ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kłamią gorzej - niż za komuny 
12 sierpień 2020     
Nie wpuściłbym do domu. 
28 wrzesień 2019      Artur Łoboda
Wielka gra o paliwo 
28 marzec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Niemcy wrócili! 
10 grudzień 2020     
Gorączka 
6 luty 2022     
Оборонна доктрина Польщі в 1939 р.:  
27 październik 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Zmarł Alvin Toffler 
30 czerwiec 2016      Artur Łoboda
"Wielkie narody potrafią rozliczyć się ze swojej przeszłości" (3) 
27 czerwiec 2013     
Nie wierzę bangsterom, nawet gdy niosą dary  
20 listopad 2019     
Setki Izraelczyków zarażonych COVID po otrzymaniu szczepionki Pfizer w trakcie szalonej kampanii szczepień 
2 styczeń 2021      Obserwator
Karygodny brak elementarnej wiedzy medycznej 
14 lipiec 2020     
Święte oburzenie głupców 
25 luty 2019     
OFE - tak pisałem w 2013 roku 
17 styczeń 2020      Artur Łoboda
Brzoza stalowo-tytanowa 
27 styczeń 2013      Artur Łoboda
„Nieszczepione” BBC: zbiór danych pandemicznych – część 3 
11 wrzesień 2022      Iain Davis
Wyniki śródokresowe pokazują, że Demokraci stali się bardziej bezczelni w manipulacjach wyborczych w ciągu ostatnich dwóch lat 
17 listopad 2022      Brad Lyles
Urzędnicy Miasta Krakowa ujawniają swoje prawdziwe cele 
26 luty 2011      Artur Łoboda
WSZYSCY chcą odwołać MISZALSKIEGO. Czy Tusk będzie następnym? 
31 styczeń 2026     
Apeluję o usunięcie nieprawdziwego napisu z pomnika pomordowanych Żydów w Kielcach! - Leszek Żebrowski  
20 lipiec 2016     
Jedyna droga wiodąca do demokracji 
31 marzec 2015      Artur Łoboda

 
 

Drenowanie Instytutu Książki. Fabryka „autorytetów” III RP

Przekroczenie budżetu o ponad pół miliona złotych na „koszty osobowe” – czyli płace i wypłaty honorariów – to główny zarzut wobec byłego szefa Instytutu Książki sformułowany przez ministerstwo w czasie rządów PO. Minister Omilanowska nie odważyła się jednak zdymisjonować Grzegorza Gaudena, sutego darczyńcy (pieniędzy publicznych) dla autorów „Gazety Wyborczej”. Zrobić musiał to dopiero rząd PiS‑u.

Odwołany ze stanowiska dyrektora Instytutu Książki Grzegorz Gauden czuje się oczywiście pokrzywdzony decyzją wicepremiera Piotra Glińskiego i zapowiada podjęcie kroków prawnych „w obronie dobrego imienia”. W jego obronie powstał list protestacyjny podpisany przez pisarzy kojarzonych w większości ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”,
­m.in. przez Annę Bikont, Janusza Głowackiego, Krystynę Koftę, Pawła Huelle, Dorotę Masłowską, Jerzego Pilcha, Olgę Tokarczuk, Adama Zagajewskiego oraz Juliana Kornhausera. Pisarze zarzucają ministrowi kultury działanie w „akcie politycznej zemsty”.

Kim jest Gauden?
Przypomnijmy zatem, że to właśnie Grzegorz Gauden, gdy pełnił funkcję redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, zwolnił z pracy Bronisława Wildsteina za upublicznienie listy katalogowej IPN‑u, znanej jako „Lista Wildsteina”. Decyzję taką podjął w sytuacji, gdy pełnym etatem i wysoką pozycją w „Gazecie Wyborczej” cieszył się Lesław Maleszka – TW „Ketman”, wieloletni i wyjątkowo szkodliwy tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa, który gorliwie spełniał się w roli kapusia, inwigilując środowisko krakowskiego SKS‑u. Polityczna dyspozycyjność Gaudena została nagrodzona mianowaniem go na stanowisko dyrektora Instytutu Książki niemal zaraz po przejęciu władzy przez koalicję PO-PSL. W tej właśnie roli Gauden podejmuje decyzję o mianowaniu Zygmunta Baumana reprezentantem Polski na międzynarodowym Forum Wydawców we Lwowie. W tej nominacji nie przeszkadzała mu mroczna przeszłość byłego wysokiego oficera pionu politycznego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli formacji stanowiącej w istocie polską odnogę NKWD, zwalczającej Żołnierzy Wyklętych. Bez znaczenia okazała się agenturalna współpraca Baumana z Informacją Wojskową jako TW „Siemion” oraz fakt uwieńczenia tej działalności specjalnym orderem za wyłapywanie „bandytów”. Gauden do dziś nie uznaje za stosowne wytłumaczyć się z tych decyzji.

Fabryka autorytetów
Kierując Instytutem Książki, Gauden odwdzięcza się środowisku, które wyniosło go na to stanowisko, bez jakiejkolwiek żenady używając publicznych pieniędzy do promowania autorów związanych z „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”. Na dofinansowanie do tłumaczeń, a więc również na obcojęzyczne wydania, liczyć mogli tacy luminarze polskiej literatury jak: Adam Michnik (60 485 zł), Anna Bikont (95 694 zł), Lidia Ostałowska (81 084 zł), Jacek Hugo Bader (52 953 zł), Joanna Bator (77 219 zł), Andrzej Stasiuk (103 306 zł), Olga Tokarczuk (159 818 zł) oraz Danuta Wałęsa. Wśród żyjących pisarzy (dofinansowano również tłumaczenia utworów m.in. Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Janusza Korczaka czy Brunona Schulza) próżno szukać jakkolwiek rozumianej równowagi, czy choćby różnorodności postaw artystycznych. Na uwagę (i pieniądze) zasługiwali wyłącznie autorzy bezpośrednio związani z czerskim salonem. Wielu z nich odnajdujemy na rozmaitych listach poparcia i w składzie komitetów honorowych postkomunistycznej władzy. Wielu znanych jest ze skrajnie nieprzychylnych wypowiedzi wobec ówczesnej opozycji oraz, co gorsza, brutalnych ataków na dobre imię Polski i jej historii. Uzyskane państwowe granty miały również polityczną cenę. Skorumpowani twórcy, mimo niekiedy obiecującego potencjału, sami sprowadzali się do roli trybików w propagandowych nalotach dywanowych. Co więcej, wieloletnia i konsekwentnie prowadzona polityka promowania autorów wyłącznie jednej opcji światopoglądowej i politycznej sprawiła, że poza Polską jedynymi znanymi twórcami i wyroczniami w polskich sprawach są autorzy związani ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” i jej „młodzieżówki” – „Krytyki Politycznej”. To właśnie ta formacja intelektualna do dziś kształtuje zagraniczną opinię publiczną, nagłaśniając jednostronne i nieprawdziwe opinie o polskich sprawach. Fakt, że w samej Polsce rzadko kto przywiązuje jakąkolwiek wagę do opinii politycznych wygłaszanych przez to towarzystwo, nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się monopol.

Nie znajdziemy natomiast wśród beneficjentów działalności Grzegorza Gaudena twórców jasno deklarujących swoje przywiązanie do wartości konstytuujących polski patriotyzm czy wyrażających choćby dystans do genderowego głuptactwa lub antykulturowego barbarzyństwa rozmaitych, rzekomo artystycznych prowokacji. Zdaniem Grzegorza Gaudena na wsparcie i możliwość promocji za granicą ze środków wszystkich obywateli nie zasługiwali np. Jarosław Marek Rymkiewicz, Marek Nowakowski czy Bronisław Wildstein. Oni, mimo niezaprzeczalnego miejsca w polskiej literaturze, mieli pozostać w „prawicowym rezerwacie” bez szans na dotarcie do czytelników. Zwłaszcza zagranicznych. A przecież to właśnie od Rymkiewicza czy Nowakowskiego obcojęzyczny czytelnik może się dowiedzieć czegoś ważnego i rzeczywiście ciekawego o Polsce. Z pewnością więcej niż od Danuty Wałęsy, Michnika czy Bikont!

Jak to z forsą było?
Poważne zarzuty pojawiły się jeszcze za rządów PO-PSL, kiedy ministrem kultury była Małgorzata Omilanowska. Wtedy też, w kwietniu 2015 r., zarządzono kontrolę w Instytucie Książki, której raport końcowy opublikowano we wrześniu 2015 r. Wyniki okazały się porażające. Najpoważniejszym naruszeniem prawa okazało się przekroczenie planu finansowego na wynagrodzenia o kwotę 589 462, 36 zł. Zaznaczyć należy, że Instytut Książki jest państwową instytucją kultury i gospodaruje niemal wyłącznie środkami finansowymi powierzonymi przez państwo w formie dotacji. Obraca ogromnymi środkami publicznymi. Jego budżet sięga ponad 95 mln rocznie. Jak powstało tak ogromne przekroczenie zasad dyscypliny finansowej, skutkujące tak znaczącym wzrostem wynagrodzeń? Bałagan panujący w dokumentacji księgowej Instytutu, który nie prowadził nawet rejestru zawieranych umów cywilnoprawnych, uniemożliwił audytorom pełną analizę, ale już losowa kontrola wynagrodzeń tylko 40 pracowników, wykazała wypłacanie premii różnego rodzaju bez podstawy prawnej, często wyłącznie na podstawie korespondencji mejlowej (czym jednocześnie łamano normy kodeksu pracy). Dodatkowo stwierdzono zawieranie umów cywilnoprawnych z pracownikami Instytutu, przy czym zakresy obowiązków się pokrywały. Podobnie było z umowami zawieranymi z osobami z zew­nątrz. Z tą samą osobą zawierano umowę zlecenie oraz umowę o dzieło. Tak więc za te same czynności wypłacano dwa wynagrodzenia. Dlaczego niektórzy pracownicy i wykonawcy mogli liczyć na podwójne wynagrodzenie, pozostaje słodką tajemnicą byłego dyrektora.
29 czerwiec 2016

Adrian Stankowski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Sarkozy popiera budowę Muzeum Historii Żydów Polskich
luty 19, 2008
PAP
„Wojna Przeciwko Terrorowi” nie działa tak jak „Zimna Wojna”
wrzesień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Przypomnienie
styczeń 2, 2007
Artur Łoboda
Odpowiadamy
październik 4, 2003
http://angora.pl/
Zamiast uzdrowienia relacji ekonomicznych - "promocja zatrudnienia"
styczeń 20, 2003
Artur Łoboda / PAP
Gosiewski o korupcji przy naborze na aplikacje
luty 19, 2006
PAP
Zlikwidować zakłady, zlikwidować szkoły, zlikwidować społeczeństwo. Polityka prowadzona od 13 lat
luty 5, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl/
Rebelianci Marka Jurka
maj 1, 2007
Bogusław
Odezwa do kołka w płocie
luty 9, 2006
Wiesław Sokołowski
W Sejmie wrze, rolnicy czekają PAP
grudzień 7, 2002
PAP
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
Gdańszczanie, wyborcy. Uwaga na nowy prezent świąteczny od władz Gdańska
grudzień 19, 2005
Klaudiusz Wesołek
Spreparowane umysły
marzec 12, 2003
Generał, który wygrał Bitwę Warszawską
sierpień 14, 2003
Lech Maria Wojciechowski
Austria I Unia Europejska
maj 21, 2003
przesłala Elżbieta
Zaproszenie - III WARSZAWSKA DROGA KRZYŻOWA
wrzesień 28, 2006
Droga do Unii
lipiec 31, 2003
Witold Filipowicz
WŁADZA JAK WULKAN Ten tekst dedykuję mieszkańcom mojego Otwocka, miejscowa prasa nie chce go drukować...
marzec 4, 2007
Dariusz Kosiur
Są w Ojczy?nie ważne sprawy
grudzień 8, 2007
Dariusz Kosiur
Na usługach klasy rządzącej
listopad 10, 2003
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media