziesiątki lat tworzyli główną kadrę ruchów komunistycznych w Rosji i w Europie. Ale już pod koniec rządów Stalina pojawiły się pierwsze zagrożenia pozycji Żydów w ZSRR (sprawa lekarzy), co sprawiło, że środowiska żydowskie zaczęły rozważać alternatywne rozwiązanie.



Jednocześnie zasilali wielką emigracją obszar rodzącej się nowej potęgi świata kapitalistycznego - Stany Zjednoczone. W okresie "zimnej wojny" obstawili więc oba pola historycznej ruletki: pole kapitalistyczne, jeszcze nie w pełni przez nich opanowane i pole socjalistyczne, gdzie byli siłą rządzącą od początku, choć już zagrożoną. Jeszcze w latach 50. nie było wiadomo, gdzie Żydzi ulokują ostatecznie swój potencjał rewolucyjny i na przykład Rosenbergowie woleli ponieść śmierć na krześle elektrycznym niż zdradzić swoją socjalistyczną ojczyznę. W czasie zimnej wojny oba supermocarstwa ubiegały się o Żydów i o to, po czyjej stronie się opowiedzą. Oczywiście Żydzi stanęli po stronie zwycięzcy i gdy zimna wojna dobiegała końca mieli już potężną pozycję w Ameryce. Dziś są dominującą siłą polityczną w obu partiach amerykańskich, rządzą w Białym Domu, w Pentagonie i w Departamencie Stanu, decydują na największych uniwersytetach amerykańskich, kierują ośrodkami finansowymi z Bankiem Centralnym, Bankiem Rezerw Federalnych (FED) na czele, kierują światowymi instytucjami finansowymi MFW i Bank Światowy, mają dominujący udział w korporacjach międzynarodowych, są decydującym czynnikiem w środkach masowego przekazu, w filmie i w przemyśle fonograficznym. Nie można powiedzieć, że w Ameryce wszystko się dzieje w interesie żydowskim, ale można powiedzieć, że nic się nie dzieje, co byłoby sprzeczne z interesem żydowskim.

Władza niewspółmiernie wielka

Jak to się stało, że to co się stało w ostatnim półwieczu? Lester C. Thurow w swojej książce Przyszłość kapitalizmu (1996) próbuje wyjaśnić podobny przypadek w mikroskali i pisze: W demokracjach każda, skoncentrowana na jednej kwestii grupa specjalnych interesów nie połączona więzią ze społeczeństwem (podkr. - S.K.) posiada władzę niewspółmiernie wielką w stosunku do swej liczebności. Krajowy Związek Strzelecki jest tego dobrym przykładem. Jego członkowie stanowią niewielką mniejszość, w ankietach opinii publicznej 90 proc. społeczeństwa opowiada się za kontrolą broni palnej, a jednak kontrola taka w Ameryce jest niemożliwa (str. 337). Tak więc mamy wytłumaczenie: Żydzi działają w Ameryce jak Krajowy Związek Strzelecki. Oczywiście brzmi to zabawnie i może wyjaśnić tylko pewne elementy techniki zdobywania wpływów, a nie istotę rzeczy.
Niektórzy powołują się na liczebność poszczególnych grup narodowościowych w Ameryce i tutaj widzą ?ródło ich wpływów i znaczenia. Żydów w Ameryce jest około 5 milionów, a Polaków (osób polskiego pochodzenia) 10 milionów. Ale Polonia amerykańska ma sto razy mniejsze znaczenie niż środowiska żydowskie, a we władzach federalnych Ameryki występuje w śladowych ilościach (kilku kongresmanów i dwóch senatorów), podczas gdy Żydzi mają zawsze kilkunastu senatorów, a za uchwałami na ich korzyść (np. za pomocą dla Izraela) głosuje zawsze co najmniej 90 proc. izby.
Nie dziwny się jednak słabości Polonii amerykańskiej w porównaniu z Żydami, wobec których i dominujący (jakoby) WASP (White Anglo-Saxon Protestant) nie potrafią zorganizować równoważnej, przeciwstawnej siły. Polacy nie potrzebują porównania z Żydami w Ameryce. We własnym (jakoby) państwie nie mogą sobie dać rady i Polska, jako III RP, jest najbardziej poddana pod wpływy żydowskie ze wszystkich krajów postkomunistycznych. Toteż nic dziwnego, że właśnie państwo polskie okazało się najgorliwszym koalicjantem Ameryki w ekspedycji swych wojsk wysłanych na podbój i okupację Iraku - a jak się teraz mówi - w misji stabilizacyjnej. Ta misja stabilizacyjna od marca 2000 r. kosztowała już życie ponad 100 tysięcy Irakijczyków, a w Polsce nie można zdobyć się na publiczną refleksję, że wzięliśmy oto udział w wojnie napastniczej.

Nowy porządek świata

Na koniec wróćmy jeszcze do udziału "dziewiątej cywilizacji" w kształtowaniu przyszłości świata. Fakt ten jest najbardziej doniosłym znamieniem naszej epoki, ważniejszym niż upadek Związku Radzieckiego czy renesans polityczny i gospodarczy Chin. Podporządkowanie sobie Ameryki, czyli jedynego obecnie supermocarstwa na świecie, które pretenduje do ustanowienia już nie dominacji, bo tę już zdobyło, ale hegemonii światowej oznacza, że tę hegemonię będą sprawować Żydzi. Czy jest to wynik jakiegoś historycznego spisku? Jakkolwiek z pewnością można wskazać na świadome dążenie Żydów w tym kierunku, na ich wiarę w wybraństwo i na to, że od dawna przypisywano Żydom tworzenie tajnych planów, gro?nych programów i "protokołów mędrców", które z pewnością były opracowywane i stosowane - to jednak były to zjawiska wtórne. Racjonalnie biorąc, nie można całej ich historii i obecnej pozycji wytłumaczyć jakimś spiskiem od tysiącleci, chyba że spiskiem z Panem Bogiem lub szatanem. Jeżeli jednak pominiemy ten aspekt metafizyczny, to wyjaśnienia trzeba szukać w wyjątkowości Żydów na poziomie jednostkowym. Żydzi mają pewne szczególne uzdolnienia i w zakresie tych uzdolnień są sprawniejsi niż ludzie z narodów, które ich dotychczas otaczały oraz mają stałą tendencję do dominacji i dążność do wyłączności. To sprawia, że stale u narodów, wśród których przebywali, zdobywali wpływy, przewagę, a potem dominację i władzę, co kończyło się jednak pojawieniem się u tych narodów nastrojów antyżydowskich, za którymi szły prześladowania, a potem wygnanie. Począwszy od starożytnego Egiptu przez średniowieczną Hiszpanię aż XX-wiecznej Rosji Sowieckiej, Niemiec weimarskich i do XXI-wiecznej Ameryki zawsze występował ten sam scenariusz, z tym, że ostatni rozdział jeszcze nie został napisany.

Oczywiście dominacja, a następnie hegemonia światowa Żydów kładzie się ogromnym ciężarem na rozwoju całego świata i działa niszcząco w trzech głównych płaszczyznach: politycznej - zwiększa gro?bę wojny światowej; gospodarczej - prowadzi do przechwycenia przez Żydów znacznej części dochodu i bogactwa na świecie. W płaszczy?nie kulturalnej przez opanowanie środków masowego przekazu Żydzi osiągnęli absolutną dominację w całym świecie zachodnim. Kreują twórczość kulturalną, określają kryteria wartości dzieł kulturalnych, oceniają i dopuszczają do upowszechnienia tego, co świat ma uznać za najwyższe osiągnięcia w dziedzinie literatury, filmu, teatru czy malarstwa. Decydują o tym, kto i za co ma być nagradzany, uhonorowany, nobilitowany, kreowany na autorytet w sferze wartości. Przykładem takiej krańcowej deformacji jest literacka Nagroda Nobla. W 1905 roku nagrodę tę dostał Henryk Sienkiewicz za powieść Quo Vadis, w której przedstawiał triumf chrześcijaństwa w pogańskim Rzymie. Sto lat pó?niej taką nagrodę dostała austriacka pisarka Elfride Jelinek, pochodzenia żydowskiego, była komunistka, za powieść, w której przedstawia niszczącą krytykę tradycyjnych wartości chrześcijańskich.

Dominacja w środkach masowego przekazu i w publikacjach naukowych sprawowana przez Żydów wypacza nie tylko obraz kultury i nauki, jaki dociera do odbiorcy, ale wypacza też samą rzeczywistość społeczną, która jest poddana badaniom. W pewnych dziedzinach sytuacja jest szczególnie krańcowa. Na przykład we wszelkich pracach naukowych z dziedziny najnowszej historii, stosunków społecznych, stosunków politycznych czy gospodarczych nie wolno nie tylko ?le, czy krytycznie pisać o Żydach, ale najlepiej nie pisać nic, tak aby czytelnik odniósł wrażenie, że nie tylko nie ma żadnego problemu żydowskiego, ale że w ogóle nie ma Żydów. Przykładem takiej metody i sposobu widzenia świata jest ostatnia książka Zbigniewa Brzezińskiego Wybór: dominacja czy przywództwo. Brzeziński, jeden z głośniejszych heroldów imperializmu amerykańskiego, pisząc o światowej pozycji Ameryki ani jednym słowem nie wspomni, że ważnym, jeśli nie najważniejszym komponentem tej pozycji są Żydzi. Otrzymując tak zdeformowany obraz świata w sferze kultury, polityki i zjawisk społecznych możemy zapytać, co by było, gdyby Żydzi wyszli z gett Europy nie w XVIII wieku, ale na przykład o 300 lat wcześniej i opanowaliby wówczas dwory królewskie, uniwersytety i środowiska opiniotwórcze. Inna byłaby wtedy historia naszego kontynentu i świata, inny przekaz dziedzictwa kulturalnego. Nie znalibyśmy dziś Szekspira, który po napisaniu Kupca weneckiego zostałby uznany za antysemitę i skutecznie zbojkotowany i zapomniany, o ile przedtem nie uznałby przezornie, że takich rzeczy pisać nie należy.

Czy można coś na to poradzić? To zależy, kto takie pytanie zadaje. Przy małych środkach niewiele można zdziałać, ale zawsze coś można zrobić w sferze informacji. Należy np. wypełniać owe białe plamy na mapie informacji i poszerzać naszą wiedzę o tym szczególnym komponencie naszej polskiej, a także europejskiej i światowej historii, jaką są Żydzi. Ta informacja nie musi i nie powinna mieć charakteru antysemickiego. Jeśli będzie obiektywna, to i tak zostanie uznana za antysemicką. A nawet jeśli będzie w ogóle, nawet apologetyczna, to i tak będzie budzić podejrzenie. Prawda jest antysemicka. Najlepiej udawać, że Żydów w ogóle nie ma. Ponieważ jednak są i to są coraz bardziej, należy wiedzę o tym ważnym narodzie poszerzać, pogłębiać i gromadzić. W tym celu powinien powstać odpowiedni instytut naukowo-badawczy np. pod nazwą Instytut Badań Cywilizacyjnych i Społecznych, w skrócie IBCiS.

Prof. Stefan Kurowski
publicystyka@naszapolska.pl

17 styczeń 2005

 

  

Archiwum

Rząd nie rozumie co do niego się mówi
luty 1, 2003
PAP
Re: “Świadectwo Polakòw Anno Domini 2005 dla potomnych”.
sierpień 29, 2005
Aleksander Jantar
Kielce
padziernik 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Samobójstwa weteranów z Iraku i Afganistanu
listopad 14, 2007
AFP
Polscy żołdacy mogą stanąć przed sądem
czerwiec 23, 2006
PAP
Magia cyfr
luty 16, 2004
HISTORIA W IMADLE POSTĘPU
grudzień 15, 2004
DARIUSZ RATAJCZAK
Organizacje żydowskie naciskają
luty 3, 2007
PAP
Świadek koronny
listopad 15, 2004
Artur Łoboda
Kosowo nowe "państewko"
luty 19, 2008
Jacek Bartyzel
Zakaz stosowania odsetek - czy to jest słuszne?
grudzień 25, 2006
hakim
Roszczenia za błędy medyczne bez przedawnień
luty 8, 2007
A. Sandauer - przewodniczący stowarzyszenia
Osiągnięcia kulturalno-cywilizacyjne "naszego sojusznika" należy promować!
maj 2, 2004
Najważniejszy fragment ("mało znany") wywiadu Gazety Michnika z matką Chodarowskiego.
marzec 17, 2008
W.M.
Putin i inni
luty 5, 2005
zaprasza.net
Uczelnie ku?nią bezrobotnych?
wrzesień 4, 2004
Szukanie frajerów już się zaczęło
padziernik 18, 2003
Rekordowy Picasso
grudzień 1, 2004
Mirosław Naleziński
Polacy znów oskarżeni o zbrodnie i pogromy
padziernik 30, 2004
Dr Stefan Pagowski
Kupujemy, ale obawiamy się braku gotówki
luty 21, 2005
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media