ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
więcej ->

 
 

Ten kamienny opus

Na pytanie o gramatyczny rodzaj warzywa - por czy pora?, prof. - Mirosław Bańko odpowiada -
"Por jest męski. Regionalnie można spotkać formę (ta) pora, ale nie ma ona statusu normy. Pochodzenie wyrazu nie zawsze rozstrzyga o jego rodzaju w polszczy?nie, zresztą łacińskie porrum jest rodzaju nijakiego".
Z odpowiedzi wynika, że rodzaj rozpatrywanego słowa w naszym języku nie zależy od rodzaju wyrazu ?ródłowego. I słuszne spostrzeżenie! Owszem, zdarzają się przypadki zbieżności rodzajów gramatycznych przyjmowanego wyrazu do naszego słownika oraz obcego słowa, jednak zbieżność ta nie może być poważnym argumentem w dyskusji, choć może być nieprzypadkowa.
Na moje pytanie - "Dlaczego opus jest rodzaju nijakiego i czy są inne podobne bulwersujące przykłady", inny mój imiennik, prof. dr hab. Mirosław Skarżyński, napisał -
"Nie widzę w tym nic bulwersującego, wobec czego nie mogę podać innych bulwersujących przykładów w polszczy?nie. Rzeczownik opus został zapożyczony z łaciny, gdzie ma on rodzaj nijaki i choć został przyswojony fleksyjnie w polszczy?nie (opus, opusu, etc.), to zachował rodzaj gramatyczny taki, jak w języku, z którego pochodzi. Wyraz ten należy do terminologii muzycznej, nie zaś do słownictwa ogólnego i jego ograniczone do pewnej tylko sfery oraz do stosunkowo wąskiego kręgu użytkowników języka użycie jest, być może, przyczyną zachowania tego rodzaju gramatycznego. Dodatkowo trzeba pamiętać, że jego polski odpowiednik - dzieło - jest też rodzaju nijakiego, co mogło się przyczynić do utrzymania pierwotnego rodzaju rzeczownika opus".
O wąskim kręgu użytkowników można było mówić w czasach rozwijającej się prasy i przed wynalezieniem radia. Wówczas każdy przedstawiciel profesji uznawanej za elitarną, w ramach tajemnych zawodowych zaklęć, stosował słownictwo znane niemal wyłącznie koneserom. Od kiedy jednak radio, telewizja oraz internet przenikają do milionów mieszkań w Polsce, zaś szeroko rozumiani konsumenci domagają się zrozumiałego języka, coraz częściej prawnicy, lekarze, pisarze, muzycy muszą wysławiać się w sposób jasny i możliwie niewyszukany, zwłaszcza że specjalistycznych słów mamy teraz znacznie więcej niż przed wiekiem. Wyjaśnienie, że dzieło jest również rodzaju nijakiego, nie jest ani poważnym, ani naukowym argumentem...
Jeśli uznać, że polski wyraz opus ma synonimy - dzieło, praca, wątek (w różnych kontekstach), to słynne cytaty łacińskie można przekładać w trzech rodzajach gramatycznych, zatem nie tylko jako dzieło rodzaju nijakiego.
Patrzeć i nie widzieć. Jak można nie dostrzegać dziwności gramatycznego rodzaju omawianego słowa? Ale przynajmniej nie trzeba podawać innych bulwersjanów. Poczekamy na oświadczenie astronomów, którzy na pytanie - "czy Ziemię można uznać za dziwne ciało niebieskie, i czy istnieją podobnie osobliwe obiekty?", odpowiedzą - "nie widzimy nic bulwersującego w tej planecie, zatem nie możemy podać innych przykładów".
A poza tym - opus wprawdzie najczęściej kojarzy się z dziełami muzycznymi, ale przecież dotyczy także architektury (technik budowlanych) oraz wielu artykułów handlowych, bowiem powstają firmy o nazwie Opus.
Ale co się dziwić, skoro inni także nie dostrzegają wyjątkowości... Internetowy słownik (Onet - Wilga) ma jedynie - tego opusu, o tym opusie; tych opusów, tym opusom. Ale mi pomoc... Przecież nie podano najciekawszej postaci, czyli mianownika, np. słynne opus czwarte. I takich słowników jest więcej! Nie rozstrzygają najciekawszych kwestii, a często podają formy, z którymi nie mamy kłopotów! Doprawdy, czyżby autorzy słowników nie mieli wyobra?ni? A w przypadku przyjęcia postulatu konwersji rodzaju gramatycznego, to krytykowane słowniki będą nadal aktualne, bowiem w podanym przez nie zakresie nie będzie żadnej zmiany...
Na pytanie innego zdumionego czytelnika (zatem więcej osób jest zaskoczonych!), odpowiedział prof. Grzegorz Dąbkowski, który wprawdzie dostrzegł wyjątkowość językowej natury, jednak znaczenie niestety sprowadził również tylko do muzyki -
"Wyraz opus (w skrócie: op., po łacinie dosłownie dzieło) wraz z liczebnikiem służy do porządkowania utworów bąd? cyklów utworów niektórych kompozytorów, poczynając zasadniczo od Beethovena (np. "I Symfonia C-dur op. 21"). W języku polskim wyraz opus odmienia się dziś jak rzeczowniki rodzaju męskiego: opus, opusu, opusowi, opusy, opusów, natomiast w wyrażeniach opus dziesiąte, opus dwudzieste pierwsze itp. zachował się - zgodny z rodzajem łacińskim - rodzaj nijaki tego rzeczownika. Jest to rzeczywiście wyjątkowa sytuacja, ale nic nie wskazuje na to, aby miała się ona zmienić".
Oczywiście, że powinno być (według wielu Polaków) "opus dziesiąty". Aż dziwne, że już dawno tego wyrazu nie przyjęto w poczet rzeczowników rodzaju męskiego!
Cytowany już prof. Mirosław Bańko dodaje -
"Anomalii w takim rozumieniu - czyli rozbieżności między rodzajem gramatycznym rzeczownika a jego odmianą - jest więcej. Na przykład mężczyzna w liczbie pojedynczej odmienia się jak rzeczowniki rodzaju żeńskiego, a książę jak rzeczowniki nijakie".
To prawda, "najbardziej męski" rzeczownik cudzoziemcowi uczącemu się naszego języka może grawitować ku ta sympatyczna mężczyzna, zaś to sprytne pacholę może być wzorem dla postaci to młode książę, jednak bardzo wielu rodaków dostrzega rodzajowe dziwactwo "to nieszczęsne opus" w zdaniu "to cudowne i koncertowo zagrane opus dziesiąte było niesamowite"... Nie razi nas "owo opus"? Wielu Polaków ma ortograficzne kłopoty z wyrazami mężczyzna oraz książę (także z deklinacją), choć nie mają trudności z wyrazem opus, jednak większość rodaków jest zaskoczona rodzajem nijakim i w tym zakresie popełniane są błędy. Czy to (owo) językowo nieprzemyślane opus musi (nadal) trwać? Czyż nie sympatyczniej brzmi ten (ów) językowo nieprzemyślany opus?
A opus to jednak nie tylko termin muzyczny. Wprawdzie rzadziej słyszany w aspekcie innych dziedzin, ale opus ma również architektoniczne znaczenie. W starożytnej Grecji, Rzymie oraz w średniowieczu określenie stosowano dla oznaczenia rodzaju wątku kamiennego, rodzaju tynku, układu płytek w posadzce, techniki dekoracyjnej w rzemiośle.
Słowo to (jednak jako łacińskie, nie polskie) nie występowało samodzielnie, lecz jako np. opus anglicanum - bogate hafty przetykane srebrem i złotem; opus rusticum - mur rustykowany, opus spicatum - wątek kamienny lub ceglany "w jodełkę", opus vermiculatum - szachownicowy układ mozaiki, opus incertum - mur o kamiennych nieregularnych ciosach, opus reticulatum - ciosy o kształcie rombu, opus isodomum - ciosy regularne, warstwy równe, opus pseudoisodomum - podobnie, ale z wypełnieniem drobnymi kamieniami, opus quadratum - ciosy prostopadłościenne ułożone równolegle do powierzchni gruntu, opus listatum (mixtum) - ciosy kamienne przekładane cegłami, opus caementicum - mur kamienny wypełniony drobnymi kamieniami i obficie zalany zaprawą.
Wszystkie powyższe specjalistyczne określenia są napisane w języku łacińskim i w tych postaciach są stosowane (w polskich publikacjach - w rodzaju nijakim). Gdyby jednak zechciano przetłumaczyć je na język polski, to (przykładowo) opus italicum - mur italski, wątek italski albo opus italski (nie opus italskie).
Jednak i to mało - pod omawianym terminem można wytwarzać (w szczególności w koncernie o nazwie Opus) rozmaite towary rynkowe o nazwie producenta.
Nie będą dziwne wypowiedzi - Nie, proszę o to motorowo-żaglowe opus (jacht marki Opus), o to słodkie opus (czekolada), o to srebrne opus (samochód), o to kolorowe opus (telewizor), o to pięciokilogramowe opus (proszek do prania), o to bardziej matowe opus (glazura)?
Pierwsze smukłe a dostojne opus wypłynęło z portu i udało się w egzotyczną podróż, natomiast drugie opus wystartowało w regatach i zajęło trzecie miejsce. Biało ożaglowane opus zmagało się ze sztormem. Stołeczne Opus było niewypłacalne i zbankrutowało. Dawniej było ono zamożną firmą. Należy ukarać to zadłużone Opus. Może je zlicytować?
Kto zniszczył moje opus? - pyta murarz kierownika budowy.
Właśnie podziwiam pańskie znakomite opus! - woła z uznaniem krytyk do kompozytora.
Kochany laureacie! Twoje kolejne literackie opus jest godne przyznanej nagrody.
Towarzysze posadzkarze! Niech to nowe, właśnie oddane do użytku opus w jodełkę kładzione, służy ciężko pracującemu ludowi Warszawy!
Przecież to jakiś językowy absurd! Czyż nie przyja?niej zabrzmią zdania -
Nie, proszę o ten motorowo-żaglowy opus, o ten słodki opus, o ten srebrny opus, o ten kolorowy opus, o ten pięciokilogramowy opus, o ten bardziej matowy opus?
Pierwszy smukły a dostojny opus wypłynął z portu i udał się w egzotyczną podróż, natomiast drugi opus wystartował w regatach i zajął trzecie miejsce. Biało ożaglowany opus zmagał się ze sztormem. Stołeczny Opus był niewypłacalny i zbankrutował. Dawniej był on zamożną firmą. Należy ukarać ten zadłużony Opus / tego zadłużonego Opusa. Może go zlicytować?
Kto zniszczył mój opus? Właśnie podziwiam pański znakomity opus. Twój kolejny literacki opus jest godny przyznanej nagrody. Niech ten nowy, właśnie oddany do użytku opus w jodełkę kładziony, służy ciężko pracującemu ludowi Warszawy!
Na ogół zdrobnienia przyjmują rodzaj tożsamy z rodzajem rzeczownika podstawowego, np. telewizor - telewizorek, góra - górka, dziecko - dzieciątko, masło - masełko, dzieło - dziełko. A nijaki opus? Łacińskie zdrobnienie ma postać opusculum (dziełko, rozprawka; po polsku także opuskuł). Zatem męski "ten krótki opusik szósty", czy nijaki "to krótkie opusik szóste"? Ten opuskuł , czy to opuskuł? Dlaczego ma trwać to opus, ale nie to opuskuł? Argumentacja w obu przypadkach byłaby logiczna i konsekwentna - wyrazy opus (dzieło) oraz opuskuł (dziełko) w obu językach byłyby rodzaju nijakiego. A tak nie jest. Zdrobniałe w łacinie opusculum (dziełko) jest bowiem rodzaju nijakiego, ale do naszego języka zostało przyjęte jako opuskuł w rodzaju męskim. I rozsądnie! Oczywiste i nijakie w rodzaju to intrygujące opuskulątko szóste.
Korpus to część ciała (tułów), zwarta część budowli, część urządzenia technicznego (o jednolitej bryle), jednostka wojskowa, także korpus dyplomatyczny i konsularny. To słowo zostało przyjęte również z łaciny (corpus - ciało). A tam jest także rodzaju... nijakiego. Zatem uzasadnienie, że opus jest rodzaju nijakiego, ponieważ w łacinie jest tego rodzaju, nie ma większego sensu.
Zdrobnienie corpusculum (ciałko) spolszczono jako korpuskuła (drobna cząsteczka). Tym razem rodzaj nijaki zmienił się w żeński. Tutaj również zapomniano o "nijakim" pochodzeniu słów z łaciny.
Wiele łacińskich wyrazów rodzaju męskiego przyjęto do naszego słownika bez zmiany rodzaju. Niektóre wprost, np. globus, honor, lapsus, poeta, sinus, status, terror, torus; inne po przyjaznym spolszczeniu, np. casus (kazus), circus (cyrk), color, consensus, detector, editor, genius, index, luxus, murus (mur), musculus (muskuł), pulsus, spiritus, usus (uzus), vigor zmieniając (z oczywistych powodów) c/k, i/y, x/ks, v/w, s/z lub s/sz, końcowe l/ł oraz tracąc zwykle (przy dłuższych wyrazach) us.
Słowa łacińskie arteria, aura, aurora, cholera, fama, figura, flora, forma, fortuna, furia, gleba, gloria, historia, materia, nota, propaganda, ruina, statua, toga, utopia, zona przeszły "dosłownie" do naszego słownika, zaś amphora, columna, larva, littera, nympha, syllaba, victoria z niewielkimi modyfikacjami (poza omówionymi przy rodzaju męskim - ph/f, ll/l), zachowując przy tym rodzaj żeński.
Gdyby łaciński wyraz rodzaju żeńskiego, np. cedrus (cedr), przyjęto do naszego słownika, to przecież albo również w rodzaju żeńskim (ta cedrusa, dwie cedrusy, pięć cedrus), albo w rodzaju męskim (ten cedrus, dwa cedrusy, pięć cedrusów). Wybrano drugi wariant odrzucając zakończenie us.
Wyraz anomalia w łacinie jest rodzaju żeńskiego, ale choć w naszym języku część słowników przypisuje mu także ten rodzaj, to jednak niektóre poradniki podają, że występuje tylko w liczbie mnogiej.
Łacińskie słowa Babylon (starożytne miasto nad Eufratem), domus, ficus (figa), humus (ziemia), laurus, lotos, plebs oraz sedes są rodzaju żeńskiego, ale jednak Babilon, dom, fikus (figowiec), humus (próchnica), laur oraz pozostałe wyrazy, po polsku są rodzaju... męskiego.
Łacińskie słowa rodzaju nijakiego clima, drama, fatum, filtrum, forum, metallum, sonetum, poema, scalpellum, talentum, votum, zenith przyjęto do polszczyzny w rodzaju nijakim lub męskim bezpośrednio albo stosując omówione zabiegi, a ponadto ignorując nieme h, tracąc (przy dłuższych wyrazach) końcowe um lub dodając t, aby uniknąć posądzenia o rodzaj żeński, natomiast w rodzaj żeński przeszły słowa asthma oraz charisma, które w omawianym języku obcym mają rodzaj nijaki.
Łacińskie słowa album, chaos, corpus oraz virus są rodzaju nijakiego i nie jest to zgodne z rodzajem męskim ich polskich odpowiedników, zatem czy - oprócz dziwnego uporu polonistów - istnieje poważny powód, aby równie nijaki wyraz opus utrzymywać w tyle sztucznym, co w tradycyjnym rodzaju (równie) nijakim w naszym języku? Zwyczaj? A ileż to słów zmieniono parę lat przed II wojną światową? I jakie było wówczas stanowisko tradycjonalistów?
Kiedyś wyraz album w naszym języku również był rodzaju nijakiego (jak wiele wyrazów o zakończeniu um, które przyswoiliśmy z łaciny). Skoro nikt już nie mawia fotograficzne rodzinne album, to może pora (ale nie... warzywo), aby mawiać muzyczny przebojowy opus?
Określenia "corpus sanum" (zdrowe ciało), "corpus delicti" (dowód rzeczowy przestępstwa), "corpus iuris" (zbiór praw) w języku łacińskim są rodzaju nijakiego, bowiem łaciński rzeczownik corpus jest tego rodzaju. Jednak w naszym języku przyjął rodzaj męski (ten korpus) w sposób aż tak sugestywny, że wspomniane wyrażenia bywają podawane w rodzaju... męskim.
W pewnych językach indoeuropejskich kategoria rodzaju uległa zmianom. Ponieważ języki romańskie utraciły rodzaj nijaki, przeto tamtejsze odpowiedniki wyrazów opus oraz opusculum z oczywistych powodów zmieniły rodzaj, ale w naszym języku trwamy przy rodzaju nijakim...
Istnieją słowa, które wprawdzie jednakowo pisane są w wielu językach, ale wymawiane są według zwyczajów danej mowy. Słowa uznane za polskie, np. Australia, Dublin, euro, Gibraltar, idea, jacht, Labrador, Oslo, radar, radio, Roger, Seul wymawiamy po polsku, natomiast te same wyrazy zastosowane w obcojęzycznych tekstach, staramy się wymawiać według zasad tych języków. Zdarza się, że obce słowo można uznać za wyraz polski, ponieważ jego graficzny zapis jest (przypadkowo!) przyjazny naszemu językowi i nie wywołuje protestów na styku pismo-wymowa. I takim słowem (obok uprzednio podanych) jest także łaciński wyraz opus. W niemal wszystkich językach o alfabecie łacińskim ma postać opus, ale rodzaj i sposób wymowy zależy (a właściwie - powinien zależeć!) od zwyczajów każdego z języków. To słowo jest u nas rzadko stosowane, jednak jest wymawiane po polsku i rodzaj gramatyczny także powinien być ustalony jako "naturalny i niebudzący zdziwienia" w naszym języku. W oryginalnych łacińskich sentencjach występuje wraz z innymi wyrazami, które należy wymawiać według reguł łaciny, zaś pisać kursywą albo w inny uznany sposób. Natomiast polski wyraz opus wymawiamy po polsku i powinien podlegać naszym językowym zasadom.
Czy wyraz opus może być rodzaju nijakiego? Nieżywotne rzeczowniki rodzaju męskiego liczby pojedynczej mają (najczęściej) biernik jednaki z mianownikiem (kamień, dom, nasyp), jednak nazwy samochodów, tańców i papierosów w bierniku są tożsame dopełniaczowi (poloneza, walca, sporta). Natomiast rzeczowniki rodzaju nijakiego nie rządzą się opisanym odstępstwem - biernik jest równy mianownikowi (dziecko, złoto, radio). Gdyby auto, taniec, papieros nazwać opus, to zdania "kupuję czerwonego opusa, zatańczę modnego opusa, zapalę kolejnego opusa" byłyby sprzeczne z opisaną zasadą. A to oznacza, że opus nie może być rodzaju nijakiego, że to jest sprzeczne z duchem języka polskiego, zatem wyraz ten może być wyłącznie rodzaju męskiego.
Po powyższych rozważaniach -

proponuję wyrazowi
opus
zmienić rodzaj nijaki na męski.

Deklinacja wyrazu opus byłaby zbieżna ze słowem opis: ten opus - opis, tego opusu - opisu, temu opusowi - opisowi, ten opus - opis, z tym opusem - opisem, o tym opusie - opisie; te opusy - opisy, tych opusów - opisów, tym opusom - opisom, te opusy - opisy, z tymi opusami - opisami, o tych opusach - opisach.
"Opus Lusławickie" Krzysztofa Pendereckiego (ang. "Lusławice Opus") powinno być zamienione na "Opus Lusławicki".
Łaciński wyraz caritas (szacunek, miłość) jest rodzaju żeńskiego, ale jako nazwa instytucji jest odmieniany "po męsku" (Caritas, Caritasu) i podobnie należałoby deklinować opus.
"Fuga kończy piękny opus" - wyznanie glazurnika albo dyrygenta...
"Finis coronat opus - koniec wieńczy dzieło". Niech rozsądny głos zakończy ten nieszczęsny opus (nie to nieszczęsne opus), a właściwie - jego "nijaką" epokę.

Wysłano 2 kwietnia 2007 do Rady Języka Polskiego oraz do Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego.
2 kwiecień 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Fałsz, obłuda i zakłamanie
styczeń 28, 2008
Artur Łoboda
Elity leczą się lepiej
październik 15, 2003
Janusz Rolicki
"Głupia historia" - list czytelnika pisma Culture Wars w sprawie artykułu prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego
luty 23, 2007
bibula- pismo niezależne
Podpowied?
czerwiec 16, 2004
Płażyński przypuszcza, że w Polsce jest korupcja
luty 11, 2003
Piotr Mączyński
Łańcuszek wiary
kwiecień 6, 2005
Promocja obydwu przemysłów
styczeń 13, 2007
Stanisław Michalkiewicz
Prof Staniszkis o "zmarnowanej szansie" Millera
kwiecień 30, 2004
PAP
Papież nie jest mile widziany w Jerozolimie
marzec 16, 2009
Izrael Szamir
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
The Rise of Judeo-American "Poland"
luty 11, 2006
Marek Glogoczowski
PE w obronie konsumentów energii
czerwiec 20, 2008
Parlament Europejski
Sąd fiński ukarał dwie gazety i autora opublikowanego listu za "wywoływanie etnicznych nienawiści do Żydów"
styczeń 11, 2007
bibula- pismo niezależne
Embargo na prawdę
kwiecień 12, 2003
Adam Kruczek
Niektórzy nazywają to absurdami
maj 30, 2008
Artur Łoboda
Dyplomata Protestuje Przeciwko Torturom
luty 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Triumf woli
wrzesień 12, 2003
Andrzej Kumor
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło
czerwiec 27, 2002
PAP
POECI, ANIOŁY, DOBROĆ
listopad 19, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Posłanka LPR "Idiotką Roku"
styczeń 5, 2008
INTERIA.PL/PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2021 Polskie Niezależne Media