ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

The Sheriff Mack Show: Wczesna interwencja mogła zapobiec tysiącom zgonów z powodu COVID-19 – Brighteon.TV 
15 maj 2022      Belle Carter
Prawdziwe oblicze 
2 grudzień 2017      Artur Łoboda
Zapytanie do Pani Premier Rządu  
28 listopad 2016      Jacek Bartyzel
Ślady Lechitów na Zachodzie  
25 listopad 2013      Iwo Cyprian Pogonowski
Wskaźniki urodzeń w ciągu ostatniego roku na Tajwanie spadły o 23% po ślepym posłuszeństwie wobec szczepionek przeciw kowidowi 
5 lipiec 2022      Ethan Huff
Interesy z eskimosem 
30 maj 2022      Artur Łoboda
Dlaczego Rosjanie wystrzelili nieuzbrojony "Oresznik" w pobliże polskiej granicy?  
10 styczeń 2026     
Kocham Szopena ! 
15 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Łowcy kowidowych skór 
29 listopad 2021      Artur Łoboda
Deszczowy 3 Maja w Ustce 
3 styczeń 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Wielki spisek.
Wydaje się, że kraj potrzebuje nowych teorii spiskowych - lub takich, które wyjaśniają takie procesy
 
18 październik 2020     
Kornel Morawiecki - Komentarze, Opinia, Publicystyka 
22 wrzesień 2014      Artur Łoboda
Prosba o jednorazowa pomoc 
23 kwiecień 2011      Elzbieta Gawlas
Diana i masoni film j. ang. 
7 czerwiec 2010      Goska
Artysta demontowanych pomników 
7 luty 2022     
Krajski Stanisław Przyszły ustrój Polski 
18 lipiec 2015      Marcin Dybowski
Śp. Anna Walentynowicz 
24 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Wywiad z Traderem21 
3 czerwiec 2016      www.independenttrader.pl
Ból 
2 wrzesień 2010      Goska
Gangsterska nostalgia czyli: Gierek wiecznie żywy 
13 styczeń 2013      Artur Łoboda

 
 

Drenowanie Instytutu Książki. Fabryka „autorytetów” III RP

Przekroczenie budżetu o ponad pół miliona złotych na „koszty osobowe” – czyli płace i wypłaty honorariów – to główny zarzut wobec byłego szefa Instytutu Książki sformułowany przez ministerstwo w czasie rządów PO. Minister Omilanowska nie odważyła się jednak zdymisjonować Grzegorza Gaudena, sutego darczyńcy (pieniędzy publicznych) dla autorów „Gazety Wyborczej”. Zrobić musiał to dopiero rząd PiS‑u.

Odwołany ze stanowiska dyrektora Instytutu Książki Grzegorz Gauden czuje się oczywiście pokrzywdzony decyzją wicepremiera Piotra Glińskiego i zapowiada podjęcie kroków prawnych „w obronie dobrego imienia”. W jego obronie powstał list protestacyjny podpisany przez pisarzy kojarzonych w większości ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”,
­m.in. przez Annę Bikont, Janusza Głowackiego, Krystynę Koftę, Pawła Huelle, Dorotę Masłowską, Jerzego Pilcha, Olgę Tokarczuk, Adama Zagajewskiego oraz Juliana Kornhausera. Pisarze zarzucają ministrowi kultury działanie w „akcie politycznej zemsty”.

Kim jest Gauden?
Przypomnijmy zatem, że to właśnie Grzegorz Gauden, gdy pełnił funkcję redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, zwolnił z pracy Bronisława Wildsteina za upublicznienie listy katalogowej IPN‑u, znanej jako „Lista Wildsteina”. Decyzję taką podjął w sytuacji, gdy pełnym etatem i wysoką pozycją w „Gazecie Wyborczej” cieszył się Lesław Maleszka – TW „Ketman”, wieloletni i wyjątkowo szkodliwy tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa, który gorliwie spełniał się w roli kapusia, inwigilując środowisko krakowskiego SKS‑u. Polityczna dyspozycyjność Gaudena została nagrodzona mianowaniem go na stanowisko dyrektora Instytutu Książki niemal zaraz po przejęciu władzy przez koalicję PO-PSL. W tej właśnie roli Gauden podejmuje decyzję o mianowaniu Zygmunta Baumana reprezentantem Polski na międzynarodowym Forum Wydawców we Lwowie. W tej nominacji nie przeszkadzała mu mroczna przeszłość byłego wysokiego oficera pionu politycznego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli formacji stanowiącej w istocie polską odnogę NKWD, zwalczającej Żołnierzy Wyklętych. Bez znaczenia okazała się agenturalna współpraca Baumana z Informacją Wojskową jako TW „Siemion” oraz fakt uwieńczenia tej działalności specjalnym orderem za wyłapywanie „bandytów”. Gauden do dziś nie uznaje za stosowne wytłumaczyć się z tych decyzji.

Fabryka autorytetów
Kierując Instytutem Książki, Gauden odwdzięcza się środowisku, które wyniosło go na to stanowisko, bez jakiejkolwiek żenady używając publicznych pieniędzy do promowania autorów związanych z „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”. Na dofinansowanie do tłumaczeń, a więc również na obcojęzyczne wydania, liczyć mogli tacy luminarze polskiej literatury jak: Adam Michnik (60 485 zł), Anna Bikont (95 694 zł), Lidia Ostałowska (81 084 zł), Jacek Hugo Bader (52 953 zł), Joanna Bator (77 219 zł), Andrzej Stasiuk (103 306 zł), Olga Tokarczuk (159 818 zł) oraz Danuta Wałęsa. Wśród żyjących pisarzy (dofinansowano również tłumaczenia utworów m.in. Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Janusza Korczaka czy Brunona Schulza) próżno szukać jakkolwiek rozumianej równowagi, czy choćby różnorodności postaw artystycznych. Na uwagę (i pieniądze) zasługiwali wyłącznie autorzy bezpośrednio związani z czerskim salonem. Wielu z nich odnajdujemy na rozmaitych listach poparcia i w składzie komitetów honorowych postkomunistycznej władzy. Wielu znanych jest ze skrajnie nieprzychylnych wypowiedzi wobec ówczesnej opozycji oraz, co gorsza, brutalnych ataków na dobre imię Polski i jej historii. Uzyskane państwowe granty miały również polityczną cenę. Skorumpowani twórcy, mimo niekiedy obiecującego potencjału, sami sprowadzali się do roli trybików w propagandowych nalotach dywanowych. Co więcej, wieloletnia i konsekwentnie prowadzona polityka promowania autorów wyłącznie jednej opcji światopoglądowej i politycznej sprawiła, że poza Polską jedynymi znanymi twórcami i wyroczniami w polskich sprawach są autorzy związani ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” i jej „młodzieżówki” – „Krytyki Politycznej”. To właśnie ta formacja intelektualna do dziś kształtuje zagraniczną opinię publiczną, nagłaśniając jednostronne i nieprawdziwe opinie o polskich sprawach. Fakt, że w samej Polsce rzadko kto przywiązuje jakąkolwiek wagę do opinii politycznych wygłaszanych przez to towarzystwo, nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się monopol.

Nie znajdziemy natomiast wśród beneficjentów działalności Grzegorza Gaudena twórców jasno deklarujących swoje przywiązanie do wartości konstytuujących polski patriotyzm czy wyrażających choćby dystans do genderowego głuptactwa lub antykulturowego barbarzyństwa rozmaitych, rzekomo artystycznych prowokacji. Zdaniem Grzegorza Gaudena na wsparcie i możliwość promocji za granicą ze środków wszystkich obywateli nie zasługiwali np. Jarosław Marek Rymkiewicz, Marek Nowakowski czy Bronisław Wildstein. Oni, mimo niezaprzeczalnego miejsca w polskiej literaturze, mieli pozostać w „prawicowym rezerwacie” bez szans na dotarcie do czytelników. Zwłaszcza zagranicznych. A przecież to właśnie od Rymkiewicza czy Nowakowskiego obcojęzyczny czytelnik może się dowiedzieć czegoś ważnego i rzeczywiście ciekawego o Polsce. Z pewnością więcej niż od Danuty Wałęsy, Michnika czy Bikont!

Jak to z forsą było?
Poważne zarzuty pojawiły się jeszcze za rządów PO-PSL, kiedy ministrem kultury była Małgorzata Omilanowska. Wtedy też, w kwietniu 2015 r., zarządzono kontrolę w Instytucie Książki, której raport końcowy opublikowano we wrześniu 2015 r. Wyniki okazały się porażające. Najpoważniejszym naruszeniem prawa okazało się przekroczenie planu finansowego na wynagrodzenia o kwotę 589 462, 36 zł. Zaznaczyć należy, że Instytut Książki jest państwową instytucją kultury i gospodaruje niemal wyłącznie środkami finansowymi powierzonymi przez państwo w formie dotacji. Obraca ogromnymi środkami publicznymi. Jego budżet sięga ponad 95 mln rocznie. Jak powstało tak ogromne przekroczenie zasad dyscypliny finansowej, skutkujące tak znaczącym wzrostem wynagrodzeń? Bałagan panujący w dokumentacji księgowej Instytutu, który nie prowadził nawet rejestru zawieranych umów cywilnoprawnych, uniemożliwił audytorom pełną analizę, ale już losowa kontrola wynagrodzeń tylko 40 pracowników, wykazała wypłacanie premii różnego rodzaju bez podstawy prawnej, często wyłącznie na podstawie korespondencji mejlowej (czym jednocześnie łamano normy kodeksu pracy). Dodatkowo stwierdzono zawieranie umów cywilnoprawnych z pracownikami Instytutu, przy czym zakresy obowiązków się pokrywały. Podobnie było z umowami zawieranymi z osobami z zew­nątrz. Z tą samą osobą zawierano umowę zlecenie oraz umowę o dzieło. Tak więc za te same czynności wypłacano dwa wynagrodzenia. Dlaczego niektórzy pracownicy i wykonawcy mogli liczyć na podwójne wynagrodzenie, pozostaje słodką tajemnicą byłego dyrektora.
29 czerwiec 2016

Adrian Stankowski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Do Iraku z kneblem w ustach
maj 26, 2003
przesłała Elżbieta
Muzułmański festyn w Jerozolimie
sierpień 24, 2002
IAR
Bajer dla młodzieży
czerwiec 4, 2003
Marek Rowicki
Dlaczego nacjonalizm?
lipiec 5, 2008
Dariusz Kosiur
A...... od kiedy to ameryka nalezala do amerykanow??
grudzień 16, 2007
markus
Korporacyjna maszyna wojenna w akcji
sierpień 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kary w zawieszeniu dla oskarżonych ws. Elektromisu
sierpień 5, 2002
PAP
Sąd aresztował szefa łódzkiej Izby Skarbowej
sierpień 29, 2002
PAP
Okrucieństwo Izraela w Palestynie
lipiec 8, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
W Sejmie wrze, rolnicy czekają PAP
grudzień 7, 2002
PAP
Zwycięstwo Zależy Od Irakijczyków
kwiecień 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Przybylo osad na West Bank podczas wojny z Libanem.
październik 5, 2006
gosc
Majaczenia gospodarcze, czyli jak donosi PAP :
wrzesień 4, 2002
Artur Łoboda
Pokojowa Wizja Bliskiego Wchodu
lipiec 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Jak mydlić oczy po żydowsku?
sierpień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Tak się robi ze społeczeństwa pachołków
maj 6, 2003
Import guzików ze swastyką...
styczeń 11, 2007
tezlav von roya
Wspólnicy gwałcicieli
czerwiec 7, 2008
PAP
Matka - nadzieja
październik 25, 2004
Zbigniew Skowroński
List do Prezydenta RP w sprawie "potępienia" dorobku Feliksa Konecznego
marzec 9, 2007
Mirosław Dakowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media