|
Pora stanąć do walki
|
|
Człowiek posiadający rzeczywistą wiedzę, ogranicza się do publikacji najważniejszych przemyśleń.
Głupiec powtarzać będzie wszystko to - czego właśnie sie dowiedział.
Niektóre - rzekomo patriotyczne witryny niczym się nie różnią od plotkarskich magazynów.
Dla wrogów ludzkości nie ma znaczenia - jaką metodą pacyfikuje się aktywność ludzką. Może to być dokonywane zarówno poprzez walki kibiców piłkarskich jak też zainteresowanie sportem, grą na giełdzie, życiem tak zwanych "celebrytów", ale równie doskonałą formą pacyfikacji ludzkiej aktywności społecznej jest tak zwana "walka o krzyż", czy "walka o życie nienarodzonych".
Największych zbrodni politycznych wobec Narodu Polskiego dokonano w czasach rzędów AWS-hołoty, wprowadzając rzekome "reformy".
Pozbawiły one Polaków podmiotowości - oddając ich życie w ręce bankierów.
W 1997 roku - z powodu dużego bezrobocia i zbyt małej grupy pracowników płacących składki ubezpieczeniowe - niezbilansował się system emerytalny. Z tego powodu Skarb Państwa - czyli my - dopłacaliśmy do emerytur 2 miliardy złotych.
Wystarczyło odebrać przywileje dawnym ubekom, milicjantom i wszelkim "utrwalaczom władzy ludowej", by zrównoważyć budżet ZUS.
Zamiast tego - bankierska agentura zewnątrz AWS - hołoty, wprowadziła ustawę odbierającą Polakom prawo do decydowaniu o własnych pieniądzach i zmuszającą nas do przekazywaniu swoich pieniędzy do - przez nikogo nie kontrolowanych - tak zwanych "funduszy emerytalnych".
Jest to ewidentne przestępstwo z art. Art. 286. Kodeksu Karnego.
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Wystarczy patrzeć - na działania polityków i myśleć. Wtedy można zrozumieć szykowaną nam przez polityków przyszłość.
W świecie kanalii, w świecie durniów trudno żyć człowiekowi uczciwemu a do tego myślącemu.
Kiedy - w latach dziewięćdziesiątych przepowiadałem dokładnie taki kryzys - z jakim mamy do czynienia, spotykałem się z gestami politowania.
Notorycznie kłóciłem się ze swoim bratem, który uważał się z nieomylnego i nie potrafił pojąć, że już niedługo świat może tak nisko upaść.
Wszystkie moje przepowiednie się sprawdziły - również ta, że "naprawiaczami" gospodarki zostaną ludzie, którzy do jej upadku doprowadzili.
Przez lata jakiś postkomunistyczny dureń - silący się na patriotę - zadawał mi pytanie: "co ja dla Polski zrobiłem"?
Przekazywałem wiedzę i wskazywałem drogi ratunku. Jedyne możliwe, jedyne realne!!!
Nie machać szabelką i ginąć na frontach, ale zdobyć wiedzę by w odpowiednim momencie zatrzymać maszynę globalizmu.
Lecz trzeba posiadać wiedzę - jak to zrobić.
W styczniu 2005 roku - po wysłuchaniu prelekcji profesora Kazimierza Polańskiego napisałem z Kanady tekst: "Czego nie powiedział profesor Poznański".
Ponieważ zawarte w nim konkluzje były bardzo ważne, przez lata jest do niego link z głównej strony Portalu: http://zaprasza.net/a_y.php?mid=5741
Najważniejsze wnioski z tego artykułu były następujące:
1. Nard Polski powinien pogłębiać swoją wiedzę ekonomiczną i historyczną dla zrozumienia mechanizmów tworzenia polityki światowej.
2. Powinniśmy włączyć się w światowy ruch intelektualny walczący z "globalistami".
3. Musimy czekać na właściwy moment by podjąć aktywną walkę o przyszłość Narodu, przyszłość naszych potomków, z których już dziś zrobiono ekonomicznych niewolników długu państwowego.
W wymienionym artykule dałem bardzo ważną wskazówkę: "Jeżeli gangsterzy ekonomiczni zostaną zaatakowani w każdym kraju świata, na nic się nie zdają posiadane majątki i władza syjonistycznej agentury."
Dziś świat się budzi z letargu. Protesty "oburzonych" rozlewają się po całym "zachodnim świecie".
Tylko Polacy milczą.
Czyżby ekonomiczne mordy lat dziewięćdziesiątych były aż tak skuteczne, że wykończyły wszystkich aktywnych ludzi honoru i dziś już nikt nie pozostał?
Tym - którzy jeszcze dzisiaj nie chcą wierzyć, że kryzys potrwa kilkadziesiąt lat powiem na pocieszenie, że może zakończyć się szybciej. Wystarczy wymordować kilkadziesiąt - kilkaset milionów ludzi i pobudzi się potencjał gospodarczy wśród tych - którzy przeżyją.
Nie wiem jednak czy akurat ty przeżyjesz - durniu - wierzący w polityków.
Świat czeka kryzys przez dziesiątki lat, który prostą drogą prowadzi do wojny światowej.
Każdy - kto nie przeciwstawi się zbrodniczym planom polityków jest nie tylko durniem, jest wspólnikiem zbrodniarzy.
Narody powstały przeciwko tajnej władzy nad światem.
To ostatni dzwonek by się włączyć do walki o przyszłość naszych następców bo swoje życie już zmarnowaliśmy.
|
|
15 październik 2011
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Mamienie idiotów
kwiecień 29, 2004
Adam Zieliński
|
Korporacyjna globalizacja
styczeń 2, 2006
Goska
|
Uzbrojony Dom Wariatów
kwiecień 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bankier-czytaj złodziej
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
|
Kiedy przylecą pierwsze trumny...
lipiec 10, 2003
Andrzej Kumor
|
Na kogo nie głosować podczas zbliżających się wyborów
wrzesień 24, 2005
Artur Łoboda
|
USA Jako Panstwo Nadzoru i Wybory w Iraku
luty 4, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
|
Skazywał niewinnych
marzec 6, 2006
PAP
|
W Dniu Święta Zmarłych pamiętajmy o nich
listopad 1, 2007
...
|
Nie bąd? biernym odbiorcą
grudzień 31, 2003
Nasz Dziennik
|
Kretynizm zinstytucjonalizowany w wydaniu WP
czerwiec 15, 2003
Artur Łoboda
|
Amerykanie strzelili sobie w stopę
grudzień 20, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ach te media. Fantazja u nich, że hej!
lipiec 30, 2004
PAP
|
Syndrom oblężonej twierdzy
maj 5, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski, Krzysztof Warecki
|
Kolejne zagranie do przejęcia pełnej władzy nad polskim kapitałem
sierpień 2, 2004
PAP
|
Nowy rozdział w dziejach Polski
październik 24, 2005
Marek Olżyński
|
"Mistrz ceremonii" - David Rockefeller (Tajna władza Świata)
listopad 19, 2005
KWM - www.naszdziennik.pl
|
UWAGA BLOKUJA!!!
listopad 4, 2007
Niepokorny
|
Dusza zdrajcy, mentalność mordercy
grudzień 13, 2008
Janina Rurarz
|
Karykatury w "Rzeczpospolitej"
luty 5, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|