|
Polska kultura 2012
|
|
Jako dziecko bardzo często spotykałem się z określeniem o "łacińskich korzeniach" naszej kultury. Odbierałem to jako slogan, którego nie rozumiałem.
A ukrywają się w nim bardzo ważne treści, które pomogą każdemu człowiekowi zrozumieć swoje miejsce w świecie.
Niestety, do tej pory nie spotkałem ani jednej publikacji, która w zwięzły sposób potrafiłaby wyjaśnić to pojęcie.
W Starożytnym Rzymie, bodaj po raz pierwszy pojawiło się pojęcie dumy z przynależności do kręgu kulturowego.
I ta duma była siłą napędową rozwoju społecznego i gospodarczego tego państwa, którego stolicę zamieszkiwało wtedy dużo więcej ludzi - niż terey dzisiejszej Polski.
Nie można zapomnieć, że prócz wielkiej kultury - w Starożytnym Rzymie obecna była brutalność nie mniejsza - niż u barbarzyńców
Możemy dyskutować, czy życie w ustroju plemiennym jest bardziej wartościowe - od przyporządkowanego regułom społeczeństwa zorganizowanego w miasta.
Ale wystarczającym argumentem będzie średnia życia populacji, która to wartość jest zdecydowanie na korzyść życia miejskiego.
Foto: droga z Palatynu do Colosseum (2008 rok).
Włosi mają powody do dumy. A my?
Każdą kulturę - w tym kulturę łacińską, musi cechować jasność i stabilność reguł.
Niedługo po ustabilizowaniu Cesarstwa, znalazło się ono ono na krawędzi unicestwienia.
Stało się to za sprawą błędnych wyborów Senatu Rzymskiego - gdy na cezara powołano psychopatę Kaligulę.
Ten człowiek mógł zakończyć istnienie wielkiej kultury.
Nie do końca jasne jest panowanie jego następcy Klaudiusza, a kolejny z cezarów Neron - opisywany jest jako wielki zbrodniarz o ambicjach artysty.
Zwracam uwagę na ten fakt - bo niespełnione ambicje artystyczne są bardzo często motorem zbrodni.
Niespełnionym poetą był Stalin.
Niespełnionym malarzem był Hitler.
Chęć wypełnienia ambicji twórczych, bardzo często prowadziła do przestępstwa.
Warto zauważyć, że w całym środowisku tak zwanych "intelektualistów" PRL-u, na palcach jednej ręki policzyć można ludzi kultury, którzy nie zgodzili się na kolaborację wobec tego systemu.
Najlżejszą ceną za ten moralny wybór było odejście w niebyt i życie w nędzy.
Czasem kończyło się to więzieniem, lub śmiercią.
Reglamentowana - tak zwana "kultura lat komunizmu" służyła przebudowaniu Państwa według zasad jego przywódców.
Dokładnie tak samo - jak to miało miejsce w hitlerowskich Niemczech i stalinowskiej Rosji.
Po 1989 roku realizowany jest dokładnie taki sam plan "przebudowania państwa według zasad jego przywódców".
Ponieważ celem kolejnych "przywódców" jest zniewolenie Polski pod rządami światowego kapitału, za podstawowe zadanie uznano pozbawienie Polaków dumy narodowej. |
Poza okresem II RP (1919-1939), nie mieliśmy w naszej historii innego powodu do dumy z naszego rozwoju gospodarczego.
Dlatego duma z naszej kultury jest jedyną naszą ostoją polskości.
Tą dumę narodową starają się zniszczyć kolejni liberalni Ministrowie Kultury.
Przez określone wybory zarządców instytucji kultury, decydują o strategii degradacji polskiej kultury - co ma się przełożyć na upadek Narodu Polskiego.
Dumę Cesarstwa Rzymskiego - a więc ostoję tego państwa, budowano poprzez zespół symboli.
Symbolami Cesarstwa były wspaniałe łuki tryumfalne, wielkie budowle, a także widowiska plenerowe o wysokiej wartości artystycznej.
Pozwolę sobie teraz podać przykłady niszczenie polskiej dumy narodowej pod rządami liberalnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Bogdana Zdrojewskiego.
1. Kompromitujący Koncert z okazji XXX- lecia powstania Solidarności.
2. Kompromitujące obchody "Roku Chopinowskiego".
3. Kompromitacja wydarzeń związanych z tak zwaną "Polską Prezydencją" w EU.
4. Brak w polskich muzeach reprezentacji wartościowych przejawów współczesnej polskiej kultury.
Zamiast tego śmieci - które decydenci nazywają "ważne artystycznie".
Obecny Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uważa, że podobnie jak to było w wypadku nazistów: "stoi ponad Prawem i nie musi się nikomu tłumaczyć".
Ale dla autoryzowania swoich niecnych celów realizuje strategię służącą wywołaniu u nieświadomego obywatela złudnych aksjomatów jakiejś praworządności.
W 2009 zorganizował tak zwany "Kongres Kultury Polskiej", na którym chciał wprowadzić liberalną strategię wobec kultury. Od tego momentu kultura miała być powiązana z biznesem.
Przy sprzeciwie wielu osób - nieświadomych w jakim spektaklu uczestniczą - zaniechał tych planów.
Ale prowodyrzy tamtego zebrania, wzywali do realizacji działań umożliwiających Zdrojewskiemu przeprowadzenie planu liberalizacji polskiej kultury i wyjałowienia jej z fundamentalnych aksjomatów polskości.
Po Cesarstwie Rzymskim pozostały nam wielkie budowle i dzieła literackie.
Mecenat kolejnych cesarzy decydował o ich kształcie.
W sytuacji wielkiej mizerii finansowej obecnego Państwa Polskiego, wybór finansowania kultury jest wyjątkowo ważny, bo decyduje i zachowaniu naszej kultury narodowej.
Dla rozmycia odpowiedzialności za decyzje finansowe, Zdrojewski powołał tak zwane "zespoły eksperckie".
Analiza ich składu prowadzi do wniosków, że wybór ten ma na celu bezdyskusyjne zniszczenie kultury polskiej.
Pseudoautorytety kulturowe Zdrojewskiego decydują o wydatku wielusetmilionów złotych bez jakiejkolwiek wiedzy o przedmiocie decyzji.
Przyczyną tego jest fakt bardzo niskich kwalifikacji merytorycznych tychże "ekspertów", którzy bojąc się kompromitacji - jak papugi powtarzają po innych, że pewne zjawiska są "ważne", a ci którzy się z tym nie godzą to "zacofany grajdołek".
Oczywiście żaden z ekspertów Zdrojewskiego nie odważy się podjąć merytorycznej dyskusji na temat rzekomych "wzorców kulturowych" lansowanych przez tych ludzi.
Wszelką krytykę zbywają milczeniem, bądź teatralnymi gestami oburzenia.
W ten sposób - pozbawione aksjomatów dumy narodowej - Społeczeństwo Polskie, poszukuje je w zjawiskach niezależnych od decydentów politycznych: sporcie, religii.
To na meczach piłkarskich i mszach katolickich powiewają polskie flagi.
Duma z polskości była obecna w prawie każdym zjawisku kulturowym od końca XIX wieku - do 1939 toku.
Nawet Gombrowicz w swoim prześmiewczym - karykaturalnym obrazie, nie potrafił się od tego uwolnić.
Jakie przejawy dumy narodowej promuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego?
Działają dokładnie tak samo - jak komuniści.
Oddzielają historyczne zjawiska kulturowe od współczesności, że niby kiedyś było takie zjawisko kulturowe, lecz dziś nie ma racji bytu.A z pewnością nie w takiej samej formie. Natomiast bardziej bezczelni rzekomi krytycy kultury opisują zjawiska protestów pod Pałacem Prezydenckim, czy też walki w dniu 11 listopada 2011 roku - jako negatywne przejawy polskiego patriotyzmu.
W polskich "Galeriach Narodowych" prezentuje się prace ludzi kwalifikujących się do opieki psychiatrycznej, a przygłupiaści recenzenci dobierają wyszukane słownictwo do ich uatrakcyjnienia i zmitologizowania.
W rezultacie Polakom pozostają imprezy sportowe i święta kościelne - w rodzaju jutrzejszego Święta Zmartwychwstania Pańskiego.
Bo do tej rzekomej "kultury" prezentowanej w polskich muzeach nie dorośliśmy.
I obyśmy jak najdłużej nie dali się zbałamucić.
|
|
7 kwiecień 2012
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Izraelczycy burzą kwaterę Arafata
wrzesień 21, 2002
PAP
|
Greenspan: kryzys to moja wina
październik 25, 2008
Dziennik
|
Podsumowanie tematu logowania
grudzień 4, 2007
Artur Łoboda
|
Redaktor "kadyceusz" czyli Bubel w Samoobronie
wrzesień 16, 2002
PAP
|
Polska importerem węgla
listopad 3, 2008
PAP
|
Konstytucyjna nierówność golizny
maj 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kompleksy Kwaśniewskiego
listopad 19, 2003
|
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
|
Książę "polskiego" dziennikarstwa
czerwiec 7, 2007
Dariusz Kosiur
|
Wyznawcy mamony, czy prawdziwe oblicze Kościoła?
grudzień 17, 2005
PAP
|
Ratunku! Tylko UE, a zwłaszcza sąsiedzi, przede wszystkim Niemcy, mogą uchronić Polskę przed instalacją Tarczy
luty 1, 2007
technokrata
|
"Największa afera III RP"
czerwiec 6, 2006
PAP
|
Dalsza konsolidacja mediów w rękach żydowskich
maj 9, 2007
Lech Maziakowski
|
Bawarski premier domaga się nowego prawa przeciwko obrazie uczuć religijnych
tłumaczenie artykułu ze strony internetowej:
maj 27, 2006
nauczyciel
|
WOŚP na Hali Krupowej i Luboniu Wielkim
styczeń 4, 2005
|
Pozioma drabinka bezpieczeństwa
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zasługują na to co ich spotkało
listopad 24, 2003
RadioZet
|
Kretynizm zinstytucjonalizowany w wydaniu WP
czerwiec 15, 2003
Artur Łoboda
|
"Goebels Roku 2003"
luty 7, 2004
Zaprasza.net
|
"Rzeczpospolita" - tuba propagandowa lichwo-gangsterów?
lipiec 1, 2004
|
|
|