|
| Nanotechnologia w szczepionkach |
|
| PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID |
|
| CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” |
|
| Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. |
|
| We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… |
|
| Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię |
|
| Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek |
|
| |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Deklaracja Wielkiej Barrington |
|
| Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. |
|
| Wezwanie do przebudzenia |
|
| Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe |
|
| Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. |
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy |
|
| |
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 |
|
| Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. |
|
| FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań |
|
| Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS). |
|
| Hashtag COVID1984 |
|
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
|
|
| Przedsiębiorstwo holokaust |
|
| Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Polscy "nacjonaliści" o żydach |
|
| Po prostu zobaczcie |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
|
| Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine |
|
| “The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” |
więcej -> |
|
Przemilczana prawda o Stanie wojennym
|
|
Mijają 24 lata od wprowadzenia w Polsce stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. przez rządzącą wówczas w kraju ekipę PZPR.
Byli członkowie, działacze i kierujący wówczas obozem „Solidarności” wspominając tamte wydarzenia ograniczają się jedynie do wymieniania skutków, jakie spowodował stan wojenny, a świadomie pomijają ich przyczyny. Nie chodzi o obronę ani usprawiedliwianie decyzji ówczesnych władz, z gen. Jaruzelskim na czele, ale zwykła ludzka i obywatelska uczciwość, szacunek do prawdy, do społeczeństwa wymagają przypomnienia także przyczyn tamtych wydarzeń. Przemilczanie ich, ukrywanie prawdy pod pretekstem nie rozdrapywania niezabli?nionych jeszcze ran jest, co najmniej nieuczciwe. Taka postawa toruje bowiem drogę do utrwalania w świadomości społeczeństwa kłamstwa, które wcześniej lub pó?niej się zdyskwalifikuje. Zdumiewające, że zarówno obóz postsolidarnościowy, jak i postpezetperowski zgodnie dążą do przemilczania prawdziwych przyczyn poprzedzających wprowadzenie stanu wojennego. Dzieje się tak, gdyż ludzie obu obozów pragną ukryć, lub przemilczeć fakt, że po sierpniu 1980 roku odbywała się zażarta walka o władzę w kraju.
Po prostu wywodzący się z obozu rządzącego PRL i III RP, są dziś przeciwni powracaniu pamięcią do sierpniowych strajków i okresu wprowadzenia stanu wojennego, a ściśle do ich rzeczywistych przyczyn, bo one kompromitują obie strony.
Po 25 lat od sierpniowych buntów pracowniczych i wprowadzenia stanu wojennego elementarna uczciwość obywatelska i zwykła ludzka przyzwoitość nakazują mówienia wreszcie ludziom prawdy o tamtych wydarzeniach, choć może ona być niewygodna, wstydliwa i bolesna dla wielu dawnych i obecnych działaczy „Solidarności” i byłych członków PZPR. Nawet ewidentnie doznane krzywdy i cierpienia nie usprawiedliwiają przemilczanie lub fałszowanie prawdy. Prawdy domagają się ludzie szczerze i autentycznie troszczący się o dalsze losy i przyszłość kraju. Charakterystyczna jest np. wypowied? ks. prof. KUL Czesława Bartnika, który nie szczędzi słów, zarówno krytyki tych 16 miesięcy działania „Solidarności”. Pisząc:
„NSZZ „Solidarność” był połączeniem polskich umysłów, serc i czynów. Miał być środkiem do wyzwolenia świata robotniczego, potem chłopskiego, rzemieślniczego, całego świata pracowniczego w Polsce. (...) Budzi się gorzki żal do pierwszych przywódców[Solidarności ], żal tym większy im więcej było kiedyś nadziei.(...)
Dziś, gdy zwracamy myśl ku owym pierwszym czasom „Solidarności” to doznajemy skurczu serca. Wszystko prysło jak fatamorgana. Proces „solidarnościowy” wyniósł na szczyty tylko jakąś dziwną społeczność "zdobywców", namnożył całą zgraję niemoralnych drapieżników, a masy pozwolił pogrążyć w nędzy i smutnym milczeniu.
Owe dziesięć milionów ludzi, które się związały z „S” i które miały się bić o Polskę i o lepszą przyszłość, stopniały do kilkuset tysięcy. Te z kolei biją się, a jakże, ale między sobą. Niekiedy przypomina to typ chłopa staroruskiego; zapytany, co by robił, gdyby został carem, odpowiedział bez namysłu "Piłbym i prałbym po mordach.
Czy podobnie nisko nie upada cała nasza obecna filozofia społeczna i polityczna" ?
Budzi się gorzki żal do pierwszych przywódców, że pozwolili się całkowicie podejść i ograć i oddali prawie całą władzę grupie graczy kosmopolitycznych, jak Komitet Obrony Robotników i inne.(...)
My, grupa księży i profesorów KUL, już od momentu powstania KOR–u w 1976 r., wiedzieliśmy, że jest to lobby żydowsko-polskie związane dodatkowo z masonerią ( np. Jan Józef Lipski) niechętne tradycyjnej Polsce i zmierzające do jakiejś Neo-Polski i do socjaldemokracji lansowanej przez tzw. szkołę frankfurcką, nazywanej „różową komuną”.
Przywódcy „Solidarności” tego nie wiedzieli? A może dyplomatycznie milczeli? (1)
Trzeba więc dziś, w rocznicę stanu wojennego koniecznie, oprócz wymieniania daty 13 grudnia 1981 roku przypomnieć istniejącą wówczas sytuację w kraju poprzedzającą te wydarzenia, choćby np. spotkanie i podjętą na nim decyzję przez Krajową Komisję „Solidarności” 4 grudnia w Radomiu.
Na tym wyjazdowym zebraniu KK „Solidarność”, wyznaczono termin ostatecznej konfrontacji z obozem rządzącym, czyli datę podjęcia walki przez „Solidarność o przejęcie przez nią, a ściśle przez jej przywódców, władzy w kraju. Postanowiono tam, że 17 grudnia zostanie wprowadzony przez „Solidarność” strajk powszechny w całym kraju, który ostatecznie zmusi obóz rządzący do ustąpienia, skapitulowania przed „Solidarnością”. Wprowadzenie stanu wojennego nie było wcale zaskoczeniem dla kierownictwa obozu „Solidarności” i większości społeczeństwa, które domagało się zahamowanie fali strajków, bałaganu i dezorganizacji życia w państwie. By zabezpieczyć się w wypadku niepowodzenia konfrontacji z rządem, chciano nawet odsunąć od przewodzenia powszechnym strajkiem Lecha Wałęsę. Jednak on stanowczo sprzeciwił się temu pomysłowi i wyraził gotowość przewodzenia w zapowiadanej walce. Uzasadnił to tym, że od dawna wiedział, iż musi dojść wreszcie do konfrontacji, że albo „oni nas albo my ich zaatakujemy”. Oni bowiem – uzasadniał - zdają sobie sprawę, że my rozwalamy ten system i musi dojść do „ targania się po szczękach”. Krajowa Komisja „Solidarności” postanowiła więc, że do rozstrzygającej walki dojdzie 17 grudnia 1981 roku. W tym dniu powszechny strajk sparaliżuje wszystkie funkcje państwa, co stworzy możliwość przejęcia władzy przez „Solidarność”. Bardzo bojowo ocenił tę decyzję Karol Modzelewski (szara eminencja w „Solidarności) „, że bój to ich będzie ostatni”. Nie były to tylko rozważania teoretyczne. W Gdańsku 12 grudnia ustalono nawet skład personalny nowego rządu. Poszczególne regiony „Solidarności” już wcześniej przygotowywały się do długotrwałej walki organizując zakonspirowane struktury, wycofując pieniądze z banków ( we Wrocławiu zrobił to Frasyniuk i Pinior), zabezpieczając sprzęt poligraficzny ( zrobił to Słowik, w Łodzi), ustalono konspiracyjne punkty dowodzenia itp.
Obóz rządzący wyprzedził „Solidarność” wprowadzając stan wojenny 4 dni wcześniej w nocy, z 12 na 13 grudnia 1981r.
(1) Żal do Solidarności, Nasz Dziennik, 15.11.2002, Ks. prof. Czesław Bartnik
Czy byłA MOŻLIWOŚĆ uniknIĘCIA KONFRONTACJI I STANU WOJENNEGO?
Otóż trzeba uświadomić sobie i społeczeństwu, że w „Solidarności” od początku jej powstania działały dwie główne tendencje. Jedna słabsza, związkowa, pro pracownicza występująca pod hasłem – socjalizm tak, wypaczenia – nie; więcej socjalizmu, mniej wypaczeń, która chciała realizować „Porozumienie Gdańskie”. I druga silniejsza, wspierana przez Zachód, przez jego wywiady i agentury w Polsce, Kościół,„ciemnogród”. Była to antypracownicza, antyspołeczna, antypolska, pro kapitalistyczna. Pierwsza chciała umacniać i rozszerzyć socjalne, społeczne, obywatelskie zdobycze sierpniowe i budować niezależny ruch zawodowy w zakładach pracy. Przewodzili jej m.in. Anna Walentynowicz, Jan Zapolnik, Andrzej Gwiazda w Gdańsku, Kazimierz Świtoń w Katowicach, Leszek Skonka na Dolnym Śląsku, Marian Jurczyk w Szczecinie, Bolesław Ćwikła w Lublinie... Druga tendencja zmierzała po zakończeniu sierpniowych strajków do zerwania Umowy Gdańskiej i pchnięcia związkowców do walki o zdobycie władzy w państwie. Tej drugiej orientacji finansowanej przez Zachód za pośrednictwem wywiadów, Sorosa i przewodził w kraju walce o władzę głównie KOR i tacy ludzie, jak Lech Wałęsa, Adam Michnik, Jacek Kuroń, Bronisław Gieremek, Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski, Jan Lityński, Seweryn Blumsztajn, Janusz Onyszkiewicz, Henryk Wujec, Jan Józef Lipski, Bogdan Borusewicz i im podobni. By osiągnąć wyznaczony cel opanowali oni kierownictwo „Solidarności, usunęli rękoma naiwnych związkowców, niewygodnych działaczy, którzy sprzeciwiali się upolitycznieniu Związku i przekształceniu go w partię, czy ruch polityczny.” Ponieważ przez 16 miesięcy „Solidarność” tak skutecznie dezorganizowała życie kraju blokując każdą próbę naprawy sytuacji, rządzący, wbrew konserwatywnej jej części obozu PZPR, byli skłonni podzielić się władzą; ale według odczucia „Solidarności” proponowali zbyt mało, a strona rządowa wiele więcej dać nie mogła i nie chciała. „Solidarność” którą kierował Zachód za pośrednictwem ludzi KOR-u i Kościoła w Polsce, była tak pewna swojego zwycięstwa (buńczuczne hasło Karola Modzelewskiego w Radomiu - bój to ich będzie ostatni), że nie chciała wdawać się już w żadne negocjacje z rządem, była bowiem nastawiona na przejęcie całej władzy w kraju 17 grudnia.
JAK MÓGŁ I POWINIEN POSTˇPIĆ OBÓZ RZˇDZˇCˇCY W GRUDNIU 1981 R.?
Na ten temat od lat panuje milczenie. Czy powinien oddać bez oporu władzę „S”?
Ale konkretnie, komu? Organizacji, pn. „Solidarność”, ludziom z nią związanym; ale personalnie, komu? Kuroniowi, Gieremkowi, Rulewskiemu, Frasyniukowi, Modzelewskiemu, Wałęsie? Chodziło także o procedurę techniczno- organizacyjno-prawną. Czy ludzie z obozu „Solidarności” byli gotowi do przejęcia całej władzy w państwie, także w terenie i rządzenia lepiej, bardziej sprawnie, uczciwiej? Czy gdyby się tak rzeczywiście stało 17 grudnia 1981 roku, nie oznacza to, że sytuacja, jaką dziś mamy w kraju nastąpiłaby już wcześniej, czyli wszystko byłoby sprzedawane, rozkradane, rozgrabiane, zniszczone 8 lat wcześniej?
Wreszcie pytanie logiczne, pragmatyczne – czy mając do dyspozycji takie siły, jak wojsko, milicja, SB, sądy, prokuratury, środki masowego przekazu, banki, aparat administracyjny, gospodarkę, poparcie państw ościennych itp. można było rzeczywiście oddać bez oporu sprawowaną przez 35 lat władzę i to w niewiadome, bardzo niepewne ręce, zwykłym „pętakom”, jak ich w przyszłości nazwie abp. Józef Życiński, i ”popaprańcom”, jak ich określi Lech Wałęsa ? Jeśli rzeczywiście tak by się stało, czy nie postawiono by dziś zarzutu rządzącym wówczas PRL, że oddali lekkomyślnie władzę hałaśliwym gówniarzom i dlatego ponoszą odpowiedzialność za obecny stan kraju: bezrobocie, nędzę społeczeństwa, ruinę gospodarczą? Wprowadzając stan wojenny, choć nieudolnie, ówczesna ekipa rządząca ma dziś pewne moralne alibi, choćby we własnym mniemaniu, że nie chciała dopuścić do sytuacji jaka jest obecnie w kraju. Jednakże o losach Umowy Gdańskiej zadecydowano na Zachodzie i postanowiono zniszczyć PRL jako państwo opiekuńcze rękoma naiwnych działaczy „Solidarności”. J. Coleman w swojej książce, na temat tzw. "transformacji" ustrojowej w Polsce, dowodzi, że „Solidarność” była bardzo starannie zaplanowana przez "Komitet 300". Coleman stwierdzał w niej, „że "Solidarność" nie jest ruchem robotniczym, choć użyto gdańskich stoczniowców do wylansowania jej, ale jest wyrafinowaną organizacją polityczną stworzoną, by wprowadzić zmiany w przygotowaniu do Rządu Światowego /.../
JAK MOGŁA I POWINNA ZACHOWĆ SIĘ „SOLIDARNOŚĆ” WOBEC GRO¬BY STANU WOJENNEGO?
Również i na to pytanie unika się odpowiedzi. Żeby jednak na nie sensownie i szczerze odpowiedzieć trzeba koniecznie poprzedzić je innym pytaniem, – o co naprawdę w ciągu tych 16 miesięcy walczyła „Solidarność”?
Jedno jest oczywiste i nie podlega żadnej wątpliwości, że nie o poprawienie warunków życia ludzi pracy. Strajki, manifestacje, głodówki nie przysparzały zaopatrzenia i nie likwidowały problemów gospodarczych.
Dlatego Jaruzelski apelował tylko o 90 spokojnych dni, czyli 3 miesiące, by można uporządkować gospodarkę, a zwłaszcza zaopatrzyć krajowy rynek w towary konsumpcyjne. Związkowcy powinni, więc pomóc Jaruzelskiemu w zahamowanie chaosu panującego w kraju, uporządkowaniu gospodarki, zaopatrzeniu rynku w żywność i realizowaniu przez rząd zobowiązań sierpniowych ujętych w 21 postulatach
Trzeba, więc członkom i sympatykom „S” ciągle przypominać gorzką prawdę, że zostali użyci instrumentalnie dla zdobycia władzy dla grupy gangsterów politycznych, a kiedy przestali im być użyteczni, to potraktowano ich, jak śmiecie; dowód – proszę – zdeprecjonowano status ludzi pracy, szczególnie robotników, spowodowano gigantyczne bezrobocie, skazano na głód dzieci, na nędza większość narodu, zrabowano majątek narodowy tworzony przez wiele pokoleń. Czy tego chcieli strajkujący robotnicy w sierpniu 1980 roku i walczący w grudniu 1981 r. Czy zatem górnicy na Śląsku ginęli za sprawy robotnicze, czy nieświadomie walczyli o władzę dla rządzących dziś krajem pod szyldem Solidarności, politycznych łobuzów, oszustów, gangsterów, złodziei, karierowiczów?
Dlatego oszukani, zdradzeni ludzie pracy powinni wreszcie rozliczyć tę szumowinę, która ich skrzywdziła, zniszczyła Polskę, okradła, rozgrabiła majątek ogólnonarodowy.
Dr Leszek Skonka, Współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu, b. członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ, organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków....). Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza swój związkowy statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie, bez jakichkolwiek podstaw o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji, również ze Związku i spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, skazany na karę śmierci cywilnej. Dziś, gdy okazało się, że pomówienia były bezpodstawne dawni i obecni działacze „Solidarności” uparcie milczą. Załączony certyfikat IPN.
PROBLEMY DO OBYWATELSKIEJ REFLEKSJI I DYSKUSJI
JAK ODZYSKAĆ POLSKĘ?
Czy Ją rzeczywiście utraciliśmy?
Jeśli tak, to na czyją korzyść, kto ją przejął?
Kto przyczynił się do Jej utraty i ponosi główną winę: wymienić instytucje i personalnie ( imiennie)?
Czy jest wola wśród obywateli odzyskania Polski?
Czy zasadne są głosy, a także postawy negujące potrzebę i możliwość odzyskania Polski?
Czy można Ją odzyskać?
Jeśli tak, to, w jaki sposób, przez kogo, w jakim przedziale czasowym?
Co należy robić już teraz oprócz gadania, ubolewania i deklaratywności?
Czy wystarczy Gadać, protestować, nawoływać, deklarować, modlić się?
13 grudnia przypadała 24 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. W zasadzie oba obozy nie są zainteresowane nagłośnieniem wspomnień. „Solidarność” i Kościół, bo zawiodły oczekiwania społeczeństwa i sprowokowały konflikt 13 grudnia, zapowiedziany przez Lecha Wałęsę „targania się po szczękach” i Karola Modzelewskiego, że „bój to ich będzie ostatni”. SLD unika tej rocznicy bo formalnie jest spadkobiercą i kontynuatorem rodowodu PZPR, a więc także inicjatorem i realizatorem stanu wojennego. (kontakt - dr Leszek Skonka - Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu – stalinizm@wp.pl tel. 0695730638, faks 0717809081
„POKARAĆ RĘKĘ NIE ŚLEPY MIECZ
W środowisku „Solidarności” wciąż pokutuje fałszywy pogląd na temat odpowiedzialności za wprowadzenie przed 24 stanu wojennego. Od lat obciąża się za to ówczesne władze PRL, PZPR i gen. Jaruzelskiego. Eksponuje wyłącznie skutki, a pomija świadomie, lub pomniejsza znaczenie przyczyn i okoliczności, które spowodowały tę decyzję. Organizuje się np. procesy zomowców strzelających do górników, a nie oskarża tych, którzy z rozmysłem pchali pod kule górników. Dlatego przywódcy „Solidarności” powinni także znale?ć się na ławie oskarżonych. Słowem usiłuje się karać „ślepy miecz , a nie rękę”. Moralnym obowiązkiem przywódców strajkowych była, nie tyle ochrona zakładów pracy, bo te nie były zagrożone, ale głównie zapewnie bezpieczeństwa ludziom.
Doświadczenia starć z władzą w 1956, 1970, 1976 r. dowodziły, że nie wolno bezmyślnie narażać życia lub zdrowia podległych sobie ludzi. Z perspektywy 24 lat coraz więcej Polaków inaczej już patrzy na stan wojenny, ma do niego stosunek bardziej obiektywny, obojętny lub ambiwalentny. Zwłaszcza młodsze pokolenia niewiele wiedzą o faktycznych przyczynach i przebiegu tamtych wydarzeń.
|
|
12 grudzień 2005
|
|
dr Leszek Skonka
|
|
|
|
SLD - KAWIOROWA "LEWICA" JH
listopad 23, 2002
JH
|
Terror jako pojęcie, jest inaczej widziany w USA, niż innych krajach
wrzesień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
List od dzieci Kany do jastrzębi z Białego Domu
sierpień 9, 2006
Tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik
|
Należy pracować od podstaw
maj 11, 2004
Andrzej Kumor
|
"Brzytew", czyli wolność wynegocjowana
wrzesień 5, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
|
"Motyw zysku na polu bitwy w kolebce cywilizacji"
listopad 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Piechota chce bronić Cegielskiego
czerwiec 18, 2002
PAP
|
Utrata Niepodleglosci 13 grudnia 2007
List otwarty polskich intelektualistow
listopad 29, 2007
...
|
Ochrona zdrowia Narodu
październik 18, 2008
Dariusz Kosiur
|
16 grudnia 1981 - 16 grudnia 2002
grudzień 16, 2002
Andrzej Trzaska
|
Czy oni wiedzieli o przekręcie?
listopad 19, 2002
http://www.superexpress.pl
|
TVN-Bronmy sie!
sierpień 25, 2006
mik4
|
"Wiosenny" XVII memoriał Jana Strzelczyka w Pięciu Stawach
kwiecień 21, 2005
Opracował Marek Głogoczowski
|
"Antykorupcyjne" zamki
luty 10, 2005
(PAP)
|
Palestyna: Wojna domowa Elliota Abramsa
styczeń 10, 2007
Piotr Chmielarz
|
Wojna kolonialna
marzec 29, 2003
KWM
|
Wniosek o odwołanie prezesa NBP bezprawny
sierpień 29, 2002
PAP
|
Majstrowali i wymajstrowali. Dług publiczny 03 wzrośnie przynajmniej do 51-52 proc. PKB
luty 8, 2003
PAP
|
Fałszywy obraz Hitlera w książce „Niepotrzebna Wojna”
lipiec 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Film o Krakowie
maj 20, 2004
Dziennik Polski
|
więcej -> |
|