ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Delikatny sposób na ślad 
18 kwiecień 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Leczenia syfa pudrem 
5 styczeń 2015      www.polskawalczaca.com
START II zagrożony Tarczą? 
23 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Kto obroni Polskę?  
23 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Zanim rozprzestrzeni się ziobrowirus 
18 luty 2020     
Państwo z dykty 
15 kwiecień 2020     
Dyktatura zrób to sam
Przewodnik w 10 krokach do budowania autorytatywnego państwa - na przykład dyktatury zdrowia
 
16 wrzesień 2020      Felix Feistel
Przestępcy chcą zapłaty za truciznę 
7 grudzień 2023      Artur Łoboda
Dlaczego A. Lepper „wybrał” lokal „Samoobrony” by zakończyć życie? 
11 sierpień 2011      Gasienica
Dyspozycyjna Prokuratura wie lepiej 
1 lipiec 2015      Artur Łoboda
Polskojęzyczny Sejm siedliskiem bezprawia 
18 listopad 2020     
Politycy otrzymują sól fizjologiczną zamiast wstrzyknięcia mRNA 
26 listopad 2021     
Pora kasztanów... 
5 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Rozkazy w jidysz, mordowali bezbronnych 
29 styczeń 2014      krzysiek4
Język nienawiści antypolskiej szczekaczki WP.pl 
6 marzec 2018     
Oficjalny brytyjski panoptikon tożsamości cyfrowej 
3 luty 2026     
Instytut Pamięci Narodu 
6 luty 2012      Artur Łoboda
Hołota w mediach 
9 luty 2018      Artur Łoboda
Politycy UE nazywają szefów rządów „psychopatami” 
16 maj 2022     
Mamy wojnę i wszystkie inne sprawy winny zejść na plan dalszy 
30 wrzesień 2020      Artur Łoboda

 
 

Bez szans na POLEXIT. No chyba, że…


Nie bądźmy naiwni. POLEXITU nie będzie, Polska nie opuści Unii Europejskiej – chyba, że dostanie takie polecenie z Waszyngtonu. A co gorsza zaś, pomimo wdrożenia niesławnego „Artykułu 7” – nie będziemy też, niestety, pierwszym krajem wyrzuconym z Unii Europejskiej.
Nie można naruszyć nieistniejącej suwerenności
Głównym błędem popełnianym zwłaszcza przez wschodnich analityków jest traktowanie państw członkowskich UE jako suwerennych podmiotów, którymi też już przecież nie są, w szczególności od momentu wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego, podpisanego w Polsce przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, za zgodą jego brata, Jarosława, lidera PiS. Oczywiście, mamy jeszcze do czynienia z elementami tradycyjnej gry sił między poszczególnymi stolicami, niektóre kraje mają nieco szerszy margines samodzielności niż inne – ale zasada jest jedna i oczywista: jako „Europejczycy” mamy mniej do powiedzenia o organizacji i polityce na obszarze między Atlantykiem a Bugiem, niż np. obywatele Federacji Rosyjskiej u siebie o sobie. Niektórzy rosyjscy gubernatorzy mają większą rzeczywistą władzę, niż część premierów i prezydentów Europy Środkowej i Wschodniej. Przewodnia eurobiurokracja ma nie tylko niemal pełnię uprawnień, ale też i zerową odpowiedzialność za podejmowane decyzje – stąd właśnie szok, zaskoczenie i niedowierzanie Polaków obserwujących ostatnie wydarzenia, będące przecież prostym następstwem faktu, że bynajmniej nie żyjemy w niepodległym państwie. I czas obudzić się ze snów o „dumnej Rzeczypospolitej powstającej z kolan”. Obudzić boleśnie.
Oczywiście, dla Jarosława Kaczyńskiego i PiS decyzja Brukseli to dar niebios. Dla zaślepionych i rozkochanych wyborców wydaje się być ostatecznym dowodem, że „tylko PiS może obronić nasze narodowe interesy przed eurokratami i zdrajcami!”. Z drugiej jednak strony pro-rządowe media wypowiadają się wprawdzie półgębkiem, ale wyraźnie: „dla Polski nie ma innego wyboru, niż europejski”, MichnikKaczyńskiego, red. Michał Karnowski już zdążył nazwać nawet wspominanie o POLEXICIE „nieodpowiedzialnością i tragedią” – słowem PiS, jak zwykle, inaczej pozycjonuje się dla wyborców, a inaczej wśród „wiedzących”. Zaprawdę więc, jak często w dziejach jesteśmy rządzeni przez łotrów i cwaniaków udających największych i jedynych patriotów…
Nie-sprawiedliwa Polska
Formalny pretekst dla brukselskiej interwencji, czyli kosmetyczne zmiany kompetencyjno-organizacyjne w systemie sądownictwa w Polsce – to również przedmiot nieporozumień i błędnych interpretacji. Większość Polaków zdaje się uważać, że nowe przepisy są właśnie tą długo przez nich oczekiwaną reformą wymiaru sprawiedliwości, stąd ok. 60 proc. wyborców popiera propagandową kampanię antysądową rozpętaną przez PiS. Sęk w tym, że… tylko propaganda, dym i lustra, jak w na występie iluzjonisty. W istocie mamy do czynienia jedynie z nieznaczącymi nowelizacjami wewnętrznych regulacji. Decydowanie przez rządzącą partię bezpośrednio o obsadzie niektórych funkcji w sądownictwie terenowym, czy nawet zasady wyboru Krajowej Rady Sądownictwa ani w jakiś istotny sposób nie odbiegają od rozwiązań stosowanych w innych państwach, ani też nie stanowią żadnej rewolucji, w tym także proceduralnej. Problem polega na tym, że Polacy uznają miejscowy wymiar sprawiedliwości, (w tym zwłaszcza pracę sądów) za skrajnie niesprawiedliwy, nieskuteczny i antyludzki – i, co gorsza, mają rację. Poszczególne grupy interesów, główne partie polityczne, oligarchowie, zorganizowana przestępczość, nawet zewnętrzne ośrodki wpływu – mają swoich sędziów i swoje szybkie ścieżki załatwiania korzystnych dla siebie wyroków. I to akurat w żaden sposób nie ulegnie zmianie w wyniku wprowadzonych „reform”.
Oto więc jest paradoks kolejny – Polska miałby być karana za coś, czego bynajmniej wcale nie zrobiła (choć powinna), co jednak wystarcza, by społeczeństwo uznawało konieczność zjednoczenia się wokół rządu, przez który jest oszukiwane. Witamy w Polsce, oto kwintesencja naszej pokręconej polityki i historii…
Wielcy udawacze
Niestety, to nie wszystko. Powinniśmy w końcu sobie przypomnieć i uświadomić, żePrawo i Sprawiedliwość jest partią skrajnie… pro-europejską. Na początku lat 90-tych Jarosław Kaczyński reprezentował w Polsce interesy niemieckie, a swoją pierwszą partię, Porozumienie Centrum – założył za pieniądze Fundacji Adenauera i CDU. Kiedy wczytamy się w program i deklaracje PiS z łatwością odnajdujemy wezwania do WZMOCNIENIA struktur europejskich, organizacji europejskiej armii, przyznania Komisji Europejskiej dodatkowych kompetencji (kosztem państw członkowskich) np. w zakresie polityki energetycznej. Słowem – Kaczyński i PiS chcą jeszcze bardziej zintegrowanej Unii Europejskiej (poszerzonej przy tym o Ukrainę, Mołdawię czy Gruzję) – ale wtedy i tylko wtedy, jeśli taka bardziej zunifikowana UE będzie jeszcze bardziej uzależniona od Stanów Zjednoczonych, będzie realizować wyznaczoną przez Waszyngton politykę dla wyłącznie amerykańskich celów. I to jest faktyczny punkt sporny między Brukselą, a Warszawą. W rzeczywistości więc to nie tyle Komisja Europejska wywiera nacisk na Polskę, co Polska jest instrumentem amerykańskiego nacisku na Europę.
Zagrożenie rosyjskie czy europejskie?
Ostatnim elementem tej układanki była wizyta w Warszawie brytyjskiej premier,Teresy May. Oficjalnie – dla zacieśnienia współpracy przeciw „zagrożeniu rosyjskiemu”. Oczywiście, i Waszyngtonie, i w Londynie i nawet niektórzy w Warszawie wiedzą, że nic takiego w ogóle nie istnieje. A nawet gdyby istniało – toPutin i Rosjanie raczej nie przelękną się May i Kaczyńskiego, nawet występujących wspólnie. Ale jeśli nie z powodu Moskwy – to dlaczego szefowa rządu Jej Królewskiej Mości pojawiła się na Wisłą? Wśród kilku możliwych odpowiedzi, jest i taka: odwiedziny miały na celu danie do myślenia i zdyscyplinowanie nie Wschodu, ale reszty Europy. „Wszyscy ludzie hegemona mają bez gadania słuchać jego rozkazów!”. Bo jak nie, to ma on jeszcze sługi jeszcze bardziej służalcze i może wszystkich zainteresowanych poszczuć na siebie nawzajem. Donald Trump w takim układzie prezentuje się więc jako szczurołap wiedzący, że jeśli niesie się szczury w worku – najlepiej co jakiś czas nim potrząsnąć, żeby się pogryzły, zamiast przegryzać się na wolność.
Reasumując te, skądinąd niewesołe rozważania przedświąteczne – POLEXIT byłby obecnie możliwy jedynie w sytuacji, gdy zażyczyliby są go Amerykanie, np. uznając, że UE przestała już być użyteczna dla ich celów albo gdyby Europa zaczęła wyzwalać się spod za-atlantyckiej dominacji. – Hurra – zakrzyknie ktoś więc, zatem PiS ma rację, trzymajmy się Amerykanów, a będziemy wolni! Niestety, jak uczy zarówno historia, jak i obecnie twarde warunki i wysokie ceny stawiane przez Amerykanów za przywilej czyszczenia im butów – po złym panie jeszcze gorszy nastanie, a nawet bezpośrednia zależność od Waszyngtonu nie będzie ani lepsza, ani tańsza, ani prostsza, ani wreszcie bardziej zgodna z polskim interesem narodowym, racją stanu i potrzebami Polaków – niż obecna przynależność do superpaństwa brukselskiego.
Zresztą – to i tak tylko teoria, a w dzisiejszych warunkach, jak i w dającej się przewidzieć przyszłości możemy być niestety zupełnie pewni, że Polska byłaby ostatnim krajem, a Polacy ostatnim narodem, który w ogóle mógłby pomyśleć o prawdziwej suwerenności i niezależności…
Jakie więc wnioski z całego tego bałaganu? Cóż, ostatni raz, kiedy brytyjski premier proponował Polsce „strategiczny sojusz” – był to krok rozpoczynający II wojnę światową. Lepiej więc uważajmy, czy nie jesteśmy właśnie świadkami wstępu do kolejnej. Z drugiej jednak strony ta ostatnia w rozrachunku przyniosła Polakom 45 lat bezprzykładnego skoku cywilizacyjnego, rozwoju i pokoju. Może więc warto by zaryzykować?
Konrad Rękas
Za: http://www.prawica.net/9333
27 grudzień 2017

... 

  

Komentarze

  

Archiwum

Ratunku! Tylko UE, a zwłaszcza sąsiedzi, przede wszystkim Niemcy, mogą uchronić Polskę przed instalacją Tarczy
luty 1, 2007
technokrata
Kurczuk wiedział nie powiedział... a to było tak
luty 8, 2003
zaprasza.net
Quasi-religijność przekazu telewizyjnego
kwiecień 7, 2003
Ewa Borowik-Dąbrowska
Cierpienie to skandal
marzec 31, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
W 66 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego
grudzień 31, 2004
Odezwa do ludojadów
maj 18, 2008
Wiesław Sokołowski
Słoneczko jednak zgaśnie wcześniej...
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Historia białego człowieka: Asyria i Persja
sierpień 25, 2006
Zbyszek Koreywo
Liberalni doradcy Watykanu
grudzień 10, 2006
Marek Głogoczowski
Czy to koniec obecnego systemu finansowego?
styczeń 7, 2009
Dariusz Kosiur
Dwa tematy - SOBCZAK i SZPAK
grudzień 17, 2002
http://angora.pl/
Amerykańskie gestapo
listopad 19, 2005
interia.pl / PAP
Członkowie RPP domagają się wyrównania za trzy lata pracy
czerwiec 25, 2002
PAP
Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (2)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
Drodzy byli internowani piszcie jak było a nie jak byście chcieli.
maj 1, 2006
tadeusz
100 tysięcy ofiar amerykańskiej agresji na Irak
październik 28, 2004
PAP
Czy Niemcy za mało i za krótko pracują?
marzec 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
How Good Was the Good War?
lipiec 21, 2008
Trzy ludobójstwa
lipiec 11, 2003
prof. Ryszard Szawłowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media