Zastanawiające jest, że WSZYSTKIE polskojęzyczne media - nawet te pisowskie milczą na temat konfliktu pomiędzy premierem Turcji Erdoganem a USA.
Ten facet zawsze przypominał mi tępego esbeka, więc nie miałem wobec niego żadnych złudzeń.
Ale, prawdopodobnie chciał zaszantażować Obamę w sprawie ekstradycji Fethullaha Gulena i posunął się za daleko - blokując amerykańskie bazy i flirtując z Putinem.
Dla Amerykanów sytuacja stała się bardzo groźna, bo w blokowanych bazach mają broń atomową.
Oby ta zawierucha nie stała się groźna dla nas.
Jak mawial Wolter, kraj rzadzacy przez glupca przetrwa, lecz rzadzony przez zdrajcow upadnie.
Lepiej miec Endrogana za przywodce niz Tuska, Komoruska czy obojetnie ktora sejmowa padline, a z zachodu od zdrajcow typu Hollande, Merkel, czy Obama..