Bajeczna to metafora kiedy widzę
przyjaciół wkoło mnie czy to wróble,
sroki, sowy - majestat przyrody
skrada się czyjaś myśl nie szukam
adresata - mknę na przestrzał
jak zgubiona strzała.
Na amorka jestem za duży a baśnie
dawno czytałem - może znowu powrócić
do powieści Gabrieli Zapolskiej:
"Kaśka Kariatyda"? Znalazła miłość
w dozorcy Stacha - a on ją kochał
uczciwie podobny do mnie tym uczuciem
lecz u mnie zupełnie inna bajka.
Jeśli wróble mnie opuszczą kogo karmić
będę z rana? Sroka złodziejka a sowa
niedostępna by mi opowiedzieć
o tym co wczoraj widziała.
Ja mieszczuch z książkami wyglądam
w oknie za kimś kto nigdy nie wróci
do mojego miasta.